Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość fruzia   
Gość fruzia

no tak ale jak juz sie nazapier...sz to chociaz mam z tego konkretne pieniadze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

tak ale te pieniądze to idą na spłatę kredytu i wiele z tego interesu nie zostaje :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fruzia   
Gość fruzia

ale Ty marudzisz. to sprobuj utrzymac rodzine w miescie za tysiac zlotych miesiecznie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Za tysiąc faktycznie nieciekawie ,ale zaproponuj tym miastowym pracę w gosp. za lepsze pieniądze, to i tak większość podziękuje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarekUA    16

Jesteśmy kowalami swojego losu i wszyscy odpowiadamy za swoje czyny. A poza tym pieniądz nie teściowa kiedyś się do człowieka uśmiechnie. A czy jakbyście mieli 1 milion złotych na koncie zmienilibyście branżę ??? myślę że nie Bo ja nie pasuje mi to co robię:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja tylko mówię jak jest to czemu miasto nie chce robić ma gospodarce? Tylko gadają jacy to rolnicy bogaci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

co wy ludzie robicie tylko kasa się liczy dla was, i tak wszystko zabierze czas

Właśnie chodzi o ten czas ,a nie pieniądze . Są tacy co wybiorą skromniejsze życie i wolną niedziele .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

tak ale te pieniądze to idą na spłatę kredytu i wiele z tego interesu nie zostaje :rolleyes:

 

To po co brałeś ten kredyt jak teraz narzekasz?? Myślisz, że prywatny przedsiębiorca w mieście to nie ma kredytów?? Większość ma a przynajmniej Ci którzy chcą się rozwijać. Mi na przykład się kończy w przyszłym roku kredyt ale dzięki niemu to całkiem inna praca w polu jest. Na gospodarstwie pracujesz dla siebie. Sam jesteś sobie szefem. Nikt Cię do pracy nie goni. Trzeba mieć w sobie zaparcie, ambicję i samodyscyplinę żeby coś z tego wszystkiego mieć. Ja tam jestem zadowolony z tego co mam. Co prawda poprzez stereotypy ciężej znaleźć partnerkę ale jestem dobrej myśli. W końcu każdy gdzieś ma swoją drugą połówkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fruzia   
Gość fruzia

dajcie mi ten milion to ja juz bede wiedziala co z nim zrobic :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

 

 

To po co brałeś ten kredyt jak teraz narzekasz?? Myślisz, że prywatny przedsiębiorca w mieście to nie ma kredytów?? Większość ma a przynajmniej Ci którzy chcą się rozwijać. Mi na przykład się kończy w przyszłym roku kredyt ale dzięki niemu to całkiem inna praca w polu jest. Na gospodarstwie pracujesz dla siebie. Sam jesteś sobie szefem. Nikt Cię do pracy nie goni. Trzeba mieć w sobie zaparcie, ambicję i samodyscyplinę żeby coś z tego wszystkiego mieć. Ja tam jestem zadowolony z tego co mam. Co prawda poprzez stereotypy ciężej znaleźć partnerkę ale jestem dobrej myśli. W końcu każdy gdzieś ma swoją drugą połówkę.

Ja nie brałem tylko tata a ciekawe skąd od razu 200tyś na budowę obory!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarekUA    16

widzę że z tobą fruzia na kamieniu mógłbym się dorobić :) Ale niestety ojciec w spadku nie przepisał mi żwirowni :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fruzia   
Gość fruzia

oj tam bedziemy w lotka grac :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

aaaaaaa ciekawe kto w niego wygra B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja może i wygrywają ale co z tego że taki to zaraz wszystko przechleje i przeleci i nic z tego nie ma

cza inwestować jak się wygra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Racja wygra przehula i po kasie :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja na swój los nie narzekam prowadzę taką formę działalności że jeszcze zysk nawet spory jest, kredytu też nie brałem bo na razie go nie potrzebuję wystarczy mi to co mam no chyba ze się żonka znajdzie i będzie chciała coś więcej to nie ma sprawy zawsze można wziąć jakoś się odda. Co do zapier... nie powiem bo jak mi przychodzą miesiące kwiecień, maj, czerwiec to nawala się po 15 godzin na dobę ale tak muszę jak nie sprzedam towaru to nie będę miał kasy, powiem że nie wiem jak ludzie się utrzymują za 1500zł miesięcznie, ja bym nie dał rady. Nic trzeba pojeździć w teren może coś się znajdzie. Co do nieśmiałości też mam ten problem nieraz człowiek się zablokuję i koniec momentalnie brakuje mowy i tyle taka natura człowieka, czasem chciałbym aby to ona zrobiła pierwszy krok jak to się mówi :wub:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GrzesiekK4    0

Często ludzie nie mający tak dużych pieniędzy po nagłym przypływie dużej sumy po prostu tracą głowę :mellow:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To ja myślałem że jestem nieśmiały ale jak widać nie tylko ja hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najpierw trzeba się ustawić na swoim a później można inwestować w dziewczyny które by chciały na gospodarce żyć i się jakoś utrzymywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×