Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Meg5    354
tylko MEG tutaj brakuje

 

Nie wywołuj wilka z lasu ... :P

Ja jestem ,czekam w przyczajeniu , jak to @Michalmeer zauważył ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dagmarka    24

Nie ma co wybierac,przebierac a póżniej żałowac że się wzieło to a nie tamto :) MIŁOŚC JAK sr**ZKA - PRZYCHODZI Z NIENACKA :D Miłośc ma cię pier...lnąc o glebe abyś się przez reszte życia nie mógł z ziemi podnieśc.Życie bez miłości na pewno byłoby nudne po 20 latach związku :)

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisma    11

Dagmarka, niektórzy mówią, że "miłość i sr..ie to tam gdzie zastanie"

A jakby tak miała każdego walić o glebę, to nie jeden by się z niej nie podniósł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

co ty gadasz po 20 latach nudne ono wczesniej jest nudne i to w wszedzie...wiesz teraz co bedzie?

 

Nie wywołuj wilka z lasu ... :P

Ja jestem ,czekam w przyczajeniu , jak to @Michalmeer zauważył ^^

cos nie smiLO SIE ANGAZUJESZ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Są ludzie, którzy do końca życia się sobą nie znudzą i do końca widać, że łączy ich uczucie i każda normalna osoba chciałaby przeżyć taką miłość.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Cały problem właśnie polega na znalezieniu czy też byciu znalezioną, innego nie ma, jeśli jest uczucie z reguły wszystko samo jakoś się układa, choć oczywiście mogą wyniknąć jakieś problemy typu: ja swojej ziemi nie zostawię i on też nie albo coś innego jak nie będzie rolnikiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magdalena05    23

Jak w związku bardziej niż miłość, liczą się sprawy materialne to niestety rokowania takiego związku są krótkie i niepomyślne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

cos w tym jest ... najtrudniejsze znaleść potem już z górki

co ty gadasz jakiej gorki z gorki na ry/>a mozna spasc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

@ nikolas29 a co Ty tu młodszych kolegów ,czy koleżanki zniechęcasz ,czarnowidztwem karmisz? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Ty znasz ,a innym daj poznać ... Każdy z nas ma coś do przerobienie w tym życiu i na to nie ma recepty innej jak... ''przeżyj to sam '' ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

to taka ścima

trzeba walić ścime zeby przetrwac jakoś zime

Edytowano przez nikolas29

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

aa no chyba ze tak ... powiem tak jesli sie podoba jakaś dziewczyna to nie ma co czekać bo akurat czasu to mamy najmniej .. i lepiej żałować ze nie wyszło nic ze wcale sie nie spróbowało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×