Skocz do zawartości

Polecane posty

Gość rolniczka23   
Gość rolniczka23

Wszystkie kąty znasz :-D

 

Nie cytuj poprzedniego posta.

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianbudzyn    222

Mam nadzieje :) Pokażesz mi jeszcze których nie znam :P

 

Nie cytuj poprzedniego posta.

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rolniczka23   
Gość rolniczka23

No jasne, takich pelno w pokoju nr. 9 :-)

 

Nie cytuj poprzedniego posta.

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianbudzyn    222

Oj tak , tam się dużo działo i będziemy go długo i to bardzo długo wspominać :D

 

Nie cytuj poprzedniego posta.

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rolniczka23   
Gość rolniczka23

I tak duzo nie wiesz. Pewnie ja tez pewnych spraw juz sie nie dowiem :-P

 

Nie cytuj poprzedniego posta.

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

i to powinno nas cieszyc :rolleyes:

hmmm a wiedziałeś te kobietki ;) czy tylko z opowieści, daj namiary na jakąś ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianbudzyn    222

I tak duzo nie wiesz. Pewnie ja tez pewnych spraw juz sie nie dowiem :-P

No domyślam się :) Akurat nie masz czego się dowiedzieć było wszystko dobrze : p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rolniczka23   
Gość rolniczka23

Juz sie nie domyslaj, bo nawet jak bym Ci powiedziala to bys nie uwierzyl :-D

 

Nie cytuj poprzedniego posta.

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witek    2

Z nudów poczytałem trochę postów i mogę wam powiedzieć jedno: Wszystko zależy od tego czy szukacie kobiety do pracy czy żony która może mieć inna pracę albo zajmować się domem. Ja sam od 7 lat jestem żonaty z kobietą która nie mam na wsi nawet krewnych, natomiast ja nie szukałem kobiety która ma zakasać rękawy i iść razem ze mną do krów. Oboje mamy swoje prace i każde z nas to szanuje, ja realizuje się prowadząc gospodarstwo a małżonka prowadzi dom, wychowuje dzieci i pracuje zawodowo jako księgowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
S-line    0

ja jestem po slubie 5 lat mam piekna wspaniala zone i cudowna coreczke Róże nie wiazalismy planow z gospodarka ja pracowalem jako mechanika w serwisie Mercedesa ale sytuacja sie zmienila i u siebie na wiosce otworzylem warsztat i pracownie slusarska... jestem jedna z nielicznych osob ktora zajmuje sie cala gama uslug motoryzacyjnych (diag komputerowa, klimatyzacja itd itd...)teraz w zniwa mam nagromadzenie roboty czyli napraw i tex swoje pole trzeba obrobic...ale wiem ze kiedy potrzebuje pomocy zona mi pomoze i wesprze...wiec dobra partnerka to taka ktora zadba o rodzine i bez przymusu ale z wlasnej woli chce pomoc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@rolniczka23 i @damianbudzyn pobiliście chyba rekord za jednym razem w cytowaniu ostatnich postów i to na jednej stronie, koleżanka 7 punktów ostrzeżeń, a kolega 6 punktów ostrzeżeń i Oboje bana na 30 dni za 6 punktów ostrzeżeń !!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Rolnicy są na ogół bardzo zadziorni, wręcz nieustępliwi. "Baba ma robić to i to". I koniec. A jak kobieta "fika" to .... DO WIDZENIA. Nie spasujesz mi do planu, do całokształtu więc... "spadaj". I po farmerskiej miłości....Nie mówię, że wszyscy, ale zdecydowana większosć, nie chce mieć kobiety...ale "niewolnicę" do roboty, rodzenia dzieci i garów.

 

 

Dopóki nie zmienicie Drodzy Rolnicy swojego światopoglądu, który tak naprawdę ogranicza się do czubka waszego nosa, na nic wasze lamenty, że nikt na wieś nie chce.

 

Wieś to wieś.....a wsze ograniczone podejście jak to baba ma z***dalać to druga spawa. Nie macie nikogo? A ja wam powiem, SAMI JESTEŚCIE SOBIE WINNI.

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Koleżanko bazula a co Ty tych chłopaków (rolników ) dziś tak ostro podsumowałaś ? :huh: Zły dzień ,czy faktycznie któryś Ci podpadł ? ;):P Rolnicy ,to tacy sami mężczyźni jak wszyscy . Równie dobrze kierowcy tira możesz '' nie pasować do koloru jego pięknej ciężarówki'' :D

Edit: Albo zostań żoną zawodowego żołnierz ,to możesz się poważnie obawiać musztry co dnia . :D

Tak to wygląda ,ale co z tego ... :rolleyes:

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Wyraziłam tylko swoją opinię. Jeśli komuś ona ni odpowiada to trudno... nie muszę być popularna. Nie zależy mi na tym. 80% rolników to typy niereformowalne. A potem przychodzą tu i jęczą, że nikt na wieś nie chce. Guzik prawda, wieś to wieś, zwichnięta mentalność w stylu "chłop żywemu nie przepuści, bo musi być po jego...." to jest to czego obawiają się dziewczyny. I słusznie.

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Guzik prawda, wieś to wieś, zwichnięta mentalność w stylu "chłop żywemu nie przepuści, bo musi być po jego...." to jest to czego obawiają się dziewczyny. I słusznie.

Ty tylko na wsi widzisz zwichniętą mentalność ? A czy Twoim zdaniem taki ''dresiarz ''jest reformowalny ? Takich kobiety nie powinny się obawiać ? W mojej ocenie ,to są znacznie gorsze ''typy'' bo nie dość ,że niereformowalny to jeszcze do tego lewus i bandzior .

