Skocz do zawartości

Polecane posty

Patryk3802    183

Czytałem wasze posty panowie i widzę że szukacie dziewczyny na gospodarkę ze wsi. Ja miałem dziewczyny ze wsi to ze tak powiem 'lewe ręce" miały nie nadawały się na żonę rolnika. Po za tym nawet o tym słyszeć nie chciały. Aż znalazłem dziewczynę z miasta. Która szanuje moją pracę, wiąże z tym przyszłość oraz pomaga mi ze wszystkich sił. Nigdy z tym styczności nie miała co oznacza że najprostsze podstawy musiałem ją uczyć. I minął ponad rok jest moją narzeczoną oraz brnie coraz głębiej plany co do gosp. Już potrafi jeździć ciągnikiem obrządzać zwierzęta i wiele wiele innych. Mam pociechę z niej bo każdy we wsi w szoku jest że chciała przyjść na wieś i ze mną gospodarzyć na moich nędznych hektarach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobik85    0
Napisano (edytowany)

Twój post jest...bez komentarza :blink:

kobietę traktujesz jako pomoc ,,na nędznych hektarach'' :(:(

 

Ręce opadają...całe g...do roboty i jeszcze nie potrafisz wziąć d...w troki i zrobić sam??? Koleś nie masz JAJ :P

 

Spokojniej proszę bo % dostaniesz.

Edytowano przez milanreal1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To raczej twoj post jest bez komentarza,chyba nie słyszałes ze istnieje coś takiego jak związek partnerski i to własnie na wsi takie związki mają najwiekszą szanse przetrwac gdy partnerzy wspieraja sie w tym co robią.To chyba dobrze ze dziewczyna potrafi jezdzic ciągnikiem i zając sie gospodarstwem gdy zajdzie taka potrzeba, mi takie imponują

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rino    1

Twój post jest...bez komentarza :blink:

kobietę traktujesz jako pomoc ,,na nędznych hektarach'' :(:(

 

Ręce opadają...całe g...do roboty i jeszcze nie potrafisz wziąć d...w troki i zrobić sam??? Koleś nie masz JAJ :P

To wlasnie widac po tobie bobik85 ze jeszce mało przezyles, z tego co napisał kolega patryk3802 to widac przecierz ze nie zmuszał swojej narzeczonej do pracy na roli tylko ona sama chce pracowac i jestem pewien ze jak mu pomaga to nie za***prza 24 godziny w taczkach z gnojem tylko pomaga w tym co moze i co chce wiec glupoty piszesz. Sam chcialbym znaleźc taka dziewczyne ktora by poprostu roumiala moja prace.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petes    0

TA a ja mam 200000ha i burdel obok obory....

 

A co do pomocy robotnika to moja żona nie musi mi pomagac nawet do obory wchodzic starczy zeby byla domem sie zajeła i była szczesliwa i spełniała sie w pracy czy gdzie tam chce... A jeśli miała by ochote to mogła by pomóc ale nie za wiele żeby sobie rączek nie poniszczyła B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pipa123    3

Powiem wam tak panowie , ja to wziąłem kobietę do kochania a nie do roboty...Co wy za pożytek będziecie mieli z kobiety jak zapędzicie ją do roboty i jak ona będzie wyglądać po paru latach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Czytałem wasze posty panowie i widzę że szukacie dziewczyny na gospodarkę ze wsi. Ja miałem dziewczyny ze wsi to ze tak powiem 'lewe ręce" miały nie nadawały się na żonę rolnika. Po za tym nawet o tym słyszeć nie chciały. Aż znalazłem dziewczynę z miasta. Która szanuje moją pracę, wiąże z tym przyszłość oraz pomaga mi ze wszystkich sił. Nigdy z tym styczności nie miała co oznacza że najprostsze podstawy musiałem ją uczyć. I minął ponad rok jest moją narzeczoną oraz brnie coraz głębiej plany co do gosp. Już potrafi jeździć ciągnikiem obrządzać zwierzęta i wiele wiele innych. Mam pociechę z niej bo każdy we wsi w szoku jest że chciała przyjść na wieś i ze mną gospodarzyć na moich nędznych hektarach :)

 

Dziewczynę to się szuka dla siebie a nie na gospodarkę. Ale gratuluję darmowego pracownika bo chyba po to tylko bierzesz z nią ślub. Nieważne że głupia, brzydka ale ważne że potrafi jeździć traktorem i wydoić krowy.

