Skocz do zawartości

Polecane posty

nikolas29    168

o to chodzi zeby sie nie wysilac male dzieci tym o mylać

 

michalmer zobacz my jak sie dorwiemy to pusto na sali,,,,,,nie ma dziewczyn

 

 

 

 

jakis talent w sobie mamy ze je wszystkie wypedzamy :D :lol: :P:)

Edytowano przez nikolas29

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Ech panowie ,więcej taktu ,bo my się Was nie boimy ,przeciwnie chętnie Wam noski ukręcimy ...bynajmniej ja . ^^

W przeciwieństwie do Was mamy jakieś inne zajęcia ,a nie tylko w necie buszować i stąd nasza nieobecność... bynajmniej moja . ^^

meg dawaj tu na sronke bo nie zlyś materiał na żonke

Mój mąż zgadza się z Tobą w zupełności... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Nie ma co wybierac,przebierac a póżniej żałowac że się wzieło to a nie tamto :) MIŁOŚC JAK sr**ZKA - PRZYCHODZI Z NIENACKA :D Miłośc ma cię pier...lnąc o glebe abyś się przez reszte życia nie mógł z ziemi podnieśc.Życie bez miłości na pewno byłoby nudne po 20 latach związku :)

 

Nic dodać nic ując po 22 latach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mom    16

Nic dodać nic ując po 22 latach

 

czyli chłopaki mam rozumieć że wasze żony was dobijają, glebią i nurzają w błocie :o ?????

nie no żarcik :D wytrzymać z jedną ponad 20 lat szacunek :P:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Pare stron do tyłu pisałem że nie mam czasu (wieczorem) :P:P:P

 

Musi być tak trochę jak koleżanka napisała , bo tak z kalkulacji jak niektórzy koledzy piszą do długo nie da sie pociągnąć

Edytowano przez GoRAL1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mom    16

ta ten temat jest dość rozbudowany więc pewne bym do tego nie doszedł

najlepsi z was są i tak koledzy którzy piszą fajnie o "panienkach" a w rzeczywistości nie mają odwagi zagadać :unsure: do płci pięknej a jedyna płeć żeńska w ich życiu to mama babcia (opcjonalnie siostra) i krówki maciorki i kurki :wub: :wub: :wub:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mom    16

Największe problemy w tej kwestii powstają w ludzkiej głowie

 

Dokładnie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

justysi nie ma magdaleny,meg,niebieskookiej bananka z samego ranka gdzie one? disco?

 

i jak tu niektorzy maja znalezc dziewczyne na gospodarke,,,,trzeba dziewczyna zalozyc temat ..chlopca na gospodarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

No właśnie jak luz to zaraz po kielichu . Tylko żeby na jednym się skończyło :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×