Skocz do zawartości

Polecane posty

baziula    6

Tak ale po pewnym czasie, śledząc uważnie co mówi dama osoba, można się przekonać z kim się ma do czynienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Trudno to wytłumaczyć, zwłaszcza mężczyźnie nastawionemu sceptycznie do tych spraw.

To niby ja jestem sceptyczny? :lol: Weź mnie nie rozśmieszaj przed snem.

Mądre słowa @baziula, po pewnym czasie i po jego poglądach, prawie nie omylnie można go ocenić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Przecież mówisz że nie ma intuicji. WIęc w nią nie wierzysz. Czyli jesteś sceptyczny. nie widzę w tym nic zabawnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacolino    3

o 360" inny czyli taki sam

 

[/size]

Dziewczyny co się z Wami dzieje teraz, toż to Wasz największy skarb i tak nim szastacie przed ślubem? :( może mam poglądy staroświeckie, ale czy aż tak złe? :(

 

Nie tylko Ty masz staroświeckie poglądy, cieszę się że ująłeś to w ten sposób. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Intuicja istnieje, nie wiem dlaczego nie sprawdza się w doborze życiowego partnera, ale istnieje na pewno.

 

Ale Ty mówisz że jest, ale nie działa, to dla mnie jest takie nic. :P

Dzięki @Jacolino, już myślałem, że sam jestem i coś ze mną nie tak. :P:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rolniczka23   
Gość rolniczka23

Jak ja bym chciał znaleźć tak wyrozumiałem dziewczynę jak ty rolniczko23 ;)

 

Znajdziesz taka, tego kwiatu jest pol swiatu ;-)

szczescia w szukaniu zycze ;)))

 

U mnie pracownik to odpada bo bym się z nim nie dogadał i wiem jak pracują na innym gosp

 

 

W mojej okolicy to nie ma takiej która by się podjęła może narazie nie pracy a tylko spotkania

 

Hmm.. znajdzesz jakies roziazanie, powodzenia zycze ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Dobrze, ORLE. Niech będzie po Twojemu. Może kiedyś się przekonasz. sam, albo przekona CIę żona :):D Dobrej nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No dobrze remis KOLIBERKU :P Znaj serce drapieżnika :D może i działa u niektórych, zwłaszcza u mojej żony, bo wybrała mnie :wub:. :P :lol:

Dobrej i spokojnej nocy Wam wszystkim. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacolino    3

[/size]

 

Ale Ty mówisz że jest, ale nie działa, to dla mnie jest takie nic. :P

Dzięki @Jacolino, już myślałem, że sam jestem i coś ze mną nie tak. :P:D

 

Widzisz, w obecnym czasie potrzeba wielkiej odwagi, żeby przyznać się do takich poglądów, które uważam za słuszne.

Z dziewczyną jest jak z ciaskiem, które konsumuje się po ślubie. Jeżeli je tylko nadgryziemy dalej mamy ciastko, ale jakieś ono nie takie ;)

 

Czasy są ciężkie, ale obyczaje lekkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    347
Nie tylko Ty masz staroświeckie poglądy, cieszę się że ująłeś to w ten sposób. ;)

 

Dzięki @Jacolino, już myślałem, że sam jestem i coś ze mną nie tak.
:P:D

Widzę ,że tu raczej lepiej nie żartować z pewnych tematów ... ^^

 

Z dziewczyną jest jak z ciaskiem, które konsumuje się po ślubie. Jeżeli je tylko nadgryziemy dalej mamy ciastko, ale jakieś ono nie takie ;)

Buhahaaha ,dobre ...Wiesz co nawet jak Cie skusi to ''ciastko'' przed ślubem ,ale później jeszcze chcesz je jeść dalej ,to raczej nie widzę w tym problemu ...Gorzej, to wygląda jakbyś tylko nagryzł owe ''ciastko'' i położył z powrotem na talerzyk ,nie mając zamiaru dalej konsumować ,a w międzyczasie sięgała już po jakieś czekoladowe ... :P

W to ,że znaczna większość nie próbuje ciastka przed ślubem, nie wierz ...I co to ma do niemoralności ,bo ja nie wiem . To miłość ...

 

Czasy są ciężkie, ale obyczaje lekkie.

