Skocz do zawartości

Polecane posty

Emilia91    2

no tak wiem coś o tym bo widzę jak maja rodzice.. no masz rację teście - tu jest ciężki orzech do zgryzienia :) ale jeżeli chce się być razem i na prawdę zależy na drugiej osobie dużo można przetrwać... Może teściów nie mam ale widzę u innych - wiadomo to nie to samo jak się ich ma

Edytowano przez Emilia91

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Oj, no różni są teściowie, ale największy problem z gospodarstwem dla kogoś kto z tym nie miał do czynienia to to że cały czas coś się dzieje, cały czas jest coś do zrobienia, jest się w ruchu i nie ma wytchnienia, a najbardziej jak jest hodowla, do tego jeszcze obowiązki w oborze, znam przypadki gdzie chłopak 7 razy dziennie brał prysznic bo za każdym razem jak wyszedł z obory nie mógł podejść do dziewczyny, nikt teraz nie godzi się na komromisy, potrafi najwyżej tolerować coś jakiś czas, dochodząc do wniosku że lepiej zmienić swoje życie niż na coś się godzić, w czymś ustąpić, dziewczynom poprzewracało się w głowach mają duże wymagania zwłaszcza jeśli czegoś wcześniej im brakowało, mało która potrafi zaakceptować zycie takie jakim i poczuć szczęście, a tak tylko bujają w obłokach i wieczne fochy bo czegoś tam nie ma, a co ma chłopak w końcu to wyczarować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emilia91    2

hehe no tak zgadzam się z Tobą. Wiem jak jest z hodowlą my posiadamy krowy mleczne także tu cielenie tu karmienie wiadomo że nawet w nocy trzeba wstać.. nie raz sama ogarniałam wszystko więc nie raz padałam z sił hehe.. A co do poczucia szczęścia jest najważniejsze i bezpieczeństwo oraz oparcie w drugiej osobie.. Według mnie to jest najważniejsze - ale też mogę się mylić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Hmm, przywracasz wiarę w ludzi, ale teraz to do poczucia szczęścia dla wielu dziewczyn najważniejsze stało się bezpieczeństwo ale finansowe, może nawet ważniejsze niż pewność co do drugiego człowieka, jak media "bębnią" jak to bogato żyją rolnicy, to potem przychodzi rozczarowanie ;), zresztą większość w jakiś sposób wywodzi się z gospodarstw pamietają czasy jak to się opłacało, jak za prl była kasa z rolnictwa ten mit dalej pozostał, jak to się opłaca a dopłaty odkłada się na kupkę, oj nawet dla najbardziej zakochanej dziewczyny z miasta po jakimś czasie spadną klapki z oczu, tak średnio 5 lat (były o tym artykóły w prasie rolniczej), bo one widzą siebie jako "białe masajki", nawet jak ktoś pochodzi z gospodarki, jak coś chce porobić coś pomóc też potrafią być wielkie fochy, bo może wekend zmarnowany, oj tylko interesowność i nastawienie na branie, może i są takie co potrafiły by żyć na gospodarstwie ale przede wszystkim musiało by być grubo.

Edytowano przez Ferdek07

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emilia91    2

Ale powiedz mi co masz z tych pieniędzy same zmartwienia jak już to mieć tak aby żyć a nie żeby się chwalić przed innymi.. Co mi z tego że na koncie będą miliony jak np zdrowie nie dopisuje albo nie ma się koło siebie ukochanej osoby... Ja akurat zostałam tak wychowana że wiem co powinno być dla mnie najważniejsze w życiu i na pewno nie są to pieniądze.. Ważne są nie powiem... A jak słyszę że rolnik się nie narobi to mnie krew zalewa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Widzę, że są rolniczki z krwi i kości, tylko Wy chłopaki nie umiecie zagadać :P najlepiej pitolić że nie ma i po problemie. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

