Skocz do zawartości

Polecane posty

WodnyElf    3

Techn co ma moja płeć wspólnego z tym, że zachowałeś się mało poważnie i odpowiedzialnie, a teraz się żalisz i szukasz usprawiedliwenia dla "skoku w bok"??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    366
Seksu nigdy nie za dużo :-)

Ja pierniczę co za As .. :rolleyes: A choć dobry byłeś w tym seksie ,bo wiesz dużo ,a byle jak ,to się nie dziwię ,że żona nie chciała ? Jakość się liczy ,a nie ilość.... ^^


Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Co moja płeć ma wspólnego z tym, że dla mnie wiązanie się przysięgą z drugą osobą jest tak odpowiedzialne i poważne, że należy się nad tym bardzo poważnie zastanowić i nie działać pochopnie?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
techn    0

(meg5) nie napadaj na mnie, dyskusja jest tu po to aby wymienić się poglądami.

teraz mamy 2 różne poglady to nie znaczy ze moje lub wasze są złe.

 

Cos sie dzieje z ludźmi nie zgadzam się, to mu dopie..e. nie na tym polega rozmowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gofiaczek    74

ja ma dwójke dzieci i nie z prubówki :-) ale jakość zmieniła sie bardzo.

 

Jakość sexu? i Ty się dziwisz, to jest normalnie. Ciekawe czy u Ciebie by się nic nie zmieniło gdyby przez Twój "interes" przepchnąć jakiegoś bobaska, a co dopiero dwa! Po pierwsze jest to związane z psychiką kobiety, która czuje się mniej atrakcyjna po ciąży i porodzie, po drugie wiadomo, że budowa fizyczna i anatomiczna też nieco się zmienia. Trzeba było adoptować, a nie rodzić.

 

@Xawier, to wcale Cię nie przekreśla.

Ja też nie chodzę do kościoła, chociaż jestem ochrzczona i bierzmowana, nie z tego powodu, że mi się nie chce, ale po prostu przestałam wierzyć liceum na co złożyło się kilka sytuacji. Nie jestem przez to złym człowiekiem, chociaż charakter mam trudy. Wystarczy postępować według ethosu społecznego (sedno postępowania to samo jak w większości religii). Oczywiście nie krytykuje katolików ani wyznawców innych religii, wręcz przeciwnie dobrze jest czasem dowiedzieć się czegoś nowego i fascynującego :)

To, że ktoś nie wierzy, nie oznacza, że jest zły, wbrew temu co sądzi społeczeństwo na wsiach. Najgorsze są dewotki, które latają z różańcem do kościoła codziennie, a jeżeli przyjdzie co do czego to wbiła by Ci nóż w plecy albo obgadała aż język by ją rozbolał :/

 

Życie na kocią łapę to nie patologia, patologią są nieszczęśliwe małżeństwa, które trwają bo tak musi być, bo pojawiło się dziecko i trzeba było się pobrać, co ludzie powiedzą lub tylko dlatego, że ktoś nie chce być samotny. Ale zgadzam się z tym, że dobrze by było wziąć ślub cywilny ze względu na uregulowania prawne.

Edytowano przez gofiaczek

 

"Nie porzucaj nadzieje,

Jakoć sie kolwiek dzieje:

Bo nie już słońce ostatnie zachodzi,

A po złej chwili piękny dzień przychodzi." J.K.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

 

a my męzczyżni niegdy was nie zrozumiemy.

poprawka - ty nie zrozumiesz, bo nie chcesz...

A choć dobry byłeś w tym seksie ,bo wiesz dużo ,a byle jak ,to się nie dziwię ,że żona nie chciała ? Jakość się liczy ,a nie ilość.... ^^

Gdyby był dobry, to by żona dalej chciała, a w ręcz pragnęła :lol: Po prostu przed ślubem co do niej przyjechał, to tylko po to, by sobie poużywać. Chłopie, skończ myśleć przyrodzeniem, a zacznij głową. Gdybyś poczekał do ślubu, to byś miał coś nowego w związku, na co czekałeś. Tak to najpierw zawracać dziewczynie gitarę, zrobić dziecko i usunąć się z życia nawet nie dopuszczając sobie do myśli faktu, że może nie chce, bo jest zmęczona byciem przy dziecku i z ledwością zrobiła obiad dla ciebie, który oczywiście nie jadłeś, bo nie podała ci łyżki...

