Skocz do zawartości

Polecane posty

WodnyElf    3

Nie było mnie niecałe 2 dni a tu tyleee stron do poczytania ;)

 

Same ciekawe tematy w tym ten mój "ulubiony" : jak dziewczyna jest bezrobotna to gołod*piec i nie nadaje się na nic... :unsure:

Dziękuję koleżance Bananowi za takie podsumowanie osoby bezrobotnej.

 

Jestem tylko ciekawa czy jak koleżanka straci pracę to automatycznie straci swoją "ważność" i jej mężowi wolno będzie wtedy podskakiwać... bo wszak ona swoich pieniążków nie będzie miała :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25

Po tym wszystkim stwierdziłem że jestem za dobry za bardzo się angażuję zrozumiałem że lepiej być zimnym h*jem i mieć na wszystko centralnie wywalone ale nie łatwo jest się zmienić...

 

Niestety tak jest, warto sobie znalezc taki srodek pomiedzy byciem zimnym h***m a byciem nadwyraz dobrym, ja jestem tym zimnym tylko dla obcego otoczenia w towarzystwie tej kolezanki z ktora gdzies jestem, czesto gdzies podbija jakis gosc z pytaniem ktora godzina lub czy ma sie ogien i potem probuje wchodzic w gadke, odpala sie takiego jakims tekstem....

Ale to zawsze tak jest ze jak jest jakas kobieta sama na imprezie to wydaje sie malo atrakcyjna a jak z chlopakiem jakisms to mysl sie "jej, jaka ona fajna", w druga strone tez to dziala, ostatnio bawilem sie z kolezanka i ugadalem sie z nia ze w polowie piosenki odstawie ja pod filar a zatancze i inna, nieznana kobieta, wskazalem jej z ktora i dogadalem sie jeszcze zeby mi tylko nie uciekla. Nieznana nie odmowila jak poprzednikom, pozniej w tancu duzo o sobie opowiedziala, zlapalismy sie namiarami i wrocilem do swojej kolezanki :)

 

 

raz bylem zimnym h.... wobec kobiety ale to ktoras sobote z rzedu napisala o impreze, w tygodniu czlowieka nie widziala, odpisalem co mysle i cisza.

Dobrym tez potrafie byc, np. przy wejsciu na impreze kobiete puszczam przodem... ;)

 

 

Zaangazowanie... po tym tylko cierpi sie, ale to czesto jest silniejsze od czlowieka....

 

Z tego co dostrzeglem to warto byc zdecydowanym w towarzystwie kobiety, nie jakies analizy, podpytywania tylko takie proste pewne siebie decyzje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WolickiJan    0

Myślenie dość zaściankowe (wręcz szowinistyczne). Ja mieszkam ze swoją dziewczyną, jeszcze nie żoną i ta obecnie nie pracuje, ale zamiast jej wrzucać "szukaj roboty!", to staram się wspierać, wyszukuję ogłoszenia, załatwiam telefony, bo wiem że naciskanie nic nie da. Ja sam nie chciałbym pracować byle gdzie i robić byle co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25

Ustosunkowalem sie do postu kolegi @pedro gdzie wspomnianial o zaangazowaniu, byciu dobrym a wyraz praca nigdzie nie padl w wypowiedzi, etap poznawania sie, a mieszkania ze soba to zupelnie inne wymiary wiec to chyba tylko zbieznosc czasu napisania naszych postow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bystra    26

@pedro2 myślę że wrócisz do niej szybciej niż ci się wydaje bo byś dawno jej powiedział co o niej myślisz a z opisu wynika że dziewczyna umie owinąć Cię w okuł palca ale życzę wytrwałości w postanowieniu. Wracając do tematu na forum to na tym polega życie że człowiek uczy się na własnych błędach tylko mądry człowiek ich drugi raz nie popełni.

@Lodzia wszystkiego najlepszego z okazji urodzin może jakaś imprezka zapoznawcza? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    350

@pedro2 myślę że wrócisz do niej szybciej niż ci się wydaje bo byś dawno jej powiedział co o niej myślisz a z opisu wynika że dziewczyna umie owinąć Cię w okuł palca ale życzę wytrwałości w postanowieniu. Wracając do tematu na forum to na tym polega życie że człowiek uczy się na własnych błędach tylko mądry człowiek ich drugi raz nie popełni.

@Lodzia wszystkiego najlepszego z okazji urodzin może jakaś imprezka zapoznawcza? :D

 

Co do mnie to z Twojej wypowiedzi jedno wyklucza drugie :P bo nie wrócę do tego układu nigdy przemyślałem wszystko i po prostu wyleczyłem się z niej patrzę na to wszystko teraz z innej perspektywy nie jestem już zaślepiony jej urokiem (dziwnie brzmi :P) i to jest odpowiedz na drugą część Twojego posta zrozumiałem swój błąd bo to ja go popełniłem że dałem jej możliwość żeby miała mnie na każde zawołanie i robiła ze mną co chciała i nie popełnię drugi raz tego samego błędu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

(...) zimnym h***m (...) zimnym h.... (...)

