Skocz do zawartości

Polecane posty

baziula    6

banan nie obraź się ........ nie wiem dlaczego jeszcze nikt Ci tego nie powiedział ale Twoje spostrzeżenia i wywody są zwyczajnie prostackie a żarty co najmniej "grubo ciosane".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtz800    0

Czytając rady banan575 aż popłakałem się ze śmiechu. Czy ktoś o zdrowych zmysłach i szukający wartościowej osoby będzie od samego początku jechał z kłamstwem? Według mnie nie, bo to mało racjonalne. Z tym drugim posunięciem może ciekawe, a może i nie, generalnie nie na pierwszy telefon. Raczej po dłuższej znajomości można w ten sposób próbować. Jednak każdy znajdzie taką osobą, z którą znajdzie wspólny język. Czasami nieśmiali ludzie zgarniają takie panie, że ci wygadani aż gotują się z zazdrości. Komunikatywność jest ważna, ale nie można jej traktować jako priorytet. Pozwolę sobie zacytować dwa przysłowia: "Mowa jest srebrem, lecz milczenie złotem." oraz "Nie nowina, że głupi mądrego przegadał...". Każdemu przypisana jest druga połówka, na pewno nie idealna, bo zawsze trzeba się dotrzeć. Jednak przepaść w poglądach, intelekcie i innych sprawach nieraz nie pozostawia dużo nadziei. Próbować warto, ale też należy mierzyć siły na zamiary.

 

Pozdrawiam

Fineasz007

kolego nie wiem czy tak każdemu jest przypisana druga połówka bo znam sporo osób które mają ok 50 lat i są same

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Dziewoszki ale ja jestem do tego przyzwyczajona, zawsze z chlopakami znajde jezyk niz z dziewczynami. Tak bylo jest i bedzie.

 

Niebieska zarty wtedy bylyby, gdybym zalozyla drugie konto na tym koncie zbajerowala Cie na truskawki. :D zanim bym tu napisala jak bajerowac. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Szczerze mówiąc nie zauważyłam tego bananku śledząc Twoje posty w tym dziale...... obawiam się, że skromność nie jest Twoją mocną stroną................skoro tak jest to pewnie tak już będzie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Taka "równa" dziewczyna z Ciebie co? A dziewczyny pewnie Cię nie lubią, bo jesteś taka błyskotliwa i w ogóle?

Niestety zgadzam się z Baziulą i w tym tkwi zapewne problem, że ktoś nie przepada za Twoimi wypowiedziami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

oki spadam zycze udanych lowow. :D

 

Pamietajcie oklamywac kogos, a zbajerowac udajac zonatego to wielka roznica :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BukeR    9

A co Wy Panie tak tryskacie jadem? ^^

Do postów @bananowej trzeba się przyzwyczaić, jednym podoba się jej podejście, innych jej posty przyprawiają o ostry rozstrój żołądka, ale każdemu nie dogodzisz. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jonkszi    62

Ja nigdy nie czaje takich dziewczyn co czepiają się swojego chłopaka o byle raz była sytuacja ze dziewczyna zaczęła wojnę o to że postawił sobie włosy na żel no byliśmy z kolegami 5 metrów od nich normalnie to wszyscy hichali się parę ładnych minut. A co do kłótni dziewczyn to wychodzi mentalność przeciętnego Polaka(<<POLKI>>) zazdrość że ktoś inny ma coś więcej adoratorów. Raz była taka sytuacja u mnie w gimnazjum że dwóm dziewczynom spodobał się ten sam chłopak, najpierw wypisywały na siebie różne wyzwiska a później pobiły się i skończyły u dyrektora był warunek i się uspokoiły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Według mnie, to jak ktoś chce już zabrać głos, to niech przynajmniej coś mądrego napisze. Posty banan575 wiały taką tandetą, że szkoda gadać. Poza tym nikt pewnie nie chciałby być zmieszany z błotem na forum, do czego ona usilnie próbowała doprowadzić Niebieskooką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6
Napisano (edytowany)

