Skocz do zawartości

Polecane posty

bayu86    13

Wielki Bracie nie oszukuj sam siebie w jakim stopniu wypośrodkujesz codziennie obowiazki przy krowach a np wyjazd na weekend (o wczasach nawet nie mówie) ? Bo ja tu miejsca na kompromis nie widzę. Jest gospodarka są zwierzęta, to jest robota przy tym, bez urlopu, bez wolnego dnia,a co najlepsze bez chorobowego. Decydując się na farmerkę człowiek godzi się na to, że w czasie kiedy inni spią, wypoczywają, zwiedzają, leżą plackiem, on musi zapier....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    374

Zgadzam się z przedmówcą . Nie czarujmy się ,bo praca przy krowach mlecznych ,to się równa dyżur prawie na okrągło ,a jedynym wolnym na jakie można sobie pozwolić ,to ewentualnie wypad na pół dnia'' gdzieś '' i to nie za daleko od domu,ponieważ zawsze można dostać telefon, że coś tam coś tam i trzeba wracać . Naprawdę trzeba , to lubić robić ,ale wierzcie mi czasem to lubienie też nie pomaga i wkurza na maxa .

PS: Proszę oszczędźcie komentarzy typu ''przecież zawsze można sprzedać ,albo zmienić profil produkcji ''.


Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

z tym sprzedaniem lub zmienieniem profilu, to jedna strona medalu i pójście na łatwiznę. Wiele rolników teraz (przynajmniej z moich regionów) wyczyściło już chlewy, a po plony ziemi przyjeżdżają pod kombajn ciężarówki ze skupu. Ale to nie to samo. Ja nie wyobrażam sobie, by w chlewie nie było świniaka i mućki. Nie róbmy z siebie przez zwierzęta niewolników, bo starczy tylko mieć kogoś w rodzinie, lub z sąsiadów, kto zna się na zwierzętach i nam je zaopatrzy, a wyjazd 2-3 dniowy nie będzie problemem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przypadkowo trafiłam na te forum, powiem szczerze że na początku śmiałam się z tego, potem mnie to lekko zirytował, a teraz zastanawiam się; Czego tutaj wiele osób szuka i w życiu. Czy robola który będzie zapierdzielał ze mną na moim gospodarstwie, czy osoby która mi pomoże, wesprze i od czasu do czasu oderwie mnie od tego wszystkiego i gdy będę się budził/a kolejnego dnia z myślą że mam dla kogo to robić i to nie jest jakiś obozów koncentracyjny,tylko moje życie które świadomie wybrałam/em u boku osoby którą kocham. Panowie mówicie że macie problem znaleźć dziewczynę na gospodarstwo, ale nie dziwcie się jak wymagacie od niej żeby stała się robolem. Nie chce tu nikogo urazić ale jak wy tak na nas patrzycie to wybaczcie. Kolejna sprawa, jestem dziewczyną z gospodarstwa na którym chce zostać i nie ukrywam że chciałabym dzielić swoje życie z ukochaną osobą, bez względu na wszystko. I nie wiem kto ma gorzej JA czy wy. Nie wiem czy ja się obracam w takim towarzystwie i czy to zależy od wychowania, ale znam wiele dziewczyn które ubrudzić się nie boją i czasem wystroić się też lubią, a na rolnictwo i zwierzęta parzą nie z przymusem ale z pasją. Co do czasu wolnego to fakt w gospodarstwie trzeba być i wszystkiego dopilnować czy w nocy czy w dzień ale bez przesady, czas wolny zawszę sie znajdzie jeśli się chce. Ktoś kiedyś mądry mi powiedział że nie ma czegoś jak brak czasu, tylko słaba jego organizacja. Ja na szczęście nie mam problemu znalazłam osobą która pomimo że nie jest z gospodarstwa, chce się nauczyć wszystkiego i pomagać mi w tym:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W0jcik    2

U mnie w okolicy jest kilka dziewczyn które robią na gospodarce prawie wszystko lecz niestety zajęte :\

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    374

Edit :

