Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Niebieskooka    31

Też mam taką nadzieję. Na pewno zdam Wam wtedy relację i zamieszczę zdjęcia. Tylko jeszcze jedna kwestia: kto by Fendta prowadził? Wypadałoby, żeby mąż, ale ja bym chciała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Runder    8

Też mam taką nadzieję. Na pewno zdam Wam wtedy relację i zamieszczę zdjęcia. Tylko jeszcze jedna kwestia: kto by Fendta prowadził? Wypadałoby, żeby mąż, ale ja bym chciała...

 

Ale kto to słyszał żeby na ślub jechac cignikiem dla mnie to nowość ? Ale jak byscie juz mieli jechac i to bedzie twój ciagnik albo z twojego gospodarstwa to ty powinnas prowadzić tak przynajmniej myślę ;) A jesli chodzi o skunie to teraz panna młoda może i w spodniach być więc ludzie do tego przywykli i stało sie normalne że kobiety nie zakładają ozdobnych sukni no i czasem nawet spodnie. Ale możesz mieć problemy ze znalezieniem męża kto w dzisiejszych czasach chciałby kobieta której zajęciem jest praca na roli ? Jakbyś jeszcze miała wieksze gospodarstwo to mąż miałby co przejac i na czym robic (jesli byłby to rolnik) a to 23 hektary... A co dopiero mowa o przejeździe takim ciągnikiem jak fendt vario 916 :lol: Jeszcze tak zapytam rodzice przepisali już na ciebie gospodarstwo ? Jestes sama czy te 23 hektary do podziału z rodzenstwem ?

Edytowano przez Runder

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No w moim regionie ostatnimi laty to popularne byly samochodzy na zagranicznych nr.

 

No ale co tu sie dziwic jak w kazdym domu ktos jest za granica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Ale kto to słyszał żeby na ślub jechac cignikiem dla mnie to nowość ? Ale jak byscie juz mieli jechac i to bedzie twój ciagnik albo z twojego gospodarstwa to ty powinnas prowadzić tak przynajmniej myślę ;) A jesli chodzi o skunie to teraz panna młoda może i w spodniach być więc ludzie do tego przywykli i stało sie normalne że kobiety nie zakładają ozdobnych sukni no i czasem nawet spodnie. Ale możesz mieć problemy ze znalezieniem męża kto w dzisiejszych czasach chciałby kobieta której zajęciem jest praca na roli ? Jakbyś jeszcze miała wieksze gospodarstwo to mąż miałby co przejac i na czym robic (jesli byłby to rolnik) a to 23 hektary... A co dopiero mowa o przejeździe takim ciągnikiem jak fendt vario 916 :lol: Jeszcze tak zapytam rodzice przepisali już na ciebie gospodarstwo ? Jestes sama czy te 23 hektary do podziału z rodzenstwem ?

 

 

Prostak i cham z Ciebie jeśli to nie ironia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daniello123    0

Ja bym wolała dostać takiego Fendta zamiast pierścionka zaręczynowego:)

Kombajnem to kiedyś pamiętam u mnie w okolicy dwóch takich zakręconych gości na dyskoteki przyjeżdżali:)

A opinia ludzi mnie nie obchodzi ponieważ uważam, że mój pomysł z Fendtem jest genialny i nie byłoby osoby, która by tego po wielu latach nie pamiętała. Zawsze będą kojarzyć z moim ślubem czarną piękność :)

.......FENT jako pierscionek-całkiem orginalnie....... :P

 

 

 

 

......no i ta ''cena'' :o (..........strasznie muuuusiał by CIE kochac)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Runder    8

Moim zdaniem dziewczyna która niema brata który mógłby przejąć gospodarstwo po rodzicach albo jest jedynaczką i chce pracować w rolnictwie (przejąc od rodziców) może znaleźć meża tylko wtedy jesli bedzie miał on co przejąc to znaczy sporo ziemi i dobre maszyny ;) Bo inaczej to żaden nie bedzie się spieszył jeżeli sam będzie miał lepsze gospodarstwo, chyba znowu że bedą blisko siebie to moze wtedy przejąć gospodarstwo zony i razem ze swoim będzie już sporo hektarów. No więc dziewczyna która ma gospodarstwo poządne to bedzie miała sporo adoratów. Powiedzmy sobie szczerze jaki rolnik o zdrowym rozumie pójdzie do dziewczyny na gospodarstwo jeżeli niema sporo hektarów ? Dotego jak ma własne gospodarstwo lepsze i niema możliwości połączyć ??

A znowu taki co niema gospodarstwa w 23 hektary nie bedzie się pchał więc masz marne szanse ... :lol: :lol: :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

@rudner... to żeś się popisał wiedza.. długo nad tym myslałeś??

A jak u ciebie wyglądają te "szanse"??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Moim zdaniem dziewczyna która niema brata który mógłby przejąć gospodarstwo po rodzicach albo jest jedynaczką i chce pracować w rolnictwie (przejąc od rodziców) może znaleźć meża tylko wtedy jesli bedzie miał on co przejąc to znaczy sporo ziemi i dobre maszyny ;) Bo inaczej to żaden nie bedzie się spieszył jeżeli sam będzie miał lepsze gospodarstwo, chyba znowu że bedą blisko siebie to moze wtedy przejąć gospodarstwo zony i razem ze swoim będzie już sporo hektarów. No więc dziewczyna która ma gospodarstwo poządne to bedzie miała sporo adoratów. Powiedzmy sobie szczerze jaki rolnik o zdrowym rozumie pójdzie do dziewczyny na gospodarstwo jeżeli niema sporo hektarów ? Dotego jak ma własne gospodarstwo lepsze i niema możliwości połączyć ??