A tak z praktyki - jak seks robi się nudny, to najlepiej się przez jakiś czas od niego powstrzymać przez jakiś czas i później znowu będzie smakował ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    366
Do Migotki

 

Wybacz kochana ale zmień avatar!

Nie zła kompilacja stroju i koloru. A pozycja nóg! Top model to ty nie będziesz.

 

Dobra rada

 

Cos sie dzieje z ludźmi nie zgadzam się, to mu dopie..e. nie na tym polega rozmowa

Przeczytaj swoje wypowiedzi i wyciągnij wnioski . ^^

 

(meg5) nie napadaj na mnie, dyskusja jest tu po to aby wymienić się poglądami.

Ja nie napadam na Ciebie ,tylko zadałam Ci zwyczajne pytanie . Narzekasz na związek ,więc pytam ,co z jakością ,bo o ilości to już wiem ,że miało być dużo .Jest takie przysłowie ''Ryba psuje się od głowy ,małżeństwo od łózka ''


Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    17

Jakość sexu? i Ty się dziwisz, to jest normalnie. Ciekawe czy u Ciebie by się nic nie zmieniło gdyby przez Twój "interes" przepchnąć jakiegoś bobaska, a co dopiero dwa! Po pierwsze jest to związane z psychiką kobiety, która czuje się mniej atrakcyjna po ciąży i porodzie, po drugie wiadomo, że budowa fizyczna i anatomiczna też nieco się zmienia. Trzeba było adoptować, a nie rodzić.

 

@Xawier, to wcale Cię nie przekreśla.

Ja też nie chodzę do kościoła, chociaż jestem ochrzczona i bierzmowana, nie z tego powodu, że mi się nie chce, ale po prostu przestałam wierzyć liceum na co złożyło się kilka sytuacji. Nie jestem przez to złym człowiekiem, chociaż charakter mam trudy. Wystarczy postępować według ethosu społecznego (sedno postępowania to samo jak w większości religii). Oczywiście nie krytykuje katolików ani wyznawców innych religii, wręcz przeciwnie dobrze jest czasem dowiedzieć się czegoś nowego i fascynującego :)

To, że ktoś nie wierzy, nie oznacza, że jest zły, wbrew temu co sądzi społeczeństwo na wsiach. Najgorsze są dewotki, które latają z różańcem do kościoła codziennie, a jeżeli przyjdzie co do czego to wbiła by Ci nóż w plecy albo obgadała aż język by ją rozbolał :/

 

Życie na kocią łapę to nie patologia, patologią są nieszczęśliwe małżeństwa, które trwają bo tak musi być, bo pojawiło się dziecko i trzeba było się pobrać, co ludzie powiedzą lub tylko dlatego, że ktoś nie chce być samotny. Ale zgadzam się z tym, że dobrze by było wziąć ślub cywilny ze względu na uregulowania prawne.

sorki ze wbijam sie tak miedzy wodke a zakąske, ale nie wierzysz czy tylko nie chodzisz do koscioła?

wielu ludzi ma z tym problem, ja takze, do kosciola nie chodze i nie wiem czy wierzę ale z wiekiem chyba coraz mniej, jakos ten swiat mnie przeraża i nie widze w nim nic pozytywnego, w ludziach tym bardziej.

Co do dziewczyn-trudna sprawa, nigdy nie wiadomo o co im chodzi ;) Jestes dobry źle, jestes zły jeszcze gorzej, jestes zazdrosny zle nie zazdrosny jescze gorzej i tak dalej i tak dalej...