Przypadkowo trafiłam na te forum, powiem szczerze że na początku śmiałam się z tego, potem mnie to lekko zirytował, a teraz zastanawiam się; Czego tutaj wiele osób szuka i w życiu. Czy robola który będzie zapierdzielał ze mną na moim gospodarstwie, czy osoby która mi pomoże, wesprze i od czasu do czasu oderwie mnie od tego wszystkiego i gdy będę się budził/a kolejnego dnia z myślą że mam dla kogo to robić i to nie jest jakiś obozów koncentracyjny,tylko moje życie które świadomie wybrałam/em u boku osoby którą kocham. Panowie mówicie że macie problem znaleźć dziewczynę na gospodarstwo, ale nie dziwcie się jak wymagacie od niej żeby stała się robolem. Nie chce tu nikogo urazić ale jak wy tak na nas patrzycie to wybaczcie. Kolejna sprawa, jestem dziewczyną z gospodarstwa na którym chce zostać i nie ukrywam że chciałabym dzielić swoje życie z ukochaną osobą, bez względu na wszystko. I nie wiem kto ma gorzej JA czy wy. Nie wiem czy ja się obracam w takim towarzystwie i czy to zależy od wychowania, ale znam wiele dziewczyn które ubrudzić się nie boją i czasem wystroić się też lubią, a na rolnictwo i zwierzęta parzą nie z przymusem ale z pasją. Co do czasu wolnego to fakt w gospodarstwie trzeba być i wszystkiego dopilnować czy w nocy czy w dzień ale bez przesady, czas wolny zawszę sie znajdzie jeśli się chce. Ktoś kiedyś mądry mi powiedział że nie ma czegoś jak brak czasu, tylko słaba jego organizacja. Ja na szczęście nie mam problemu znalazłam osobą która pomimo że nie jest z gospodarstwa, chce się nauczyć wszystkiego i pomagać mi w tym

To ja Ci powiem tak ,pożyj ,miej swoje gosp . i wtedy zobaczysz jak ,to jest z wolnym czasem ,ile go masz i czy możesz sobie coś zaplanować ? Wybacz ,ale jeszcze nie jesteś na ''tym'' etapie , ponieważ pewnie jesteś na etapie chce to pomagam ,nie chcę to nie ,bo mam wychodne itp.

Czy robola który będzie zapierdzielał ze mną na moim gospodarstwie, czy osoby która mi pomoże,

Wiesz to prawie to samo ,tylko wyraz ''pomoże '' ładniej brzmi niż ''zapierdzielać '' ;) Tak czy tak ,w mało którym gosp. kobieta może sobie pozwolić na robienie ''nic'' ^^ A tam gdzie mimo wszystko robi "nic " to widać gołym okiem jak ta gosp. wygląda . :unsure:

Edytowano przez Meg5

Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bayu86    13

Dokładnie !!! Prawdę napisałaś. Nie bez powodu 99% ludzi nie chce słyszeć o pracy na gospodarce. Rolnik to jeden z najcięższych i najniżej ocenianych zawodów w naszym kraju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Edit :

 

To ja Ci powiem tak ,pożyj ,miej swoje gosp . i wtedy zobaczysz jak ,to jest z wolnym czasem ,ile go masz i czy możesz sobie coś zaplanować ? Wybacz ,ale jeszcze nie jesteś na ''tym'' etapie , ponieważ pewnie jesteś na etapie chce to pomagam ,nie chcę to nie ,bo mam wychodne itp.

 

Wiesz to prawie to samo ,tylko wyraz ''pomoże '' ładniej brzmi niż ''zapierdzielać '' ;) Tak czy tak ,w mało którym gosp. kobieta może sobie pozwolić na robienie ''nic'' ^^ A tam gdzie mimo wszystko robi "nic " to widać gołym okiem jak ta gosp. wygląda . :unsure:

 

 

 

Trochę się nie zrozumieliśmy, fakt może to podobne słowa ale jednak ,dla mnie znaczą coś innego. jeśli w związku jest uczucie to praca inaczej wygląda. mam przykład po swoich rodzicach. a kolejna sprawa może nie przejęłam całego gospodarstwa po rodzicach ale wiem co chce w życiu robić i to jest właśnie praca na gospodarstwie i ze zwierzętami. mimo młodego wieku i tego że jestem dziewczyną, znam tą prace na wylot i to nie jest taki kaprys na dziś. Nie mam brata i uwierz mi że musiałam nauczyć się wszystkiego. Ja nie mówię że kobiety mają leżeć i "nic" nie robić, bo takich osób nie rozumiem. ale też nie rozumiem mężczyzn, którzy patrzą na kobiety jak na tanią nową siłę roboczą w gospodarstwie. Odnośnie czasu widząc po swojej rodzinie, to fakt nie zrobimy sobie 2 tygodniowych czasów cała rodziną, ale wszystko jest kwestią dogadania się i współpracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szymon355    1

