Skocz do zawartości

Polecane posty

baziula    6

Mój sąsiad tak mówi na deskę mówi "dyska" może "bzykanie na dysce" to nic innego jak bzykanie na desce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

.....naresz jakas imprezka na "horyzoncie"

(ciosto marchewkowe,kawka,sernik-będzie sie działo :D :D )

a ja wróciłem z master truck-a. Szef mnie oddelegował nowym actrosem, który zamiast w trasę poszedł do tuningu. Fajna zabawka, ale do zawodu kierowcy nie wrócę. Niech inny nim jeździ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

Ja właśnie rozpocząłem kat c i zaraz zaczne kw, a potem c+e i za kierownicę. Juz pogodziłem sie, że zostając "trakerem" i pracując po 3-4 tygodnie w trasie zostanę skazany na samotność i stąd też moja sygnatura :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Wieczny kawaler.... to brzmi dumnie.... jednak, że za kilkanaście lat bardziej stosowne będzie "stary piernik :)" ale mam nadzieję że nie pozostaniesz konsekwentny w swoich decyzjach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

Na chałupę trzeba zarobić, nie ma lekko w życiu. Pozostaje mieć nadzieję, że w ciągu 5-10 lat zarobię i zdążę założyć rodzinę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Mieć cel...w życiu.. tak wielu ludziom go brakuje. Ty jesteś chlubnym wyjątkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tommy    1

Oj nie jest takim wyjątkiem, Chłopaki z gospodarstw przeważnie mają wysoko mierzące cele :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

Nie czuje się żadnym wyjątkiem. Poprostu jestem realistą i trzeba myśleć przyszłościowo, tylko tyle.

Nie ukrywam, jakby znalazła się panna to pewnie bym zmienił wtedy tryb pracy, ale puki jestem sam trzeba zarabiać :)

Żebyście nie pomyśleli sobie, że jestem materialistą i że tylko kasa się dla mnie liczy, bo tak nie jest ;)

Edytowano przez samczyk1991

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    165

Oj nie jest takim wyjątkiem, Chłopaki z gospodarstw przeważnie mają wysoko mierzące cele :rolleyes:

wlasnie ze chlopaki ze wsi sa ucziwe i dobre w porownaniu do mieszczuchow,,nie mierza wysoko...co najwyrzej ci malolatkowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Mierzyć wysoko, i mieć cel w życiu to nie jest objaw nieuczciwości. To jest dobre i pozytywne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Ja za kierownicą na międzynarodówkach spędziłem trochę czasu, ale jakoś na studia trza było zarobić. Prawko zrobiłem za pieniądze unijne, bo w ramach programu EFEZ rolnicy mogli sobie zrobić C i E. Później jeszcze komplet badań - za które zapłaciła gmina, bo jestem również kierowcą w OSP, do tego kwalifikacje, ADR-y i karta kierowcy - za które zapłacił pracodawca, u którego miałem jeździć (nie ma to jak dobra organizacja i sponsorzy B) . Po studiach znalazłem inną pracę - teraz to ja rozdaję karty. Za kółko jednak ciągnie i z miłą chęcią bym zrobił sobie znowu trasę do Anglii, czy Hiszpanii, ale jako jednorazowy wypad i nie w trakcie żniw. Obecnie czasami w wolnym czasie z nudów idę do działu transportu i zawiozę jakiś zestaw na przegląd, wezmę jakąś ciężarówkę z warsztatu na testy, przywieźć nowy nabytek od dealera, albo uproszę, by mi dali ciężarówkę, by zrobić kółko po Polsce. Uprawnienia zostały, kwalifikacje jeszcze ważne, więc czemu nie korzystać...

Co do żniw - wczoraj rozpocząłem akcję "żyto". Wyjazd w pole o godz. 19 - powrót o 22,30 ;) Niech no dzisiaj jakiś sąsiad przyjdzie, że mu ciszę zakłócam, to...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    32

A jak przyjdzie jakaś sąsiadka??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

to zapytam, gdzie ciasto, że tak z pustymi rękami przychodzi. Niech idzie postawić na kawę, a ja zaraz do niej przyjdę B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344

A co sąsiadkę masz samotną czy mąż w delegacji ,że na kawkę chcesz zachodzić ? Ty pewnie tak myślisz jak w piosence ... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

Ja tam wolę luźne spotkania przy ognisku lub na grillu z pifkiem w ręce, całkiem inna rozmowa z dziewczyną niż w lokalu czy na kwaterze przy kawce ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    977

Ja za kierownicą na międzynarodówkach spędziłem trochę czasu, ale jakoś na studia trza było zarobić. Prawko zrobiłem za pieniądze unijne, bo w ramach programu EFEZ rolnicy mogli sobie zrobić C i E. Później jeszcze komplet badań - za które zapłaciła gmina, bo jestem również kierowcą w OSP, do tego kwalifikacje, ADR-y i karta kierowcy - za które zapłacił pracodawca, u którego miałem jeździć (nie ma to jak dobra organizacja i sponsorzy B) . Po studiach znalazłem inną pracę - teraz to ja rozdaję karty. Za kółko jednak ciągnie i z miłą chęcią bym zrobił sobie znowu trasę do Anglii, czy Hiszpanii, ale jako jednorazowy wypad i nie w trakcie żniw. Obecnie czasami w wolnym czasie z nudów idę do działu transportu i zawiozę jakiś zestaw na przegląd, wezmę jakąś ciężarówkę z warsztatu na testy, przywieźć nowy nabytek od dealera, albo uproszę, by mi dali ciężarówkę, by zrobić kółko po Polsce. Uprawnienia zostały, kwalifikacje jeszcze ważne, więc czemu nie korzystać...

