Skocz do zawartości

Polecane posty

marcin974    25

MAT912, na pewno nadmiar testosteronu nie sprzyja, ale jego niedomiar również nie jest zbyt pożyteczny. Jeśli się mylę, to proszę o konkretne źródła, chętnie wzbogacę wiedzę.

 

marcin974, jak na moderatora przystało, powinieneś świecić przykładem i nie korzystać z wulgaryzmów, ale może nie znam zbyt dobrze netykiety panującej na agrofoto.pl, więc również o poprawę mojej osoby bym prosił, jeśli jestem w błędzie.

 

Ale za to użytkownicy Twojego pokroju, na szczęście tworzą mila i sympatyczna atmosferę na tym forum i świeca przykładem... Jesteś na tyle wzorowym użytkownikiem ze powinieneś wiedzieć sam czy jesteś w błędzie czy może raczej nie, jakos bardzo ze soba kontrastuje Twoja wiedza na temat testosteronu z brakiem pewności znajomości netykiety ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bhdemeter    35

Słyszalem takie powiedzonko kiedyś, dla mnie śmieszne niż chamskie więc napisze :D : "podobno" : tam gdzie na gospodarce RZĄDZI Kobieta to juz psa na podwórku nie potrzeba :P

Ja rządze na gospodarstwie mam 5 psów i jeszcze 3 szczeniaki znalezione w lesie do oddania :) Ale przydał by się porządny pies który by fałszywców odganiał.

A mało tego na bramie wisi talbliczka "UWAGA ZŁY PIES A GOSPODYNI JESZCZE GORSZA"

I naprawdę nikogo ciekawego nie spotkałaś? Wydawać by się mogło, że facetów jest połowa społeczeństwa, z czego większość poza zasięgiem ( żonaci, za młodzi...) ale wolnych powinno byś do wyboru i do koloru jak to powiadają, chyba że u Ciebie z tym jest naprawdę krucho. :huh:

Ja np spotykam naprawde ciekawych ludzi ale niestety aż 90% odpada nie tylko z tego powodu że są już żonaci, ale np ograniczenia są w zawodzie jaki wykonuje , np jak spotka się faceta ze wsi który wie np czym rolnictwo pachnie to odrazu mnie skreśli bo niechce się angarzować w rolnictwo itp A niestety nie da się żyć z kimś i nie angarzować się w jego prace. Wcześniej czy pużniej taki związek się rozpadnie. Więc ideałem było by znaleść partnera w swojej dziedzinie. Ale niestety panowie rolnicy boja się zdecydowanych i mocnych kobiet i woleli by takie co siedzą i nic nie robią tylko gotują i bawią dzieci.

A jak się trafi taki diabeł tasmański z owłosieniem na plecach? :blink:

to będzie gigant poduszka do spania

Pewnie nie wszyscy wiedzą, ale zarost na klacie sugeruje ilość testosteronu, a ten zaś ma wpływ na rozmiar przyrodzenia. Czasami warto zagłębić się w temat, a nie tylko opierać się na płytkich aspektach, do których należą walory estetyczne. Mam nadzieję, że za dużo nie powiedziałem. :)

Moim zdaniem coś w tym jest że ilość włosów światczy o męskości faceta :):) Ja już to pisze z własnych obserwacij . Chłopcy bez brody to dzieci :):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Ale za to użytkownicy Twojego pokroju, na szczęście tworzą mila i sympatyczna atmosferę na tym forum i świeca przykładem... Jesteś na tyle wzorowym użytkownikiem ze powinieneś wiedzieć sam czy jesteś w błędzie czy może raczej nie, jakos bardzo ze soba kontrastuje Twoja wiedza na temat testosteronu z brakiem pewności znajomości netykiety ;)

Doskonale wiem, iż zależność jest, ale jeśli ktoś mi wmawia, że jest inaczej, to daje mu szansę do popisu - niech mnie uświadomi taka osoba.

