Skocz do zawartości

Polecane posty

Meg5    366

Może u Ciebie to w remizie były, ale w moich okolicach to organizowały tzw zajazdy i restauracje, gdzie w tygodniu normalnie pracowano :P

Zatem z tym pilnowaniem to w tej Twojej remizie była jakaś patologia .

Te czasy już minęły i nie wrócą.

Zajazdy ,restauracje ? Ty na pewno o wsi piszesz ? :rolleyes: Ja pisałam o przeciętnej polskiej wsi ,bo moja jak to Ty nazwałeś ''patologiczna'' nie odróżniła się bawieniu jak inne . Ale to dawniejsze czasy ....

u nas były w domu kultury organizowane. Kościół po sąsiedzku, ale o dziwo żaden witraż nie wybity, mur nie obszczany a i płot nie obrzygany... Każdy mile wspomina czasy zabaw, które odbywały się do roku 95-96 (coś tak), bo wtedy wiejski DJ się hajtnął i już nie prowadził - wiecie, wpływy kobiety, która chciała chłopa w sobotnią noc w domu...

W tych latach ,to w mojej okolicy była już dyskoteka na poziomie z ochroną itp. i jest do dziś dnia i dobrze się ma .

Wdaniel ja o troszkę starszych czasach pisałam ,gdzie nie było jeszcze DJ tylko harmoszka ,gitara i perkusja .


Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    999

no , bardzo godny uwagi, ;) jeśli byłby nie daleko mnie to z chęcią bym się pisał oczywiście 2 osoby... ;)


"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Ty na pewno o wsi piszesz ? :rolleyes:

Tak, no i uważam, że ta moja jest dość przeciętna choć ciągle traci swój rolniczy charakter. a co do tej patologii to tak określiłem sposób ochrony czy tam pilnowania :P Sama określiłaś ją tak:

Ty masz na myśli tych podpitych strażaków (u mnie straż głównie organizowała zabawy )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

To w jakich miejscowosciach mieszkacie ze dancingow nie macie.

 

 

Ja z moim jezdzimy 60km na wioske, impreza jest w glebi lasu i jak jest super zespol to i z 3000osob sie zjawia.


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brzosek    10

Koledzy sa takie laski aby dobrze sie rozejrzeć :D, tylko najgorsze są z popegierowskich wiosek bo tylko marzą o księciach (sponsorach) z bmw i żeby był na zawołanie na 24 h a to chyba nie o to chodzi ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    262

W mojej miejscowości też nie ma dancingów ale 10km już są :D Tylko odrobinę chęci...


Posiadam 60ha z czego 57ha zajmują grunty orne. Uprawiam pszenicę ozimą, rzepak ozimy, jęczmienie ozimy i jary, owies oraz soje. Zajmuję się również chowem trzody chlewnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
razor275    279

To w jakich miejscowosciach mieszkacie ze dancingow nie macie.

 

 

Ja z moim jezdzimy 60km na wioske, impreza jest w glebi lasu i jak jest super zespol to i z 3000osob sie zjawia.

Gdzie jeździcie :) ?

Na bajorkach w Strzegocicach kolo Pilzna bywacie?


Bakteria to jedyna forma kultury u niektórych ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian131091    28

Ja akurat w swojej miejscowości nie mam dyskoteki, ale jeźdzę do pobliskich klubów, lecz kandydatkę na żonę tym bardziej na gospodarstwo, trudno znaleść. A ty Brzosku masz rację , znam kilka takich przypadków, lecz nie mozna mówic tak o wszystkich dziewczynach, bo sa takie i takie.


" Zetor jest bogiem,
Orka nałogiem,
Radio zabawą,
A ropa podstawą ."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scott11    0

Bo teraz kobiety chcą być jak mężczyźni - równouprawnienie pożal się boże . Feministki i ten cały ich grajdołek . Są już teraz samodzielne , samowystarczalne i samotne . I próbują tym swoim cierpieniem zarazić resztę społeczeństwa . I wielki lament , że nikt nie kocha ich filozofii gender , nie daj Bóg . W Norwegi już próbowały wprowadzić , żeby chłopcy w wieku przedszkolnym chodzili w sukienkach , dziewczyny zaś zajmowały się tym co chłopaki . W tym roku jeszcze nie przeszło , ale kto wie do czego są zdolne ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ramona    2