 

Moze ja zle szukam? Czesto mysle ze moje zalety staja sie moimi wadami, w dodatku nie mam BMW i facebooka :P

 

Co do nazwy tego tematu "Dziewczyna na gospodarkę" heh tragedia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
techn    0

Gdybyś poczekał do ślubu, to byś miał coś nowego w związku, na co czekałeś. Tak to najpierw zawracać dziewczynie gitarę, zrobić dziecko i usunąć się z życia nawet nie dopuszczając sobie do myśli faktu, że może nie chce, bo jest zmęczona byciem przy dziecku i z ledwością zrobiła obiad dla ciebie, który oczywiście nie jadłeś, bo nie podała ci łyżki...

A tak z praktyki - jak seks robi się nudny, to najlepiej się przez jakiś czas od niego powstrzymać przez jakiś czas i później znowu będzie smakował ;)

 

Szanuję twoją opinię i dziękuję za radę.

Niewątpliwie masz dużo zalet. Życzę Ci Wszystkiego najlepszego

 

Wróćmy może do tematu.

Kto i gdzie znalazł swoją żonę ?

 

zacznę pierwszy:

moja na dyskotece, swietnie się z nią tańczyło, zakochałem się od 1 spojrzenia.

 

Dajcie znać jak u Was aby chłopaki wiedzieli gdzie szukać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

 

moja na dyskotece, swietnie się z nią tańczyło, zakochałem się od 1 spojrzenia.

 

I wszystko jasne -_-

 

 

Tommy nie pytaj mnie o współczesne laski, ja jestem kobitka starej daty więc też ich nie rozumiem :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

ja już mój przypadek opisywałem - tak jakoś z osoby, na którą nie zwracałem uwagi, przez wysłanie jej zdjęć, które miałem w albumie z jednej z pielgrzymek, a tak naprawdę mi tam zalegały...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
techn    0

wodnyelfie - (tak jakoś podsumowałaś pmojego posta) - rozumiem że nie chodzisz na zabawy, dyskteki itp ? czy dziewczyny które chodzą są gorsze ? albo nie nadają się na żonę ? czy żle to odczytałem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

wodnyelfie - (tak jakoś podsumowałaś pmojego posta) - rozumiem że nie chodzisz na zabawy, dyskteki itp ? czy dziewczyny które chodzą są gorsze ? albo nie nadają się na żonę ? czy żle to odczytałem ?

Ano źle odczytaleś bo nie ma co generalizować. Chodź wiele wyjaśnia z tego co pisałeś w postach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin1832    3

Migotka ma rację każdy powinnien miec swoje poglady i się szanować,a im wiecej wspólnych zaintesowań tym związek bardziej trwały i nierozerwalny :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

A ja jestem jak mi to ktoś powiedział: staroświecka. Chodzę do kościoła, wierzę w Boga, na dyskoteki chodziłam sporadycznie, chłopaków zawsze poznawałam przez koleżanki i znajomych. Moim marzeniem jest ślub kościelny, nie popieram mieszkania ze sobą bez ślubu, chyba że w planach jest ślub - tylko ktoś chce tak tymczasowo - z perspektywą ślubu - to wtedy OK.

 

Od mężczyzny oczekuję dobrego serca, żeby mi się podobał ( nie chodzi o to by był modelem, ale by mnie pasował), pracowitości, umiarkowanego spożywania alkoholu i wierności.

Chcę się dla niego strać i żeby on to docenił. Tyle.

 

S

zacznę pierwszy:

moja na dyskotece, swietnie się z nią tańczyło, zakochałem się od 1 spojrzenia.

 

 

 

 

I może tu jest problem, gdybyś nie zakochwał się tak szybko, patrzył sercem, uczuciem, głową a nie "główką" hehehhehe :P to byś potem takich herezji tu nie wypisywał kolego.

