Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
gregorius    123

Koleżanko Meg5 nie porównuj kobiet ze wsi do kobiet z miasta bo do niebo i ziemia tak jest i tego nie zmienisz...

 

Jak Cię śmieszy to się śmiej, mnie nie śmieszy i mam do niej szacunek, że zdroworozsądkowo myśli moim zdaniem, możesz to negować, jak zawsze no trudno...

Kobiety Dla Narodu też są dla Ciebie śmieszne i przerażające? w googlach luknij jeśli nie wiesz jaka to organizacja..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bystra    26

Ja z miasta jestem jestem żoną rolnika od 3 lat-jezdżę ciągnikiem, wozem zaprzeżonym w konie, kombajnem itp-obora pełna bydła na moje życzenie,konie ptactwo itp- jakoś nie narzekam. Czasem mąż wyjeżdza w delegacje(dorabia dodatkowo) a ja przy dwójce małych dzieci daję radę ze wszystkim i sprawia mi to przyjemność. Jak dla mnie po prostu nie można bać się ciężkiej pracy bo pomimo że większość jest już zmechanizowana takie gospodarstwa jak moje ( ok 7 ha fizycznych) raczej nie stać na ciągnik za 100 tysięcy i i tak robi się sporo ręcznie. Więc jak dla mnie to tylko kwestia dobrych chęci i odrobiny sprytu:) Pozdrawiam żony rolników:)

Droga koleżanko 3 lata to bardzo krótko ja mieszkam od urodzenia a pracuję od lat szkolnych a od kilku lat praca na pełen etat i pomimo że lubię wieś i zwierzęta to są takie dni że mam wszystkiego dość bo jak zacznie się sypać to wszystko po kolei i nie wiadomo w co ręce włożyć tak że chęć odchodzi i spryt się traci zostaje ciężka harówa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344
Koleżanko Meg5 nie porównuj kobiet ze wsi do kobiet z miasta bo do niebo i ziemia tak jest i tego nie zmienisz...

Możesz to bardziej rozwinąć ?

A Kobiety Dla Narodu jak i Feministki mnie nie obchodzą ,mi wystarczy że będę kobietą dla mojego męża ... ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregorius    123

Proszę bardzo tak jak ja to widzę ;)

Dziewczyna na wsi jest bardziej doświadczona w pracach manualnych i innych tego typu rzeczy, no bo mamie musi jak gosp ma i wiele się uczy od najmłodszych lat.

Kobieta z miasta to taka hmm bardziej "niepełnosprawna manualnie" nie obrażając tutaj nikogo chodzi mi o to, że taka dziewczyna mniej umie zrobić niż ta sama dziewczyna ze wsi, chodz tutaj o środowisko w którym żyje. Porównajmy blok z gospodarstwem to samo z siebie się nasunie, że "wiejska dziewucha" zrobi o wiele więcej ma po prostu możliwości do tego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

gregorius udławiłam się aż śliną jak czytałam Twoją wypowiedź. Wyobraź sobie, że mieszkam w domu i to w mieście!! Też wiele rzeczy musze koło domu i w domu zrobić!! Już nie wspomnę że wbrew Twojemu wyobrażeniu nie pracuje w biurze tylko mam przeważnie prace fizyczne więc nie pierdziel gupot że jestem niesprawna manualnie bo się coraz bardziej ośmieszasz :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregorius    123

Nie to miałem na myśli, chodzi mi o to, że w dzisiejszych czasach moje rówieśniczki w mieście pierdzielą wolą iść na trzepak czy na piwo niż w domu coś zrobić. Wiem że też musisz zapewne ogarnąć dom, ale nie ogarniasz gospodarki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Ano nie ogarniam bo nie jestem Greogoriusem Wspaniałym :rolleyes: któremu zburzyłam troche miastowy wizerunek bo nie siedze na trzepaku ani na piwo nie chodze jak jego koleżanki :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregorius    123

To nie ogarniaj bo wiesz ja to jestem rasistą, szowinistą, homofobem, antysemitą i Bóg wie czym jeszcze także takie mam zdanie ;)

A to, że wspaniały jestem to pierwszy raz usłyszałem ;)

 

Edit. a zapomniałem podobno fala faszyzmu nas zalewa to i faszystą jestem ponadto ;)

Edytowano przez gregorius

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
surowa1994    2

Wbrew pozorą nie jest aż tak trudno znaleźc laski na gospodarke...lecz jeśli chce być z rolnikiem to niech w miare i znim cos robi a nie ja zarabiam ona wydaje, ja np kocham swoją i wgl ale do roboty sie nie rwie ostatnio i jeszcze mi mówi że ona che passata b6 ja móie ty swoja pracą to na pldka nie zarobisz i tak se patrze że najlepiej bedzie jak gospodarka bedzie tylko na mnie i maało teogo bedą osobne konta bo inaczej to strach co odbije heh :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Gregorius pożyjesz, poznasz troche życia, świata - będzie dobrze :)