To ty Meg mieszkasz na terenie ktorego nie będe nazywał przyjazny do środowiska.Na dawnych zabawach czy dzisiaj na dyskotekach w moich okolicach to ochrona zabezpiecza parking ,a kto przyjeżdza na zadyme to lądoje na dołku policyjnym.Powiem tak wodka dla ludzi ale nie każdy może się napić, bo wtedy rozum zanika . A bojki były są i będą czy to na wsi czy w miastach jak za dużo alkocholu ,albo porachunki.ALE miało być dziewczyna na gospodarstwo i temat nie na temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

cóż dzisiaj jak zwykle nawaliłam, mój pracodawca zapytał mnie co dawałam jeść krowom na poprzednim gosp i ja jak zwykle zaćmienie mózgu nie mogłam sobie przypomnieć i mówię no yyy siano? jakaś masakra dopiero później jak się uspokoiłam włączyłam funkcję myślenia przypomniałam sobie o śrucie paszy treściwej tzn że z firmy de heus mieszana z rzepakiem i o tych lizakach i o tym słodkim płynie glicerynowym. Mam naprawdę dużo do powiedzenia ale przy nim mózg mi wyparowuje -_- och jak ja go nie lubię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Heidi toż to jest już pierwszy objaw zakochania od znienawidzenia do wielkiej miłości ty jak go widzisz to ci się myślenie wyłącza, sama nie dopuszczasz tego do siebie ale podświadomość twoja już pracuję i coś sądzę że na efekty nie trzeba będzie długo czekać, szczęścia życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Żadne zakochanie tylko to jest objaw i efekt uboczny rozmawiania tylko z płcią przeciwną przez internet. Np niektórym mężczyznom przez internet włącza się takie"bajerowanie" i mają odwagę różne rzeczy pisać do kobiety. A np w takiej dyskotece, sklepie na randce to już nie jest w stanie z siebie słowa wydusić. Bo później jak przychodzi rozmawiać nam z kimś w rzeczywistości to mamy z tym problem bo jest stres i już nie jesteśmy tacy pewni siebie jak zza monitora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

W tych latach ,to w mojej okolicy była już dyskoteka na poziomie z ochroną itp. i jest do dziś dnia i dobrze się ma .

Wdaniel ja o troszkę starszych czasach pisałam ,gdzie nie było jeszcze DJ tylko harmoszka ,gitara i perkusja .

U nas od lat 70-tych był miejscowy DJ. Grał ojciec, a później przejął ten fach syn. Sprzęt, który mieli, z Niemiec jakieś tam radia i głośniki, które przywieźli jak tam pracowali. A akordeon czy gitara to przy ognisku. Ochrona to organizatorzy, a więc mieszkańcy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    366
U nas od lat 70-tych był miejscowy DJ. Grał ojciec, a później przejął ten fach syn. Sprzęt, który mieli, z Niemiec jakieś tam radia i głośniki, które przywieźli jak tam pracowali. A akordeon czy gitara to przy ognisku. Ochrona to organizatorzy, a więc mieszkańcy ;)

No proszę jak cywilizacja ....nie to co u mnie .... :(

 

Koledzy sa takie laski aby dobrze sie rozejrzeć :D, tylko najgorsze są z popegierowskich wiosek bo tylko marzą o księciach (sponsorach) z bmw i żeby był na zawołanie na 24 h a to chyba nie o to chodzi ;p

Do takich panów jak Ty ,tak się wypowiadających ,te laski z byłego PGR-u mają całkowicie dobre podejście . Skoro zauważyłeś ,że tylko to się u nich liczy ,to pewnie i u Ciebie też to się liczy ?! Wiesz ,ale ja ani tym dziewczynom z PGR-u ,anie Tobie się nie dziwię ,ponieważ tylko miłość do pieniądza jest wieczna i jak się ma dużo ,to się chcę jeszcze więcej. Tak było ,jest i będzie .... I nawet jak większość tu zaprzeczy, to i tak z perspektywy czasu i życia przyzna ,że aż takich bzdur nie pisze .

.

Koledzy sa takie laski aby dobrze sie rozejrzeć

Ja i tym laskom bym radziła dobrze się rozejrzeć coby później wytrzeszczu oczu niedostały ...

Edytowano przez Meg5

Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
och jak ja go nie lubię

Akurat, już w to uwierzę. :P

 

Żadne zakochanie tylko to jest objaw i efekt uboczny rozmawiania tylko z płcią przeciwną przez internet. Np niektórym mężczyznom przez internet włącza się takie"bajerowanie" i mają odwagę różne rzeczy pisać do kobiety. A np w takiej dyskotece, sklepie na randce to już nie jest w stanie z siebie słowa wydusić. Bo później jak przychodzi rozmawiać nam z kimś w rzeczywistości to mamy z tym problem bo jest stres i już nie jesteśmy tacy pewni siebie jak zza monitora.

 

Podejrzewam, że przy bardzo ładnej zapomina nawet jak się nazywa :D ale to przechodzi, mi to już nie przeszkadza, po prostu zrobiłem się "bezpruderyjny" z wiekiem. :lol:

 

Mam naprawdę dużo do powiedzenia ale przy nim mózg mi wyparowuje -_-

No to powiedz mu to otwarcie, że czujesz się przy nim jakoś zestresowana, jak gościu kumaty to zrozumie i zmieni podejście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    366

Bo teraz kobiety chcą być jak mężczyźni - równouprawnienie pożal się boże . Feministki i ten cały ich grajdołek . Są już teraz samodzielne , samowystarczalne i samotne . I próbują tym swoim cierpieniem zarazić resztę społeczeństwa . I wielki lament , że nikt nie kocha ich filozofii gender , nie daj Bóg . W Norwegi już próbowały wprowadzić , żeby chłopcy w wieku przedszkolnym chodzili w sukienkach , dziewczyny zaś zajmowały się tym co chłopaki . W tym roku jeszcze nie przeszło , ale kto wie do czego są zdolne ?

