Skocz do zawartości

Polecane posty

wozak    2

@banan757 tak sobie myślałam,powinnaś wystąpić w programie mam talent,nie piszę to złośliwie

:mellow:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    342

A ja wciąż czuję się 100% mężczyzną ale nigdy w życiu się nie obraziłem na żadne życzenia czy to w dniu urodzin, imienin, ślubu, narodzin synów, dnia chłopaka o świętach Bożego Narodzenia, Wielkiejnocy nie wspomnę. Najważniejsze by były to życzenia szczere i płynące z serca. A nie sądzę że dziewczyny - Kobiety tutaj na forum nie były szczere w swoich wypowiedziach.

 

Zastanów się o co Ci teraz chodzi bo ja już nie ogarniam :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

@banan757 tak sobie myślałam,powinnaś wystąpić w programie mam talent,nie piszę to złośliwie

:mellow:

 

Jak osiagne ten cel jaki mam zamierzony to wtedy sama sobie powiem, HEHE, JA TO MAM TALENT :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Mężczyzna to ma być mężczyzna. Wbrew pozorom okaz rzadki. Nie wiek o tym stanowi, ale podejście do życia, do kobiety. Chłopczyk nie wie kogo wybrać, a mężczyzna wie. Jest pewny, wie o co w życiu gra, ma cel do którego dąży, ma marzenia. Wiem, że mężczyźni są mniej wytrzymali psychicznie niż my kobiety. Dlatego mężczyzna potrzebuje oparcia, ale tylko oparcia. Chłopczyka trzeba prowadzić za rękę, niańczyć, Prawdziwy mężczyzna jest za swoją kobietą, a nie za matką czy siostrą. Po prostu ma w sobie coś takiego, co sprawia, że można czuć się przy nim bezpiecznie. A to bardzo ważne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

trafiła ale istotne jest by ta druga połówka się odnalazła ale jak to moja babcia mawiała,co jest Tobie przeznaczone to na drodze rozkraczone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

,,Nie wiek o tym stanowi, ale podejście do życia, do kobiety.

Prawdziwy mężczyzna jest za swoją kobietą,

Po prostu ma w sobie coś takiego, co sprawia, że można czuć się przy nim bezpiecznie. A to bardzo ważne."

 

pozwoliłem sobie wyciać z wypowiedzi koleżanki

z odnalezieniem sie nie powinna kobieta miec problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

@Nikola a moze Ty mi zrobisz bombowy podklad muzyczny. :D

 

Eeee czy tam starzy?? Nie. Poprostu trzeba sie gdzies wyszumiec :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krowka62    21

masz rację kobiety zawsze górą

 

Co rozumiesz, że kobiety zawsze górą. Mam nadzieje, że nie przemawia za Tobą skrajny feminizm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

krowka62,zapewniam Cię iż nie ale sam przyznasz mi rację że kobieta ma zazwyczaj rację ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krowka62    21

I tak i nie. Ponieważ chyba się zgodzisz, że kobieta by była szczęśliwa musi mieć poczucie bezpieczeństwa i opiera się na zdaniu drugiej połówki. Oczywiście facet działa zazwyczaj impulsywnie a kobieta tonuje jego zapędy, jest bardziej rozważna, przemyśla różne rozwiążania itp.

 

"To Ty strasznie konserwatywny jesteś ... :D"

 

Meg5 mam nadzieje, że nie zajdę Ci za skórę jak powiem, że konserwatyzm nie jest złym rozwiązaniem w związku. Oczywiście pod jednym warunkiem, że obie strony godzą się na to.

Edytowano przez krowka62

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

krowka62,zapewniam Cię iż nie ale sam przyznasz mi rację że kobieta ma zazwyczaj rację ;)

Pozwolisz że się "wetnę"-strawestowałbym to co powyżej na "sam przyznasz mi rację że kobiecie zazwyczaj się wydaje że ma rację"...a facet dla świętego spokoju ją w tym utwierdza :D .Ośmielona tyloma sytuacjami w których "miała rację" zaczyna bezkrytycznie wierzyć w to że ma na ową rację monopol-Boże strzeż mnie przed takimi kobietami !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Boże, strzeż mnie przed mężczyzną, który zawsze przyznaje mi rację, bowiem czyni to fałszywie.

 

.a facet dla świętego spokoju ją w tym utwierdza :D .Ośmielona tyloma sytuacjami w których "miała rację" zaczyna bezkrytycznie wierzyć w to że ma na ową rację

 

Zatem ów mężczyzna sam wychowuje sobie heterę. Trzeba rozmawiać, spokojnie tłumaczyć swoje racje, a nie zamiatać problemy pod dywan i udawać, że jest dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

W rozmowie i "tłumaczeniu swoich racji" nie macie sobie równych :D -więc facet i tak stoi na z góry przegranej pozycji ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Jak chcesz @jaro , tak masz.

Jeśli jednak lekceważysz, to , co twoja kobiet ma ci do powiedzenia, może się to negatywnie odbić na waszych relacjach w przyszłości. Takie przytakiwanie "dla świętego spokoju" jest dobre, tylko wtedy jeśli chodzi o jakieś drobiazgi. Miałam nawet takiego sąsiada. :) Pamiętam zawsze tak pobłażliwie się uśmiechał, i kpiąco przytakiwał jak żona próbowała coś mu wytłumaczyć. "Ta, Taaaaa" Tak jej odpowiadał. A potem szedł i tak robi swoje. A ona bardzo się denerwowała i płakała przez niego. Potem popadała w nerwicę i leczyła się psychiatrycznie. Oczywiście ludzie na wsi, niestety wiadomo, od razu obgadali " że z głową jej się porobiło" . Wyzdrowiała zupełnie jak uciekła od męża. Wróciła do rodziców, do sąsiedniej miejscowości. Ponoć jest już z kimś innym.

 

Ja natomiast mówię otwarcie o co mi chodzi. Po prostu klarowny komunikat. :) Nie stosuje gierek w stylu kobiecych fochów plus "domyśl się o co mi chodzi" bo nie mam na to czasu. I oczekuję tego samego. :)

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    32

Dokładnie Baśka :) Trzeba otwarcie mówić czego się oczekuje, chce... Wtedy nam facetom jest łatwiej niż mielibyśmy się czasami domyślać... Otwartość, szczerość i rozmowa to podstawa związku. Takie przytakiwanie to tylko nie liczenie się ze zdaniem drugiej strony. Na dłuższą metę do niczego to nie prowadzi, przynajmniej do niczego dobrego... Mnie osobiście rozbrajają teksty typu "Dobrze wiesz o co mi chodzi..." kiedy nie raz człowiek na prawdę nie ma pojęcia o co poszło... Powiedzcie drodzy użytkownicy kiedy po raz ostatni porozmawialiście ze swoją drugą połówką o waszych potrzebach....? O waszych uczuciach? Kiedy się pytaliście partnerki/partnera czy mu czegoś potrzeba...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×