A znowu taki co niema gospodarstwa w 23 hektary nie bedzie się pchał więc masz marne szanse ... :lol: :lol: :lol:

 

Panie Prostaku (pozwolisz, że tak Cię będę nazywać) skoro to Cię interesuje:

1. To nie Twój problem czy będzie mnie ktoś chciał czy nie.

2. Z 23 ha duża część to sady.

3. Moje, przepisane, własne, rodzeństwa brak.

4. Mam inne dochody oprócz gospodarstwa.

5. Sądząc po Twoich wypowiedziach musisz gdzieś wylać swoje frustracje. Mam rację?

6. Twoje wypowiedzi są nieeleganckie i nie widzę w tym nic dziwnego, że ktoś ma marzenie jechać do ślubu tym czym sobie wymarzył.

7. Takiemu jak Ty nawet posiadanie tysiąca ha nie pomoże, chyba, że w byciu jeszcze gorszym chamem.

Pozdrawiam

Edytowano przez Niebieskooka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Jesteś tak śmieszny i żałosny, że więcej na Twoje nędzne wypowiedzi nie mam zamiaru odpisywać. Szkoda tylko, że do momentu pojawienia się Ciebie był to fajny i pełen wartościowych ludzi temat, a przez jedną tylko osobę poziom się drastycznie obniżył.

 

Tylko żeby było z kim jechać do tego ślubu :D

 

 

Właśnie, reszta przy tym do załatwienia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Runder    8

@rudner... to żeś się popisał wiedza.. długo nad tym myslałeś??

A jak u ciebie wyglądają te "szanse"??

 

Myślałem na tym około godziny i ten post post to finałowa wersja moich przemysleń ;) I o jakie szanse ci chodzi ?

 

 

"""Jesteś tak śmieszny i żałosny, że więcej na Twoje nędzne wypowiedzi nie mam zamiaru odpisywać. Szkoda tylko, że do momentu pojawienia się Ciebie był to fajny i pełen wartościowych ludzi temat, a przez jedną tylko osobę poziom się drastycznie obniżył."""

 

Bo w tym temacie nik nie wyraza swojego zdania tylko pisze milutkie posty. Prosze jak jakiś chłopak już będzie chciał cię poślubić i pojedziecie czym tam chcesz to do slubu to wstaw zdjecia wtedy ci uwieże i przyznam rację a nawet pszeproszę jeżeli chcesz :)

Edytowano przez Runder

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daniello123    0

......a gdzie w tym wszystkim miłosc,poswięcenie i całe to''ble ble ble''

tu wszedzie narazie czysta ekonomia!(a tu chyba nie oto chodzi........chyba ze sie myle??????)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Moim zdaniem dziewczyna która niema brata który mógłby przejąć gospodarstwo po rodzicach albo jest jedynaczką i chce pracować w rolnictwie (przejąc od rodziców) może znaleźć meża tylko wtedy jesli bedzie miał on co przejąc to znaczy sporo ziemi i dobre maszyny ;) Bo inaczej to żaden nie bedzie się spieszył jeżeli sam będzie miał lepsze gospodarstwo, chyba znowu że bedą blisko siebie to moze wtedy przejąć gospodarstwo zony i razem ze swoim będzie już sporo hektarów. No więc dziewczyna która ma gospodarstwo poządne to bedzie miała sporo adoratów. Powiedzmy sobie szczerze jaki rolnik o zdrowym rozumie pójdzie do dziewczyny na gospodarstwo jeżeli niema sporo hektarów ? Dotego jak ma własne gospodarstwo lepsze i niema możliwości połączyć ??

A znowu taki co niema gospodarstwa w 23 hektary nie bedzie się pchał więc masz marne szanse ... :lol: :lol: :lol:

No tak paniczu od tatusia pewnie taki dorobiony jesteś ,bo nie sądzę ,że w tak młodym wieku sam do tego doszedłeś co tam na swoim profilu powymieniałeś i tak prawisz coby było gdyby ...

Pewnie z 23 ha nie można wyżyć ,normalnie zapomoga potrzebna ... :ph34r:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Runder    8

No i co z tego że przejołem juz wyprowadzone gospodarstwo ? Czy to cos złego przynajmniej już mam mniej pracy B) I tak przez brata mam tylko połowe dotego mniejszą :wacko: Na marginesie nikomu nie życze podziału gospodarstwa z bratem kłótni przy tym co nie miara.

Edytowano przez Runder

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

B) I tak przez brata mam tylko połowe dotego mniejszą :wacko: Na marginesie nikomu nie życze podziału gospodarstwa z bratem kłótni przy tym co nie miara.

Ty nawet z bratem nie chcesz się podzielić, to co tu dopiero mówić o żonie, zawsze będzie tylko Twoje, nie wspólne, oj oj człowieku, godzinę zastanawiasz się co napisać, a piszesz takie bzdury że szok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Runder    8

Dobra zakończmy mój temat bo widze że modertor aż interweniuje więc może być ze mną nie ciekawie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No i co z tego że przejołem juz wyprowadzone gospodarstwo ? Czy to cos złego przynajmniej już mam mniej pracy B) I tak przez brata mam tylko połowe dotego mniejszą :wacko: Na marginesie nikomu nie życze podziału gospodarstwa z bratem kłótni przy tym co nie miara.

 

 

Na przyszlosc to jak sie ozenisz to zrob sobie tylko jedno dziecko najlepiej chlopaka.

 

Zeby potem nie bylo problemow z przepisaniem gospodarstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

Nie ładnie tak oceniac ludzi ... Nie oszukujmy sie nikt sie nie zna w realu ... Pozatym niektóre gospodarstwa 23 lepiej sie prowadzą od tych które mają 80 ha powieszchnni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×