Skocz do zawartości

Polecane posty

OKEY    154

W małżeństwie trzeba umieć i chcieć żyć. Sama tak zwana Miłośc to może być za mało a czasem wręcz tragedia zwłaszcza gdy kocha tylko jedna osoba. Nie ma niestety jednej reguły na udany związek.

Znam różne małżeństwa takie z wielkiej miłości które już nie istnieją , takie które powstały z „wpadki” i maja się świetnie . Są również takie którym nikt nie wróżył długiego żywotu ponieważ jeszcze przed małżeństwem działy się różne ekscesy a teraz dotarły się i jest wszystko w porządku.

I wiele wiele innych dziwnych przypadków.

Jedni mówią ze charaktery muszą być zgodne inni ze przeciwności się przyciągają.

Gdyby to wszystko było takie proste to nie było by tego tematu a tym bardziej takiego zainteresowania nim.

Po prostu trzeba znaleźć ta właściwa osobe a żeby było ciekawiej to czasami nasz wybranek czy wybranka całkowicie różni się od naszych wcześniejszych wyobrażeń naszego ideału.

Najgorszym chyba rozwiązaniem jest zrobienie sobie listy cech jakie powinna mieć szukana osoba i sztywno trzymanie się jej. Zwłaszcza jeśli ta lista jest długa i nie ma od niej odstępstw.

Musze kończyć bo o 8:00 mają prąd na wiosce wyłączyć :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
variotta    8

odnośnie telenoweli to ciekawe drogie dziewczyny / kobiety jaka jest Wasza ulubiona ? agrobiznes???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monia104    8

Eee tam, telenowele są nuuudne. Zdecydowanie wolę programy typu Galileo albo Jak to jest zrobione. Przynajmniej można się czegoś dowiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

to dopiero początek ;D


Ziemia to skarb , który trzeba pielęgnować i chronić .!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

Tu nawet jeden 1% nie został napisany .. to poczatek


Ziemia to skarb , który trzeba pielęgnować i chronić .!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
madas_szab    2

To nie są dziwne upodobania. Kobiety mają zakodowane różne rzeczy w głowie (podobnie jak faceci). Między innymi lubią kiedy mężczyzna silnie dominuje nad nimi. Niektóre może bardziej niektóre może mniej. Na pewno wiele z nich się do pewnych spraw nie przyzna a już na pewno nie publicznie. Ale to żadne wynaturzenie- po prostu taki jakiś pierwotny instynkt. Dopóki ktoś komuś nie robi krzywdy, wszystko jest w porządku. Tak mi się wydaje.

zgadzam sie z toba po prostu taka natura

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jonkszi    62

Panna Marta prawie jak wisienka na torcie tyle tu adoratorów aż ciasno :ph34r::D

 

 

Trzeba zrobić ustawkę trochę się ludzi wyeliminuje i będzie luźniej, a swoją drogą M ma branie że łooooo. Tylko ciekawe którzy na poważnie a kto sobie jaja zwyczajnie robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Eee tam, telenowele są nuuudne. Zdecydowanie wolę programy typu Galileo albo Jak to jest zrobione. Przynajmniej można się czegoś dowiedzieć.

 

 

 

 

Najciekawsza telenowela to........no własnie Moda na sukces - bez końca :D ........widzę monia, że wiesz co dobre tez zerkam na Galileo i ogólnie tego typu programy są ciekawsze wraz z telenowelą Agrofoto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monia104    8

Hi hi, Moda na sukces to druga The NeverEnding Story ;) choć uczciwie muszę się przyznać, że kiedyś, kiedyś, gdzieś w okolicach tysięcznego odcinka, oglądałam wspomniany horror ze względu na kreacje aktorek. Długo to nie trwało bo akcja do wartkich nie należała a ile można gapić się na kiecki :wacko:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
Napisano (edytowany)

Niebieska jak szukasz polowki to nie szukaj pasjonaty od rolnictwa, bo moze znowu bedziesz przez lata sama z takim pasjonata.