Tak było jest i będzie .Poczytaj sobie historie jak kiedyś królowie ,szlachta itp. podchodzili do rozwiązłości i za tym wszystkim stał Kościół . Dziś choć ludzie są wolni , robią co chcą i to ich indywidualna sprawa . Nie nam to oceniać .

Kiedyś jak kobieta ładna, to wsadzano ją do łózka jakiegoś ''Pan ' i nie miała nic do gadania ..Dziś kobiety same wchodzą ,to tego łózka bo chcą ....Więc moje pytanie do Was Panowie brzmi ... Kiedyś naprawdę było lepiej ,bardziej moralnie itp.? Bo w mojej ocenie było jeszcze gorzej ,bynajmniej dla kobiet ...

Dziś może i ludzie się nie szanują ,ale czy kiedyś się szanowali . Czy ''wyżej ''urodzony szanował zwykłego człowieka ? Pan jak mu przyszła ochota na amory, to wybierała sobie po kolei służące ,no bo przecież miał prawo ,był ''Panem ''. Ktoś się wtedy zastanawiała nad moralnością ?????

Ale się rozpisałam ,no cóż Meg ta co zawsze ....koniec z żartami ...

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

No cóż żartowanie też jest sztuką. Żeby nie przekroczyć pewnych granic ..... np. przyzwoitości. :) Z poważnych tematów na ogół się nie żartuje, bo przynosi to skutek odwrotny do zamierzonego.

 

 

Adresowałaś pytanie do mężczyzn.... dla tego ja króciutko dodam swoje trzy grosze...

 

Moralność nie ma nic wspólnego z tzw. czasami. Zależy od człowieka. :) Miłego i pięknego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    347
No cóż żartowanie też jest sztuką. Żeby nie przekroczyć pewnych granic ..... np. przyzwoitości. :)

Chyba nie sugerujesz ,że aż tak to nieprzyzwoite było ? :blink: Nie ja tekst tej piosenki pisała, jak i wielu innych tego typu ,granych na weselach itp. Pewnie uważasz ,że to nieprzyzwoicie tak na weselu grać , bo ludzie się obrażą ?No cóż ,ja sobie będę żartować ,bo taki mam charakter ,ale nie tu na forum ,gdzie połowa połknęła ''kij od szczotki'' i jednym słowem ''lipa'' :unsure:

Też życzę miłego ,słonecznego i poważnego dnia .... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Ja nawet nie słuchałam tej piosenki :D W sumie o którą piosenkę chodzi?

A teraz to sama zachowujesz się jakbyś połknęła "kij od szczotki ". W imię żartów...... oczywiście.... może tylko twoje żarty Cię śmieszą... i w tym problem.... ;)

 

 

Nie chcę tu nikogo bronić.... bo nic mi do tego. Ale czuję, że pijesz do MATA. Moim zdaniem on ma poczucie humoru. Tyle że subtelne, a nie prostackie. ...... no i ma poczucie na jakie tematy można żartować a na które nie. To się nazywa inteligencja. Pozdrawiam.

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adka    8

Kiedyś nie było próbowania i widzimy 25 lat ślubu 40 lat razem, a nawet 50 i więcej...

 

A teraz nie wiem jak u was ale u mnie nie wiem czy 25% małżeństw dociąga 10 rocznicy ślubu i to wszystko przez "próbowanie" bo nie mają do siebie szacunku... Nie mówię że wszyscy bo są pary z których można brać przykład.... Kiedyś nie było tak słychać że 15 latki chodzą nachlane i koledzy sobie użyli, albo że kurcze wpadli to szybko wesele, a później jeszcze szybciej rozwód...

 

Ciotka pracuje w sądzie już ponad 25 lat i wiem od niej że tyle ile teraz przychodzi dokumentów "pozew o rozwód" to nigdy nie było....

Edytowano przez Adka
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    347

Ja nawet nie słuchałam tej piosenki :D W sumie o którą piosenkę chodzi?

A teraz to sama zachowujesz się jakbyś połknęła "kij od szczotki ". W imię żartów...... oczywiście.... może tylko twoje żarty Cię śmieszą... i w tym problem.... ;)

 

 

Nie chcę tu nikogo bronić.... bo nic mi do tego. Ale czuję, że pijesz do MATA. Moim zdaniem on ma poczucie humoru. Tyle że subtelne, a nie prostackie. ...... no i ma poczucie na jakie tematy można żartować a na które nie. To się nazywa inteligencja. Pozdrawiam.

