Skocz do zawartości

Polecane posty

RycerzNocy    0

jak mi miło czytać gwarę kaszubską

czy zdarza się jeszcze ze na Kaszubach czy tez gdzieś indziej taki cuć ze jak się chce się wyjść z jakaś dziewczynę to najpierw się rozmawia o tym z rodzicami (dziewczyny)a potem z dziewczyną to znaczy ze rodzice mają więcej do powiedzenia niż dziewczyna ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Ale jo nie jestem rychytk kaszub :D

 

 

Kiedys tok bylo ze najpirw sie godolo z rodzicami dziwochy i pytalo sie o pozwolenie.

 

Dzis juz tego nima

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To była gwara Kaszubska? Nie ma gwary a jest język Kaszubski :P daleko jej do niej :D

Chłopie, jak Ty tak się znasz na językach i gwarach tak jak na dziewczynach, to dłuuugo jeszcze będziesz prosił rodziców dziewczyny aby zgodzili się na jej wyjście z Tobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RycerzNocy    0

chyba źle mnie zrozumiałeś:)

jeszcze jakieś 25 lat temu było spotykane (czego ja nie uważam za normalne)na terenie kaszub że mozna było dobrze gadać z rodzicami i sobie dziewczynę załatwisz beż dużych problemów nie musisz się jej podobać ale się podobasz rodzicom a oni mówią jej że '' ten to będzie ci dobry'' i załatwione

może to brzmi jak legenda albo jakaś głupia historia ale tak było:( a czy jest jeszcze dziś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

:D

 

Teraz wszystko się zmienio, tak mówią.... ale powiem wam w sekrecie, że ja w to nie wierzę.

 

Pewnie rzeczy się nie zmieniają. Po prostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie, dziś już tak nie jest.( przynajmniej ja takich sytuacji nie spotykam, ani o nich już nie słyszę)

Rodzice owszem sugerują do dziś,ale decyzja należy najpierw do panny, bo to ona dla siebie kawalera wybiera. Po czasie kawaler prosi rodziców o rękę Ich córki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Ach tam panna ... nie panna................ Pisz Pan panna :)

 

 

:) coś mnie dopada głupawka. Muszę iść potańczyć, jak to niektórzy mówią "na balety". :)

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Nie, dziś już tak nie jest.( przynajmniej ja takich sytuacji nie spotykam, ani o nich już nie słyszę)

Rodzice owszem sugerują do dziś,ale decyzja należy najpierw do panny, bo to ona dla siebie kawalera wybiera. Po czasie kawaler prosi rodziców o rękę Ich córki.

 

Owszem to panna wybiera dla siebie kawalera, sa przypadki ze rodzice sie nie zgadzaja na slub z tym kawalerem, ale do slubu dochodzi i po slubie zaczyna sie pieklo, wtedy rodzice corci mowia WIDZIOLY GALY CO BROLY :D

 

 

@Baziula gdzie dzis bedziesz tancowac???

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Są i takie przypadki, ale rodzice muszą mieć do tego jakiś bardzo ważny powód

 

Baziula, ale dziś? Podobno wszyscy Święci balują w niebie, może i tam kiedyś trafisz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Dziś nigdzie. To tylko plany. Pewnie i tak się nie zbiorę bo obowiązki mnie ścigają codzienie. A w tygodniu zwłaszcza.

 

 

Hahah Kristoforn, z moim rogatym i dożartym charakterem.............. hmmm chyba tylko mogę pomarzyć o takim balu...................

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Zrób obowiązkom na złość, teraz Ty je ścigaj :D

 

z moim rogatym i dożartym charakterem
nie rób z siebie takiej atrakcji, bo jeszcze zechcę Ciebie poznać :P i co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twix123    0

Ahh te ciągłe obowiązki. Gdyby nie to że jestesmy z różnych stron polski mogli bysmy wybrac się razem na jakieś balety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

 

nie rób z siebie takiej atrakcji, bo jeszcze zechcę Ciebie poznać :P i co?

 

No jak to co...... będę w siódmym niebie ;):):P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tylko co powie na to @KulawaKoza? :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

@Baziula ty to jak truten, skoczesz z krzaka na krzaka, tydzien temu @Mat a dzis @Kris :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Już Baziulka czmychnęła :( zapowiadało się tak ładnie. Samo spotkanie miało być siódmym niebem, a gdyby tak iskierka rozpaliła uczucia za bardzo to pewnie było by to kolejne niebo, - o niebo wyżej w rankingu. Jakby po tym przyszło oczekiwać potomka to na weselichu i Ty Bananku potańcowała byś sobie :lol:

Widzisz ile życzeń można spełnić za jednym zamachem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@Baziula ty to jak truten, skoczesz z krzaka na krzaka, tydzien temu @Mat a dzis @Kris :D

Puściła mnie w trąbę. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    350

Po porozumieniu z @Heidi post do usunięcia

Edytowano przez pedro2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    350

Po porozumieniu z @Heidi post do usunięcia

Człowieku wyluzuj, te awatary to są właśnie awatary użytkowników forum, na tyle co pokazała Koleżanka to ja ci też pozwalam, a za prowokowanie do kłótni, że już nie wspomnę o obrażaniu +1 punkt ostrzeżeń

Edytowano przez pedro2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Tylko co powie na to @KulawaKoza? :huh:

 

Sokojnie. On się ucieszy, tudzież nie będzie mia nic przeciwko.

 

@Baziula ty to jak truten, skoczesz z krzaka na krzaka, tydzien temu @Mat a dzis @Kris :D

 

 

Bo jak każdy truteń lubię sobie pobzykać.

 

Już Baziulka czmychnęła zapowiadało się tak ładnie. Samo spotkanie miało być siódmym niebem, a gdyby tak iskierka rozpaliła uczucia za bardzo to pewnie było by to kolejne niebo, - o niebo wyżej w rankingu. Jakby po tym przyszło oczekiwać potomka to na weselichu i Ty Bananku potańcowała byś sobie :lol:

Widzisz ile życzeń można spełnić za jednym zamachem

 

Położyam się bo padałam już ze zmęczenia. Iskierka sympatii w Twoją stronę już jest :) Nie wiem tylko skąd te skojarzenia "potomek" i "weselicho" i zwłaszcza w takiej kolejności....... :blink:

:D

 

Puściła mnie w trąbę.

 

Dobra dobra :P Zajmij się już nową bruzdą coby Ci się martwica nie wyorała

 

Człowieku weź odpuść i zajmij się czymś pożyteczniejszym niż moim avatarem. A może po prostu jesteś homoseksualistą,

 

Nie jest. Ja ci to gwarntuję A może po prostu spodobałaś się koledze @Pedro, tylko nie wie ja ma Ci to powiedzieć....Proponuję spotkne herbatkę z miodem i cytrunką, zrobi się cieplusio, potem uśmiechnięte spojrzenie i już dojdziecie do porozumienia, :)Trzymam kciuki.

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Czyli Koza został puszczony kantem :wacko:

 

 

Nie wiem tylko skąd te skojarzenia "potomek" i "weselicho" i zwłaszcza w takiej kolejności....... :blink: :D

Przecież jedna mała iskierka namiętności prędzej może doprowadzić do zapomnienia się i :wub: , a wesele to już sprawa bardziej złożona, ksiądz, świadkowie, dom weselny... jednym zdaniem to jest już spore wyzwanie organizacyjne do którego długo trzeba się przygotowywać.

 

Nie jest. Ja ci to gwarntuję

 

Gość testowany? :blink: :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×