Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

...jak stare dobre wino. tongue.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    164

A jest takie powiedzenie: ,,Tylko winny się tłumaczy".

 

 

I jest takie-"od każdej reguły są wyjątki" -no to ja jestem ten wyjątek :D .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158
Napisano (edytowany)

Trzeba żyć dalej, nie przejmować się tym co nie wyszło, będzie lepiej :rolleyes: po gruntownym przemyśleniu mojej sprawy doszedłem do wniosku " jej strata gdzie znajdzie drugiego takiego" może nie skromnie , ale co tam, przeżyłem sporo fajnych chwil z kwietną panienką,aż na myśl nasuwają mi się słowa piosenki:

 

posłuchajcie do końca

Pewnie nie lubicie punkrocka ale ja tak :rolleyes: jak rocka, cięższe rytmy itp. pewnie 95% z was tego nie słucha ale fajna piosenka.

ps. wybieram się na woodstok kto jedzie?

 

Słuchałem kilka razy tej piosenki tzn na okręta naprawdę pozytywna przynajmniej dla mnie :rolleyes: :rolleyes: :rolleyes:

Edytowano przez bobytempelton

Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No masz rację ja tego typu rytmów nie słucham :lol: ale grunt to pozytywne myslenie " jej strata gdzie znajdzie drugiego takiego" i tak kolego trzymaj :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a ja bardzo chciałabym mieszkać i pracować na wsi. choć mam dopiero 19 lat- wiem co mówię. wiem jak ciężka to praca i ile wyrzeczeń kosztuje, bo poznałam jej smak. mimo tego wszystkiego, wszystkich jej minusów, z których główne to brak możliwości opuszczenia swojej hacjendy (chociażby w święta, w niedzielę- to nieustanny przecież obowiązek) chciałabym podjąć to "wyzwanie", bo nie wyobrażam sobie życia w inny sposób. ubolewam tylko nad tym, że rolnicy nie są szanowaną w kraju grupą społeczną, mimo tego, że tak wiele znaczą w narodowej gospodarce i że z rolnikiem nikt się nie liczy


Starszych trzeba słuchać.... ale swoje robić! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Przecież szanowna koleżanka nie musi hodować zwierząt, i niedzielę się leży :rolleyes: no chyba że domowe np jak u mnie 5 kotków 4 pieski i 80 gołębi pocztowych, :rolleyes:


Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    999

Obserwuję ten temat już od pewnego czasu i wtrącę swoje trzy grosze...

 

Pamiętam swoje czasy jako nastolatka, w tamtych latach najważniejszą rzeczą było spotkanie swojej miłości... Kiedy wspominam tamten okres człowiek stwierdza, że był głupi i mógł to inaczej rozegrać... Szczęścia w miłości nie miałem również było kilka sympatii było blisko do związku ale jakoś się zawsze psuło... Nie byłem związany ze wsią gdyż mieszkałem no i nadal mieszkam w mieście, chociaż nie przywiązywałem uwagi do dziewczyn skąd są czy pochodzą... Dość dobrym okresem na poznawanie miłości był rok 2007 gdyż miałem wtedy najlepsze narzędzie do nowych znajomości czyli internet wtedy komórki wiele już nie pomagały... Spędzałem dużo czasu na rozmowach gg czy też chociażby czatach na wp.pl... Pewnego razu właśnie na czacie poznałem jedna dziewczynę standardowa rozmowa jak to na czacie, na końcu wymiana nr gg... Wiedziałem, że to będzie tylko taka krótka rozmowa i się skończy za tydzień jak każde takie rozmowy się kończyły... Wtedy kompletnie nic nas nie łączyło, pisaliśmy raz w tygodniu chwilkę na gg i to tyle... Na przełomie roku 2007/2008 jednak zaczęliśmy pisać trochę więcej i tak się rozwijała nasza znajomość... Po krótkim czasie był kontakt również przez SMS, ale nic się nie zapowiadało na coś więcej... Czas leciał do przodu w maju miałem maturę mogłem liczyć na jej wsparcie, w czerwcu się spotkaliśmy na 10 minut, w sierpniu pojechałem do niej na wakacje na tydzień i tez od tamtego czasu jesteśmy parą... W tym roku minie nam 3 lata razem, widzimy się nie za często ale zapowiada się zmiana od wakacji, że będziemy bliżej siebie... Na samym początku dzieliło nas 460 km teraz może będzie z 400 km... Ja jestem z miasta ona ze wsi, ja chce na wieś na gospodarstwo ona woli miasto, całe życie jest nudne ale warto żyć dla miłości... Pozdrawiam

 

