Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tylko jaka para chciała by startować od zera?

Każdemu marzy się wygoda i dobrobyt, najlepiej bez wyrzeczeń. Start od zera to tak na początek kredyty często 15 - 30 letnie,które podobno większą mają moc utrzymującą związek niż przysięga kościelna. O tym, że tacy nie dostaną kredytu z banku to raczej nie warto wspominać, chyba że posiadają jakieś inne zabezpieczenia lub żyrantów :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolx21    22

w Pobierowie trochę zbyt tłoczno-Dziwnówek jest spokojniejsz.

w dziwnowku nie ma tego klimatu co w pobierowie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Tylko jaka para chciała by startować od zera?

 

 

 

Jezeli w jednym i drugim domu jest rodzenstwo co najstarsi sie poznaja i na gospodarce wiedza ze nie beda, to wlasnie oni musza startowac od zera. Nie maja wyjscia.

 

Dobrze ze jak z gospodarki dostana jakas dzialke budowlana, jakis material na budowe, to juz ich to odciazy na jakies 100tys zl.

 

Reszte musza jednak sami, dlatego te kredyty biora, znowus zeby ten jakis kredyt wziasc to oboje musza miec stala prace z minimum dochodami 3500zl netto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

Tak zaglądam co jakiś czas i czytam sobie, ale nie wypowiadam bo ze szajsunga nie chce mi się pisać bo jest to męczące, a że dziś dopadłem klawiaturę to coś mnie skłoniło do odzewu. Koleżanko Banan575, wczoraj tak narzekałaś, że Twój partner tylko robotą by się zajmował. Zauważyłem, że co chwilę na AF można zobaczyć Twój post, o różnych porach dnia i wieczoru. Nie dziwię mu się jak każdą wolną chwilę spędzasz przed kompem i stukasz w klawiaturę :P

Ktoś ogarnia ile zachodu i jaki jest koszt odrolnienia działki, przekształcenia w budowlaną. Rodzice mają 2 ha pola w świetnej lokalizacji przy samej wsi ale na uboczu. Gdybym chciał to i teraz rodzice by mi ją dali pod budowę domu. Chciałbym od nich nie więcej jak połowę tej działki dla siebie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

@Samczyk ja od poniedzialku do soboty jestem wieczorami tak od 18godz, niedziele mam wolna to moge byc caly dzien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    174

Tak zaglądam co jakiś czas i czytam sobie, ale nie wypowiadam bo ze szajsunga nie chce mi się pisać bo jest to męczące, a że dziś dopadłem klawiaturę to coś mnie skłoniło do odzewu. Koleżanko Banan575, wczoraj tak narzekałaś, że Twój partner tylko robotą by się zajmował. Zauważyłem, że co chwilę na AF można zobaczyć Twój post, o różnych porach dnia i wieczoru. Nie dziwię mu się jak każdą wolną chwilę spędzasz przed kompem i stukasz w klawiaturę :P

Ktoś ogarnia ile zachodu i jaki jest koszt odrolnienia działki, przekształcenia w budowlaną. Rodzice mają 2 ha pola w świetnej lokalizacji przy samej wsi ale na uboczu. Gdybym chciał to i teraz rodzice by mi ją dali pod budowę domu. Chciałbym od nich nie więcej jak połowę tej działki dla siebie ?

 

Ja odralniałem ze 2 lata temu ale już nie pamieta ale to chyba teraz nie sa duże koszty tylko u mnie dochodził geodeta bo ja wydzielałem z dużej działki ale nie wiem czy sie przepisy nie zmieniły że można budować na rolniczej tylko zgłaszasz to w urzedzie a pozniej automatycznie sie zmiena na budowlana ale to można sie w UG lub UM dopytac i zależy od tego czy gmina czy miasto ma plan zagospodarowania przestrzennego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Macase    1

banan575, u mnie są 72 domki hehe i co... ;)

Edytowano przez Macase

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Macase    1

kobiety takie właśnie są że jak pokochają to potrafią się poświęcić dla faceta :) szkoda tylko że faceci tacy nie są ;)

Możemy się poświęcić ale zależy w jakich sytuacjach jak każdy przecież. Wiadomo np. nie rzuce gospodarstwa po rodzicach i nie pójde do dziewczyny mieszkać hehe , gdybym niemiał gosp. to oki ;)

 

banan575, hehe ja mówie tylko na mojej wsi ;) chyba dodałaś miasta troche ;)

 

