Skocz do zawartości

Polecane posty

baziula    6

Dobrze będzie kwiat: W myśl zasady: Każda wariatka ma na głowie kwiatka. Tylko jaki to kwiatek.... powiedzmy słonecznik. :D Każdy się popatrzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witek    2

@monia104

 

Powiem Ci że niekiedy do małżeństwa ludzie są troszkę zmuszani. Sam o mały włos nie ożenił bym się tylko dla tego bo by powiekszyć gospodarstwo.


2-08-2007 3400gram 52cm to mój Kacperek

12-07-2008 2831gram 43cm to moja Oliwia

2008-04-01 Firma Wit-Rol rozpoczyna działalności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariusz27    4

i co z tego dalej wyszlo witku ....jak to sie zaczelo wogole bo strasznie mnie to zaciekawilo


zetor team
ZIELONA STRZALKA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monia104    8

Witek, wcześnie wstajesz ;)

Domyślam się, że ciebie "molestowano", abyś pojął małżonkę z hektarami, dlatego tak piszesz. A ponieważ jesteś prawdziwym mężczyzną i masz swoje zdanie, nie uległeś namowom i wybrałeś małżonkę wg własnych kryteriów. Jestem przekonana, że wybór był trafny ;) I dobrze, tak powinno być B)

Jak zaczęłam się spotykać z obecnym mężem, jego rodzice byli z tego niezadowoleni , nawet bardzo (dowiedziałam się przez pocztę pantoflową). Dziś jednego słówka nie pisną na ten temat .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gofiaczek    74

@monia104, a to z jakiego powodu byli niezadowoleni?


 

"Nie porzucaj nadzieje,

Jakoć sie kolwiek dzieje:

Bo nie już słońce ostatnie zachodzi,

A po złej chwili piękny dzień przychodzi." J.K.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

W każdej kobiecie się szuka wady jesli jest inteligentną,to zignoruje to i idzie dalej do przodu,bo o każdym człowieku się coś mówi a i jak pójdzie na przysłowiową " górkę" to i też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monia104    8

W ich mniemaniu byłam za biedna bo nie miałam żadnych ha i nie wiązałam swojej przyszłości z gospodarstwem. Poza tym nie pasowałam mentalnie. Jestem ciekawa i otwarta, lubię zmiany. Natomiast teść jest człowiekiem niesamowicie pracowitym ale niereformowalnym. Wg niego tak jak jest, jest dobrze i niczego nie trzeba zmieniać.

Byłam zupełnie inna niż oni i chyba tej inności się najbardziej obawiali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Oj tam, nie przejmuj się. Sama zarobiłam punkt za to samo :) Stąd teraz moja wrażliwość na tym punkcie. Ci którzy mają po jednym punkcie ostrzeżeń są fajni :)

:D to ja jestem baaardzo fajny @baziula :P mam już dwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

na początku a i może dłużej do puki teściowie mieszkają razem z młodymi pod jednym dachem nie będzie dobrze,wiem sama z własnego doświadczenia.zawsze coś nie tak choćbym na głowie chodziła,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

bo teściów trza sobie też ustawić, ale to nie twoja w tym rzecz, tylko małżonka, bo od swojego dziecka zawsze krytykę przyjmą łatwiej niż od synowej czy zięcia. A może masz męża mamincycka, co boi się odezwać i stanąć w twojej obronie - jeżeli źle odebrałem twój post, to przepraszam, ale tak zabrzmiał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

trafiłeś ,tak jest ale jak jest już żle to jadę do domu swojego ,choć to nie jest rozwiązanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

to nie rozwiązanie, lecz ucieczka i poddanie się. Chyba musisz przeprowadzić poważną rozmowę z mężem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

hm,,już nie raz ona była Ja pochodzę z Opolskiego podobnie jak iTy ,u nas inaczej całkiem jest a tu całkowicie inaczej tu chłop ma wiecej do powiedzenia niż kobieta a Ja jak mam się tylko kłucić to wracam na swoje gospodarstwo i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    172

co do tesci to NIE macie racji...tesciow sie nie powinno ani ustawiac ani zyc z nimi pod jednym dachem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregorius    123

Panowie bierzcie dziś Panie pod nieboskłony bo rój Perseidów leci, kumulacja była wczoraj i dziś jeszcze jest, "spadająca gwiazda" średnio co minutę powinna błysnąć choć 100 obiektów na godzinę może się zdarzyć :)

Polecam w tamtym roku fajnie to wyglądało jeszcze jakaś godzinka, dwie i można się wykładać na leżaku z ciepłą kawą ;)


Najbardziej lubię wizualizować sobie ostateczny krach systemu korporacji...

Kupię formownicę bierną do ziemniaków 2x75 cm
Kupię kombajn ziemniaczany Anna
Kupię ciągnik MTZ 82 w nowej budzie

więcej informacji na PW

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aleks72    2

a ja wam chłopy powiem tak z teściami niema co się kłócić posłuchać przytaknąć i swoje robić bo jak w kłótnie iść to to nic nie daje wcale tylko gorzej jest .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

Każdy jest mądry jeśli nie doświadczy tego co Ja, starm się być miła od paru lat,i mam już swoje lata choć inni mówią że jest ich mniej, ktoś kiedyś mi powiedział tak choc nie miło zabrzmi że tesciowa powinna warzyć tyle co urna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
katecafe    0

hej "wozak" przepraszam że tak zapytam wprost, ale co robią Twoi teściowie że nie idzie tego olać - tylko zmusza Cię to do ucieczki z domu?

 

a z tą wagą teściowej to faktycznie nie brzmi dobrze ale podejrzewam że większość się z tym zgodzi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

co do tesci to NIE macie racji...tesciow sie nie powinno ani ustawiac ani zyc z nimi pod jednym dachem

 

a skąd wać Pan taką tezę snujesz?

hm,,już nie raz ona była Ja pochodzę z Opolskiego podobnie jak iTy ,u nas inaczej całkiem jest a tu całkowicie inaczej tu chłop ma wiecej do powiedzenia niż kobieta a Ja jak mam się tylko kłucić to wracam na swoje gospodarstwo i tyle

 

A skąd jesteś? Czy chłop ma więcej do powiedzenia niż kobieta, to sprawa sporna. Moim zdaniem związek to dochodzenie do kompromisów, a nie uciekanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
katecafe    0

Żałuję, ale już nie :( to byli fantastyczni ludzie, czasami jak to starsi mieli "swój świat- swoje kredki" ale nigdy nie było tak źle żeby człowiek myślał o wyprowadzeniu się. były i przypadki że się żałowało że już ich nie ma z nami - w szczególności jak trzeba było jakiejś rady, albo od teściowej dobrego przepisu na placek drożdżowy (najlepszy na świecie) - którego nie wzięłam i już nie dostanę:(

może miałam to szczęcie że byłam wyjątkiem potwierdzającym regułę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

czyli jesteś kobietą,no ale nie każdy ma życie usłane różami

 

a jestem z okolic Namysłowa,a TY? Wiem że w życiu trzeba prowadzić dialog,a ucieczka to też nie rozwiązanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×