Marcin, jak na moderatora, to wg mnie szarego człowieczka zbyt dużo nadużywasz wulgaryzmów. To, że wygwiazdkujesz, czy wykropkujesz, nie jest usprawiedliwienie, tylko ominięcie filtru, który być może i tak nie zaskoczył by, bo piszesz z błędem ort.

 

Co do miłości, czułości - każdy potrzebuje. Zarówno mężczyzna, jak i kobieta. Tylko tak to już, jest, że chce się słyszeć słodkie słówka, a samemu się ich nie wypowiada, albo wypowiada się tylko w pewnych okolicznościach. A oto z pewnej ankiety:

 

Kobietom zadano pytanie: "Która z Was kocha swojego męża/partnera"?

Wszystkie podniosły ręce.

Drugie pytanie: "Kiedy ostatni raz powiedziałaś mężowi/partnerowi, że go kochasz"?

Część kobiety odpowiedziała, że dziś, część, że wczoraj, a sporo, że nie pamięta.

Następnie polecono im wziąć telefon i wysłać mężowi/partnerowi poniższy tekst: "Kocham Cię, kochanie."

 

Po wysłaniu SMS-ów kobiety wymieniły się telefonami i czytały przychodzące wiadomości:

Oto kilka odpowiedzi mężów/partnerów:

1. Kim jesteś?

2. Matko moich dzieci, chora jesteś?

3. Kocham cię.

4. Co nawywijałaś z samochodem?

5. Nie rozumiem, co chcesz?

6. ? ?

7. Nie nawijaj, tylko powiedz mi, ile potrzebujesz?

8. Czy ja śnię?

9. Jeśli nie powiesz mi, do kogo chciałaś to wysłać, to cie zamorduję!

10. Mówiłem ci, żebyś tyle nie piła!

11. Czego byś nie chciała, odpowiedz brzmi - nie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lodzia    0

@wdaniel, samo życie z tą ankietą :lol: :D :lol: :D :lol: , nr 7 to jakbym słyszała swojego wujka :lol:

@bystra, dzięki za życzenia :) spotkanko zapoznawcze możemy zrobić, chętnie powiększę grono znajomych....wolicie, gdzieś w plenerze, czy w mieście na piwo? @Pedro2 i @Karolina94 piszecie się na to? Ile jest tu osób z podlasia i mazur, tych aktywnych i nieaktywnych? @Miranda swego czasu coś próbowała organizować i nic nie wypaliło, także nawet jeśli nic nie wypali, to @Bystra zapraszam na moje włości, na kawę ;)

Edytowano przez Lodzia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bystra    26

@pedro2 chyba się na mnie nie gniewasz wiem że jesteś mądrym facetem i głupot nie robisz a co do wypowiedzi @wdaniela to znaczy że kobiety nie wyznają swych uczuć a mężczyźni słodzą że aż się klejko robi dziwne myślałam że jest na odwrót ciekawe co by wyszło w takiej ankiecie zrobionej u mężczyzn pewno same kocham cię :blink:

@Lodzia dzięki za zaproszenie może kiedyś skorzystam pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Bystra - raczej podejrzewam, że coś odpowiedzi było by nr:

3. Kocham cię.

5. Nie rozumiem, co chcesz?

6. ? ?

8. Czy ja śnię?

9. Jeśli nie powiesz mi, do kogo chciałaś to wysłać, to cie zamorduję!

10. Mówiłam ci, żebyś tyle nie pił!

11. Czego byś nie chciał, odpowiedz brzmi - nie!

Aczkolwiek podejrzewam, że dominowała by odpowiedź: 10 B)

Dużo się nie różnimy :D

A może Panie powiedzą, jak by zareagowały na takiego SMS-a od swojego męża / partnera?

Ja żonie bym odpowiedział odpowiedzią nr "7"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
@wdaniela to znaczy że kobiety nie wyznają swych uczuć a mężczyźni słodzą że aż się klejko robi dziwne myślałam że jest na odwrót ciekawe co by wyszło w takiej ankiecie zrobionej u mężczyzn pewno same kocham cię :blink:

Chcecie się przekonać żonaci ,mężatki i nie tylko ,to już wysyłajcie SMS-a do swojej połówki . ;) Przekonamy się ,czy tej ankiecie można dać wiarę ,bo śmieszna to ona była tylko czy wiarygodna ? :rolleyes:

Edit :

A może Panie powiedzą, jak by zareagowały na takiego SMS-a od swojego męża / partnera?

Mnie by taki SMS nie powiem ,ale zaskoczył trochę ,ale nie dlatego że zaraz bym męża podejrzewała o coś ,tylko po prostu nie dostaje od niego takich SMS-ów .Natomiast u mnie pewnie by padła odpowiedz nr 12 ''ja Ciebie też ''....

