Skocz do zawartości

Polecane posty

jaro    164

No to teraz rozwalę system :D -otóż u mnie krowy są żywione może nie jak kilkadziesiąt lat temu-bo dostają kukurydzę ,sianokiszonkę i sianko...ale nie dostają całej masy dodatków paszowych,kredy,mocznika czy co tam jeszcze nowoczesny rolnik dosypuje aby ten literek czy dwa mieć więcej ,więcej mają w sobie z NCB niż HF-a ,żyją po paręnaście lat a z weterynarzem widuję się tylko przy okazji badania cielności ...szok co ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    378

Pedro, właśnie - Meg zrozumiała: Ja przecież ci napisałem, że nie musisz mi wierzyć, a nawet nie liczyłem na to, że mi uwierzysz i też w mojej wypowiedzi to napisałem. Ile ty masz chłopczyku lat? Z pewnością należysz do tych, co uważają, że od zawsze się traktorami pracowało. U nas konia się pozbyto, jak miałem 17lat i do tego czasu traktorem się lekkich prac nie robiło. Wachlarz ziem, jakie mam to od 3 - 7 klasy. A do twojej wiadomości - w KRUS-ie to ja nie jestem, tylko w ZUS-ie. Co do tych problemów, o których wypisujesz, to jest to zmartwienie każdego, a nie tylko twoje. A co do usług - jadę tam, gdzie "mam usługę za usługę", a więc wzajemną bezinteresowną pomoc, lub gdzie płacą, a nie do tych, co przyjdą z kasą po roku czasu, by im skosić... Wolę nie mieć tych paru groszy, a u siebie mieć zrobione. Amortyzacja + paliwo + robocizna + stracony czas, bo w między czasie bym już miał co innego zrobione. Do tego dojdzie jeszcze jakaś awaria i stoimy ze swoją robotą. Na przyszły rok chcę spróbować z kukurydzą i mokrą sprzedawać, bo to co mam dla siebie na 6-tej klasie obrodziło mi 4tony z ha, a rok był dla kukurydzy kiepski...

 

Meg zrozumiała to że na Ciebie naskoczyłem... Jesteś śmieszny i bardzo fantazyjny masz siódmą klasę ziemi????? to widzę że tworzysz jakiś nowy szczep rolnictwa bo o takiej klasie jeszcze nie słyszałem :D Co do tych problemów które opisałem to podałem je jako przykład ddla Ciebie a nie jakiś żal bo do tej pory nie widziałeś zadnych problemów w gospodarstwie... A ja mam czym robić usługi przy okazji sprzęt sie zwraca mam zaufanych klientów którzy co roku przychodzą a jak usługa zrobiona znaczy że zarobiono jak już nie mogę wyciągnąć do wypłaty to się upominam i przynoszą i nie jest to parę groszy bo 20 tys (na czysto) na drodze nie leży awaria zawsze jest do naprawy a odpukać w tym sezonie wysiadło jedne łożysko w kombajnie a skoszone 130 ha ciągnik i belarka bez awarii jak dbasz tak masz fakt że u siebie z robotą trochę się opóźniam ale warto każdy grosz się przyda...

Nadal twierdzę że nie masz pojęcia o rolnictwie nie masz ani kawałka ziemii tylko denerwujesz ludzi i się ośmieszasz


KUPIĘ DOJARKE PRZEWODOWĄ POMPA MINIMUM 8setka. WYCINAK KISZONKI PIŁOWY 1.4-1.7m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasseyUrsus    6

Witam :D

Dziewczyna na gospodarkę powinna byc pracowita a przede wszystkim ładna i zgrabna żeby nie było się wstyd z nią gdzieś pokazac np:wesele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Gorzej, jak znajdziesz taką dziewczynę i Ona stwierdzi, że z Tobą wstyd będzie się pokazać. Co wtedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    17

Witam :D

Dziewczyna na gospodarkę powinna byc pracowita a przede wszystkim ładna i zgrabna żeby nie było się wstyd z nią gdzieś pokazac np:wesele

to kolega chyba sie zatrzymał w 1989 roku ;)

 

dziewczyna po pierwsze ma sie Tobie podobać a nie innym, czy aż takie ważne jest co ludzie gadają?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    34

A co zrobisz gdy bardziej się spodoba innemu? i on jej? A tym co ludzie gadają to radzę się nie przejmować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    17

to oznacza ze nie jest to kobieta dla ciebie ;)

miałem juz do czynienia z taką, wtedy myślałem ze juz wiecej takiej nie spotkam teraz wiem ze juz nigdy nie chciał bym takiej spotkać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    34

