Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
wdaniel    52

ja nie mam żony z bogatej rodziny, a się dogadujemy. Traktorem do przodu też umie jechać, no a cofać, to sam sobie je poustawiam, bo starczy, jak wiedzie do podwórka i nic nie przestawi. Kombajn to też moja zabawka i jej nie dostanie, bo i tak przy wyjeździe z zapiętym hederem mam po 2,5cm luzu z każdej strony, jak bramę z zawiasów wyciągnę - z założoną bramą nie ma szans wyjechania, a na poszerzenie bramy też nie ma szans, bo jest między zabudowaniami. W tym roku przymierzam się do postawienia wiaty za stodołom jako dobudówki, by nie musieć się przeciskać na styk o 10-11 w nocy, a na polu też sprzętu nie zostawię, bo ktoś do chłodnicy piachu wsypie lub d baku cukru. Teściowej też nie przywiążę do tylnego koła, by pilnowała, bo mi jej szkoda tak samo jak psa, którego by mi otruli...

Edit:

A co do bogatej, to co ci po takiej, co jest nauczona nawet traktorami z przyczepami cofać i kombajnem jeździć, jak ci powie, że na taki traktor nie wsiądzie, bo nie ma wspomagania, na taki kombajn nie wsiądzie, bo nie ma klimy... Ja jestem daleki od potępiania mezaliansów, ale uważam, że kobiecie trochę luksusu też się należy, a jak chce zrobić coś więcej, to proszę bardzo... Chciała prasować, to jej dałem 30-tkę z forschritką oraz przyczepą i pojechała z wujkiem będąc zadowoloną. Ja w tym czasie mogłem się skupić na koszeniu...

Ale rośnie mi kombajnistka, bo na opolagrze jak córkę 19mieięczną wsadziłem do tucano, to nie chciała wyjść, a jak ją siłą wyjmowałem, to płakała:" nie cie, nie cie! Kombajn, kombajn, kombajn!"

Edytowano przez wdaniel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Ja jak byłam mała to panicznie bałam się kombajnów, a jak jakiegoś usłyszałam to z wrzaskiem: "Izon, izon" uciekałam do domu, bo Bizona jakoś nie mogłam wymówić:) Dziś nawet sąsiad słyszałam, że swojego odpalał. Ach, ten dźwięk Bizona:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasek    7

No i jak tak czytam to nasuwa się jedna myśl że jednak wszystko krąży wokuł siana :P A dopiero na drugim planie jest miłości i itp :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Bo to tak jak z filmu ''Pieniądze ,to nie wszystko ,ale wszystko bez pieniędzy to wielki ....'' Co jest dziś bez pieniędzy ? Lekarz bez ''koperty pierwszego kontaktu ''niewiele Cię wyleczy ,ksiądz bez kasy ,prawie Cie nie zna i wiele ,wiele innych przykładów . ^^

Edit: Mimo że człowiek chce wierzyć w bardziej wzniosłe cele w życiu jak pieniądze ,to i tak w konfrontacji z rzeczywistym światem będzie gonił za groszem ,bo inaczej się nie da już . Kiedyś ludziom wystarczał dach nad głową i pełen brzuch ,dziś cywilizacja wymaga od nas grubszych portfeli . -_-

Sukces pierwsza klasa to... :rolleyes: :Dhttp://www.youtube.com/watch?v=VzMLYRgK-FU

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasek    7

Dokładnie święte słowa i pięknie wszystko to ujęłaś koleżanko takie teraz nam czasy nastały że bez siana się nic nie załatwi a jak machniesz sianem to i papiery się znajdą i u lekarza miejsce się znajdzie po prostu jak wchodzi siano odrazu ina rozmowa jest :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Runder    8

Ale nie chodzi żeby wszystko umiała robić chodzi o to żeby trochę się orientowała w gospodarce i dobrze się czuła na wsi i nailepiej żeby miała oddzielną pracę wtedy mogłaby sie spełniać ;) Ale tu nie chodzi o mnie ja mówie ogólnie że rolnicy z bogatych rodzin i z ładnymi gospodarstwami powinni jeżeli trafi się okazja brać za żonę dziewczyny również z porządnych bogatych gospodarstw wtedy napewno by sie dogadali bo i podobna sytuacja po przeprowadzce i rodziny będą zadowolone że bogaty mąż lub z drugiej strony bogata żona. Nikt nie będzie musial zmieniać statusu życia ;) Nie zawsze jednak trafia się tak dogodna sytuacja. Wiemy że dziewczyny z bogatych rodzin raczej szukają zamożnych mężów (nie tylko w rolnictwie to sie sprawdza) więc warto poczekać może coś się znajdzie ;)

