Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
FINN    994

@roltech, duuuużżżżooo wytrwałości, oraz cierpliwości..zyczymy..;)

i traktuje jak worki z ziemniakami.. ze mozna robic i mówić co się chce z nimi... <_< <_< <_<

Ale najgorsze jest to że włąsnie wychodzi cała kultura "naszych" kolegów z AF...i nic dziwnego że nazywaja nas wieśniakami , skoro mamy taka doskonałą ,świetnie wyszkolona i znająca się na robocie "repreznetacje"

więc z tego miejsca w imieniu swoim i kolegów Rolników z AF; Dzzęękkuujjeemmmyy!!!!! <_< kolegom Fachowcom...

i chciałbym przeprośić z tego miejsca ,Wszystkie Dziewczyny,Kobiety , które ten temat , oraz forum przeglądaja czytaja i natrafiaja na podobne komentarze... PRZEPRASZAMY...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
weronika    0

Nie ma za co tak naprawdę przepraszać bo tak naprawdę to oni sami się poniżają pisząc takie rzeczy:)

 

Dziękuje FINN.

Mam nadzieję że dobrze zrobiłam że przeprowadziłam się na wieś na gospodarkę bo w końcu ktoś to musi robić i nie można przed tym uciekać bo Ludzie tacy jak my też możemy się na tym dorobić właśnie na GOSPODARCE. I W PRZYSZŁOŚCI ZAPEWNIĆ SOBIE IDEALNĄ PRZYSZŁOŚĆ OCZEWIŚCIE JAK ODPOWIEDNIO ZAINWESTUJEMY TE NASZE CIĘSZKO ZAROBIONE PIENIĄSZKI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi595    0

Zgadzam się z koleżanką Weroniką... Tak się składa,że ja mam narzeczoną która też pochodzi z miasta jak Weronika i raczej nie poleciała na moją kase i hektary bo tych nie mam zbyt wiele...Kolego Finn dzięki za mądre słowa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
weronika    0

Ja też na to nie poleciałam musiałabym być naiwna.W gospodarce raz są pieniądze a raz ich nie ma to zależy od miesiąca i pracy.

 

tomi595 I tak trzymaj.Abyś był z nią szczęśliwy. Powodzenia:)

Edytowano przez weronika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi595    0

Dzięki ;) Z tymi dochodami na wsi to faktycznie bywa różnie...ja ostatnio dostaje po tyłku ponieważ hoduje świnki a ich cena jest masakryczna ostatnio :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lordhagen    280

Również się z wami zgadzam, najważniejsze jest widzieć siebie, a nie swój majątek. Zawsze, gdy coś tam więcej poczułem do jakiejś dziewczyny, to chociaż ich rodzice mają dość hektarów, to nigdy o tym nie pomyślałem, że ,,musi mi się udać bo będę gospodarkę miał''. Nie umiem tak myśleć - brać pannę z hektarami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petes    0

FINN mogłeś też dodać że ja myśle na tych samych falach co ty :P Zeby panny nie myślały że mam taki tok myślenia jak na forum bo znasz mnie i wiesz jaki mam poglądy na dziewczyny i czego oczekuje... A to co wypisywałem x stron do tyły razem z kolegą limusine to czyste jaja by się troche uśmiać i oderwać od szarej rzeczywistości bez kobiety u boku. A z tego co mi wiadomo to niektóre panie nawet sie tym uśmiały co nie Finn :D:P

No to w ramach sprostowania aby panie nie widziały mnie w tym złym świetle to ja nie szukam kobiety z polem z fendem czy innymi może być z miasta może nawet mieszkać w Belinie wszystko jedno byle by była sobą nie udawała kogoś nie robiła z siebie jakiejś pani lekkich obyczajów nie tapetowała się za mocno (tak żeby trzeba było szpachelką zdzierać) tylko lekko podkreślała swoje naturalne piękno. Ja nigdy przed żadną kobietą nie ukrywałem tego co kocham i co robie. Moim zdaniem podstawą związku jest szczerość i zaufanie do drugiej osoby. Co mi to da że będe grał jakiegoś biznesmena z Warszawy. Jestem sobą i mam nadzieje że kiedyś jakaś kobieta znajdzie się i doceni mój trud pracy, poświęcenie. I mam nadzieje że znajdzie się taka kobieta jak weronika. Bo wbrew pozorom ja chciał bym mieć dziewczyne ożenić się z nią i mieć dzieci rodzine i mieć dla kogo pracować bo po co mam osiągnać coś w życiu jak nie będe miał tego daru dzieci którym moge to przekazać?!