jesli mogę coś dodać to tylko to że praca w gospodarstwie wymaga dużo poświęceń cierpliwosci uporu i takiej siły psychicznej jeśli sie samemu prowadzi gosp. a wtedy jest nie wiele czasu na przyjemnosci związane z np.urlopem 2 tygodniowym nad morzem w lipcu a nie zawsze sie układa tak jak by sie chciało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi03    0

z urlopem ciężko :( gospodarki nie zostawi bez opieki , przez dzień jak wcześniej pisali obczajony sąsiad pomoże ,ale przecież on nie będzie zajmował się na duszą metę gospodarką :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    378

Edit :

Wiesz to prawie to samo ,tylko wyraz ''pomoże '' ładniej brzmi niż ''zapierdzielać '' ;) Tak czy tak ,w mało którym gosp. kobieta może sobie pozwolić na robienie ''nic'' ^^ A tam gdzie mimo wszystko robi "nic " to widać gołym okiem jak ta gosp. wygląda . :unsure:

 

Trochę racji jest w tym co napisałaś ale z tym wyglądem to chodzi Ci bardziej o wygląd zewnętrzny czy coś innego?? Bo u mnie we wsi są młode gospodynie które pochodzą i z miasta i ze wsi i powiem Ci tak zapierdzielają ostro obrządek, dojenie coś tam ogarnąć itp ale jak przychodzi niedziela lub jakaś impreza we wsi powiedziałabyś że ta to pewnie robi "nic" bo kumple w moim wieku (nie mówię że ja nie :P)oglądają się za 30 letnimi facetkami bo po prostu jest za czym jak kobieta umie o siebie zadbać i mąż chce żeby żona pachniała i ładnie wyglądała to nie widzę żadnego problemu w tym że jest ładna i zgrabna a tak naprawdę godzinę temu wyszła z obory...

 

A co do pracy kobiety/żony w gospodarstwie moje zdanie jest takie do niczego nie zmuszać bo nie żenimy się po to tylko żeby było komu robić... Jeśli będzie miała głowę na karku że tak powiem to prędzej czy później sama zaproponuje pomoc ;)


KUPIĘ DOJARKE PRZEWODOWĄ POMPA MINIMUM 8setka. WYCINAK KISZONKI PIŁOWY 1.4-1.7m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    374
A tam gdzie mimo wszystko robi "nic " to widać gołym okiem jak ta gosp. wygląda .
Trochę racji jest w tym co napisałaś ale z tym wyglądem to chodzi Ci bardziej o wygląd zewnętrzny czy coś innego??

 

 

Chodziło mi o to, jak wygląda gospodarstwo ,gdy mężczyzna sam wszystko musi robić . U mnie są gospodarstwa gdzie kobiety pracują ,ale są i takie przypadki ,gdzie mąż z pracownikiem wszystko robi ,nawet oprząta kury ...I było takie zdarzenie .. . ;) Pani żonie brakło jaj i musiała się pofatygować do kurnika . Jakie wielkie było jej zdziwienie ,że kurnika nie ma :huh: Pyta męża co się stało ,a on jej tak powiedziała - kurnik od dwóch tygodni jest w innym miejscu ... :lol:

Nie chodziło mi o wygląd gospodyni. ;):D

Edytowano przez Meg5

Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

z urlopem ciężko :( gospodarki nie zostawi bez opieki , przez dzień jak wcześniej pisali obczajony sąsiad pomoże ,ale przecież on nie będzie zajmował się na duszą metę gospodarką :)

Jak z sąsiadem będziesz żyć na zasadzie pomocy bezinteresownej: ja ci pomogę - ty mi pomożesz, to nawet przez tydzień będzie zaglądał do twej obory, ale pamiętaj, że później ty do jego obory też masz zaglądać, jak go nie będzie. To tak z mojego doświadczenia...

Chodziło mi o to, jak wygląda gospodarstwo ,gdy mężczyzna sam wszystko musi robić .