A zresztą to ja nie napisałem że nie ma dziewczyn tylko że nie chcą mieszkać na wsi oooo :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Ja tez mowie o mojej wiosce. Na podkarpackim sa doze wioski. Nie maja po 30 czy 100ha, ale jest minimum ponad 500gospodarstw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

no to koleżanko banan575 śpiewasz .................................góralu czy Ci nie żal....................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Mnie sie szykuje wesele małopolsko podkarpackie w kwietniu i to ze okolicy banan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    350

Tak siedzę, przeglądam i widzę że panowie Ci którzy najwięcej ubolewają nad tym że są sami "żadna nie chce przyjść na gospodarkę" zamiast wytoczyć się z domu ogarnąć jechać gdzieś na imprezę w sobotę to ślęczą przed kompem i użalają się na Af chyba żyją nadzieją że któregoś dnia zapuka do ich drzwi jakaś piękna niewiasta i poprosi ich o rękę...

Nie rozumiem czy tak trudno się ogarnąć i ten jeden wieczór w tygodniu poświęcić na mały wypad potańczyć pobawić się poznać kogoś??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fragles1    3

Najpierw musieli by zatrudnić jakiegoś kowala, ślusarza, aby rozkół ich z tych kajdanów co są przykuci do gospodarstwa :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Nie rozumiem czy tak trudno się ogarnąć i ten jeden wieczór w tygodniu poświęcić na mały wypad potańczyć pobawić się poznać kogoś??

 

 

Zgadzam sie z tym w 100%. Nikt przeciez nie jest w mlodym wieku przykuty do gospodarki.

 

Najlepiej jest jechac na zabawy w plener pod grzybem a nie dyskoteki w lokalach, Zawsze mozna podczas zabawy poznac ciekawe osoby, zatanczyc w parze a nie skakac jak to skacza w dyskotekach.

 

 

Poznajac osoby to robimy sobie kontakty, a potem z czasem one owocuja.

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    350

Zgadzam sie z tym w 100%. Nikt przeciez nie jest w mlodym wieku przykuty do gospodarki.

 

Najlepiej jest jechac na zabawy w plener pod grzybem a nie dyskoteki w lokalach, Zawsze mozna podczas zabawy poznac ciekawe osoby, zatanczyc w parze a nie skakac jak to skacza w dyskotekach.

 

 

Poznajac osoby to robimy sobie kontakty, a potem z czasem one owocuja.

 

Przykuty nikt nie jest obrządek normalna sprawa przychodzę do domu pod prysznic ubieram się i jadę nic skomplikowanego...

W dyskotekach też można potańczyć są lokale z selekcją od 19 czy od 21 lat i tam są normalni ludzie i można potańczyć a nie kinder party ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Wlasnie obrzadek srobic obrzadek i w plener.

 

Jak to moj mowil. 15lat temu jak jeszcze u niego byly zniwa i mlocilo sie mlocarnia to mowil ze z kumplami robili tak zeby sie wyrobic do 19 potem kapiel i na rowery i 10km do dziewczyn na ognisko i piwko. Zawsze mogli znalezc czas na wszystko bo nie bylo internetu teraz jak mlodzi zrobia obrzadek to buch na AF

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fragles1    3

15 lat temu nie było telefonów a wszyscy w sobotę wieczorem się znalezli. Czasami jak był nawał roboty to potrafiło się w piątek w nocy robić na polu czy łące aby w sobotę wcześniej się wyrwać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Wlasnie wszyscy sie znalezli i to bez telefonow. Nie tak jak dzzisiaj. Tak jak @fragles mowisz w jeden dzien (piatek) sie pracowalo do polnocy zeby w sobote miec wolne wieczorkiem.

 

 

Teraz niby ta telefonia a nikt nie ma czasu, jak to sie stalo ze teraz brakuje czasu niby taka mechanizacja komputery itp.

 

 

Wiec co zabiera ten czas????? Napiszcie koledzy kolezanki co Wam ten czas zabiera ze nie mozecie miec tego czasu na wspolne wypady.

 

 

Za moich czasow pracowalo sie do wieczora a potem na laweczke lub row i rozmowy smiechy ze znajomymi.

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fragles1    3

Kiedyś nie było internetu, komputerów, telefonów w tv dwa kanały to co miał młody człowiek robić? Energia go rozpierała to szedł na wieś do ludzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

cóż ja może i mam dużo czasu ale wiem że na pewno na takiej dyskotece w dużym mieście to na pewno ideału nie znajdę <_< tylko alko - ćpuna albo jakiegoś metroseksualistę. Więc nawet z domu nie wychodzę -_-

 

W ogóle mam 25 lat więc on musiałby być nieco starczy i co taki 30 latek miałby robić na imprezie ? :blink: Wolałabym żeby był domatorem :)

Edytowano przez Heidi88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×