Że też ja ten post przeoczyłam .... :blink:

Są już teraz samodzielne , samowystarczalne i samotne .

No tak ,bo co kobieta warta bez mężczyzny ....przecież tylko on jest w stanie zapewnić jej szczęście i dostatek .... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Tylko że jakby niejedna patrzyła by jej facet zapewnił byt ,to już by nie bytowała .

Samotne ... Tyle mamy wspaniałych związków męsko-damskich, że faktycznie nie ma mowy o braku szczęścia. :wacko:

I próbują tym swoim cierpieniem zarazić resztę społeczeństwa .

A może próbują właśnie tym kobietom uświadomić ,że na facetach świat się nie kończy i jak nie jest tego wart ,to nie trwać przy nim wbrew nawet własnej woli . By nie bały się usamodzielnić ,ponieważ wiele kobiet musi byś samowystarczalnymi i samodzielnymi ,bo na faceta nie ma co liczyć .I jeszcze jedno Drogi Panie nie jesteś z innej gliny jak kobieta więc dlaczego uważasz że Tobie więcej wolno ? Wiem ,nie podoba Ci się to ,że kobiety od zlewu odchodzą ,ale niech CI się nie podoba i tak tego już nie zmienisz ,ponieważ świadomość wielu kobiet już się zmienia ,ale niestety na niekorzyść takich panów jak Ty ...I wcale to nie są feministki ,tylko kobiety które myślą też o sobie ,a nie tylko o tym by mężczyźnie zawdzięczać wszystko ,a po latach się dowiedzieć ,że są nikim ,z jedynym wyuczonym zawodem kura domowa . Zdrowe relacje, to takie ,że związek związkiem ,ale każdy powinien mieć namiastkę własnego świata i jakąś tam niezależność ...

 

 

W Norwegi już próbowały wprowadzić , żeby chłopcy w wieku przedszkolnym chodzili w sukienkach , dziewczyny zaś zajmowały się tym co chłopaki . W tym roku jeszcze nie przeszło , ale kto wie do czego są zdolne ?

Ja ogólnie, też nie wiedzę by obecne czasy dobrze rokowały ,ponieważ za dużo ludzie mają dostępu do wszystkiego ,a nie każdy potrafi z tych dobrodziejstw z głową korzystać ....

Edytowano przez Meg5

Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Meg zgadzam się z tym co napisałaś.

Zresztą to tak już jest - im więcej kobieta poświęca się obowiązkom, facetowi, im bardziej się podporządkowuje, nie zostawiając nic dla siebie, nie mając czasu dla siebie, im bardziej jest tzw. kurą domową to tym bardziej spotyka ją olewanie, lekceważenie, tym bardziej jest traktowana jak służąca a nie jak kobieta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    74

Do Meg5 zauważyłam,że tylko cytujesz kogoś i komentujesz, a może sama od siebie byś coś napisała?... :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    366

Zauważyłaś faktycznie trafnie .... :rolleyes: Troszkę za mały staż masz tu koleżanko ,by takie opinie wystawiać ,to po pierwsze ,a po drugie co jest złego w cytowaniu ? To nie rozmowa ,nie wyrażam tam swojego zdania i nie pisze nic od siebie ? :huh:

Ps : Za to Twój post wniósł dużo do tematu ... ;)


Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

W sumie wstawię tutaj historię jaką opowiadała mi babcia, teraz z perspektywy czasu myślę że chyba też w celach edukacyjnych ;)

 

Miała ona koleżankę z pracy. Pracowała, zajmowała się domem, dziećmi, pieniążki z wypłaty szły na dom, dla niej nie było nic, tylko dom, robota, żadnych przyjemności, hobby ect. A jej mąż pracował ale domem, dziećmi się nie zajmował bo przecież od tego baba jest, pieniędzy z wypłaty na dom nie dawał tylko dla siebie przeznaczał na zabawy, hulanki, wyjścia ect. Mając takie życie pani owa nie miała nawet jak dbać o siebie czy o sobie pomyśleć, co prowadziło do tego, że pan zaczął za innymi się oglądać i nie tylko. Zresztą owa pani myślała wtedy jeszcze na zasadzie jak to tak można przecież mąż, dzieci, dom... I tak by sobie wegetowała, harowała a panu owemu dobrze by się dalej żyło gdyby nie wkroczyła moja babcia :ph34r: Dzięki niej Pani zaczęła i do kosmetyczki chodzić, i do fryzjera, zaczęła o siebie dbać, na kawę z koleżankami chodzić bo jej przecież też wolno, ba! jak pan nie dał na zakupy to obiadu nie miał. Pan był oburzony,zbulwersowany,zszokowany ale ponieważ Pani nie poddała się to Pan w końcu i zmądrzał, i doroślał, a przede wszystkim zaczął traktować żonę jak kobietę i człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×