Skocz do zawartości

Polecane posty

Adka    8

Moim zdaniem rolą tego Pana o którym mówi @Niebieskoooka jest wspieranie żony i myślę że to jest po części jego wina... Bo przecież widział jak żona ciężko pracuje i że przestaje o siebie dbać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aagusia1008    21

szkoda że szczęście po drodze zgubili.

 

 

Dokładnie, masz rację, powinni być ze sobą na dobre i złe.

 

@Adka, Pracowała, bo pewnie nie chciała go zawieźć, chciała pewnie dla niego dobrze..

A wyszło inaczej ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Sama napisałaś

 

Takie sprawy można określić już na pierwszy rzut okiem :P .

Każdy z Nas wybiera kogoś dla siebie a nie po to byś Ty, czy tam kto inny podziwiał, doceniał, krytykował, wytykał. Jej życie to jej sprawa, szkoda że szczęście po drodze zgubili.

No niektórzy właśnie po to wybierają sobie dziewczyny, bo pochwalić się przed kolegami jaką to d...pę wyrwali.

 

 

Jedno jest pewne, jeśli w związku dzieje się źle to nie jest to wina tylko i wyłącznie jednej strony. Po to jest się w związku aby ze sobą rozmawiać, powiedzieć, słuchaj .... nie podoba mi się to i to.

A broń Boże nie obgadywać czy obśmiewać do innych, kolegów czy koleżanek. Przy wódce czy piwku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Dokładnie ,pan sfrustrowany przy alkoholu lepiej by za te widły się wziął ,a nie tylko mocny ale w gębie . Babochłopa zobaczył ,tylko ciekawe co ona widzi patrząc na niego? :wacko:

Są kobiety i mężczyźni do wszystkiego ,ale są też egzemplarze do niczego ,albo do mało czego ,bo taka natura itp.... ^^

U mnie jeden ''rolnik'' jak po niego żona przyszła bo gdzieś się zamelinował ,to przy ludziach miał do niej pretensje ,że mu wszyscy mówią ,że przed ślubem miała dziecko z innym ...Bideny nie wiedział,po ślubie się dopiero dowiedział ,ludzie mu powiedzieli ....Żałosny typ ... :ph34r: Tacy co po % obgadują swoje żony itp. to żałosne niedojdy niejednokrotnie lewe do roboty ,bo akurat ten przypadek o którym pisze taki jest ...Mniej niż zero ! ;[

Żeby nie ona, to w tej gospodarce już by nic nie było ,bo ten przygłup wszystko by przepił i jeszcze miał pretensje . Ja tej kobiecie współczuje takiego ''męża '' i szczerze ją podziwiam ,bo ja bym dziada po tygodniu udusiła .

Edytowano przez Meg5
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

 

Ten facet podany w przykładzie wziął normalną dziewczynę, która miała pracować w domu i nieraz pomóc (sam tuż przed swoim ślubem tak mówił do moich rodziców), a teraz ma kogoś kto chyba ściga się z nim niczym stachanowiec kto wyrobi lepszą normę. Jest z tego powodu delikatnie pisząc niezadowolony i ja mu się nie dziwię.

 

 

 

I niech to będzie przestroga dla Panów na tym forum, którzy szukają "dziewczyny, co by im w gospodarce robiła". Jeśli to będzie wasze pierwszorzędne i jedyne kryterium, możecie się gorzko rozczarować.... jak ten pan z opowieści. Szukajcie miłości, przyjaźni i seksapilu w tej drugiej osobie. Jeśli ona was kocha to wam w tym gospodarstwie zawsze coś pomoże. A nie szukajcie "robota do roboty" prania skarpet i serwowania zupy na stół.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adka    8

Również popieram, bo tu chodzi o miłość i o dobro drugiej osoby, a jeżeli te dwie osoby mają wspólne zainteresowanie jakim jest rolnictwo to powinny się wzajemnie wspierać, pomagać i pielęgnować to bo to jest już rzadkość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janczar810    250

wiecie co ja sobie to moze troszke podobnie wyobrazam otóz tak mam nadzieje ze w przyszłosci spotkam dziewczyne z ktorą bede mógł porozmawiac o wszystkim, decyzje czy to jaki kwiatek wybrac do ogrodu czy jaki mam kupic ciagnik bedziemy razem podejmowac (ten kwiatek to troszke takie okreslenie przedziału () ). Spacery po polach :) łakach i pastwiskach dojrzeć jak co rosnie itd. A okreslenie dziewczyna do roboty to troszke prze-olbrzymienie bo w tym "biznesie" niestety nieraz trzeba solidnie sie narobić i to niesie wysiłek obupólny (np. przy żniwach jak mężczyzna zwozi zboza da domu a kobieta niestety musi w tym czasie zrobic obrządek ) Oj ksiazke mozna napisac.