 

Surowa(Surowy?) - oddzielne konta są zawsze lepsze ;) Kiedyś byłam świadkiem jak jeden Pan chciał zapłacić za zakupy kartą, niestey była odmowa, Pan tylko skwitował smutno "już mi wszystko wybrała", poczym sięgnął po inną i uśmiechnięty stwierdził, że dobrze że ma jeszcze inne konto i inną kartę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344

A ja byłam świadkiem lepszej sceny w aptece . Przede mną stało małżeństwo i żona wymieniała aptekarce co chce . Gdy już podziękowała ,że już wszystko odsunęła się od okienka i podszedł mąż by zapłacić . Zastanowiło mnie to i sobie tak to wytłumaczyłam ''pewnie kobieta nie zna się na banknotach '' :rolleyes: :D

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
surowa1994    2

Gregorius pożyjesz, poznasz troche życia, świata - będzie dobrze :)

 

Surowa(Surowy?) - oddzielne konta są zawsze lepsze ;) Kiedyś byłam świadkiem jak jeden Pan chciał zapłacić za zakupy kartą, niestey była odmowa, Pan tylko skwitował smutno "już mi wszystko wybrała", poczym sięgnął po inną i uśmiechnięty stwierdził, że dobrze że ma jeszcze inne konto i inną kartę :)

Surówa jestem :) taką ksywe mam nie dało raddy wpisać surówa a więc surowa hehe :) i włąśnie sie tego boje :(

 

A ja byłam świadkiem lepszej sceny w aptece . Przede mną stało małżeństwo i żona wymieniała aptekarce co che . Gdy już podziękowała ,że już wszystko odsunęła się od okienka i podszedł mąż by zapłacić . Zastanowiło mnie to i sobie tak to wytłumaczyłam ''pewnie kobieta nie zna się na banknotach '' :rolleyes: :D

Skąd ja to znam hahahha :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

A ja byłam świadkiem lepszej sceny w aptece . Przede mną stało małżeństwo i żona wymieniała aptekarce co che . Gdy już podziękowała ,że już wszystko odsunęła się od okienka i podszedł mąż by zapłacić . Zastanowiło mnie to i sobie tak to wytłumaczyłam ''pewnie kobieta nie zna się na banknotach '' :rolleyes: :D

W supermarketach jest tego pełno zawsze :) Pani bierze co chce i ile chce a potem Pan płaci, zawsze mnie zastanawiało czemu, czyżby Pani nie znala się na banknotach czy co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
surowa1994    2

Bo kobieta ma w sb to coś co nie pozwala aby mężczyzna odmówił ciekawe co elfiku? :P hmmmmmmm :)

 

Cytowanie poprzedniego posta

Edytowano przez KRISTOFORn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344
W supermarketach jest tego pełno zawsze :) Pani bierze co chce i ile chce a potem Pan płaci, zawsze mnie zastanawiało czemu, czyżby Pani nie znala się na banknotach czy co?

A ja Ci powiem co to jest ...to jest ta '' wyjątkowość kobiet ''. :ph34r: Kto na kasę pracuje ,ten nią dysponuje . Nie twierdzę ,że tak jest wszędzie ,ale sporo jest takich przypadków .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

 

Bo kobieta ma w sb to coś co nie pozwala aby mężczyzna odmówił ciekawe co elfiku? :P hmmmmmmm :)

Nie o to chodzi. Owszem, są sytuacjie gdy Pan może być dżentelmenem i zapłacić albo coś kupić dla Pani ale bez przesady.... Niektóre to bez męża, a raczej jego kasy i karty nie są w stanie zrobić żadnych zakupów :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gofiaczek    74

@Meg5 czas na swoje życie mam w sobotę wieczorem i niedzielę do popołudnia :D

Ale oczywiście to nie oznacza, że pracuję cały dzień ciągle i jestem wykorzystywana :) Chociaż już nie długo tak będzie, bo robienie kiszonki z kukurydzy zbliża się wielkimi krokami...

 

A emocje między niektórymi forumowiczami proponuję wyładować u mnie w polu xD

 

Co do filmiku pierwsze co usłyszałam dogadywanie, dokuczenie i śmiechy mężczyzn... A ta kobieta mówi bezsensu. To jest kongres? Jak to oglądnęłam to mi się skecz przypomniał. Ale to prawica, więc tradycyjne poglądy mają. I radość mężczyzn się jak ona mówi, że feministki są be. Ja nie jestem feministą, bo lubię facetów, ale mimo wszystko nie zgadzam się z tą Panią.

