Skocz do zawartości

Polecane posty

Michalmeer    366

ale jak by nie patrzec dziewczyny nie szukają miłych fajnych kolesi ... wolą chamów i prostaków .. oczywiscie nie zawsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
Napisano (edytowany)

Tu macie kolejny przyklad.

 

Jak macie nr do Niebieskiej to dzwonicie z takiego co ona nie zna. Nawet mozecie dzwonic jak juz byliscie u Niej na truskawkach. i zadajecie pytania

 

-dzien dobry tu firma Janosik.

 

-czy Pani zajmuje sie produkcja truskawek? Jakby Was zbijala z tropu to nie dajcie sie

 

-czy realizuje pani zamowienia?

 

-czy mozna u pani zlozyc zamowienie??

 

-a czy realizuje pani zamowienia takie z dnia na dzien??? Tak ze dzis rano zamawiam a jutro juz jest??

 

Jak sie zgodzi ze realizuje takie zamowienia.

 

To walisz prosto z mostu. To chcialbym zamowic na jutro na godz 20.00 panne Marte w sukni wieczorowej. :D

 

A potem rozmowa idzie jak po masle. :D

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasiowa    0

ale jak by nie patrzec dziewczyny nie szukają miłych fajnych kolesi ... wolą chamów i prostaków .. oczywiscie nie zawsze

 

 

A czemu tak uważasz? skad takie wnioski?!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sumer    0

 

 

To walisz prosto z mostu. To chcialbym zamowic na jutro na godz 20.00 panne Marte w sukni wieczorowej. :D

 

A potem rozmowa idzie jak po masle. :D

 

dobry tekst :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisma    11

Banan, zamówić to można kolejkę przy barze. Nie jedna dziewczyna jakby to usłyszała to powiedziałaby "spadaj koleś"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid5508    2

Są różne dziewczyny i każda ma inne wymagania wobec chłopaka którego szuka. Sam właśnie szukam dziewczyny ale z marnym skutkiem jak na razie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
Napisano (edytowany)

Banan, zamówić to można kolejkę przy barze. Nie jedna dziewczyna jakby to usłyszała to powiedziałaby "spadaj koleś"

 

Wiesz, zeby uslyszec spadaj koles to najpierw trzeba sprobowac.

 

Ja to tego nie rozumiem, czemu widzicie same negatywne opcje?? :unsure:

 

 

Chyba ze wolisz o roli opowiadac.

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisma    11
Napisano (edytowany)

Mogę powiedzieć że zrobiłem ten jeden krok który już tutaj wymieniłaś, także podobnie myślimy ^^

O roli to nie , o pierwszych twoich przemyśleniach...

Edytowano przez Krisma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Czytając rady banan575 aż popłakałem się ze śmiechu. Czy ktoś o zdrowych zmysłach i szukający wartościowej osoby będzie od samego początku jechał z kłamstwem? Według mnie nie, bo to mało racjonalne. Z tym drugim posunięciem może ciekawe, a może i nie, generalnie nie na pierwszy telefon. Raczej po dłuższej znajomości można w ten sposób próbować. Jednak każdy znajdzie taką osobą, z którą znajdzie wspólny język. Czasami nieśmiali ludzie zgarniają takie panie, że ci wygadani aż gotują się z zazdrości. Komunikatywność jest ważna, ale nie można jej traktować jako priorytet. Pozwolę sobie zacytować dwa przysłowia: "Mowa jest srebrem, lecz milczenie złotem." oraz "Nie nowina, że głupi mądrego przegadał...". Każdemu przypisana jest druga połówka, na pewno nie idealna, bo zawsze trzeba się dotrzeć. Jednak przepaść w poglądach, intelekcie i innych sprawach nieraz nie pozostawia dużo nadziei. Próbować warto, ale też należy mierzyć siły na zamiary.

 

Pozdrawiam

Fineasz007

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
Napisano (edytowany)

fineasz a mnie to najmniej interesuje czy ty placzesz czy sikasz.

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Banan575, o swoich potrzebach fizjologicznych nie zwykłem opisywać na forum, więc Twoja uwaga niezbyt błyskotliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

bo tak poprostu jest .... ci którzy ne maja zachamowań brzydko powiem "korzystają z dziewczyn "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elinka95    0

gorzej jak będzie trzeba do 40-stki czekać

 

ja [powiem tylko tyle że mój czekał do czterdziestki i sie mnie doczekał:) oboje jestesmy szczęśliwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    183

U nas kawalerów na wiosce jest sporawo przedział głównie od 40 lat ale jest chłopak który ma 30 i on nic innego jak ciągnik, krowy, garaże nie widzi i w życiu go w towarzystwie jakieś kobiety (oprócz mamy) nie widziałem... A za to brat młodszy o 2 lata ma żonę i dziecko ....Ktoś tutaj pisał o rozrywce ... Tylko jeżeli nie mamy tak naprawdę swojego w to zaangażowania i chęci to nigdzie nie pójdziemy ... To tak jak ze mną było ja nie chodziłem nigdzie a jak kumple mnie wyciągali na dyskotekę to ja robiłem jako kierowca i cała ją przespałem w aucie bo mnie to nie kręciło ... A znaleźliśmy się na portalu w internecie ... I powiem szczerze nie żałuje :) 3 lata zaraz minie za rok wesele ... :) Chociaż bywają chwile gorsze że idzie wszystko na ku**** mać :P Ale nie ma związku bez kłótni :) ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elinka95    0

słuchajcie facet to facet ważne żeby adorował i zabiegał o kobietę żeby prawił jej komplementy kobiety lubią być zdobywane a wy faceci lubicie zdobywać kobiety. po prostu musicie pokazać że wam zależy na niej i żeby czuła się wyjątkowa ja księżniczka przy was. ja ze swoim jestem już 5 miesięcy i nadal czuje się jak księżniczka daje mi wszystko to co tu napisałam i faceci pamiętajcie że w dzisiejszych czasach dużo dziewczyn patrzy na wygląd zewnętrzny. chociaż tak nie powoinno być ale tak jest. więc jak pójdziecie na randkę z dziewczyną w spodniach od gnoju i podartej starej koszuli to oczywiste że wam na dzień dobry powie ,spadaj koleś,. facet to facet nie ważne czy rolnik czy biznesmen ważne że szanuje i dba o kobietę. według mnie trochę chęci i wysiłku i każdy może znaleźć drugą połówkę.