 

Ja odziedziczyłem po tacie już wyprowadzone ładne gospodarstwo oraz dom i odnowione budynki i wcale się nie chwale poprostu miałem w zyciu szczęście. Rolnicy słabo rozwinięci niezbyt zamożni powinni szukać sobie skromnych pracowitych dziewczyn nailepjej ze wsi żeby znały tutejsze realia. A rolnicy bogatsi mogą szukać dziewczyn z bogatszych rodzin taka para dłużej przetrwa. Choć nie jest to reguła czasami miłość wybiera inaczej.

Edytowano przez Runder

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

Ale nie chodzi żeby wszystko umiała robić chodzi o to żeby trochę się orientowała w gospodarce i dobrze się czuła na wsi i nailepiej żeby miała oddzielną pracę wtedy mogłaby sie spełniać ;) Ale tu nie chodzi o mnie ja mówie ogólnie że rolnicy z bogatych rodzin i z ładnymi gospodarstwami powinni jeżeli trafi się okazja brać za żonę dziewczyny również z porządnych bogatych gospodarstw wtedy napewno by sie dogadali bo i podobna sytuacja po przeprowadzce i rodziny będą zadowolone że bogaty mąż lub z drugiej strony bogata żona. Nikt nie będzie musial zmieniać statusu życia ;) Nie zawsze jednak trafia się tak dogodna sytuacja. Wiemy że dziewczyny z bogatych rodzin raczej szukają zamożnych mężów (nie tylko w rolnictwie to sie sprawdza) więc warto poczekać może coś się znajdzie ;)

 

Ja odziedziczyłem po tacie już wyprowadzone ładne gospodarstwo oraz dom i odnowione budynki i wcale się nie chwale poprostu miałem w zyciu szczęście. Rolnicy słabo rozwinięci niezbyt zamożni powinni szukać sobie skromnych pracowitych dziewczyn nailepjej ze wsi żeby znały tutejsze realia. A rolnicy bogatsi mogą szukać dziewczyn z bogatszych rodzin taka para dłużej przetrwa. Choć nie jest to reguła czasami miłość wybiera inaczej.

 

Tak - a na końcu dostaną krzywe ryje od krzyżowania się w wąskiej grupie między sobą. Ale najważniejsze żeby jakiegoś bidoka nie wpuścić do rodu.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Wiemy że dziewczyny z bogatych rodzin raczej szukają zamożnych mężów (nie tylko w rolnictwie to sie sprawdza) więc warto poczekać może coś się znajdzie ;)

Coś ? :blink: No tak ''coś' ,ładny dodatek do Twojego ''wyprowadzonego ''gospodarstwa i wartościowy $$$ -_-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Cóż, niektórzy uważają, że skoro dostali pieniądze od rodziców to w związku z tym wszystko inne im się należy... Ale na szczęście niejednego takiego życie nauczyło pokory:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

 

No raczej :)

A jak jest z dziewczynami z twojej okolicy bo u mnie AAP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakub667    73

 

Tak - a na końcu dostaną krzywe ryje od krzyżowania się w wąskiej grupie między sobą. Ale najważniejsze żeby jakiegoś bidoka nie wpuścić do rodu.

 

Dobrze mówisz ! :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Teraz dziewczyna patrzy by się ustatkować .

Dziewczyny teraz szukają atrakcyjnych , ustawionych i bogatych facetów.

jak jest ładna dziewczyna to się ceni i za byle jakiego faceta nie pójdzie.

Podobnie jest z facetami, jak facet przystojny to tez sobie byle jakiej dziewczyny nie weżmie tylko przebiera w najładniejszych.

 

Ogólnie to co się teraz wyprawia to szok.

 

To nie dawne czasy , jak chodziłem do podstawówki .

