Skocz do zawartości

Polecane posty

Krisma    11

Jak już ktoś pije, niech wypije za Nasze zdrowie i szczęście w miłości ^^ B)

 

 

Już się napili i poszli spać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Widocznie tak bardzo są Wam życzliwi :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

yyyyych....za tydzien..........gramy wesele z chłopakami

 

 

 

 

spostrzegawcza i pamietliwa jestes

Edytowano przez nikolas29

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
spostrzegawcza i pamietliwa jestes

To wada czy zaleta ...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

zalet to ty masz wiele.......nawet ta krowa co liże.... a ciebie na kazdej stronie sie spotyka.....to zalety są i ZALOTY tez

 

niebieskooka odsypia randke razem z michallmerem(osobno podobno) ale spią

 

 

tylko sie nie płosz tym!!!!!

Edytowano przez nikolas29

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Widzę, że tu mowa o mnie pod moją nieobecność ;[ Dziś na Mazowszu wiosenna pogoda, a jak nie miałam kandydata na męża tak nie mam więc muszę chyba aktywniej szukać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

@ Niebieskooka ,już nie długo tak CI jakiś pan zaśpiewa ,a Ty jemu :D

 

 

A to tak wstawię ,bo nawet fajne

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

nie martw sie /kazda zmora ma swojego amatora

 

meg ty to kochasz krowki nie?bo juz inna sobie fundłas////////podobnie jak ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
meg ty to kochasz krowki nie?bo juz inna sobie fundłas////////podobnie jak ja

Kocham ...? Co Ty ,ja męża kocham ,a krowy lubię ... :rolleyes:

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

no tak pomylka,,do dobrze ze go kochasz,,,,,,,,,,,,,

 

 

 

 

a ja swoja żone tez

Edytowano przez nikolas29

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

Widze temperatura rośnie ... czym dłużej sie gotuje tym lepiej smakuje ... tylko czasem trzeba wyrzucić potrawe z garnkiem ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisma    11

nie martw sie /kazda zmora ma swojego amatora

 

meg ty to kochasz krowki nie?bo juz inna sobie fundłas////////podobnie jak ja

 

 

Ale u Meg, krówka już zieloną trawkę zajada, także wiosna na całego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×