Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Meg5    354
jaka różnica charakterów u pań występuje ;P

Tylko u pań ?

są kobiety ż którymi intercyzy pisać nie potrzeba...i warto zaryzykować ;)

Jak już znalazłeś to szczęście ,lepiej się nie chwal ,bo licho nie śpi ... :D Wyznaje zasadę ,że w życiu jest pewna tylko śmierć ...

 

A tak na marginesie ... Parę lat temu ,razem z mężem kupowaliśmy auto od dość zamożnych państwa (on policjant ,ona pracowała w sadzie ) .Piękny dom ,ogrodzony 2 metrowym płotem. Samochód był współwłasnością obojga państwa . Przy pisaniu umowy kupna-sprzedaży ,ową panią zaskoczyło to ,że spisujemy umowę tylko na męża . Wtedy ,zadała mi takie pytanie ''a pani tak ufa mężowi ..?'',,Nie ukrywam bardzo mnie zdziwiło to zapytanie ,no bo przecież ,że ufam . Odpowiedziałam jej ''że chyba z racji pracy w sądzie ,jest panie przewrażliwiona ''na co ona uśmiechnęła się znacząco z lekkim politowaniem :huh: . Jakby tego było mało ,gdy wyłożyliśmy pieniądze na stół , pan domu znikł na parę minut ,po czym wróciła z urządzeniem do sprawdzania czy banknoty nie są fałszywe . . :o To taki skrajny przypadek zaufania w małżeństwie i nie tylko jeśli chodzi o pieniądze .Czasem się zastanawiam ,czy jeszcze do dziś dnia nim są :rolleyes:

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Endorfina    2

Meg5, wiem dobrze że miłość przynosi często tylko ból i cieprpienie... przykre to jest, ale życie nie jest zawsze kolorowe. Jednocześnie też wiem, że miłość może przynieść wiele dobra i szczęścia, i w taką miłość wierzę :)

ZETTI77, dobrze napisał, i tak moim zdaniem prawdziwy związk powinien wyglądać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregorius    123

Dawno tu nie zagladałam i WOW, ile wpisów, widzę że temat 'baaaardzo żyje' ;)

 

 

 

Ja jestem przeciwko intercyzie, jak i wielu rzeczą które współczesny świat nam proponuje. Czy po ślubie interesy są nadal moje, twoje, czy stają się nasze? Moim zdaniem, po ślubie rzadko kiedy można powiedzieć iż coś jest moje, a cos Towje. Związek małżeński dla mnie to wspólnota chyba wszystkiego, bo inczej po co by go zawierać?

Dawniej czy było tak słychać o intercyzach, rozwodach? Chyba mniej, przynajmniej ja mało słyszałam. Teraz w dobie żądzy pieniędzy i powszechnego egoizmu stale słyszymy nie miłe wiadomości.

Dla mnie miłość to bezgarniczne zaufanie, to wspólnota dwojga na dobre i złe:)

 

 

k**wasz twarz, miał być plus w tych reputacjach a minus jakoś tam wcisnęło, głupie badziewie ;)

 

A z postem zgadzam się stuprocentowo, jeśli ktoś kocha to po grób, gdy ktoś się decyduje na ślub kościelny i państwowy, to raczej jest to decyzja przemyślana. Małżeństwo to nie konkubinat, który jest tak mocno promowany w naszych "pięknych" czasach, więc zamiast się żenić to na kocią łapę i po sprawie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

Intercyza to nic innego jak S.p. Z.O.o . Wiec co to ma wspólnego z małzeństwem :huh: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    177

A co powiecie na to że nie tak dawno kupiłem autko dla mojej kobiety za moje pieniądze ale zarejestrowane na nią ?? :P Małżeństwem nie jesteśmy jeszcze :P Co byście powiedzieli o takim fancie?? Dobrze zrobiłem ?? Propozycja padła z moich ust :)

Edytowano przez Luke16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Endorfina    2

Moim zdaniem, Twój gest jest wyrazem wielkiego zaufania do partnerki. Czy dobrze zrobiłeś w przyszłości się przekonasz ;) mam wielką nadzieję że tak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisek    15

A co powiecie na to że nie tak dawno kupiłem autko dla mojej kobiety za moje pieniądze ale zarejestrowane na nią ?? :P Małżeństwem nie jesteśmy jeszcze :P Co byście powiedzieli o takim fancie?? Dobrze zrobiłem ?? Propozycja padła z moich ust :)

 

Jak ty przed weselem takie fanty kupujesz to aż strach pomyśleć co jej kupisz już po :) No.. oczywiście liczy się też za ile to autko i jakie bo np:. jak jakiś maluch ;D to mogę śmiało powiedzieć że Bardzo dobrze postąpiłeś ze zarejestrowałeś na nią w razie kolizji jeżeli masz jakieś zniżki zostają nietykalne :)

Edytowano przez Krisek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    177