8 klas i inne zycie , pary dopiero powstawały gdzieś koło 18 roku życia.

A teraz? teraz to 15 lat mają i juz dzieci mają.

A w gimnazjum to już całowania i sex.

 

Moja chrześnica ma 15 lat a to co wyprawi to o pomste do nieba woła.

Jak jej zwróciłem uwage na fb , że się arogancko ubiera i że piersi ma na wierzchu to mnie usuneła i zablokowała :(:(

Za to na 18-tkę nie dostanie nic. :)

 

Ogólnie to mi cholernie przykro jak słyszę takie teksty.

 

1) Zawsze chciałam się ustatkować, ale nigdy mi nie przyszło do głowy by robić to na plecach męża. Kończyłam studia, wypruwałam sobie flaki na gospodarstwie i w pracy, aby wyjść na ludzi. Ale tylko dzięki temu co osiągnęłam sama.

 

2) Chłopak miał być atrakcyjny, ale dla mnie. Nie musiał być modelem. Musiał mieć to co mnie pociągało. I nie miał być chłopaczkiem z okładki.

3) Czy trzeba być ładnym by się cenić? Mam przeciętną urodę, więc mam się nie cenić? Mam się upokarzać i zniżać do poziomu zero? Czy tylko modelkom należy się szacunek? Szanujemy tylko za wygląd?

 

 

Nie wydaje mi się żebym byłą dziwolągiem..... Ale jak widać z opinii zaprezentowanych poniżej... to jestem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Baziula zgadzam się z Tobą że po tej wypowiedzi zrobiło mi się tak... przykro i smutno...Też odniosłam wrażenie że jak jakis mnie kiedyś zechce to dlatego że się nie ceni... :blink:

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

A tam dziewczyny ,to pisał facet ,a jak wiecie znaczna część jak nie wszyscy ,to wzrokowcy i dlatego ta napisał . Myślenie im się później załącza :D Bez urazy panowie ,ja wiem, że to nie wasza wina, tylko natury :rolleyes: Tak naprawdę, to kobieta wybiera mężczyznę ,którą ją wybierze . A Wy kobitki się tu nie łamcie czasem ,bo każda z nas właśnie powinna znać swoją wartość ,tym bardziej ,że może tą wartość udowodnić ciężką pracą i mądrością ... Nikt nie będzie nas szanował ,jak same się nie będziemy szanować ... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

No mężczyżni z takim podejściem jak Koza to na pewno nie będą nas szanować.

 

 

 

 

A jak facet uważa że biedny powinien się żenić z biednym a bogaty z bogatym..... to wina natury czy ograniczonego podejścia? Niestety z przykrością muszę przyznać temu rację. Małżeństwa bogatego i biednego baaaaaaaaaaaaaardzo rzadko się udane. może i Koza przedstawił gorzką prawdę ładny dla ładnej brzydki dla brzydkiej.

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

z tym łączeniem się w pary ludzi z największych gospodarstw to prawda. Jak popatrzeć po okolicy to takich par gdzie po obydwu stronach jest ponad 100ha jest bardzo dużo. Albo inaczej bogata dziewczyna nie spojrzy nawet na chłopaka co nie ma pracowników, sam krowy doi i orze ciągnikiem bez klimy.

Edytowano przez damian40000

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Bazula, to tylko jego strata ,bo jak mu ''ferrari'' zardzewieje to zmieni zdanie :) Czasem tego chlebka trzeba trochę zjeść, by zamiast tylko wiedzieć jeszcze myśleć . Szacunek nie może być dozowany w zależności od walorów urody .Od co ....Człowieka się szanuje za inteligencje ,bo wyglądu nie można zdobyć ,to kwestia genów .

 

 

A jak facet uważa że biedny powinien się żenić z biednym a bogaty z bogatym..... to wina natury czy ograniczonego podejścia? Niestety z przykrością muszę przyznać temu rację. Małżeństwa bogatego i biednego baaaaaaaaaaaaaardzo rzadko się udane. może i Koza przedstawił gorzką prawdę ładny dla ładnej brzydki dla brzydkiej.