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Nie było mnie niecałe 2 dni a tu tyleee stron do poczytania ;)

 

Same ciekawe tematy w tym ten mój "ulubiony" : jak dziewczyna jest bezrobotna to gołod*piec i nie nadaje się na nic... :unsure:

Dziękuję koleżance Bananowi za takie podsumowanie osoby bezrobotnej.

 

Jestem tylko ciekawa czy jak koleżanka straci pracę to automatycznie straci swoją "ważność" i jej mężowi wolno będzie wtedy podskakiwać... bo wszak ona swoich pieniążków nie będzie miała :rolleyes:

 

Ja nie powiedzialam ze jak ktos niema swoich pieniedzy to golod*piec.

 

Powiem Ci tak. Ja poszlam do pracy za 800zl, za tyle pracowalam, po to zeby pomoc rodzicom i troche ich odciazyc w wydatkach.

 

Pewnie nie jedna z Was za tyle, to z domu sie nie ruszyla.

 

I po 2latach Moj (wtedy kawaler) znalazl mnie w sklepie, poprostu zadzwonil i umowil sie na randke.

 

I tak to sie w moim zyciu odmienilo, Mam teraz dom, auto, dziecko, prace, meza, a chyba wszystko przez to ze pracowalam za 800zl.

 

I mam tez rodzenstwo w domu rodzinnym co powpadali na pomysl zeby sie zenic. To tam jak zajade to widze jedno wielkie pieklo na ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

A ja ledwo skończyłam maturę a poszłam do pracy m.in. myjąc kible by mieć własne pieniądze mimo że były to grosze i bez umowy. Więc chyba jestem lepsza od Ciebie patrząc na to z Twojego punktu widzenia :rolleyes:

 

 

Bystra wszystkiego najlepszego :)

 

Dlaczego cytujesz ostatni post?

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    350

@wdaniel, samo życie z tą ankietą , nr 7 to jakbym słyszała swojego wujka :lol:

@bystra, dzięki za życzenia :) spotkanko zapoznawcze możemy zrobić, chętnie powiększę grono znajomych....wolicie, gdzieś w plenerze, czy w mieście na piwo? @Pedro2 i @Karolina94 piszecie się na to? Ile jest tu osób z podlasia i mazur, tych aktywnych i nieaktywnych? @Miranda swego czasu coś próbowała organizować i nic nie wypaliło, także nawet jeśli nic nie wypali, to @Bystra zapraszam na moje włości, na kawę ;)

 

Lodzia zacznijmy od tego skąd dokładniej jesteś?? Dla mnie żaden problem do Karoliny mam 110 km do Bystrej jakieś 100 km jedyne co może mnie zatrzymać to to czy będę miał czas bo jak na razie ojczulek portki nosi ha ha:P ale niedziela jak najbardziej pasuje :D

 

No dokładnie, jakbyś czytał w moich myślach. :-D

 

Widzisz mielibyśmy o czym gadać przy soczku malinowym :D więc kombinuj co do propozycji Lodzi ;) ja chętnie kobietki zawinę Karolina94 Lodzia i Bystra (aż boje się pomyśleć o tej wyprawie ale może jakoś bym im podołał ha ha :D) Ty kogoś też bierz ze sobą i gdzieś w połowie drogi się spotkamy ;) kto mniej więcej jest z okolic Grójca??

 

Jeszcze jest Stokrotka120 mieszka ok 60 km ode mnie ale ostatnio coś się tutaj nie udziela :P

Edytowano przez pedro2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Ja poszlam do pracy za 800zl, za tyle pracowalam, po to zeby pomoc rodzicom i troche ich odciazyc w wydatkach.

 

Ja na dziennych studiach pracowałem w sklepie za 750zł. To były czasy - wychodziłem z domu o 7 rano, a wracałem o 23. Po studiach dostałem pół etatu w szkole za nauczyciela - 500zł na rękę. Latem do sprywatyzowanego PGR-u za 12zł/godzinę - oczywiście, jak u siebie porobiłem, albo pogoda się popsuła. Najdłuższy staż w pracy mam teraz, bo aż 3,5roku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Czyli @wdaniel od czegos (od zera) trzeba zawsze zaczac

 

 

Jaka tu cisza sie zrobila. Chyba wszyscy ostry zapierdziel przy wykopkach maja. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

U mnie na wszystko trzeba poczekać bo pogoda nie pozwala na żadne prace a w dodatku grypsko mnie dopadło i by się przydało w łóżku tylko leżeć ale niestety zwierzęta tego nie rozumieją i trzeba wstać dwa razy dziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

Dzięki Mala Mi (mam nadzieje że się nie gniewasz jak tak Cię nazywam)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

@WodnaElfino przepraszam jak Ciebie urazilam. Ale takie jest moje zdanie jak zarwac chlopaka.

 

Atak pozatym nie myslalas o pracy w domu DOMOWE WYPIEKI CIAST

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Dzięki Mala Mi (mam nadzieje że się nie gniewasz jak tak Cię nazywam)

Nie, nie gniewam się, spokojnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×