A byś się zdziwiła... Mój wujek sam prowadzi gospodarstwo, bo się nie ożenił. Zapewniam cię jednak, że w domu i obejściu ma czyściej niż nie jedna gospodyni. Tak więc nie wrzucaj wszystkich do jednego garnka, bo to nie bigos ani zupa warzywowa :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    374

Wiem, że to ogólnie zabrzmiało ,ale jaki profil produkcji ma Twój wujek ? Krowy mleczne i sam tak wszystko elegancko ogarnia ? Jak tak ,to jest, to przypadek jeden na milion... ;)


Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    378

Edit :

A tam gdzie mimo wszystko robi "nic " to widać gołym okiem jak ta gosp. wygląda . :unsure:

 

Aha to spoko ten skrót jak widać można odbierać dwuznacznie :P


KUPIĘ DOJARKE PRZEWODOWĄ POMPA MINIMUM 8setka. WYCINAK KISZONKI PIŁOWY 1.4-1.7m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamoadamo1    0

Bez obrazy ale da mnie trochę to zabrzmiało jak : "Biegajcie za mną, bo jestem zbyt wspaniały aby się starać" Mężczyzna też nie może być sztywny.................. to dopiero odstrasza. Przynajmniej mnie. :)

 

To nie odstrasza ale działa na kobiety które zwykle olewają facetów z prostego powodu, bo są piękne i mogą meć każdego. One nie latają za tymi co przyklekają się do nich, ale za tymi o któych mogą też powalczyć trochę ;) To działa w 2 strony :D. Powiedz sama czy to dobrze że facet płaszczy się przed kobietą a ta go olewa, u kobiety traci tylko punkty, tak nie powinno być :)

Pozdrawiam Cię :)

 

Chyba szczególnie za tą pewność siebie ...tylko oby ta pewność siebie nie przerodziła się w samozachwyt ? ^^

 

''Zasady ''to bardzo ogólnie powiedziane ,mogłabym tu sobie różne zasady wymyślać i niekoniecznie pozytywne .

 

Oczywiście zdarza się i tak..

Ale po co facetowi samozachwyt jeśli szuka poważnej dziewczyny do życia :). Bez zasad nie wyobrażam sobie życia. Jak można mieć zasady nie pozytywne. Wtedy to już nie będą zasady.

Pozdrawiam Cię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    374
Jak można mieć zasady nie pozytywne. Wtedy to już nie będą zasady.

Jak nie zasady np. mam zasadę ,że jak mi dziewczyna nie będzie nadskakiwać ,to nie ma u mnie szans .Przepraszam, że tak pisze ,ale w Twoim poprzednim poście ,tak to zabrzmiało . ;)

Edytowano przez Meg5

Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamoadamo1    0

Edit :

 

To ja Ci powiem tak ,pożyj ,miej swoje gosp . i wtedy zobaczysz jak ,to jest z wolnym czasem ,ile go masz i czy możesz sobie coś zaplanować ? Wybacz ,ale jeszcze nie jesteś na ''tym'' etapie , ponieważ pewnie jesteś na etapie chce to pomagam ,nie chcę to nie ,bo mam wychodne itp.

 

Wiesz to prawie to samo ,tylko wyraz ''pomoże '' ładniej brzmi niż ''zapierdzielać '' ;) Tak czy tak ,w mało którym gosp. kobieta może sobie pozwolić na robienie ''nic'' ^^ A tam gdzie mimo wszystko robi "nic " to widać gołym okiem jak ta gosp. wygląda . :unsure:

O jej jaki obóz pracy :PPPP hehe dziś jest wszystko zmechanizowane, nie jest tak źle :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    374

To zobaczymy czy ta mechanizacja sama zrobi ,jak Tobie się urlop zamarzy ...Powodzenia ... ;)

Edytowano przez Meg5

Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    374

I dobre, a nawet najlepsze maszyny same nie zrobią ,ponieważ ktoś je musi obsłużyć .


Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    164

Eee tam-mój odkurzacz potrafi sam chałupę sprzątnąć...czasami o 11 w nocy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    374

To coś mu się w zwojach porypało ,skoro o tej porze Wam cisze zakłóca .. :D Ot mechanizacja hehe

Edytowano przez Meg5

Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×