no właśnie, aby żyć, najlepiej dobrze żyć, ale dla wielu to są różne standardy, ktoś powie że tamci to dobrze żyją z gospodarki, ale dla dziewczyny z miasta to mogą być zupełnie nie takie standardy, a właśnie co do pieniędzy, dziewczyny z gospodarki często w gadce od tak potrafią powiedzieć "pieniądze to nie wszystko" ale w mieście jest o wiele większe nastawienie na to co masz co możesz dostać, kalkulowanie, ocenianie po tym co masz, heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No ja widzę że są, i ja osobiście nie miał bym większego problemu z wyborem i znalezieniem, ale tu tylko słyszę narzekania, że nie ma, oj chyba zacznę dawać ostrzeżenia za pisanie nie prawdy , to zaraz wezmą się do roboty. :P :D No napisz jeden z drugim do tej, czy tamtej, a się nie obejrzysz jak będą z tego "młode". :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emilia91    2

hehe a proszę bardzo :D może coś się będzie działo :D może takich dziewczyn jest mało ale są przecież nie wyginęły jak dinozaury :D jestem przykładem hehe

 

hehe młode jasne jasne :D jak na razie faceci narzekają a po co komu taka maruda :D zamiast działać to nie wiem co się dzieje z tymi facetami :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Ja tez tego nie rozumiem ze nie ma, nie da sie.

 

Poprostu wystarczy tylko chciec.

 

Kiedys Wam napisalam jak sie udac na truskawki, to odrazu uslyszalam ze nie wolno klamac.


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja muszę teraz kurteczka wziąć się widzę ostro za Was, bo nie wiem, biegi Wam się zablokowały czy jak? Dziewczyna jedna z drugą czeka aż który się odezwie, a Ci nic, no może mam za Was NAJLEPIEJ zagadać CO? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A boją się Was i tyle, bo innego wytłumaczenia nie widzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dla mnie nie :P ale dla niektórych na pewno :lol: musimy wejść im na ambicję, to może ruszą na przód. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Jak wczesniej pisalam udajesz sie na truskawki, jak dziewczyna sie zgodzi tzn masz juz do niej nr tel i adres no bo inaczej na te truskawi nie dojedziesz.

 

 

A jak sie zapytac dziewczyne czy ma chlopaka??? Jak jestes juz zonaty to przeciez nie bedziesz sie pytal czy ma chlopaka , no ale tak mozesz sie zapytac.

 

Udajesz zdziwionego i sie pytasz; TO TY TO WSZYSTKO SAMA UPRAWIASZ???!!!!! :D

 

Jak nie uzyskasz odpowiedzi czy ma chlopaka to pytasz dalej o tak. To czemu nie zagonisz twojego chlopaka czemu on ci nie pomaga???? :D:D

 

 

I gwarantuje ze odpowiedz uzyskasz. I tak dowiadujesz sie czy ma chlopaka :D


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emilia91    2

hehe :D albo się obraża i tyle będzie :P ale dlaczego dla nie których hmm proszę sprecyzuj mi to :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Jak jestes juz zonaty to przeciez nie bedziesz sie pytal czy ma chlopaka , no ale tak mozesz sie zapytac.

Jak jesteś już żonaty, to nie szukasz dziewczyny. :P

 

ale dlaczego dla nie których hmm proszę sprecyzuj mi to :D

Dlatego, że się po prostu boją kobiet, nie wiedzą jak i o czym rozmawiać, to jest tak samo jak niektórzy nie umieją prowadzić rozmowy prywatnej z księdzem, a to taki sam człowiek jak inni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emilia91    2

No nie szuka :P choć nie wiadomo co tam faceci myślą

 

No tak ale rozmawiać można o wszystkim przecież :) znaleźć wspólne zainteresowanie i pasuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A myślą, że dobrze było by mieć taki mały harem. :P :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No widzisz MAT jestes zonaty tylko fikcyjnie, i wtedy na spokojnie sobie rozmawiasz, ze zajmujesz sie rolnictwem budowlanka czy jeszcze tam czyms innym.

 

Gwarantuje ze z dziewczyna predzej bys sie dogadal niz jako chlopak z gospodarki czy innej tam profesji


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A po co kłamać Barbaro :D jak bym szukał, to gwarantuję Ci że znalazł bym tu bez problemu i to jako rolnik. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×