Nie do końca mi o to kolego chodziło. Miałem na myśli to, że jeśli wiążemy się z kimś tylko dla tego że jest ładny to prędzej czy później będzie w sytuacji że tej drugiej osobie będzie czegoś w związku brakowało i odejdzie... Partner czy partnerka nie jest po to by się nim/nią tylko chwalić przed całym światem. To my mamy być dla niej i ona dla nas całym światem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    378

Dokładnie Xawier dla mnie jak juz wiele razy wspominałem liczy się osobowość charakter podejście do życia/ ludzi do pracy szacunek dla samej siebie i innych a jesli to będzie w porządku to i wygląd nie ma aż takiego wielkiego znaczenia :)

A co mówią/myślą inni to mnie nie obchodzi ważne żeby nam dobrze było ze sobą ;)

Edytowano przez pedro2

KUPIĘ DOJARKE PRZEWODOWĄ POMPA MINIMUM 8setka. WYCINAK KISZONKI PIŁOWY 1.4-1.7m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Ja tak czytam co piszecie i nieśmiało mówiąc miałabym propozycję dla wdaniela :)

Skoro hodowla krówek jest taka łatwa, lekka i przyjemna (a przynajmniej tak wynika z Twoich postów) to jak nie masz krówek to kup tak ze 4 mleczne krówki. Będzie się nimi żona zajmować (która jak już parokrotnie pisałeś nudzi się w domu). Nie narobi się, a lekkie zajęcie będzie mieć. Dodatkowo będziecie mieć swoje mleko, śmietanę, a nawet masło. A to co pozostanie będzie mogli sąsiadom sprzedawać a więc jakiś grosz zawsze wpadnie, żona nie będzie musiała iść do pracy, bo nie narobi się (takie są teraz urządzenia) a dodatkowa kasa będzie w domu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

z pewnością każdy z nas prenumeruje czasopismo top agrar i w ostatnim wydaniu jest ciekawy artykuł na temat kawalerów i panien godne polecenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    34

No nie każdy... Może koleżanka przybliży chociażby sens i wnioski jakie są tam zawarte...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    378

Myślisz że takim tekstem coś wskórasz?? :blink:


KUPIĘ DOJARKE PRZEWODOWĄ POMPA MINIMUM 8setka. WYCINAK KISZONKI PIŁOWY 1.4-1.7m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakzyc    0

Hm trzeba byc bezpośrednim czasem i bezczelnym tekst jak tekst może jakaś niewiasta odpisze ... aleluja i do przodu :)

niechaj nawet mi na wrzuca .. zawsze to coś :P

A myslisz że tekst z Twego awatara zmieni rzeczywistość w naszej Ojczyżnie??????? pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

masz siódmą klasę ziemi????? to widzę że tworzysz jakiś nowy szczep rolnictwa bo o takiej klasie jeszcze nie słyszałem :D

Zgadza się, palec mi z 6 na 7 zjechał.

Nadal twierdzę że nie masz pojęcia o rolnictwie nie masz ani kawałka ziemii tylko denerwujesz ludzi i się ośmieszasz

A ja nadal twierdzę, że jesteś dzieciakiem, który nie ma pojęcia o życiu i na tym zakończę z tobą dywagację, bo próbujesz coś udowodnić, co może zasłyszałeś od tatusia. No, ale cóż, córka moja też nie może pojąć czasów pracy na gospodarstwie bez traktora, kombajnu i sprzętu; życia bez samochodu, telefonu komórkowego, mikrofalówki itp. Przecież ci mówiłem, że nie mam zamiaru ci nic udowadniać. Popytaj starszych jak kiedyś się pracowało, popytaj babcię, gdzie kobiety rodziły, bo kiedyś to była normalka, że kobieta poszła po ziemniaki na pole, a przyszła z noworodkiem. A przepraszam - przecież ty wiesz lepiej i wiesz, że każda była wieziona samochodem do szpitala i tam rodziła... Nie jest to wątek na ten temat, więc go kończę i jeszcze raz powtarzam - nie oczekuję z twojej strony zrozumienia. Możesz myśleć co uważasz łącznie z tym, że to dla ciebie bajki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tara    0

Hej nie wiem gdzie to wkleić więc napiszę tu ;)

 

Szukam pracy jako gospodyni ! :)

Jeśli potrzebujesz:

- taniej siły roboczej :D napiszę jako pierwsze bo rolnicy są z zasady dość oszczędni ^^ :) wiem, wiem macie dużo wydatków :P

- sumiennego pracownika na gosp.

