Skocz do zawartości

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Mat to nie było obrażliwe.

Nie przesadzaj.

 

 

Swoje zdanie wyraziłem.

Jeśli uważasz że zasługuje na punkty i odpoczynek za "nabijanie" z innych to z godnością je przyjmę .

I masz me słowo że to jest mój ostatni post w tym temacie.

 

Nie przesadzam, możesz wyrażać swoje zdanie, ale wyważaj słowa, inni też tylko wyrażają swoje zdanie.

No przestań z tym odejściem z tego tematu :P nikt Ciebie tu nie wygania. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Każda podobno woli facetów, ale takich, co sprostają Ich wszystkim wymaganiom. Ta lista nie ma końca

 

 

 

To ja chyba jestem dziwna. Bo moja lista ma cztery punkty.

 

 

MAT za późno. Too late to apologize :( Kolega jak postanowił tak zrobi, bo jest męski i stanowczy

 

Przez te wszystkie awantury już cztery godziny robię ciasto marchewkowe. to mój rekord życoiwy. :(

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
falconeyes    9

@wdaniel wyluzuj to oczywiste że jeśli jesteś kierowcą to nikt Cię nie zmusi bo to czysta głupota, ale ja mówię o sytuacji gdy nie jesteś kierowcą, tydzień temu byłem na weselu, pierwszy raz od 8 lat nie w charakterze kierowcy, więc nie odmówiłem dla towarzystwa kilku kieliszków, ponieważ uważam że wszystko jest dla ludzi,....rozsądnych ludzi, i mogę Cię uspokoić że nikt nie musiał mnie stamtąd wynosić i nie mam się czego wstydzić, a zabawa była przednia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisek    15

No i znów przegapiłem kłótnię heh.. pewnie znów by poleciały punkty.. Oj ta pogoda tylko prowokuję ;) A tak już przy tym temacie napiszę że 3 tyg temu byłem na weselu kuzyna 53 lata partnerka 52 tak że długo czekał ale się doczekał :) Raczej muszę go naśladować co do partnerek ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

dobierasz sobie partnerki w wieku 50 lat? :o

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisek    15

Heh:) nie wolę ciut młodsze ..chociaż hmm..takie dojrzałe z doświadczeniem czemu nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Tak, ja np. jestem inna niż Emilia. Ona jest łagodna i miła, a ja kłótliwa i zjadliwa. :D Poślubie będę jeszcze bardziej kłótliwa i zjadliwa. :D

 

 

No i jak na dodatek pracujesz to powinnas wszystko miec po Twojej mysli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gambler    5

NA nikogo sie nie obuzam i nie gniewam...co napisał to napisał hejterow duzo w sieci...co do mojej sprawnosci fizycznej to niejeden 18 latek wykarmiony na czipsach i pepsi mnie nie dogoni....

mały tekst z zycia zasłyszany dwoch kolesi sie przechwala kto ile moze itd....a gosc moj znajomy znajomy do nich dobze po 50" > twardszego wyciagam niz ty wkładasz......chłopaczki zamilkli

 

Uwazam ze facet po 30 dojzewa zmienia swoje wartosci nie oglada sie sie za luxusowymi autami tylko bardziej spoglada w storne domu rodziny...jakiejs stagnacji kobiety na zycie i ...do zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Boże , już dawno się tak nie uśmiałam jak dzis na tym forum ,

Nie wzywaj imienia Pana Boga nadaremno ...

Bazula co Ciebie tak śmieszy ,że ludzie się kłócą ? To dziwne masz poczucie humoru . Wcinasz się niejednokrotnie bez sensu w rozmowę i żebyś jeszcze wychwyciła sens dyskusji . Dojadasz jak mały piesek ,tylko pewnie jakby większy przyszedł ,to byś się zatrzymała na tylnej ścianie budy . Wybacz ,ze Ci to pisze ,ale takie sprawiasz wrażenie .Pożyj j trochę na tym forum ,a dopiero oceniaj .Ps: Dzięki za propozycję awansu ,ale myślę ,że za wysokie progi jak dla mnie ;)

 

Mat to nie było obrażliwe.

Nie przesadzaj.

 

Napisałem jak jest.....nie chciałem nikogo urazić.

Faktycznie nie uraziłeś kolegi ,tylko Twój jęzor ,który plecie ecie pecie .

Kolega pewnie już sobie szuka miejsca na cmentarzu komunalnym ,bo już i tak u niego po ptokach . Druga koleżanka zmieniła zdjęcie w awatarze ,bo Twoje sokole oko czegoś się tam dopatrzyło .

A najgorsze w tym wszystkim jest Twoje urażona duma ,no bo przecież TY nic złego nie napisałeś .

Ja nie jestem złośliwa ,kto mnie zna to wie ,ale nie będę ze spokojem czytać postów Twojego pokroju .

Zamiast się obrażać ,jak dziecko ,pomyśl ,pomyśl i jeszcze raz pomyśl ,że ludzie mają uczucia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Piszę tego posta Meg abyś wiedziała że przeczytałam to co napisałaś. Chwilę zastanawiałam się czy się odnieść do jego treści. A miałabym sporo do powiedzenia, zdanie pozdaniu, punkt po punkcie. Zdecydowałam jednak że nie. Może mój móżdżek , jak sugerujesz nie ogarnia pewnych tematów, nie chwyta sensu wypowiedzi..... ale mój móżdżek teraz stwierdził że twoja wypowiedź jest na zbyt niskim poziomie aby się do niej ustosunkowywać.

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emilia91    2

Ej to ze zmienilam zdjecie to juz moze zostawmy w spokoju co.. To chyba moj interes..

Edytowano przez Emilia91

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miroM1984    6

a co ze na poczatku tygodnia, niektozy moze jeszcze nie zakonczyli poprzedniego

a ciasta marchwkowego nigdy nie jadlem to chetnie sprobuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

o jakieś dobre te ciasta marchewkowe bo pierwsze słyszę na razie umiem zrobić biszkopt, babkę placek drożdżowy, a i ekstra mazurka którego mnie babcia nauczyła, wrzuci ktoś przepis na to ciasto, swoją drogą fajna by była żonka która umiała by dla swojego mężusia piec smakołyki żeby mu życie osłodzić, dla takich rarytasów to nawet ołtarz nie jest straszny dla faceta, a na kocią łapę to nie za bardzo by mi się uśmiechało, najlepszy związek to po pewnym czasie sformalizowany nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emilia91    2

@ zetorlublin7341 No masz racje co do sformalizowania związku ile można żyć na kocia łapę :) a jest cisto marchewkowe i są ciasteczka marchewkowe rewelacja :D ( ciasteczka dobre z powidłami )

 

Kolega umie piec to się chwali :D

Edytowano przez Emilia91

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×