Oj autko za znacznie więcej bo ponad 10 tysi :P właśnie o to zaufanie się rozchodzi że tyle jesteśmy razem za rok wesele ... Jest nam razem dobrze to myślę że ten gest był jak najbardziej ok... chociaż niektórzy mnie za to ganią ... Krisek może wtedy nic jej nie będę kupował :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Och Pnie i Panowie ,jak słodko ,miłość ,wierność ,oddanie :rolleyes: A ja tam wiem ,że do wszystkiego trzeba podchodzić z umiarem ( czy to do miłości ,czy do pieniędzy ),a nie potem z skrajności w skrajność ... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Widzę, że niektórzy są za intercyzą, a inni znowu nie. Na szczęście prawo w Polsce przewiduje, iż wszystko to co przed zawarciem związku małżeńskiego należało do danej osoby (majątek osobisty), do niej wraca podczas rozwodu. Czy osobiście chciałbym zawrzeć intercyzę? - Raczej nie. Nie mam ogromnego majątku, wszytko co nabyłem i tak należy do mnie, wszelkie dobra intelektualne, prawa autorskie, tak czy inaczej zostaną pod moją opieką, więc się nie boję. Intercyzę można czasami spisać dla świętego spokoju i czystego sumienia. Chociaż waliłoby mnie, czy stracę połowę majątku, czy nie. Podczas rozwodu traci się coś więcej, mianowicie zaufanie, uczucie, wspomnienia. W porównaniu z rzeczami materialnymi, to coś bezcennego.

 

Do poczytania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZETTI77    1

Meg5 Ale ja się nie chwale bo nie znalazłem to poprostu moje zdanie :) A tak w ogóle to tworząc gospodarstwo rodzinne z intercyzą w szufladzie to nie fajne ;P

Edytowano przez ZETTI77

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Na szczęście prawo w Polsce przewiduje, iż wszystko to co przed zawarciem związku małżeńskiego należało do danej osoby (majątek osobisty), do niej wraca podczas rozwodu.

Tak wraca ,jak nie dopiszesz kogoś do tego majątku osobistego to wraca ...Masz np. dom po rodzicach ,który otrzymałeś będąc kawalerem (jest to niewątpliwie Twój majątek osobisty ).Za jakiś czas ,żenisz się i dopisujesz swoją żonę do tego domu i już po Twoim majątku osobistym . W razie rozwodu ,piła idzie w ruch :lol:

Chociaż waliłoby mnie, czy stracę połowę majątku, czy nie. Podczas rozwodu traci się coś więcej, mianowicie zaufanie, uczucie, wspomnienia. W porównaniu z rzeczami materialnymi, to coś bezcennego.

Tak to prawda ,ale żyć też trzeba ,na miłości długo nie pojedziesz ...

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
dobre :D nieraz to wygląda jagby po ślubi miłość znikała ale to wyjątki

Czy takie wyjątki ...? Ja bym raczej do wyjątków zaliczyła szczególnie w dzisiejszych czasach miłość ,aż po grób ...

Życzę ,by wasze słowa nie były tylko słowami ,ale żeby odnalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości ....

Jednak jak pisałam ,na samym początku ,intercyza budzi negatywne emocje ,ale czy powinna w niektórych przypadkach ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Według mnie umowa majątkowa nie jest niczym przerażającym i negatywnym. Ja jej nie potrzebuję, bo generalnie na chwilę obecną zbyt wiele nie mam, co nie zmienia faktu, że jeśli moja dziewczyna by chciała, to czemu nie. Jednak w przypadku dużych różnic w majątkach intercyza jak najbardziej wskazana. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

A nawet wskazana do tego ,by nieraz nie odpowiadać za długi współmałżonka ... Nie pomyślcie sobie ,że ja jestem żelazną damą ,bo tak nie jest ... Jest ,tylko takie powiedzenie że ''nieznajomość prawa szkodzi '' i po prostu lubię wiedzieć . A w moim życiu ,jest tak jak w tej piosence ... :wub:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisek    15

co nie zmienia faktu, że jeśli moja dziewczyna by chciała, to czemu nie. :)

 

Zgadza się przecież Czego się nie robi dla Kobiet :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

To trochę inaczej wygląda, bo przecież nie znamy swojej sytuacji, ponieważ przynajmniej ja nie poznałem nikogo z agrofoto.pl osobiście. Tak jak pisałem, nie mam zbyt wiele, przynajmniej mnie się tak wydaje, więc umowa majątkowa jest trochę zbędna, ale jeśli z dziewczyną doszlibyśmy do wniosku, że jednak przyda nam się, to nie uznam tego za negatywną zagrywkę. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregorius    123

Tak jak pisała Endorfina i ja, jeśli nie jesteśmy pewni do końca partnera to po cholerę się żenić czy wychodzić za mąż ?? Nie rozumiem, nie zawierać tego sakramentu ani w kościele ani w urzędzie i żyć tak sobie w tym konkubinacie, wtedy nie masz żadnych prawnych i religijnych zobowiązań do tej osoby i masz spokój. Natomiast jeśli małżonkowie sobie bezgranicznie ufają, mogą za siebie życie oddać to taka chora intercyza do niczego nie jest potrzebna, jeśli nie to szukamy prawdziwej miłości....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

gregorius, niektórzy to świetni aktorzy, nigdy nie wiesz co z tego wyjdzie. Wzmianka o intercyzie to też świetny egzamin, czy ktoś leci na kasę, czy dla niego liczy się związek. Przecież nie trzeba od razu niczego podpisywać, można jedynie wspomnieć drugiej połówce i obserwować jej reakcję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Tak jak pisała Endorfina i ja, jeśli nie jesteśmy pewni do końca partnera to po cholerę się żenić czy wychodzić za mąż ??

Tak ,pewnym do końca hehehehehehehehhe......Za dużo czytasz tych książek i to chyba fantastycznych . W życiu nikogo i nie czego nie można być pewnym . Kiedyś może to zrozumiesz ,albo nie daj Boże odczujesz na własnej skórze ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×