W kwestii netykiety ironizowałem, bo już zdarzyło mi się otrzymać ostrzeżenia za banalne sprawy, które na innych forach są częścią udanej konwersacji. Kiedy widzę używanie wulgaryzmów przez moderatora, który poprawia innych i sypie punktami karnymi z racji używania opcji cytowania, to poważnie się zastanawiam, co jest w tym wszystkim gorsze. Użytkownik podkreślający ważność wypowiadanych przez poprzednika słów (Nie chodzi tutaj o cytowanie całej wypowiedzi, a często o jej szczególną część.), czy wulgaryzmy wplecione między słowa? W mojej subiektywnej ocenie, która bazuje na doświadczeniu wyniesionym z innych for, ta druga opcja. Jednak agrofoto.pl tworzy awangardę netykiety i proporcje tych dwóch czynów zamienia. Nie jest to wątek pod tytułem "Gorzkie żale", więc tyle ode mnie.

 

Pozdrawiam

Fineasz007

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Napisano (edytowany)

Kolego, nie ma się co tu spierać, to nie temat o punktach ostrzeżeń. Wulgaryzmów nie wolno używać, ale jak ktoś nie może się powstrzymać to musi wprowadzić autocenzurę, resztę reguluje regulamin i taryfikator.Pilnujmy tego i będą wszyscy zadowoleni.

Edytowano przez KRISTOFORn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Z tego co pytałam i wiem to już koło 20 włosy na klacie są porządne. Znałam jednego futerkowca, który w wieku 24 lat miał taką klatę........ :wub:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Napisano (edytowany)

Tylko dlaczego nie postarałaś się o jego względy, a tak ideał umknął.

Edytowano przez KRISTOFORn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czareczek85    34

wydaje mi się że z dziewczynami na gospodarkę są pewne problemy chociąż ja znalazłem dziewczynę teraz to już moja narzeczona z gospodarstwem. I będziemy mieli dwa gospodarstwa he he a ślub juz we wrześniu więc można jak się szuka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jak jest żonaty to raczej nie :lol: w sumie nic nie stracisz poza czasem ^^ jak do tego między Wami zaiskrzy to kto wie, może finał przed ołtarzem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Michalmeer, nie trzeba nikogo bić. :D Specyfiki na porost włosów i też masz szansę. ;)

 

PS. Dla mniej bystrych, w pierwszym zdaniu ironizuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KULAWA_KOZA    88

Witam serdecznie i ciepło. :wub:

 

Na wstępie mego pytania bardzo proszę o nie wysmiewanie mnie anie nie pomyslenie że jestem głupkiem. :)

Pytanko dotyczy kobiet.

Dziewczyny czy to prawda że jak kobieta ma okres to jak piecze placki to jej się nie darzą?są zokalce i upadają?

 

Dziś poprosiłem siostre o upieczenie ciasta czeskiego mojego ulubionego a ona mi wyjechała ze ma okres i placka mi nie upiecze bo upadnie.

Zmartwiony poszedłem do mamy by mi upiekła ale i ona nie miała czasu.

Kupiłem składniki i fige z tego.

Jak to jest z tym okresem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

KULAWA_KOZA, kobietą nie jestem, ale powiem Ci, że to bardziej przesądy. Prawda jest taka, że miesiączka do najbardziej komfortowych spraw nie należy. Zdarza się, że towarzyszy jej ból brzucha, głowy, jajników, choć nie zawsze, poza tym podczas okresu spada też często samoocena kobiet. W efekcie nie mają wtedy zbyt wielu chęci by oddawać się jakimkolwiek zajęciom. Ten tydzień, a właściwie kilka początkowych dni, da się wytrzymać. Mało tego, skoro siostra, czy mama, zazwyczaj piekły Ci ciasto, to może powinieneś je miło zaskoczyć i samodzielnie coś spróbować stworzyć. :) Zapewne przepis masz, a to najzwyklejszy algorytm prowadzący do sukcesu. Na pewno siostra byłaby mile zaskoczona, gdybyś uraczył ją kawałkiem pysznego deseru. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Michalmeer, nie trzeba nikogo bić. :D Specyfiki na porost włosów i też masz szansę. ;)

 

PS. Dla mniej bystrych, w pierwszym zdaniu ironizuje.