- kogoś zaufanego kto doglądnie wszystkiego podczas twojej krótkiej nieobecności

- kogoś kto doczepi przyczepę, poda narzędzia, nakarmi Twoje zwierzęta i wyrzuci im obornik,

- kogoś kto ugotuje, wypierze, wyprasuje i posprząta

- porozmawia o wszystkim i wyjdzie do kina (jeśli będziesz miał ochotę)

- kogoś kto poklepie po ramieniu i powie: wiem że jest ciężko, wszystko na Twojej głowie ale jesteś w tym najlepszy i wszyscy Cię potrzebujemy :)

 

Więc do sedna jeśli chcesz żeby Twoje życie na gosp przewrócić do góry nogami napisz :D

 

Nie szukam męża - szukam gospodarza, ale :P

*wiek od 27 do 35 (to tak żebyśmy się dogadali)

* Lubuskie, Dolnośląskie, Wielkopolskie

* Preferowane i wymarzone gosp, z hodowlą bydła

 

tara88@o2.pl

Edytowano przez tara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Ja tak czytam co piszecie i nieśmiało mówiąc miałabym propozycję dla wdaniela :)

Skoro hodowla krówek jest taka łatwa, lekka i przyjemna (a przynajmniej tak wynika z Twoich postów) to jak nie masz krówek to kup tak ze 4 mleczne krówki. Będzie się nimi żona zajmować (która jak już parokrotnie pisałeś nudzi się w domu). Nie narobi się, a lekkie zajęcie będzie mieć. Dodatkowo będziecie mieć swoje mleko, śmietanę, a nawet masło. A to co pozostanie będzie mogli sąsiadom sprzedawać a więc jakiś grosz zawsze wpadnie, żona nie będzie musiała iść do pracy, bo nie narobi się (takie są teraz urządzenia) a dodatkowa kasa będzie w domu :)

Mam 2 mleczne w tej chwili :P Do tego roczną jałówkę i półrocznego (z marca) byczka. Odstawiać mleka do mleczarni nie odstawiam. Zanim jadę do pracy - je ogarniam, jak przyjeżdżam, to znowu je ogarniam i nie narzekam. Nie pisałem, że jest to lekka praca, ale chodziło mi o to, że nie jest to praca, jak niektórzy piszą, która pochłania 24godziny. Zdaję sobie sprawę, że ci, co mają 10mlecznych, to przez godzinę z chlewa nie wyjdą (chyba, że mają wszystko skomputeryzowane i dawki jedzenia, wygarnięcie obornika robi za nich program - mogę podać nawet adres takiej obory, ale ja też mam ręczny system wyrzutnika obory, czyli widły + gumifilce + taczka) ale nie róbmy z siebie niewolników naszych zwierząt, że niby ich nawet na chwilę nie można spuścić z oka. Jak czytam co niektóre wypowiedzi, to mam wrażenie, że swojemu nowonarodzonemu dziecku autorzy by tyle czasu nie poświęcili, co krowie - i o to mi tylko chodziło, a nie o "lekkość". Ale Polak, to taki ktoś, co ciągle musi narzekać.?

Edit:

Co do przyjemności - Nie robię czegoś, co mi nie odpowiada i nie sprawia przyjemności. Jak komuś coś nie sprawia frajdy, to po co się męczy? Żona mi też pomaga - o czym już pisałem. Do pracy nie chodzi, bo po co? Opiekuje się dzieckiem a w domu zawsze jest coś do roboty, ale to akurat dziewczynom tłumaczyć nie muszę... Coś jeszcze pominąłem?

 

EDIT:

Hm trzeba byc bezpośrednim czasem i bezczelnym tekst jak tekst może jakaś niewiasta odpisze ... aleluja i do przodu :)

niechaj nawet mi na wrzuca .. zawsze to coś :P

A myslisz że tekst z Twego awatara zmieni rzeczywistość w naszej Ojczyżnie??????? pozdrawiam

jak by trochę dłużej żył, to by wiedział, że parę lat temu Tuska nie było, a Polska była jeszcze większym pośmiewiskiem. Nie, żebym był za Tuskiem, ale przecież nawet Ameryka jest na skraju bankructwa. Polska, choć może daleko od tego nie jest, ale pod ścianę tak jak Ameryka nie jest przyciśnięta. Szkoda tylko, że takie Firmy, jak Ursus padły, ale kolega za chwilę powie, że Ursus, Stocznia, FSO - to też sprawa Tuska, podobnie jak kryzys w Europie, za który co niektórzy właśnie Tuska obwiniają :unsure: Edytowano przez wdaniel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Migotka    22

A co "Barbie" nie może się zmienić dla swojego mężczyżny. Miłość ma wielką siłę i ta chemia nie małe rzeczy z człowiekiem wyprawia. Troszkę po prostu tutaj się filozofuje a niestety życie inne scenariusze układa.