Co do żniw - wczoraj rozpocząłem akcję "żyto". Wyjazd w pole o godz. 19 - powrót o 22,30 ;) Niech no dzisiaj jakiś sąsiad przyjdzie, że mu ciszę zakłócam, to...

 

Ale rodzinę masz? I nie jesteś starym kawalerem, tzn. ,,piernikiem,, jak to stwierdzono kilka postów wyżej, przez co złym przykładem nie świecisz samczykowi?

 

Mówisz ADRy za które zapłacił pracodawca ponieważ miałeś jeździć u niego lecz tak się nie stało. Zabrakło mu przezorności i trochę kasy przez Ciebie stracił. Ty to jednak masz klasę.

Samczyk gdybyś szukał drogi do celu omijającej wszystkie udręki pomiń poziom zerowy jakim jest kilka tysięcy zł, zdecyduj się na krok dający większy rozgłos.

Ludzie nawet duszę spieniężą, myślą że pieniądze dadzą im moc.

 

Czytam, i czytam tę wypowiedź i tak sobie myślę.... czy ja k...wa śnię??????...Sama postulowałam swobodę, i tolerancję w tym dziale forum, ale bardziej żenującej wypowiedzi to chyba jeszcze w życiu nie słyszałam. Jeśli nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo błaźnisz się takimi wypowiedziami to nawet Ci to urocze zdjęcie w awatarze nie pomoże. Na nic wygląd jak w głowie sieczka.

Więc chciałaś powiedzieć że nie trzeba być geniuszem by w wypowiedziach budujących Agrofotowe autorytety, dostrzec autorytetów kompleksy?

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1064

A co sąsiadkę masz samotną czy mąż w delegacji ,że na kawkę chcesz zachodzić ? Ty pewnie tak myślisz jak w piosence ... :Dhttp://www.youtube.com/watch?v=rciKN9xxHIw

Ja to już za niedługo będę zamiast sąsiadki jednej miał sąsiadki dwie (na górce 30 m za stodołą sąsiedzi nowożeńcy budują nowy dom )

http://www.youtube.com/watch?v=LJ7m2znvwnw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

A co sąsiadkę masz samotną czy mąż w delegacji ,że na kawkę chcesz zachodzić ? Ty pewnie tak myślisz jak w piosence ... :Dhttp://www.youtube.com/watch?v=rciKN9xxHIw

Jedna zamężna, a druga panna ;)

Ale rodzinę masz? I nie jesteś starym kawalerem, tzn. ,,piernikiem,, jak to stwierdzono kilka postów wyżej, przez co złym przykładem nie świecisz samczykowi?

A małżeństwo, to klasztor kontemplacyjny? Gdzie jest napisane, że nie można pójść do sąsiadki na kawę i ciastko?

 

Mówisz ADRy za które zapłacił pracodawca ponieważ miałeś jeździć u niego lecz tak się nie stało. Zabrakło mu przezorności i trochę kasy przez Ciebie stracił. Ty to jednak masz klasę.

Samczyk gdybyś szukał drogi do celu omijającej wszystkie udręki pomiń poziom zerowy jakim jest kilka tysięcy zł, zdecyduj się na krok dający większy rozgłos.

Ludzie nawet duszę spieniężą, myślą że pieniądze dadzą im moc.

A kto ci powiedział, że stracił? Wiesz, co to są ADR-y? Wiesz, co to jest lojalka? Czytaj ze zrozumieniem, a doczytasz, że jeździłem przez 2 lata na międzynarodówkach... Gdybym nie jeździł, to musiał bym zwrócić kasę. Co do tego spieniężania duszy - też to obserwuję, ale niestety nie należę do tych osób, które uważają, że pieniądze dają szczęście, czy jak to nazwałeś "moc". Wolę mieć połowę mniej, a być codziennie w domu z rodziną, a nie gościem - raz w miesiącu przez 2 dni. Dzieci też muszą wiedzieć, że mają ojca, a nie gościa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

 

A małżeństwo, to klasztor kontemplacyjny? Gdzie jest napisane, że nie można pójść do sąsiadki na kawę i ciastko?

 

Jak mąż kocha i szanuje żonę to nie ma potrzeby chodzić do sąsiadki na kawę i ciastko. :)Bo woli ten czas spędzić z żoną. Napisałam WOLI A NIE MUSI BO TO ZAKAZANE. Zwłaszcza jak ona samotna lub panienka. Kochający mąż kupuje ciastka, żona robi kawę i sobie te ciastka jedzą razem lub razem idą do sąsiadów w gościnę. Nie mówię że kawa i ciastko to coś złego. Ale jak jest kochające się małżeństwo, czy kochająca się para to chętnie czas spędzają razem niż u sąsiadek. To samo dotyczy żon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
audia3    0

zgadzam sie z tym co napisałaś i tak byc powinno w małżenstwie , ja tam wolałbym z zonka ciacho zjesc i kawke pic niz ogladac sie za jakimis sasiadkami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×