Chyba by musiała na głowę upaść by tak eksperymentować . Wiadomo jak są ,to niech i będą ,ale żeby czymś tam się nawozić by rosło ich więcej? :ph34r:

KULAWA_KOZA, kobietą nie jestem, ale powiem Ci, że to bardziej przesądy. Prawda jest taka, że miesiączka do najbardziej komfortowych spraw nie należy. Zdarza się, że towarzyszy jej ból brzucha, głowy, jajników, choć nie zawsze, poza tym podczas okresu spada też często samoocena kobiet. W efekcie nie mają wtedy zbyt wielu chęci by oddawać się jakimkolwiek zajęciom. Ten tydzień, a właściwie kilka początkowych dni, da się wytrzymać. Mało tego, skoro siostra, czy mama, zazwyczaj piekły Ci ciasto, to może powinieneś je miło zaskoczyć i samodzielnie coś spróbować stworzyć. :) Zapewne przepis masz, a to najzwyklejszy algorytm prowadzący do sukcesu. Na pewno siostra byłaby mile zaskoczona, gdybyś uraczył ją kawałkiem pysznego deseru. :)

 

Adwokat ,ginekolog hmm ,czekam na więcej... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Meg5, nie uważam się za specjalistów w tych dziedzinach. Wiedzę posiadam taką, na ile jest mi potrzebna. Czy to coś złego? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96
Napisano (edytowany)

Pewnie zawstydziłeś ją swoją wiedzą o kobietach, że tyle o nich wiesz a to napewno sprawa dużego zaufania ze strony swojej partnerki. bo bez krempacji opowie Tobie o Tym.

Edytowano przez lemysz1
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

lemysz1, zdemaskowałeś mnie. :) Masz rację, dużo dowiedziałem się od dziewczyny, trochę doczytałem sam i coś tam wiem. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96
Napisano (edytowany)

No tak czasami niewiele potrzeba... wystarczy posłuchać i troszkę się tym zainteresowac

Coś tam się o tym wie

Edytowano przez lemysz1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

To się chwali, bo łatwiej wtedy drugiego człowieka zrozumieć. Normalnie mężczyzna nie ma szans odczuć tego na własnym ciele, ale gdy wie ile to nieprzyjemności kosztuje, to potrafi okazać więcej współczucia niż normalnie pewnie by oferował. To działa w obie strony, więc dialog w związku to podstawa. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Pewnie zawstydziłeś ją swoją wiedzą o kobietach, że tyle o nich wiesz

Na pewno nie zawstydził ^^

Wiedzę posiadam taką, na ile jest mi potrzebna. Czy to coś złego? :)

Ależ skąd ,chwali się osoby dość dobrze doinformowane ... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Jeżeli w tym co napisałem zrobiłem błąd, to proszę o poprawkę i argumentację, a na pewno przeproszę za swoją niewiedzę. :) Aczkolwiek nie wydaje mi się, abym coś źle napisał. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

Ja wiem jedno jak dziewczyna ma ten dzien to sie jej za bardzo nie denerwoje ... chociaż złość na ich buzi uroku dodaje .. ale i tak dawałem sobie spokój z spodkaniami w takie dni ;)

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Fineasz 007 ,wszystko dość dobrze opisałeś .Jak przystało na mężczyznę w związku ,należałoby wiedzieć co nieco o swojej kobiecie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Dziękuję za miłe słowa. :) Zgadzam się z tym, że należy coś wiedzieć i w myśl tego zdobywam wiedzę. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×