 

 

 

ładnie się pisze ale wierzysz że tak jest ? że mieszczuch zmieni się o 360 stopni?

owszem zdarzają się takie przysłowiowe "białe kruki" / "wyjatki"/ -ale baaardzo rzadko

i niech mi nikt nie mówi że życia i ludzi nie znam bo sama sie przekonałam że misto i wieś to dwa światy

hmm a myślisz że jak lalka "barbi" mieszka w mieści i wraca do mieszkania w którym ciągle ma ciepło w pokoju i ciepłą wodę w kranie bo miasto ogrzewa,

to jak przeprowadzi się do Ciebie na wieś i będzie musiała zapalić w piecu to będzie tak zachwycona ?

mogłabym przytoczyć minimum kilka takich sytuacji bo sama miałam styczność z czymś takim,

więc przepraszam ale jak dla mnie "barbi" z toną szpchli, tipsami którymi krzywde może zrobić i

przyzwyczajeniem do życia w mieście mało kiedy zmienia się (...)

a miłość i chemia? owszem jest i tego nie da się ukryć, ale działa wtedy w inny sposob, napewno nie

mozna oczekiwac że zakochana barbi będzie krzyczeć z rozkoszy i obiecywac ze juz do końca zycia

będzie z przyjemnościa chodzić do stajni, palić w piecu i zajmować się domem na wsi ...

(przepraszam jesli uraziłam tym tekstem czyjeś uczucia, to tylko moje zdanie- może za dużo w mojej

okolicy się tego naoglądałam, przeżyłam. może wyolbrzymian a może pisze prawdę o której nikt na głos nie chce mówić i zamiata pod dywan)

 

Witam :D

Dziewczyna na gospodarkę powinna byc pracowita a przede wszystkim ładna i zgrabna żeby nie było się wstyd z nią gdzieś pokazac np:wesele

 

 

hmm to chcesz dziewczyne do roboty czy na pokaz?

"przede wszystim ładna i zgrabna żeby nie było się wstyd z nią gdzieś pokazac np:wesele" - typowe myślenie ...

skoro potrzebujesz tylko ładnego "opakowania" bez wględu na środek, to jak najbardziej szukaj w mieście

nie wiem może nie powinna tego pisać, ale nie lubie jak ktoś tak przedmiotowo traktuje kobiety i

od razu segreguje na ładne - brzydkie // zgrabne- przy kości

weż pod uwage że na dłuzszą metę nawet najpiękniejsza kobieta "wzbogaci się" o zmarszczki i zmartwienia które zmienią jej wygląd,

i jesli tylko wygląd bedzie dla Ciebie ważny to taki związek nie przertwa próby czasu bo gdy uroda przemija

pozostaja inne wartości takie jak przywiązanie, zrozumienie, wsparcie - to tylko taka moja dygresja (...)

 

 

*** nie wiem czy czytacie może takie magazyny jak : "Top Agrar Polska" ale ja czytam to odkąd tylko pamiętam ,

w każdym numerze zawsze jest cś interesującego , w bieżącym numerze jest akurat artykuł pt : "Rolnik szuka żony"

 

Pozwolę sobie zacytować Wam wstep z tego artykułu :

 

" Dawniej na wsi w domu, w którym mieszkała panna na wydaniu malowano okiennice na niebiesko.

Wtedy kawaler chcący załozyć rodzinę wiedział, do których drzwi pukać.

Teraz zamiast niebieskich okiennic jest Internet i coraz wiecej samotnych serc."

 

Moim zdaniem to bardzo madre i poruszające słowa i jest tu mnóstwo prawdy i chyba piszący na tym forum zgodza się z tym w 100% ...

 

 

 

 

Wiem że praca na wsi nie jest łatwa, i może nie zawsze jest tak blisko do miasta, ale jest dużo plusów wspólnej pracy,

a chwilę czasu dla siebie zawsze da się wydysponować, a napewno da się spędzić ze sobą miły wieczór, który zrekompensuje ciężki dzień

 

pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

i zaczniemy malować okna.

Ty okien nie maluj, bo jak później będziesz patrzył, czy sąsiad ci krowy nie kradnie? :D Czas okiennice zakładać, ale widać nie wszyscy już wiedzą, co to jest :lol:

Kris - nie obraziłeś sięchyba, że twój wpis akurat zacytowałem, ale tak jakoś mi na humor się zebrało w ostatnie minuty w pracy przed weekendem B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    378

wdaniel HAHAHAHAHA nie spinaj się tak bo popuścisz dziwne że wszyscy w temacie naskakują na Ciebie tak jak ja więc coś w tym jest


KUPIĘ DOJARKE PRZEWODOWĄ POMPA MINIMUM 8setka. WYCINAK KISZONKI PIŁOWY 1.4-1.7m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×