W każdej społeczności są ludzie i ludziska ,tak jak i w każdej społeczności są fajny ,wartościowi ludzie ,również w społeczności rolniczej . ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Patologii typu dresiarz nawet nie biorę pod uwagę.

 

Staram się nie genarlizować, by nikogo nie obrażać....dlatego napisałam 80%. Tak czy inaczej, mąż/chłopak/ narzeczony rolnik to jest ogromne wyzwanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

Baziula nie myśl stereotypami, proszę tylko nie Ty... może miałaś pecha (niestety nie Ty jedna) i trafiałaś na d*pka ale warto mieś nadzieję że trafi się na tego jedynego ukochanego i ten czas gdy jesteśmy samotni zostanie nam w 100% zrekompensowany. Ogólnie ciężko człowieka 'zreformować' nie tylko rolnika. Dużo ludzi popełnia błąd myśląc że po śrubie ta druga osoba się zmieni. Prawda jest taka że jeśli przed ślubem tego nie zrobiła to po ślubie tym bardziej nie zrobi.

 

P.S. http://demotywatory.pl/4179840/Swiety-spokoj-i-absolutny-relaks to może jakis wypad w góry??

Edytowano przez Xawier

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dużo ludzi popełnia błąd myśląc że po śrubie ta druga osoba się zmieni. Prawda jest taka że jeśli przed ślubem tego nie zrobiła to po ślubie tym bardziej nie zrobi.

 

 

 

Na lepsze raczej wątpię, jak przed ślubem kretyn, to po może być tylko jeszcze większym kretynem. :P

 

Rolnicy są na ogół bardzo zadziorni, wręcz nieustępliwi. "Baba ma robić to i to". I koniec. A jak kobieta "fika" to .... DO WIDZENIA.

Kiedyś może tak było, a teraz to może w wioskach zabitych dechami, Baziulka, a chciała byś kretyna i pantofla co nie ma własnego zdania? chłop to musi być chłop, a nie cielę. No nie wariat i tyran jakiś, ale ze swoim zdaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Uwielbiam stanowczych mężczyzn. Kto mnie zna to wie.

 

Ale stanowczość charakteru, męskość a zwykła zatwardziałość i zapiekłość w swoich poglądach to dwie różne bajki.

 

 

Xawier.... góry lekiem na złe samopoczucie. Tam można nabrać dystansu.

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Edit:

Tak czy inaczej, mąż/chłopak/ narzeczony rolnik to jest ogromne wyzwanie.

E tam ,to przede wszystkim facet ,czyli tylko jedna gałka do obsługi . :D Proste... :rolleyes: B)

 

 

Xawier.... góry lekiem na złe samopoczucie. Tam można nabrać dystansu.

 

Dystans to trzeba mieć wszędzie i do wszystkiego ,bo tak to tylko psychologa można dorobić . W życiu jak w piosence ''...a po nocy przychodzi dzień ,a po burzy spokój ...'' . :)

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

 

 

Ale stanowczość charakteru, męskość a zwykła zatwardziałość i zapiekłość w swoich poglądach to dwie różne bajki.

 

 

 

Oczywiście że dwie różne bajki, to drugie to zwykły pajac. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzę że baziula się aż zagotowała, ale powiem że ma poniekąd rację ponieważ dużo jest takich facetów którzy biorą sobie żonę jako nowy model maszyny do pracy, nawet potrafią zgnoić kobietę gozej niż psa pod budą , sam nie popieram takiej metody, owszem jak chce pomóc to dlaczego nie, nie potrzebuję kobiety do pługa, tylko takiej która chciała by ze mną być i kochać na całe życie, wspierać, bo jak mąż pracuje to zawsze się podzieli z żoną wszystkim nawet obiadem. Siostra cioteczna była z domu gdzie było 2 ha pola, rodzice jej pracowali, ona sobie dorabiała na polu jak się uczyła sadziła czosnek i takie tam d*perele, ożeniła się na gosp gdzie mają 15 ha pola i sadzą w kilku rzutach kalafiora, mają ponad 100 tuneli papryki, przed ślubem tekst wykończą cię, zamordują. Po 3 latach widzę że mąż musi ją stopować ponieważ jakby mogła to ona by wszystkich robotą zamęczyła tak się dziewczyna wciągnęła w pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scott11    0

Wyraziłam tylko swoją opinię. Jeśli komuś ona ni odpowiada to trudno... nie muszę być popularna. Nie zależy mi na tym. 80% rolników to typy niereformowalne. A potem przychodzą tu i jęczą, że nikt na wieś nie chce. Guzik prawda, wieś to wieś, zwichnięta mentalność w stylu "chłop żywemu nie przepuści, bo musi być po jego...." to jest to czego obawiają się dziewczyny. I słusznie.

Co ty w urzędzie statystycznym pracujesz , czy może masz swoją pracownię do wysnuwania takich danych ? Miasto to jest dopiero wylęgarnia coraz to "lepszych" patologii i ile idzie na to publicznych funduszy to szkoda mówić . Po drugie to chyba jakieś normy prawne w państwie obowiązują i nie można mówić , że coś musi być ot tak , bo ja tak chcę . Nie róbmy z siebie gorszych aniżeli jesteśmy . Więcej wiary koleżanko , bo pamiętaj , pozytywne myśli determinują także i takie samo działanie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
katecafe    0

Oj, ale dzisiaj koleżance załączyła się agresja. Szczerze, to takie generalizowanie rolników jako apodyktycznych prostaków to trochę przesada. W każdej społeczności możemy przecież doszukać się różnych odstępstw od tzw."normy", ale żeby zaraz 80%? Wszędzie są ludzie i ludziska, bez względu na to czy są rolnikami, miastowymi czy z innej społeczności, czyż nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×