 

 

No to ci się udało. szczęścia życzę. wiem z własnego doświadczenia że jest dużo rolników którzy maja 40 lat i nie mają nikogo bo widzą tylko gospodarstwo ale to jest ich świat i zamiłowanie i nie wyciągnie się z tego ich. ja swojego chłopaka poznałam też przez internet jesteśmy 5 miesięcy razem za kilka tygodni zamieszkamy razem. on ma 40 ja 18 lat jest różnica ale nie ciągnie go tak do gospodarki. wiadomo robi bo z tego ma pieniądze. no wiesz to są kawalerzy jak piszesz ale albo nie mają szczęścia albo nie chcę kobiety.

 

Nie cytuj poprzedniego posta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisek    15

i faceci pamiętajcie że w dzisiejszych czasach dużo dziewczyn patrzy na wygląd zewnętrzny. chociaż tak nie powoinno być ale tak jest. więc jak pójdziecie na randkę z dziewczyną w spodniach od gnoju i podartej starej koszuli to oczywiste że wam na dzień dobry powie ,spadaj koleś,.

 

 

Bardzo interesujące są twoje wypowiedzi. tylko bez pojęcia pisane.. Widziałaś kiedyś rolnika w spodniach od gnoju czy podartej koszuli na mieście ?? nie ? to nie pisz bzdur i nie wprowadzaj nikogo w błąd.. bo takie widoki może były 100 lat temu a nie teraz.. a po 2 przecież każdy doskonale wie że jeżeli ktoś zarządza całą gospodarką gdzie co i kiedy ma być , to doskonale wie jak i w co się ubierać więc zbędne twe teksty o ubiorze są .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Napisano (edytowany)

Masz rację Krisek ,że w dzisiejszych czasach ,normalny człowiek nie chodzi brudny w miejscu publicznym ,są wprawdzie wyjątki ,ale to raczej jest margines ...

jeżeli ktoś zarządza całą gospodarką gdzie co i kiedy ma być , to doskonale wie jak i w co się ubierać więc zbędne twe teksty o ubiorze są .

Tu się jednak nie zgodzę z Tobą ,ponieważ czy co niektóre osoby wiedzą w co i jak się ubrać ,lub jak zestawić ze sobą dane części ubioru ?Osobiście znam parę przypadków panów ( i nie tylko ),którzy powinni dostać zaproszenie do programu ''kto cie tak ubrał '' ^^ :P

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

@krisek nie tak bardzo zbędne i bez pojęcia pisze @elinka. ja kiedys w lublinie w Urzędzie Skarbowym spotkalem znajomego ,co prawda starszy facet i żonaty ale fakt faktem ze był w gumofilcach w brudnym starym golfie mimo że było ciepło no i zapaszek prosto z obory :D Kloł na czym świat stoi bo nikt nie chcial go zalatwić tylko odsyłali z pokoju do pokoju ale sie nie dziwie bo taki zapaszek nie wspomne o widoku na pewno „pozytywnie” dzialal na panie tam pracujące :D .

Nie jest również rzadkością że rolnik prosto z obory wpada gdzies do sklepu nawet z częsciami zamiennymi , a po drodze do spożywczaka no i wrażenie pozostawia . Tak ze trzeba się pilnować nie tylko idac na randkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
Napisano (edytowany)

On ma 40 lat, a Ty 18? Dobrze przeczytałam?

 

 

No chyba tak.

 

Wiec Wy chlopcy nie przejmujcie sie jak macie 20lat, bo moze Wasza polowka jeszcze sie nie urodzila. :lol:

 

 

Mam nadzieje ze Niebieska nie jestes zla na to ze pisze chlopcom jak Cie poderwac :D .

 

Niedlugo napisze Wam chlopcy jak zapytac sie Niebieska czy ma chlopaka. :D Napisala ze szuka ale to nigdy nic nie wiadomo :rolleyes:

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtz800    0

U nas kawalerów na wiosce jest sporawo przedział głównie od 40 lat ale jest chłopak który ma 30 i on nic innego jak ciągnik, krowy, garaże nie widzi i w życiu go w towarzystwie jakieś kobiety (oprócz mamy) nie widziałem... A za to brat młodszy o 2 lata ma żonę i dziecko ....Ktoś tutaj pisał o rozrywce ... Tylko jeżeli nie mamy tak naprawdę swojego w to zaangażowania i chęci to nigdzie nie pójdziemy ... To tak jak ze mną było ja nie chodziłem nigdzie a jak kumple mnie wyciągali na dyskotekę to ja robiłem jako kierowca i cała ją przespałem w aucie bo mnie to nie kręciło ... A znaleźliśmy się na portalu w internecie ... I powiem szczerze nie żałuje :) 3 lata zaraz minie za rok wesele ... :) Chociaż bywają chwile gorsze że idzie wszystko na ku**** mać :P Ale nie ma związku bez kłótni :) ....

to Ci się kolego udało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×