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Baziulo widzisz, kolega Techn nie chce przyjąć do wiadomości, że mu się miłość z zauroczeniem pomyliły i temu nic z tego niepozostalo, z tego jego "uczucia".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

 

A tak z praktyki - jak seks robi się nudny, to najlepiej się przez jakiś czas od niego powstrzymać przez jakiś czas i później znowu będzie smakował ;)

 

myślę, że jak jest miłość ( nie zauroczenie) ale taka miłość z serca, z wyboru to nie zwraca się uwagi na jakieś drobne defekty fizyczne ( jak np. u kobiet po porodzie), chce się urozmaicić ten seks, chce się by ta druga osoba była zadowolona. Wtedy nawet po wielu latach jest fajnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Migotka    22

Hmm zauważam że tu cały czas jedno i to samo jak nie młotem to siekierą ( ...) ,

może lepiej Wy którzy jesteście z kimś powiedzcie w jaki sposób znaleźliście swoje połówki

( skoro to NADAL temat "Dziewczyna na gospodarkę").

Widzę, że nie każdy z Was jest singlem, wypowiedzi jakie zamieszczacie, wskazują na to, że jedni z Was maja juz swoje rodziny, dzieci ,

może poprostu napiszcie jak Wy znaleźliście swoje wymarzone rolniczki / rolników ,

Ja zawsze lubie słuchać takich historii :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    17

A ja jestem jak mi to ktoś powiedział: staroświecka. Chodzę do kościoła, wierzę w Boga, na dyskoteki chodziłam sporadycznie, chłopaków zawsze poznawałam przez koleżanki i znajomych. Moim marzeniem jest ślub kościelny, nie popieram mieszkania ze sobą bez ślubu, chyba że w planach jest ślub - tylko ktoś chce tak tymczasowo - z perspektywą ślubu - to wtedy OK.

 

Od mężczyzny oczekuję dobrego serca, żeby mi się podobał ( nie chodzi o to by był modelem, ale by mnie pasował), pracowitości, umiarkowanego spożywania alkoholu i wierności.

Chcę się dla niego strać i żeby on to docenił. Tyle.

 

 

 

 

I może tu jest problem, gdybyś nie zakochwał się tak szybko, patrzył sercem, uczuciem, głową a nie "główką" hehehhehe :P to byś potem takich herezji tu nie wypisywał kolego.

 

Żeby wszystkie kobiety tak myslały to życie było by o wiele lepsze i łatwiejsze...

Niestety tak nie jest, no i jest jak jest...

Kurcze nigdy nie myślałem ze dojde do takiego stanu w jakim jestem aktualnie, trudno moze przeżyje :P

 

Wiesz mnie chyba także gubi ta własnie staroświeckość, nie wiem, nie potrafię np. jechac na dwóch wózkach na raz, nie udaje zawsze jestem sobą i pełne zaangażowanie jestem gotów zrobic wszystko, niestety nie było jeszcze takiej która by to doceniła-moze ja źle szukam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Tak to już jest. Osoby szczere, zaangażowane, spontaniczne cierpią najbardziej. Dobrzy ludzie zawsze są wykorzystywani, przez tych fałszywych. Tak to już jest.

 

Dobrze szukasz...., ale po prostu nie trafiłeś na właściwą osobę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    17

"Tyle zaliczyłem gleb że mógłbym zostać geodetą"

Różnie już sobie myślę, może lepiej będzie sie zmienić? Kupie BMW, wrzucę kilka "sweet foci" na facebooka i będę miał "coś" bo inaczej tego nie bedzie sie dało określić...

Do tego wszystkiego po takiej porażce uciekam w nałogi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Hmmm.... wybór bycia pustym jest złym wyborem.... lepiej być samemu ale sobą być, wartościowym i człowieczym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    366
Różnie już sobie myślę, może lepiej będzie sie zmienić? Kupie BMW, wrzucę kilka "sweet foci" na facebooka i będę miał "coś" bo inaczej tego nie bedzie sie dało określić...

A nawet jak ,to co złego jest w BMW ,czy tylko "debile '' tymi autami jeżdżą ,albo co złego jest w tym, że się ma konto na FB ,też tam tylko puści ludzie są ?

Może właśnie tych zmian Ci trzeba ,oczywiście w pozytywnym wydaniu ,a nie w nałogi się pchać ... ;)


Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×