Bycie kolegą, przyjacielem, meżem i to ze wszystkimi obowiazkami i przyjemnościmi płynącymi z bycia, i życia z sobą.

pozdrawiam Janek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik1009    6

zgadzam sie. kobieta powinna pomagac mezowi, a nie pracowac ciezej niż on, bo to chyba nie o to chodzi. oboje gospodarze powinni cieszyć sie swoim dobytkiem, tym co udalo im sie razem stworzyc, a nie ok 22 kłaść się z bólem spać i mieć w głowie tylko jedna mysl, że rano trzeba wstac i znów harować do wieczora:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Tak czytam co piszecie i wiadomo każdy ma swoje zdanie, ale kobieta która lubi pracować w polu czy tam w stajni ma być od razu nie atrakcyjna?? Uwierzcie że można pracować i być nie złą laską, za którą nie jeden facet się oglądnie i przez myśl mu nie przemknie że ta kobieta zajumje się hodowlą.... Tu jest taka sprawa która nazywa się HIGIENA. A na gospodarsce to podstawa....

 

Zgadzam się z @baziulą to też zależy jakie podejście do kobiety ma jej mężczyzna....

Ja na pewno tak nie uważam ;)

 

A co do omawianej pary - nie wiemy i pewnie się nie dowiemy dlaczego Pani zrobiła sobie taką krzywdę - czy sama z siebie bo nie uważa że to jest coś ważnego czy też przez Pana który na to pozwolił....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tommy    1

Nie zgadzam się!

Adka, magdalena05 i baziula przejawiają kobiece feministyczne myślenie.

Kobiety na traktory i do roboty...!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adka    8

rolnictwo_8.jpg

 

Można i pracować i tak wyglądać :P

Edytowano przez Adka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Jest taka prawda życiowa ,jak trafisz na prostaka ,to choćbyś się nauczyła samolotem z przyczepami latać ,to i tak tego nie doceni . Takiemu to nic nie będzie pasować. Jak kobieta będzie tylko pachnieć to leń ,a jak będzie zapierniczać niejednokrotnie jak facet ,to babochłop . :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Tak, najgorsze są takie prostaki co to zawsze krzyczą "przeciw" co by się nie powiedział, to bez dania racji "veto".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Adka świetne fotki :D chciałabym na żywo zobaczyć panią pracującą w takim stroju ^^ ale.... po co do obory kapelusz.... trochę niewygodnie chyba... :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adka    8

I może jeszcze kolega powie że ta sytuacja z tym małżeństwem opisana wyżej to jak najbardziej jest kolega za tym??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Ja pierniczę ,dziś właśnie sobie taki gustowny kapelusik kupiłam ,muszę go jutro założyć i zobaczyć minę mojego :lol:

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adka    8

no zastanawiam się czy w tych butach by było wygodnie?? :P Ale kolega @Tommy chyba woli żeby jego żona była robotem do pracy... Żal....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tommy    1

Wiedziałem że spotkam się ze stanowczą ripostą.

Oczywiście był to post zaczepny który spełnił swoje zadanie:) Dziewczęta się oburzyły!

Urocze..

Wiadomo że każdy ma wolny wybór także w kwestii zawodu. A kobieta pomagająca w prowadzeniu gospodarstwa to największy skarb.

 

baziula - kobieta pełna emocji :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Tommy wklep sobie w przeglądarkę frazę "feminizm", bo wyczuwam ignorancję na kilometr.

 

Co do tematu, to trochę się zgadzam z niektórymi, i trochę nie. Generalnie na wsi ciężko wymagać od kobiety, aby codziennie była umalowana, miała zrobiony manicure, ułożoną fryzurę. Pomoc płci pięknej jest ważna, ale każdy ma swoją dziedzinę, w której może się wykazać. Chyba niepoważnie by było kazać kobiecie przerzucać worki z nawozem, a facet w tym czasie pieliłby grządki. Natura narzuciła określonej płci pewne uwarunkowania i ze względu na to prace powinny być w rozsądny sposób podzielone. Małżeństwo musi się starać wspólnie, ale w tym wszystkim powinien królować zdrowy rozsądek. Rolnictwo, to biznes jak każdy inny, a prezes powinien mieć taką żonę, której by się nie wstydził. Jeśli proporcje są odpowiednie, to mężczyźnie krzywda się nie dzieje, a i kobieta ma swój wkład do wspólnego sukcesu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Ja pierniczę ,dziś właśnie sobie taki gustowny kapelusik kupiłam ,muszę go jutro założyć i zobaczyć minę mojego :lol:

Koniecznie w przedstawianych tu stylizacjach ;)

 

Mierzyłam niedawno taki kapelusik ale cóż... z racji wzrostu sądzę że wyglądałoby to na idący kapelusz na własnych nogach :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Kochana ,jakbym tak się dosłownie wystylizowała do dojenia ,to ja nie wiem czy do północy byśmy skończyli doić te krowy :rolleyes: :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×