 

Pozdrawiam wszystkie kobiety z AF i te nie zrzeszone.

PS nie myślcie o mnie jak o człowieku z kilka stron wstecz ale o takim jak w tym poście :rolleyes:

Edytowano przez petes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
weronika    0

tomi595 Nie przejmuj się ,ponieważ ceny świnek są teraz niskie ,ale poczekaj jeszcze parę miesięcy i zobaczysz na pewno ich ceny wzrosną w końcu teraz wszystko drożeje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Ale nie świnie, nawet nawet jak pójdzie cena żywca dwa razy w górę to i tak koszty utrzymania chodowli przerosną zyski w końcu wszystko drożeje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
limusine    8

No własnie bez przesady bo zaczynacie już smecic jak 40 latki a pewnie FINN nawet 30 nie masz to zdazysz znalezc te moje teorie i @petesa to czysta zabawa takze nie bierz sobie tego do serca :( to nie miało na celu aby zadrwić z czyis uczyć :( powiem wam jedno i głowa do góry, nowa koleżanka poprawiła wam nastrój czyli nie jest najgorzej :D

 

P.s Finn nie jestem gimnazjalista, jestem troche starzy tylko po prostu czasem odkleja mi sie coś w głowie :D Pozdro

 

Ale nie świnie, nawet nawet jak pójdzie cena żywca dwa razy w górę to i tak koszty utrzymania chodowli przerosną zyski w końcu wszystko drożeje.

 

 

Janek mój dobry znajomy prowadzi zeszyt od jakiś 15 lat z cen sprzedazy zywca wieprzowego i powiem Ci jedno że co roku cena najwyższa jest z sierpniu rzadko kiedy zdarza sie zeby byla ponizej 4 zł w sierpniu dlatego to co mu sie urodzi to trzyma a w styczniu/lutym dokupuje zawsze partie tucznikow i dobrze na tym wychodzi, oczywiscie jezeli cena zboza byłaby normalna :0

Edytowano przez limusine

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

cena za zborze jest jak najbardziej normalna jest go mało. i właśnie chodzi o wzrost kosztów a brak wzrostu cen gotowego surowca (żywca wieprzowego)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi595    0

Cena zboża(tym samym pasz) teraz nijak się nie przekłada na cene żywca wieprzowego...więc nawet 4zł to byłoby za mało żeby wygenerować godziwe zyski...Szkoda,że podwyżki cen wszystkich produktów w naszym kraju nie dotyczą żywca wieprzowego :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petes    0

Panowie że tak zapytam czy ten temat jest o zborzu świniach czy o tym jak znaleść dziewczyne co bd z nami na gospodarce?? Chyba że widzicie powiązania to się nie wcinam :D:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Powiązania można znaleźć zawsze i wszędzie, tania świna to brak kasy a bez kasy no nie oszukujmy się dziewczyna głupia nie jest. zdażają się wyjątki ale wyjątek potwierdza regułę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petes    0

Gdyby była prawdziwa miłość to czy jest kasa czy jej nie ma osoby są ze sobą w trudnych chwilach i mają po to siebie aby się wspierać. I są przypadki ze są ze sobą i nic ich nie rozdzieli i to jest prawdziwa miłość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1477

