Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
variotta    8

kleryk to czlowiek a ksiądz to tym bardziej przecież też tylko człowiek, mamy bardzo przebojowych księża, o proboszczu nie wspominając co mieszka ze swoja Panią na plebani że niby to jego gosposia, a potomkowie w tej samej miejscowości poobsadzani na co lepszych urzędniczych stanowiskach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jonkszi    62

Variotta i inni - to mój pies 3 razy dziennie kota wymołota tak jak ja widziałem trochę się martwię bo to kot a nie kocica. Także ten mężczyzna jak jest ochota to jak to się mówi pan(kobieta) każe sługa musi. Co do tych trybów to one muszą pracować w oleju przekładniowym czyli miłość, przyjaźń, szacunek, zrozumienie, jest takim olejem i jak to się mówi najpierw jest zakochanie potem jest pokochanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hin    6

Co do mojego imienia to gdzies tu juz pisalo, a zaczyna sie tak samo jak moj nick. :D

 

 

B... ożena

 

"Nie dość że posiadanie ciała modelki nie pomogło Bożenie w znalezieniu faceta

to jeszcze dość szybko zaczęło śmierdzieć i trzeba je było wywieźć do lasu"

 

:D :D

 

Wybaczcie ale nie moglem się powstrzymać :D

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Powstrzymywać się nie muszisz, nie dość że nie odgadłeś imienia Naszej @Banan575 to na dodatek Ona nie ma na co specjalnie narzekać :P .Zgaduj dalej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hin    6

nie odgadłeś imienia Naszej @Banan575

 

:)

Nie mam najmniejszego zamiaru go odgadywać :)

 

po prostu przypomniała mi się anegdotka na temat perypetii miłosnych Bożeny, ot co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
Napisano (edytowany)

O widze ze nasza Niebieska gdzies nawialo.

 

Chyba teraz nie moze sie odpedzic od :D pasjonatow :D

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stasiu11    2

Variotta,a co ma dzika żądza do kultury,? zazdrościsz dla księdza,jego gosposi ,a może tobie brak chęci do kobiet i masz ochotę na plebana ,taki mały galop pod sutanną.

 

przebiera jak kartofle na wiosne

 

Banan,no wiesz Niebieska sama, obowiązków dużo,a do pomocy chętnych brak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25

O widze ze nasza Niebieska gdzies nawialo.

 

Chyba teraz nie moze sie odpedzic od :D pasjonatow :D

Zastanawia sie jak to mozliwe ze mam jej numer :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
Napisano (edytowany)

Banan,no wiesz Niebieska sama, obowiązków dużo,a do pomocy chętnych brak.

 

Troszke poznalam Niebieskà. I wiesz Niebieskiej na to nic nie pomozemy. Jedyne co moge doradzic to zeby nie szukala pasjonaty na gospodarke .

 

Wiem co mowie.

 

W domu rodzinnym (na gospodarce rodzicow) mam juz pasjonate i pasjonatke. to wiem z czym mam do czynienia. :D

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

niebieska juz cos chwyciła i nie ma jej...a moze juz zakochana

 

 

No tak milosc od pierwszego wejrzenia. no to szybko sie zakochala. :D :D

 

Ciekawe czy to pasjonata??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stasiu11    2

No tak milosc od pierwszego wejrzenia. no to szybko sie zakochala. :D :D

 

Ciekawe czy to pasjonata??

 

pasjonata jest dobry i potrzebny,bardzo wskazany ,aby takiego mieć w postaci pracownika

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

a tak sie seksownie temat zapowiadał i ucichł// a tu dzisiaj sobota..moczenie gn.....ta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

A może po prostu @niebieskooka , jak na Kobietę z gospodarstwa przystało po prostu... pracuje... ;) jak to na gospodarstwie jest... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ha ha, Finn możesz mieć rację, wielu tu chyba zapomniało że na gospodarstwie też się pracuje :lol:

Jak koleżanka powróci to pewnie napisze co tam się u niej dzieje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
Napisano (edytowany)

pasjonata jest dobry i potrzebny,bardzo wskazany ,aby takiego mieć w postaci pracownika

 

Wlasnie pasjonate to mozna wziasc do gospodarki jako pracownika a nie jako druga polowke do wspolnego zycia. Takie oto moje zdanie.

 

 

@Nikolas seksownie tez bedzie, :D A co Ty bedziesz moczyl???? i gdzie???? :D

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

pewno bedzie moczył gnata wiepszowego w garnku na jakiś krupnik... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisma    11

Będzie moczył nogi w zimnej wodzie, a piwo będzie cieknąć mu po brodzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Krisma, czy ty czujesz jak rymujesz ?

 

Takie pytanie mam do bardziej doświadczonych kolegów. Mimo mojego wieku, martwię się, że żadna dziewczyna nie będzie chciała na poważnie związać się z mężczyzną pracującym na roli, bo jak pewnie sami wiecie, stereotyp rolnika, to śmierdzący, podpity facet, w ugnojonych gumowcach i widłami w ręku. Więc tutaj nasuwa się myśl, jak "podejść" dziewczynę, którą dopiero co poznałem, i załóżmy nie wiem, że jestem rolnikiem, aby dała swój numer telefonu, i się spotkała, a jak zagadać, lub zaprosić gdzieś na wspólny spacer itd. dziewczynę, która wie, że jesteś rolnikiem, a ona po prostu nie chce być z kimś takim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
case-jxu-95    2

Moja żonka widząc ilu was siedzi na forum w sobotę o 22,mówi nie tędy droga kto nie ma to na disco a kto ma to do łóżka bo już nie może się doczekać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jonkszi    62

case ih744 najłatwiej wydaje się wymyć, wytrzeźwieć, zdjąć gumofilce i wyjąć z rąk widły przebrać się i nach disco.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stasiu11    2

Może Niebieska postawiła grabki odwrotnie i po spotkaniu z trzonkiem zapomniała drogi do domu.My tu sobie jaja robimy ,a Ona zap....dala nie ma kiedy głowy podnieść.Niebieska!!,Niebieska!!!! pomóc Ci?, no Ci pomogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

niebieska siano suszy,.. a ja juz umoczyłem to co miałem umoczyć a gdzie to bananko wiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×