 

oo to widzę ze kolega w podobny , jak nie w ten sam sposób poznał osobe która na prawdę zmieniła Twoje życie... ja tak samo myslałem ,ze ta znajomosc która przerodziła sie znacznie w coś innego niż tylko znajomosc, zagadałem do Niej tak z głupoty, bo komentowałem jej zdjecie na AF, byłem swięcie przekonany że to bedzie "historia jednej rozmowy przez gg" bo myslałem ze taka dziewczyna jak Ona na pewno ma chłopaka i ze nawet nie zwróci na mnie uwagi...ale ku mojemu zdziwieniu okazało sie, że prawda jest zupełnie inna, prawda która bardzo mnie uszczęśliwiła i cieszy do dzisiaj... :D ale tak jak Ty mamy do siebie kawałek, bo jak jechałem na południe to wyszło 600km...ale omijałem Warszawę , bo jak bym nie omijał to było by jakieś 500km, ale czy szybciej?? tak samo nie widzimy się zbyt czesto teraz zobaczymy sie dopiero na koniec czerwca :( ale mamy jeszcze tel, skype i gg wiec jakos dajemy rade, choć wiadomo ze to nie to samo, no ale zawsze coś... ;) tak samo jak ja Ona jest z gospodarstwa i też to lubi tak samo jak ja.. :) a co do ostatniego Twojego zdania to zgadzam się z Tobą w 100%

Pozdrawiam wszystkich którzy szukaja i którzy już znaleźli... :)


"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Cichutko w temacie może się coś ruszy :rolleyes: finn winszuje znalezienia połówki, ja jak jakiś tam procent populacji dalej poszukuje bratniej duszyczki, choć narazie szału nima... ale oj tam tego kwiatu jest pół światu, zawsze będzie lepiej :rolleyes: przynajmniej kiedyś tam...


Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    999

a dziekowac dziekowac... :D ale powiem tobie ze znalazłem wtedy kiedy już miałem dosyc szukania i dałem sobie na luz z tym wszystkim , a ku mojemu zaskoczeniu potoczyło sie wszystko inaczej i bardzo szybko...:) bo po 2 miesiacach znajomosci przez internet pojechałem do Niej no i juz jako singiel nie wracałem do domu... ;) teraz nie pozostaje mi , a raczej nam jak czekac do konca czerwca kiedy znowu sie zobaczymy..:)

ale powiem wam ,ze moje wypowiedzi w tym temacie miały też duży wpływ na jej opinie o mnie, bo ona tez sledzi i wypowiada sie na naszym Forum...

wiec koledzy zanim cos napiszecie to dwa razy sie zastanówcie co piszecie bo to tworzy waszą opinnie...

wiem to z włąsnego doswiadczenia, bo inne dziewczyny które sledzą forum a nie sa zalogowane to też do mnie pisały i gratulowały tego co pisałem, a w szczególności tego że gasiłem niektórych gimnazjalistów, aby ten temat nie zszedł na rozmowe o d.. marynie.... ;)


"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    24

Ehh... Coś bardzo cicho chłopcy :) Odkąd się mi znowu zaczeły zajęcia w szpitalu i w zespołach wyjazdowych, to laptopa odpalam żeby napisać pracę, czy sprawdzić pocztę. Już na nic czasu nie mam. Wiadomo na gg czy skypie chwilkę posiedzę z chłopakiem. Nie wolno zaniedbywać tej drugiej osoby, bo się znudzi wami i znajdzie kogoś innego, a okazji jest wiele (wiem sama po sobie). Staram się mu nie przeszkadzać i głowy nie zawracać, on wie że jak dzwonie to mam powód. Pamiętajcie choćby się paliło i waliło to odbierajcie telefony od kochanej osoby.


Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czacha17   
Gość czacha17

Szukających miłości :D

Edytowano przez czacha17

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    24

Jak wy tak piszecie to co sie dziwicie że cisza :P


Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A czemu Wy nie piszecie, jak by pisało więcej Pań to Panom by się klawiatury po przegrzewały od pisania a tak jest jak jest :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    24

Ale muszę się przyznać, że sama za bardzo teraz nie mam czasu na pisanie. Zawsze coś tam naskrobie jak robię sobie przerwę w nauce :P


Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie no ja tak ogólnie do Pań,koleżanka i tak jest bardzo aktywna :P wiadomo każdy ma swoje życie i różne sprawy na głowie. :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    24

Ostatnio mój chłopak śmiał się że już zapominam o nim tęsknic, bo mam tyle na głowie. Ale przynajmniej mu nie przeszkadzam w pracy :)


Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No a może on by wolał ażebyś mu przeszkadzała w pracy :lol: praca to nie wszystko jak kocha to zawsze znajdzie czas dla Ciebie :P no chyba że bardziej kocha pracę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    24

Teraz to nawet na to czasu mnie mam :P A tak to mu przeszkadzałam czasem, żeby się nie nudził :)


Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian23199    0

Panowie zapraszam na dyskoteki do grabicy kolo piotrkowa trybunalskie tyle dziewczyn zchlewniami ze glowa mala xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

Znowu kilka dni nikt nie pisze. :P Ja żadko tu zaglądam, więc wybaczcie jeśli zadam wg. was głupie pytanie... :P Skoro zaglądaja tu również Panie, to ciekaw jestem.... czy jes tu jakaś Pani z Podlasia? Na stronie o innej tematyce gdzie mam konto, na czacie niby są, ale jakoś nie udaje się z nimi nawiazać kontaktu... i już żadziej tam zaglądam :P


...McCORMICK... and ...URSUS... B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×