Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Co ma się tu zmieniać innego? ludzie owszem zmieniają się na młodszych, ale rozterki pozostają ciągle takie same.

Powoli, ale jednak się starzejemy. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Jak tu pierwszy raz zagladnelam w 2008r to bylam piekna i mloda, a teraz stara d*pa jestem. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tak o sobie nie pisz, jak to ktoś podłapie to dostanie w zęby ;)

Minęło zaledwie 5 latek .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

Wiecie co wam powiem to nie tak ze tylko na gospodarstwo brak chetnych osób tej ładniejszej strony ... kiedy gadam z kumplami to tez nie jest łatwo wyszukać prawdziwej dziewczyny z charakterem i w ogóle ... poprostu trzeba czekać ale tez mozna pomuc w czekaniu .. najwieksze historie miłosne zaczeły sie od byle zdania a zeby skonczyc sie na prawdziwym uczuciu ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

Jak tu pierwszy raz zagladnelam w 2008r to bylam piekna i mloda, a teraz stara d*pa jestem. :D

to nic ze stara wazne ze wciaz jara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Prawda jest taka, że proporcje są bardzo optymistyczne dla wielu panów, gdyż na świecie jest więcej kobiet niż mężczyzn. Proponuje zatem przestać się użalać nad sobą i zacząć poznawać innych ludzi, a na 100%, gdzieś się trafi ta jedyna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Już kiedyś pisałam o tych statystkach i to że kobiet jest więcej ,nie znaczy ,że więcej się nas rodzi ,raczej jest to wynik ,że dłużej żyjemy niż panowie . Prosty przykład w mojej miejscowości są 3 wdowy w wieku 80-90 lat i mężów co najmniej 15 lat temu pochowały . A statystykę zasilają ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

oooo tak ale duzo panow ginie w wypadkach lub ze wgledu na alkochol,,,pozadnych malo...

 

a narodzin wiecej dziewczynek

Edytowano przez nikolas29

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

@Meg5, doskonale wiem jak to wygląda, jeszcze w ogóle biorąc pod uwagę statystyki sporządzane przez GUS, to można sobie takiej nadziei narobić, że hej. W rzeczywistości wygląda tak, że jest więcej kobiet, ale w wieku nieprzydatności do pracy. Generalnie tak, czy inaczej, może kogoś ucieszy ten fakt, że notabene kobiet jest więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
oooo tak ale duzo panow ginie w wypadkach lub ze wgledu na alkochol,,,pozadnych malo...

To Ty @nikolas29 napisałeś ,ja wolę nic nie sugerować ... ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Zauważyłam, że Nikolas wali swoje teksty z grubej rury, czasami za bardzo, choć nie można mu odmówić, że jak już przywali to po całości dosadnie i rzeczowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rebel21    22

Już kiedyś pisałam o tych statystkach i to że kobiet jest więcej ,nie znaczy ,że więcej się nas rodzi ,raczej jest to wynik ,że dłużej żyjemy niż panowie . Prosty przykład w mojej miejscowości są 3 wdowy w wieku 80-90 lat i mężów co najmniej 15 lat temu pochowały . A statystykę zasilają ....

 

ha wiadomo kobiety wykanczaja facetów wczesniej niz facet kobiete :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
ha wiadomo kobiety wykanczaja facetów wczesniej niz facet kobiete :D

Wybacz ,ale sami się wykańczacie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Wysoki współczynnik śmierci mężczyzn w młodym wieku jest zależny od prac jakie wykonują, ponieważ to w kwestii panów należy szereg niebezpiecznych i wymagających dużej odpowiedzialności obowiązków. Alkohol jest niestety napojem, który gdzieś przyczynia się do pewnej autodestrukcji, ale tę kwestię bym pominął, gdyż to działanie świadome i ludzie mają wybór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Faktycznie w różnego rodzaju wypadkach ginie więcej facetów, zwłaszcza teraz kiedy sezon na motory się zaczął niestety będzie ich znowu sporo - to brawura i głupota, a wypadki przy pracy to już co innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Naturalna selekcja musi być, bo motocykliści dzielą się na dwie kategorie - motocyklistów i dawców. Dawcy, to półmózgi bez wyobraźni, którzy jeżdżą jak wariaci, budując nieprzychylne statystyki użytkownikom jednośladów. Motocykliści, to pasjonaci, mężowie, ojcowie, którzy swoją uwagę skupiają na motocyklach. Prawda jest taka, że wszystko jest dla ludzi, ale tylko dla tych z mózgiem, a nie sieczką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twix123    0

No racja. dużo młodych i fajnych ludzi ginie przez głupote i brawure. Niestety na własne zyczenie. fineasz007 ostro podchodzisz do tematu o motocyklistach).

Edytowano przez twix123

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rebel21    22

ha ha jak kobiety na mnie nasiadły jak napisałem ze wykanczaja NAS :D ha facet ciezko pracuje w dzien a jeszcze ciezej w nocy w sypialni z kobieta wiadomo faceta zajechac sie da z kobietami to tak nie koniecznie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Po prostu uwielbiam motocykle, wręcz je kocham. Szybkie, nieokrzesane, do których trzeba czuć respekt. Jednak widząc jakiegoś idiotę, co zasuwa po drodze z ogromną prędkością, gdzie w każdej chwili może wyskoczyć dziecko, aż chce się przyładować mu w łeb baseballem. Jeśli zabije siebie - luz, ale dlaczego mają cierpieć niewinni? Inna sprawa porządny kierowca jednośladu, który dostosowuje się do przepisów ruchu drogowego i zdrowego rozsądku. Taki zasługuje na szacunek i uznanie. Niestety, to nie taką postawę ludzie pamiętają, bardziej w głowie zostają debile, którzy psują reputacje, właśnie tym normalnym motocyklistom,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Co do półmózgów na jednośladach to jest taki koleś z sąsiedniej wsi, chodził ze mną do podstawówki i gimnazjum, który chwali się, że jak jeździ ścigaczem to ma na szyi jakąś żyłkę, że jakby miał wypadek to niby zaraz się zaciśnie i umrze i nie będzie cierpiał.Niestety znając go mówił poważnie. Co trzeba mieć w głowie, żeby takie rzeczy robić? A i jeszcze sobie wstrzykuje jakieś sterydy, żeby bardziej przypakowanym być.

W mojej okolicy w zeszłym roku były dwa wypadki motocyklistów śmiertelne i dwa lata temu mój kolega też się zabił, a jeszcze wcześniej mój kolega z gimnazjum. Jak widać dużo "myślących" chłopaków jest. Ale co ważne nie mieli swoich rodzin, w sensie żony i dzieci, bo ja swojemu to bym wybiła z głowy taką jazdę gdyby go tak do tego ciągnęło.

Edytowano przez Niebieskooka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×