 

Co do wpadki,to tez znam malzenstwa co sie dobrze maja. (patrzac na siebie) :lol:

 

I znam tez te z milosci, no i po takich malzenstwach tylko dzieci cierpia. Bo gdzies ta milosc ulotnila sie, a na poczatku byli soba zachwyceni :unsure:

 

Co do mojego imienia to gdzies tu juz pisalo, a zaczyna sie tak samo jak moj nick. :D

Edytowano przez banan575

Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Basia,Brygida,Bernadetta, Berenika,Benita,......eeee jakie jeszcze na b... Hmmmm;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Zajmijmy sie Niebieska, bo Niebieska szuka a tu Wszyscy zieloni. :D


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
variotta    8

ja wiem to będzie Barabara :)

 

albo po prostu Beata :)

 

eee tam takie szukanie trzeba zrobić Casting albo jakies najsłabsze ogniwo i wszystko bedzie czarno na białym a nie jakies zielone :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96

Na pewno podstawowe kryterium że wybranek musi do niej się wprowadzić. Więc większosć z was odpada bo chcecie napewno na swoim pozostać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
variotta    8

w związku nie może cały czas brać góre nad wszystkim ta wasza "dzika żądza" wiem ze jest cieplo i hormony buzują niemilosiernie ale trzeba też mieć umiar , od czasu do czasu , w miare regularnie np 2 - 3 x /tydz albo w ramach tzw "na zgode" wtedy czesciej , ale nie takie cos ze na sniadanie, obiad i kolacje klepać w kółko to samo bo wam kamasutry przybraknie i wtedy sie narobi dopiero,bo jakby tak cały czas się naparzać , to po pewnym czasie zaczyna się wkradać ona-bezlitosna-monotonia , słabnące zainteresowanie partnerem i co wtedy nie trudno o zdrady i inne ostateczności które mogą powodować trwały rozkład i rujnowanie sobie zycia , po to jest glowa zeby myslala wszystko jest dla ludzi tylko umiejących mądrze korzystać "z umiarem"

w pozostałe dni wolne zalecana szklanka wody na zagaszenie "pragnienia"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kramer316    7

Wiosna, hormony buzują, u Niebieskookiej dzika żądza na faceta, a Ty variotta piszesz, że 2-3 X /tydz ?.....odpadasz na starcie, nie jesteś interesujący dla kobiety w potrzebie :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
variotta    8

pamietajcie jedno ze jak przyjdzie ochota to i pies kota wyomłota , podane wartości w przedziale są tylko przykładowymi(zalecanymi przez księdza w kościele) i nie tyczą się moich prywatnych upodobań ,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kramer316    7

A skąd ksiądz może wiedzieć jaka częstotliwość jest odpowiednia?.....a może z wiernymi dzieli się swoimi upodobaniami ewentualnie możliwościami :) Która to parafia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
variotta    8

udany związek nie ważne czy to ten typu agro czy też miejski to powinni stwarzać ludzie którzy w miare do siebie pasują , maja w miare podobne poglądy i spojrzenie na swiat z podstawową sprawą to wiedząc czego chcą od siebie nawzajem i czego oczekują od losu i życia

jezeli te 2 polowki sie dopasują to tak samo jak tam ktoś pisał o tych trybach i tej ciętej kartce papieru tak też gdy 2 takie tryby spotkają się w takiej przekładni to muszą odpowiednio się zazębiać tworząc trwałą mocną przekładnię której praktycznie żadna siła nie jest w stanie zniszczyć , w miare upływu czasu,lat i użytkowania przekładni powstają luzy na łożyskach wtedy nie trudno o zgrzyty i wzajemne scieranie się trybów , ale wtedy trzeba jak najbardziej niwelować luzy pod postacią tych wspomnianych już kompromisów i tolerancji wobec siebie, bo inaczej to tryby zaczynają coraz bardziej zgrzytać co prowadzi do trwałego uszkodzenia przekładni , nie sztuką jest zniszczyć przekładnię ,sztuką jest doprowadzać i trwać aby jak najdłużej prawidłowo funkcjonowała

no chyba ze od samego już początku w przekladni spotkają się tryb mały i tryb większy ktore z zalozenia srednio do siebie pasuja wtedy wiadomo tryb maly musi wiecej dygać wiekszym wysilkiem, zeby napedzic ten wiekszy, mniej wiecej kumacie o co chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kramer316    7

Na pewno podstawowe kryterium że wybranek musi do niej się wprowadzić. Więc większosć z was odpada bo chcecie napewno na swoim pozostać.

Zwierzaków już nie mam, na łąki poświęcam 2 tyg. w roku - przez resztę roku doglądam przez satelitę :)

Ziemię zamierzam sprzedać, bo robi się ciasno-teren inwestycyjny- więc nie będę się długo wzbraniał, jak któraś z miłych pań zechce mnie przygarnąć! :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×