 

Witam nowe forumowiczki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
surowa1994    2

O proszę jaka bojowa laska powyżej hehhee ja mogę wyładować to napięcie ale w inny sposób z jakąś forumowicz-ką :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisek    15

Ah. kolego surowa1994 nie popisuj się, bo wtedy gdy tobie się wydaję że coś przez ciebie napisanego jest super. to dla innych (Oraz dla mnie) to jest żałosne. Co do Pani Agaty to powiem tak ,że ona w tej wypowiedzi najwidoczniej opowiedziała ludziom trochę swoich marzeń.Takie kobiety jak ona są w 100 % przekonane że mają władzę nad facetami.Ale jak to w PL bywa " mądry polak po szkodzie " mylą się. Kobiety feministki ? Panowie nie ta to znajdzie się inna w czym problem ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stokrotka120    168

 

 

W takim razie trzeba zmienic chlopaka!

To po "+" to reklama, zacheta? Skad jestes;)

 

Nie, nie na zachętę :P Mialam jeszcze dopisać, że szkoda mi marnować tego doświadczenia na pracę w mieście, bo naprawdę dużo już umiem, ale z pośpiechu zapomniałam :) Nie tak łatwo zmienić :P Mieszkam niedaleko Ostrołęki. :)

 

 

tak wejrzałem w koleżanki profil to z informacji wynika, że jesteś dzień starsza ode mnie heh podobno wtedy śnieg i plucha jak cholera była ;)

 

Żeby tylko śnieg i plucha :P Mrozy były jak nie wiem co! Na moje nieszczęście w szpitalu nie działała winda, a na klatce schodowej zmieniali wszystkie okna... Ale miałam chociaż szybko chrzciny :)

Edytowano przez stokrotka120

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kolego wierz mi ,że w swoim gospodarstwie ma się te same problemy co na etacie ,a na pewno więcej na głowie . Przy krowach mlecznych ,tak samo musisz wstać na czas i nie ma ze boli . Urlop ...? A co to jest urlop ? :huh: Dochody ? Jak nam nie obetnie go sytuacja na rynku ,to pogoda też swoje zrobi ,tak jak np. teraz u mnie susza .

Ja nie narzekam ,bo lubię tą cholerną wieś ,ale czasem mam też jej serdecznie dosyć . Ludzie którzy pracują na etacie ,narzekają jak to źle i niedobrze ,ale jakby mieli pracować świątek ,piątek ,to szczerze wątpię by chcieli .Nie mówię ,że się przepracowuje ,ale na dyżurze jesteś non stop i zapomnij że np. po Balu Sylwestrowym sobie pośpisz . Bawisz się w tą noc ,ale ciągle musisz mieć na uwadze to ,że budzik zadzwoni o 5:30 i sobie nie zaśpiewasz budzikom śmierć . ;)

 

Koleżanko, wierze Ci, że każdy ma swoje problemy i na roli nie ma ich wcale mniej a więcej. Właśnie jak nie choroby, pogoda, awarie itd., znam to gdyż pracowałem na gospodarstwie i znam to od podszewki. Ale powiem Ci, że nie jesteś u Siebie niewolnikiem, jak masz chwile "chandry" to przysiadasz i tyle. Pracując 8 lat na etacie zapewniam Cię, że jakbym tylko miał możliwość to przenoszę się do gospodarstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

wdaniel- wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.

A tak z własnego doświadczenia, jak jesteś pracownikiem w mieście czy gdziekolwiek to 8 h i nie ma, że boli, urlop albo się dostanie albo nie. Na dzień dzisiejszy pensje obcinają i albo się godzisz albo zasilasz grono bezrobotnych. A na wsi jak masz swoje pewnie praca zawsze jest nie do przerobienia, ale jak ktoś to lubi to wszystko można. Myślę też, że w przypadku dziewczyn to wpływ na decyzje ma tez " a co sobie pomyślą koleżanki z akademika/stancji, w mieście wszystko jest, kino, teatr.." ale na to też trzeba mieć czas i pieniądze. Można by długo...

a ty masz jakieś porównanie, że się tak wypowiadasz? Ja mam, bo pracuję na etacie i prowadzę gospodarstwo jednocześnie. W pracy robię swoje i mam za to płacone, urlop biorę sobie jak potrzebuję, bo pogoda się psuje, czyli średnio: wiosną 2 dni na sianie, latem 2 dni na żniwa, jesienią 2 dni na zbiory ziemniaków, bo kukurydzy mam tyle, po godzinach pracy etatowej to skoszę w 2 dni. Reszta urlopu to na poszczególne święta i inne potrzeby. Na gospodarstwie nie masz norm godzinowych, czyli pracujesz jak masz ochotę, albo zwierzęta w chlewie hałasują, bo są głodne (tu, to byś musiał być totalnym leniem, by do tego dopuścić, bo ja karmienia nie traktuję jako pracę, tylko czynność konieczną tak samo, jak pójście do sklepu po bułki, kiełnasę i ser), a co do cięć o których piszesz - w życiu nie będziesz miał takich, jakie nam w tym roku zgotowano za zboża, gdzie na jednej przyczepie w plecy jesteś kilka tysięcy...