To akurat żadna nowość ,szlachta i tyle ...Bogaty i biedna to mezalians . Binek dobrze określił tą sytuację . Niech sobie tam dobrze między ''swoimi '' robią . Pewnym osobom myślenia nic nie zmieni ,tylko czy faktycznie niejednokrotnie taki człowiek może powiedzieć ,że jest szczęśliwy ?

Jest u mnie pan stary kawaler ,że tak brzydko powiem ,który twierdzi ,że nie ożeni się z żadną ,bo co ma do jego majątku należeć ..? :ph34r: .Po prostu żal mi go ,ograniczenie zaawansowane tylko niezdiagnozowane .

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie mam zamiaru tego czytać, bo jest tego po prostu za dużo.

 

Jestem dziewczyną ze wsi, rozglądam się za chłopakami na wsi i co? I lipa - pustki, nie ma!

 

Oczywiście, szukam faceta, który umie robić, i to delikatnie mówiąc, a nie jakiegoś lenia patentowanego czy pijaka, i przykro mi bardzo, ale w mojej okolicy nie ma gościa, który umiałby trzymać łopatę i nią machać!

 

Aha, Runder, pitolisz głupoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

No wreszcie jakaś koleżanka szuka "chłop na gospodarkę" I widać że babeczka dziarska i nie owija w bawełnę. Chłopaki ustawiać się w kolejce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

Nie ma co zwalać wszystkiego na naszą naturę.. po prostu niektórzy z nas to debile, chamy, nieroby i lenie śmierdzące... A biedny czy bogaty to wg was ile musi mieć na koncie lub ile hektarów musi mieć? Tak samo piękny i brzydki? Wg jakich obiektywnych norm to określić co??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakub667    73

Ja wam dziewczyny powiem dla czego mężczyźni wybierają sobie " MODELKI " (nie którzy ) żeby móc zaszpanować ( coś w tym stylu ) przed innymi a jaki w tym cel to nie show biznes bo tak powinno być

Dla mnie kobieta nie może być jak kościotrup powinna być taka żeby było się do czego przytulić :wub:

A że bogaty z bogatym to jest bzdura no to ci mniejsi gospodarze zechcą powiększyć swój areał i co w tedy ? :huh:

A tak ogólnie dzień uważam za udany gdy roboty jest od 7 do 20 i nawet niema kiedy za bardzo na spokojnie coś zjeść ( bo i się nie chcę ) i w tedy można smacznie spać i na drugi dzień od nowa takie dni są najlepsze

Po prostu lubię zdrowo zapie**alać

Edytowano przez Jakub667

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma co zwalać wszystkiego na naszą naturę.. po prostu niektórzy z nas to debile, chamy, nieroby i lenie śmierdzące... A biedny czy bogaty to wg was ile musi mieć na koncie lub ile hektarów musi mieć? Tak samo piękny i brzydki? Wg jakich obiektywnych norm to określić co??

 

 

Jak dla mnie to ma mieć tyle co ja, albo mniej. Nie chcę by miał więcej, bo będzie mi to wypominał (co zresztą pisałam dzisiaj w innym wątku).

Jeśli będzie brzydki to przynajmniej żadna mi go nie odbije ;) I najważniejsze: ma być pracowity!

 

W ogóle cieszę się niezmiernie, że znalazłam to forum :)

 

Żeby było jasne: nie szukam tu chłopaka :)

Edytowano przez nazwauzytkownika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

. Albo inaczej bogata dziewczyna nie spojrzy nawet na chłopaka co nie ma pracowników, sam krowy doi i orze ciągnikiem bez klimy.

To olać ją, że już użyję takich słów, to w końcu na czym jej zależy do jasnej cho***y na chłopaku czy na jego majątku, a może aby nic czasem nie musiała robić? ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

Jak dla mnie to ma mieć tyle co ja, albo mniej. Nie chcę by miał więcej, bo będzie mi to wypominał (co zresztą pisałam dzisiaj w innym wątku).

Jeśli będzie brzydki to przynajmniej żadna mi go nie odbije ;) I najważniejsze: ma być pracowity!

 

W ogóle cieszę się niezmiernie, że znalazłam to forum :)

 

Żeby było jasne: nie szukam tu chłopaka :)

A gdzie go poszukujesz? A może jednak tu go znajdziesz? (jeśli w innych miejscach nie trafiłaś na niego)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×