 

Przykro mi w takim razie ,że tylko mnie śmieszą moje żarty .No cóż nie udało się zabłysnąć :(

Nie słuchałaś piosenki ,no szkoda, a taka fajna? :lol:

O Mat-a Ty się tak nie troskaj ,nie na próżno ma Orła w awatarze ;) Choć,to bardzo miłe z Twojej strony ,że bronisz kolegi... :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

:blush: Oj tam Meg. Zawstydziłaś mnie. Znowu będzie że się w MACIE zakochałam.

 

A ja kocham swojego narzeczonego (KOLIBERKA) bo jest najlepszy na świecie :wub:

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

:P:D

Widzę ,że tu raczej lepiej nie żartować z pewnych tematów ... ^^

 

 

Buhahaaha ,dobre ...Wiesz co nawet jak Cie skusi to ''ciastko'' przed ślubem ,ale później jeszcze chcesz je jeść dalej ,to raczej nie widzę w tym problemu ...Gorzej, to wygląda jakbyś tylko nagryzł owe ''ciastko'' i położył z powrotem na talerzyk ,nie mając zamiaru dalej konsumować ,a w międzyczasie sięgała już po jakieś czekoladowe ... :P

W to ,że znaczna większość nie próbuje ciastka przed ślubem, nie wierz ...I co to ma do niemoralności ,bo ja nie wiem . To miłość ...

 

 

Tak było jest i będzie .Poczytaj sobie historie jak kiedyś królowie ,szlachta itp. podchodzili do rozwiązłości i za tym wszystkim stał Kościół . Dziś choć ludzie są wolni , robią co chcą i to ich indywidualna sprawa . Nie nam to oceniać .

Kiedyś jak kobieta ładna, to wsadzano ją do łózka jakiegoś ''Pan ' i nie miała nic do gadania ..Dziś kobiety same wchodzą ,to tego łózka bo chcą ....Więc moje pytanie do Was Panowie brzmi ... Kiedyś naprawdę było lepiej ,bardziej moralnie itp.? Bo w mojej ocenie było jeszcze gorzej ,bynajmniej dla kobiet ...

Dziś może i ludzie się nie szanują ,ale czy kiedyś się szanowali . Czy ''wyżej ''urodzony szanował zwykłego człowieka ? Pan jak mu przyszła ochota na amory, to wybierała sobie po kolei służące ,no bo przecież miał prawo ,był ''Panem ''. Ktoś się wtedy zastanawiała nad moralnością ?????

Ale się rozpisałam ,no cóż Meg ta co zawsze ....koniec z żartami ...

No właśnie, są wolni i tak się jeszcze szmacą, ale zgadzam się z Tobą, bo aż taki zgorzchniały jeszcze nie jestem :P że jak "ciastko" skusi przed ślubem, ale masz zdecydowane zamiary to jeszcze żadna tragedia, gorzej jak to jest na zasadzie bo taka jest teraz moda, a to z miłością nie ma nic wspólnego, jak jest prawdziwa miłość, to porządny chłopak uszanuje wolę dziewczyny, {bo to tylko i wyłącznie od niej zależy kiedy} że będzie degustacja dopiero po ślubie. :P Jednak dzisiaj większość dziewczyn ma to gdzieś, CZY MA "WIANEK" CZY NIE po prostu zbędna rzecz, a to z moralnością niestety ale ma wspólnego, przynajmniej w mojej ocenie Droga Pani. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gofiaczek    74

Ja się również z tym zgadzam, że rozwiązłość to nie cecha tylko naszych czasów. ;)

 

Co do tego mieszkania razem, ja nie twierdzę, że mam mieszkać z każdym moim nowym chłopakiem albo z którym chodzę przez miesiąc. Miałam na myśli raczej kogoś z kim wiąże swoje plany na przyszłość, a takich poważnych związków przed ślubem raczej nie ma wiele...

I tak większość próbuje ciastka przed ślubem, a mieszkając razem można lepiej się poznać, zobaczyć jak zachowujemy się w różnych sytuacjach.