PRACA NA ETACIE to nie koniecznie praca od poniedziałku do piątku bo pracując na kasie w supermarkecie na etacie TO RÓWNIEŻ PRACA OD PONIEDZIAŁKU DO NIEDZIELI WŁĄCZNIE :rolleyes:

nie zupełnie - kodeks pracy przewiduje 5-cio dniowy i 40-to godzinny tygodniowy czas pracy z możliwością nadgodzin, które możesz mieć 8 tygodniowo. Jeżeli masz szósty dnień pracy w tygodniu, to albo masz wypłacane jako nadgodziny (+ dodatek za nadgodziny), albo odbierasz ten dzień jako wolny w okresie rozliczeniowym. Warto też wspomnieć, że praca w godzinach nadliczbowych ma wynikać ze szczególnych potrzeb pracodawcy, albo podczas prowadzenia akcji ratowniczej. Jeżeli tak nie jest, to podczas kontroli PIP wyda nakaz wypłacenia pracownikowi kasy + mandacik dla pracodawcy wynoszący od 1000zł do 15tyś., a w razie stwierdzenia nagminnego łamania Art. 129, 131, 151 KP - kieruje sprawę do sądu pracy, który zawsze jest po stronie pracownika. Obecnie pracodawcy się tego trzymają, bo kary są nieziemskie, a jak PIP widzi nieścisłości, to wraca do takiego zakładu jak bumerang i znowu karze pracodawcy, z tym małym ale, że stawka cały czas rośnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Droga koleżanko 3 lata to bardzo krótko ja mieszkam od urodzenia a pracuję od lat szkolnych a od kilku lat praca na pełen etat i pomimo że lubię wieś i zwierzęta to są takie dni że mam wszystkiego dość bo jak zacznie się sypać to wszystko po kolei i nie wiadomo w co ręce włożyć tak że chęć odchodzi i spryt się traci zostaje ciężka harówa

 

Znam to uczucie-z tym że nikt mi nie mówił ani nie obiecywał że będzie lekko łatwo i cały czas przyjemnie-więc trzeba zęby zacisnąć i robić co trzeba. Pisząc to chodziło mi o to że laski z miasta też z przyjemnością mogą na gospodarce robić i mogą robić z przyjemnością. Ja także gdzieś tam miałam kontakt od młodych lat z gospodarką (pracowałam w stadninie koni w zamian za naukę jazdy) i wierz mi wcale czasem nie było to przyjemne... Wiem jedno-to wszystko co umiem dzisiaj zawdzięczam pracy własnych rąk i uporowi a śmiem twierdzić że u mnie na wsi jestem jedyna która jezdzi wszystkim i ze wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monia104    8

A ja byłam świadkiem lepszej sceny w aptece . Przede mną stało małżeństwo i żona wymieniała aptekarce co chce . Gdy już podziękowała ,że już wszystko odsunęła się od okienka i podszedł mąż by zapłacić . Zastanowiło mnie to i sobie tak to wytłumaczyłam ''pewnie kobieta nie zna się na banknotach '' :rolleyes: :D

Meg, znasz kobietę która nie zna się na pieniądzach? Bo ja nie ;) Zapewniam cię że u mnie ze znajomością banknotów i bilonu jest wszystko ok, a za sobotnie (czyli większe) zakupy płaci mąż. Tak jak to opisałaś. Nie dlatego że on zarabia, kasą dysponujemy wspólnie. Nie ma zdziwienia że "tyle wydałaś?", bo wie ile co kosztuje. Poza tym ktoś te siaty z zakupami musi zatargać do samochodu :lol:

Sądząc po treści twoich postów, jesteś mądra i rozsądna dziewczyna, więc nie oceniaj Meg, bo nic nie wiesz o tych ludziach, widziałaś tylko jeden epizod z ich życia. Każdy układa sobie życie po swojemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nkem    0

Bo kobieta ma w sb to coś co nie pozwala aby mężczyzna odmówił ciekawe co elfiku? :P hmmmmmmm :)

 

Cytowanie poprzedniego posta

 

 

nie znam takich mężczyzn :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×