Fajny temat :D

Ja tam nie szukam dziewczyny z hektarami ... Mi wystarczy żeby była przy mnie kochała wspierała w moich działaniach i czasem coś mądrze doradziła :)

może być biedna jak mysz kościelna Mi to nie przeszkadza , ale musi mieć dobrze poukładane w główce ;)

oczywiście czasem sobie żartuje jak mi podgadują żebym się zenił , że nie chce takiej z fendtem w garażu tylko taka która musi mieć w stodole trzydziestkę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Normalna    0

Witam! Od jakiegos juz czasu sledze posty na tym forum, z czystej chyba ciekawosci :-) Moj chlopak, ktory wlasnie jest rolnikiem podeslal mi ta stronke. No wlasnie, postanowilam napisac chyba dlatego, by podniesc co niektorych Panow na duchu ;-)To nie jest tak, ze jak ktos jest rolnikiem, to juz nie ma szans poznac nikogo. Fakt - jest trudniej, ale to nie znaczy, ze droga zamknieta! Ja sama pochodze z gospodarstwa, czyli cale zycie wychowalam sie na wsi. Zycie na wsi zawsze mi sie podobalo, ale nie wykluczalam pojscia tez do miasta. Skonczylam studia, mam prace i jeszcze pare miesiecy temu czekalam, az poznam kogos wartosciowego. W koncu trafilam! Jesli bylby to mezczyzna z miasta, pewnie czekalaby mnie przyszlosc w miescie. Ale trafil mi sie mezczyzna ze wsi i wcale mi nie przeszkadza, ze ma gospodarstwo. Uwazam, ze jesli kobieta jest w miare inteligentna, wyrozumiala i trzezwo patrzy na zycie, to zaaakceptuje to co robicie. Czasy sie zmienily - kobieta teraz nie musi robic tyle na roli, co kiedys. Znam wiele kobiet, ktore pracuja zawodowo i swietnie prowadza dom, maja dzieci itd. Ale tez wszystko zalezy od mezczyzny. Widzialam kilka postow, gdzie niektorzy faceci wypowiadali sie, ze ich zona nie moze pracowac, bo sa zazdrosni itd. Blad Panowie! Mysle, ze tym odstraszacie te dziewczyny, one tego sie boja, ze beda "uwiezione" na gospodarce. Powinniscie byc bardzie tolerancyjni - to do tych, ktorzy maja z tym problem :-) Moj facet jest po studiach, inteligentny, tolerancyjny i co wazne, mimo zajec w gospodarce zawsze znajdzie czas, by wyjsc do kina, czy potanczyc gdzies, itd. Pamietajcie Panowie, ze to ze jestescie rolnikami, nie czyni Was gorszymi - ale to Kim jestescie! Mam nadzieje, ze choc troszke podnioslam Was na duchu :-) Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Gdyby była prawdziwa miłość to czy jest kasa czy jej nie ma osoby są ze sobą w trudnych chwilach i mają po to siebie aby się wspierać. I są przypadki ze są ze sobą i nic ich nie rozdzieli i to jest prawdziwa miłość...

najpierw musi coś połączyć... i tu czasem bywa problem bo jak nie będziesz miał grosza masę kredytów na koncie to jak? przecież trzeba robic jakieś prezenty mniejsze i większe zależy od ambicji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1477

Dobrze piszesz @normalna ;)

tylko ten stereotyp o uwięzionej na gospodarce dziewczynie moim zdaniem bardziej zakorzeniony jest u kobiet ...

Ja sam byłem skłonny do takiego poświęcenia żeby iść mieszkać do miasta bo (wtedy) moja ukochana chciała mieszkać w mieście . Jak Ja dziękuję Panu Bogu że się z nią rozstałem i takie głupie pomysły wywietrzaly mi z głowy :) teraz już nie mam wątpliwości że bez wsi i gospodarstwa nie potrafię żyć :) ale nie pozwolę by kiedyś moja żona czuła się uwięziona na wsi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Moj facet jest po studiach, inteligentny, tolerancyjny i co wazne, mimo zajec w gospodarce zawsze znajdzie czas, by wyjsc do kina, czy potanczyc gdzies, itd.

 

Tu wam dziewczyna podała receptę na złapanie dziewczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×