I już się nie dziwię dlaczego cały czas utrzymują się takie stereotypy o rolnikach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rino    1

A skad wiecie ze dziewczyna patryka3802 pomaga mu wlasnie dlatego ze jej to sprawia przyjemnosć? Ja mysle ze mu nie chodzi o darmowego robotnika ale czy jak wasza kobieta bedzie w pełni rozumiała to co wy robicie na gosp, i w wolnej chwili np wezmie w zniwa i podjedzie traktorem po snopki a maz załaduje (np baloty) to nie jest duzy wysilek i sie dziewczyna przy tym nie zmarnuje a po za tym jak jej to sprawia frajde to czemu nie, ja mysle ze wy troche tez zle robicie bo chcecie lada dziewczyne za zone ale najlepiej ją zamknąc pod kloszem w domu zeby tylko siedziala, a jak pojdzie np gdzies do pracy to jak zobaczycie swoja drugą połowke ze np podrzuci ja kolega z pracy czy cos to zaraz pojdziecie mu naj... bo to przecierz wasza zona i niech nikt sie nie zbliza, ja wiem z obserwacji ze jak kobieta nie ma zajecia to jej potem odbija i was zostawi za pare lat, wiec skoro dziewczyna patryka robi to co lubi to ma jej zabraniac. StasiekS a skad wiesz ze patryk ma np brzydka dziewczyne bo co bo pracuje na gosp? ja znam takie ze z miasta przyszła na wies podobnie jak u kolegi i tez czasem pomaga w gosp i jej korona z glowy nie spadla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1278

To dobrze że potrafi i chce, a jak złamiecie nogę to co gospodarka ma paść. Człowiek jak maszyna też nawala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jesli wasze kobiety nie muszą wam pomagac w gospodarstwie to bardzo dobrze ale nie popadajmy w skrajności ze albo trzymasz ja w złotej klatce albo zakładasz jej humonto i robisz w nią orke liczy sie zdrowy rozsądek .Zapewniam was ze istnieją kobiety ktore rolnictwo traktują jak pasje i sposob na zycie,pozdrawiam kobiety ktore samotnie prowadzą gospodarstwa bo według niektorych są brzydkie albo głupie za to ze pracuja w gospodarce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Ja miałem dziewczyny ze wsi to ze tak powiem 'lewe ręce" miały nie nadawały się na żonę rolnika. Po za tym nawet o tym słyszeć nie chciały. Aż znalazłem dziewczynę z miasta. Która szanuje moją pracę, wiąże z tym przyszłość oraz pomaga mi ze wszystkich sił.

 

Z wypowiedzi kolegi wynika że tylko po to szukał dziewczyny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petes    0

Powiem tak StasiekS ma racje.... Ja kobiete chce mieć po to by była kobieta zadbana delikatna a nie że ma ręke jak papier ścierny.... I nie pozwolił bym jej nawet tych snopków ładować bo szkoda by mi jej było bo wiem jakie warunki sa w ciagnikach głosno ciężko.... A ona niech sie sama realizuje w pracy jesli chce albo jako matka naszych dzieci albo z koleżankami itp Ja kobiecie nie pozwolił bym wideł złapać... Laska to niech dba o siebie a od roboty to sobie pracownika zatrudnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rino    1

A ja widze ze wy nadal nie rozumiecie o co chodzi, nie chodzi o to zeby byla moim pracownikiem np, ale jak juz wspomnialem moj kumpel znalazł dziewczyne z miasta ładna zadbana pomimo ze pomaga mu w gosp czasami, bo normalnie pracuje na co dzien w mieście, i kiedys widzialem jak woziła nowym nh gnoj po polu a frajde miala niesamowitą bo akurat wtedy byłem u kumpla, wiec jak chce to niezamykajcie swoich dziewczyn pod kloszem, po za tym ona tego gnoju nie wozila caly dzien tylko tak moze ze 2-3 rozrzutniki w przerwie gdy moj kumpel w miedzyczasei robił oprzet a ze byłą sobota to dziewczyna chciala pomoc, i co jej sie stało od tego chyba nic!!!! Za mało przezyliscie widać ja stary nie jestem i swoje wiem lepiej miec taka ktora chce pomoc niz taka ze jak bedzie cie wolala na obiad to przez telefon bo nie wejdzie do szopy bo jej smierdzi to powodzenia Zycze z takimi pannami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

I ja się zgodze z tym co pisze rino. najważniejsze aby nie popadać w skrajność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Ale nie popadamy w skrajności. Jak chce sobie trochę pojeździć traktorem po polu to dlaczego nie. Ale nigdy nie będę brał pod uwagę to czy "nadaję" się do ciągnika, czy ma predyspozycje do machania widłami czy dojenia krów. Jeśli ma dwie lewe ręce to niech ma. To jest kobieta a nie robol. A kolega Patryk zwracał na to uwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23
Napisano (edytowany)

ja mam żonę która pochodzi ze wsi ale nie miała gospodarstwa, wszyscy w rodzinie pracują w mieście i ona też, po ślubie zrezygnowała z pracy i przeprowadziła się do mnie, ale to nie znaczy że razem ze mną zapierdziela, po prostu są prace lekkie przy których może pomóc i chce, przecież stanie na kombajnie ziemniaczanym czy przy sortowaniu nie jest jakoś ciężkie, czy jazda ciągnikiem, nikt jej do tego nie zmusza ale sama rozumie że czasami potrzebna jest nam pomoc.

jedynie nie może zrozumieć ze 90% przychodu z gospodarstwa i tak zjadają koszty, czasami widzę że ma nieciekawą minę jak dużą sumę wydaję powiedzmy na paliwo i nawozy, nie może zrozumieć tego że po prostu tak trzeba i bez tego nie urośnie :) choć w sumie nigdy nie powiedziałem jej że na coś nas nie stać