Może gdyby niektórzy tak zamieszkali razem, nie byłoby rozwodu, bo nie doszłoby do ślubu ;)

 

Ja mam dużo znajomych czy nawet z rodziny, którzy tak robią i nie widzę w tym nic złego. ;) A może właśnie dlatego, że są udanymi paramami myślę tak jak myślę ;)

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adka    8

Ale kiedyś nie było czegoś takiego jak "zamieszkamy razem przed ślubem" i małżeństwa trwają po dziś dzień (nie twierdze że wszystkie) To jest tak jak gdzieś przeczytałam, że kiedyś jak się coś psuło to się to naprawiało a nie wyrzucało ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Ja się również z tym zgadzam, że rozwiązłość to nie cecha tylko naszych czasów. ;)

 

Co do tego mieszkania razem, ja nie twierdzę, że mam mieszkać z każdym moim nowym chłopakiem albo z którym chodzę przez miesiąc. Miałam na myśli raczej kogoś z kim wiąże swoje plany na przyszłość, a takich poważnych związków przed ślubem raczej nie ma wiele...

I tak większość próbuje ciastka przed ślubem, a mieszkając razem można lepiej się poznać, zobaczyć jak zachowujemy się w różnych sytuacjach.

Może gdyby niektórzy tak zamieszkali razem, nie byłoby rozwodu, bo nie doszłoby do ślubu ;)

 

 

Ja mam dużo znajomych czy nawet z rodziny, którzy tak robią i nie widzę w tym nic złego. ;) A może właśnie dlatego, że są udanymi paramami myślę tak jak myślę ;)

Jak by były przyjęte takie normy moralne to było by jeszcze gorzej, żadnych zahamowań "próba" i następna do golenia, wymówka taka, że ciągle szukam tej jedynej, jedynego. Jednym słowem Sodoma i Gomora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    347
Ale kiedyś nie było czegoś takiego jak "zamieszkamy razem przed ślubem" i małżeństwa trwają po dziś dzień (nie twierdze że wszystkie) To jest tak jak gdzieś przeczytałam, że kiedyś jak się coś psuło to się to naprawiało a nie wyrzucało ...

Nie było zamieszkania razem przed ślubem i wiele innych zachowań nie było ,ale to że te małżeństwa przetrwały tyle lat ,to nie znaczy jeszcze, że w szczęściu i harmonii . Tak samo zdarzały się ekscesy ,typu sąsiad ,sąsiadce dziecko zrobił ,a na chrzestnego posłał syna ,bo to w sumie jeszcze rodzina była do tego . Dziś ,toby się skończyło rozwodem ,a nie żyć tyle lat w zakłamaniu ,że niby nic się nie stało ,a rozwieść się nie można ,bo nie wypada . W obu rodzinach i tak już po małżeństwie jest ,pozostały tylko pozory. Ale statystyka jest długoletniego małżeństwa . Gdzieś mam taką moralność i bycie z drugą osobą dla pozoru .Jeszcze naprawiać ?.Szkoda zdrowia <_<

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gofiaczek    74

Nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Powiedziałam, że nie próbujemy z każdym z kim popadnie, ale z kimś dla nas ważnym, kogo znamy dłuższy czas i planujemy z nim przyszłość. A jeżeli dla Was mężczyzn mieszkanie razem jest równoznaczne z uprawianiem sexu 5 razy dziennie to nie moja wina. Może właśnie dlatego mieszkanie przed ślubem jest dla Was złe, bo patrzycie przez pryzmat tego. ;)

 

Nawet nieszczęśliwe małżeństwa trwają, bo kobiety boją się samotności, a może dlatego, że duża część z nich nie ma pracy i nie miała by za co żyć, a jeszcze inne nie rozwodzą się dla dzieci.

 

Czy gdyby wasza wybranka zaproponowała Wam to nie zgodzilibyście się? I drugie pytanie. Czy dlatego, że naprawdę tak myślicie czy dlatego, że otoczenie by na Was źle patrzyło?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adka    8

Już sobie wyobrażam to, że para mieszka razem i jeden w jednym pokoju a drugi w drugim.... A po drugie: w jakim kontekście rodzi się myśl by zamieszkać razem jak nie opierająca się o spokojny seks i by budzić się rano z ukochanym przy boku??