Brak okrzesania to brak okrzesania. Nazywam rzeczy po imieniu. Jeśli do postów Banana trzeba się przyzwyczaić to dlaczego do moich nie? Ja "TAK MAM"

 

 

Zresztą wydaje mi się że i tak już dość uwagi poświęciałam postom banana, o wiele za dużo :)

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Tak, na to wychodzi...... Ale dobrze wiemy że tak nie jest, zatem nie pozostaje nam nic innego jak zachować klasę i nie pozwolić się prowokować banankowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz007    2
Napisano (edytowany)

Weźcie wyluzujcie. Czytając posty @banan naprawdę nieźle się ubawiłem.

Niebieskooka a może to właśnie ona jest zazdrosna, bo tak patrząc na miniaturki to wolę popisać z Tobą niż z jakimś bananem.

A nie, truskawki już są i to drogie :D

Tzn. że już realizujesz takie zamówienia z dnia na dzień? :D

Edytowano przez Lukasz007

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregorius    123

Ostatnio czytałem taką książkę "Esbeckie Katy i "Radosne Smutasy"" i tam pojawiła się Niebieskooka ;)

 

Ciekawe czy ta książkowa niebieskooka ma coś wspólnego z Niebieskooką z AF ;)

 

zacytuję :)

 

 

Po którymś zaciągnięciu się dymem przez nich weszła niebieskooka, długonoga piękność..."

"...zaraz potem kapitan zagadnął: - olśniewa uroda nieprawdaż? -warta grzechu- odpowiedział Czarnobrody...

 

"...gdzie na jej widok można się było posiadać z zachwytu (tak bowiem była szykownie ubrana). (I bynajmniej nie bogato, lecz z gustem). Toteż nawet on (bo przecież ją znal) wyraził pełen podziw..."

 

pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz007    2

Według mnie, to jak ktoś chce już zabrać głos, to niech przynajmniej coś mądrego napisze. Posty banan575 wiały taką tandetą, że szkoda gadać. Poza tym nikt pewnie nie chciałby być zmieszany z błotem na forum, do czego ona usilnie próbowała doprowadzić Niebieskooką.

To jest Hyde Park tu nie trzeba pisać nic mądrego :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregorius    123

Niebieskooka książkę zakupiłem za 5 zł na bazarze bo wydawnictwo ją wypychało i tak przeczytałem, tematyka Służby Bezpieczeństwa dość fajna proza można się uśmiechnąć do książki :)

 

Dużo autor się pomylił, czy może się nie pomylił wcale ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz007    2

Ostatnio czytałem taką książkę "Esbeckie Katy i "Radosne Smutasy"" i tam pojawiła się Niebieskooka ;)

 

Ciekawe czy ta książkowa niebieskooka ma coś wspólnego z Niebieskooką z AF ;)

 

zacytuję :)

 

 

Po którymś zaciągnięciu się dymem przez nich weszła niebieskooka, długonoga piękność..."

"...zaraz potem kapitan zagadnął: - olśniewa uroda nieprawdaż? -warta grzechu- odpowiedział Czarnobrody...

 

"...gdzie na jej widok można się było posiadać z zachwytu (tak bowiem była szykownie ubrana). (I bynajmniej nie bogato, lecz z gustem). Toteż nawet on (bo przecież ją znal) wyraził pełen podziw..."

 

pozdrawiam ;)

I to jest dopiero tekst na podryw. Tak mi się wydaje, ale jestem tylko facetem i mógłby jeszcze ktoś inny się wypowiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31
Napisano (edytowany)

A tak swoją drogą to zawsze swoim kolegom polecałam, żeby przeczytali "Przeminęło z wiatrem", bo można wiele o kobietach się dowiedzieć z tej powieści.

Tekst niezły.

Edytowano przez Niebieskooka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregorius    123

No to będę musiał takie teksty zapisywać, może akurat raz w życiu się przyda przy odpowiedniej okazji, okazji na całe życie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×