Edytowano przez malkolm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
case56    0

człowieku ja mam 26lat mam 9800ha moja zona zajmuje sie tylko domem

 

człowieku ja mam 26lat mam 9800ha moja zona zajmuje sie tylko domem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rino    1

Ale nie popadamy w skrajności. Jak chce sobie trochę pojeździć traktorem po polu to dlaczego nie. Ale nigdy nie będę brał pod uwagę to czy "nadaję" się do ciągnika, czy ma predyspozycje do machania widłami czy dojenia krów. Jeśli ma dwie lewe ręce to niech ma. To jest kobieta a nie robol. A kolega Patryk zwracał na to uwagę.

zdaje ci ze jesli ma dwie lewe rece to niech ma ja bym takiej nie chcial bo jak bedzie miala dwie lewe rece do roboty to nawet w zadnej pracy po za rolnictwem sie nie utrzyma ani nawet domu nie poprowadzi jak sie nalezy, wiec nie robcie z siebie takich ludzi ze juz byle jaka aby ladna była bo sie zestarzeje przestanie byc ładna i co wtedy a pomocy z jej strony jak nie było tak nie bedzie, moj kumpel byl z dizewczyna 5 lat i ona tez miala dwie lewe rece no ale ladna była miła itp (no i mieli mieszkac i pracowac w miescie) ale jak doszło na krotko przed slubem to sie kumpel obudzil i powiedzial ze takiej nie chce bo ona nic z siebie nie daje bo nie cnie umie i wogole i sie rozstali i dzieki bogu bo by sie chlopak umeczyl wiec patrzmy na szczescie naszej drugiej połowki ale nie zapominajmy rowniez o tym ze i my mamy byc szczesliwi, a nie miec zonke na pokaz dla znajomych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
case56    0

człowieku ja mam 26lat mam 9800ha moja zona zajmuje sie tylko domem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarcinPykuS    62
Napisano (edytowany)

Szacun :rolleyes: , tylko jednego zera zapomniałeś dodać ;) . Byli już tu tacy i szybko się im znudziło :) . Leć obrabiać te hektary, bo to trochę pracy jest. Życzę miłej gry :D w LS-a, albo orania dywanu. Pozdrawiam i jeśli nie masz nic sensownego do wniesienia, to lepiej nie pisz. Baw się dalej.

Edytowano przez MarcinPykuS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

jeśli w ogóle tyle masz ha(w co nie wierze) to jedyne co by w tym gospodarstwie mogła robić to czasem przypilnować pracowników. albo ci zupke na pole przywieźć

nie porównuj rzeczy nieporównywalnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
case56    0

Człowieku żebyś wiedział ze mi zupkę na pole przywozi jak nie wierzysz ze mam tyle ha to wpadnij do mnie na gospodare znajduje się obok głogowa dolnośląskiego my te ha obrabiamy w 4ludzi

 

piszesz tak bo zazdrościsz ze mam tyle ha tyle ha mam bo kupiłem z ojcem pgr

 

ty marcin pykus jesteś takom lamom ze sobie laski niemożesz znalesc i szukasz pomocy na af a za te komki u góry to powinneś po r*** dostać

 

Za te orty masz 7 dni na sprzedanie paru ha i inwestycje w słownik :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petes    0

radził bym koledzie pozostawić pare ha i zainwestować w słownik. Wiesz nie każdy jest taki obrotny jak ty i potrafi sobie znaleść 100lasek to może tyle masz i nimi orzesz wiesz o jakim areale mówisz?? Lepiej nie wypowiedaj się i nie rób pośmiewiska z siebie... bo takich kozaków jak ty było wiele. jeszcze powiedz że na ukrainie masz 100tys ha pól doświadczalnych :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

dzieciaku case56.. moze zamiast 9800ha, zapisałbys 9800 arów to bym tobie prędzej uwierzył... :lol: przeglądałem Twój profil oraz Twoje tematy... a posty to znam na pamięć... :lol:

nie masz nawet wieku podanego na profilu... a juz o zdjeciach w galerii nie wspomę... ;) więc mozesz podawać że i masz 62 lata... ]

a ten temat to mnie rozbroił z tym cielakiem.. :lol: myslałem że z krzesła spadę...

rolnik na 9800ha(tak deklarujesz) a nie wiem dlaczego cielak meczy.... :P nie no mistrzostwo świata i okolicy... ;)

koledzy.. z tego co wiem to kazdy "kozak" na tym forum nie ma żadnych danych podanych na swoim profilu.. więc taka moja mała proźba... jak tacy sie wypowiadają.. to porostu ich olac najlepiej i z tematu nie zbaczać.. bo to tylko nie potrzebne gadki... a im o to chodzi.. że moga troche popyskować do innych.. bo normalnie jak by tak na zywo zaczą gadac.. to wiecie jak by to sie skończyło.. świeciłby ładnie ale krótko....:lol: :lol: a tak przez internet to co ini nie potrafią... by zdezelowanym 330 stepy w Rosji przeorali po dwa razy... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×