 

A co do tych małżeństw i moralności to i dzisiaj przecież są przypadki że dziecko z sąsiadką i dalej żyją z sobą i nie chodzi tylko o moralność tylko właśnie o pytanie które było wcześniej zadane CZY WYBACZYLIBYŚCIE ZDRADE...Wiec nie trzeba szukać tego w przeszłości i zwalać winę na to że się kupiło kota w worku...

 

A myślicie że po co wymyślili coś takiego jak ślub.... Że tylko nosi się na palcu kawałek metalu?? Właśnie moim zdaniem po to żeby żyć po ślubie razem a nie przed. Po co wydawać kupe kasy na sukienke, wesele, kwiaty itd. Jeżeli i tak żyje się razem i ten wyjątkowy dzień nic nie zmienia oprócz nazwiska....

Edytowano przez Adka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Gdzieś mam taką moralność i bycie z drugą osobą dla pozoru .Jeszcze naprawiać ?.Szkoda zdrowia <_<

A to już jest zupełnie inna inszość, tylko moje pytanie, czy zbytnia rozwiązłość już przed ślubem, nie jest czasem dobrą pożywką do zagłuszania sumienia też po ślubie i doprowadzania do sytuacji o jakich Byłaś łaskawa napisać, typu sąsiad sąsiadce dobrze zrobił :D oczywiście wszystko w ramach pomocy sąsiedzkiej. :P

@gofiaczku, dzisiaj czasy się zmieniły, czy na lepsze? wątpię, facet ma inną mentalność, ma mniej do stracenia niż kobieta i to w głównej mierze Wam powinno bardziej zależeć na dobrej reputacji, a jak ten z którym wiążesz nadzieję na przyszłość okaże się jednak {użyję mojego ulubionego określenia KRETYNEM :P} i Cię zostawi przed ślubem, to co o Tobie pomyśli ten drugi, zwłaszcza z bliskiej okolicy, może Ci tego nigdy nie wypomni, ale pomyśli.

A w mieszkanie razem i nie uprawianie seksu, to jestem gotów uwierzyć, jak w pewnym miejscu ciała będą włożone żyletki. :P :lol:

.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    84

adka pewnie byś chciała wrócić do średniowiecza gdzie małżonka wybrali by ci rodzice i byś nawet wcześniej z nim słowa nie zamieniła tylko poznalibyście się w kościele hahah jakie to romantyczne i spontaniczne...hahaha .twoja retoryka jest dosyć oderwana od rzeczywistości...to po co egzamin na prawo jazdy czy na magistra skoro i tak już wcześniej umiałas to robić. tak samo ze ślubem. jak sobie wyobrażasz życie z kimś kto nie potafi zaspokoić twoich potrzeb lub jest mami synkiem i wszstko w domu musisz za niego robić. takie rzeczy wychodzą dopiero po wspólnym zamieszkaniu i skonsumowaniu związku...

 

wracając do tematu rozwodu. generalnie w większości winne są kobiety. z dwóch powodów. po pierwsze "biorą" sobie jakiś chamów, pijaków itd a potem narzeka że przepija całą wypłatę, że non stop z kpolegami, ze ją bije itd adrugi powód to wiele kobiet chce zdominować mężczyzn w 100% i odebrać im wszstko od pieniędzy po możliwość wyboru koloru skarpetek( i nie mówie tu o białych skarpetkach do czrnych "lakierków" :) ) byłem ostatnio na 30 urodzinach kolegi. wszyscy mniej więcej w moim wieku czyli 30 lat. było wielu moich kumpli którzy powiedzieli sakaramentalne TAK od 2 do 5 lat temu. większość narzeka że żona na nic mu nie pozwala, że całą wypłate zabiera, że o urlopie ona decyduje, że na święta do mamusi, że nie może odwiedzić kolegi tylko musi z nią siędzieć w domu i oglądąc tv itd itd najlepszy był kawał: " ja to mam seks z moją żoną kiedy chcę. ale w tym roku jeszcze nie chciałem :))"

 

więcej zdrowego podejścia do życia wszystkim życzę. pamiętajcie że związek to niesustanne kompromisy. pozdrawiam wszsytkichi życzę szczęśliwych, wieloletnich związków. pis joł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×