Skocz do zawartości

Polecane posty

Michalmeer    366

Jeśli szukasz to trudno znaleść lepiej trzymać sie tego " miej wyje**** a bedzie Ci dane " i to sie sprawdza ;D

 

Uważaj na słowa.

Edytowano przez razor275

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnikowa    35

Im bardziej czegoś pragniemy, tym bardziej wydaje się to niemożliwe do spełnienia:( Ale z drugiej strony,nie jest łatwo powiedzieć "daj sobie na luz, za troche znajdziesz swojego TŻ" kiedy dookoła Ciebie kręcą się zakochane pary, a Ty jesteś sama/sam jak palec..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Davido    28

Coś w tym jest co napisała @rolnikowa, ale z czasem to jakoś przechodzi i idzie się do tego przyzwyczaić. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Marcin jestem pod wrażeniem:)

Właśnie ja muszę jeszcze sporo zrobić w domu i iść do kościoła więc dlatego się tu prawie nie udzielam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
razor275    279

Wyleći z wiaderka woda a spodnie na kogoś lód ;D nie no az tak chyba nie bedzie zimno ...

 

7376_527271370658944_1534383837_n.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

nikolas, jeszcze trzeba je poświęcić...

swiecone byly razy kilka,,pomalowac pofarbowac i kobicie dac sprobowac jeszcze trzeba je poswiecić zeby bardziej chciały nęcić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

swiecone byly razy kilka,,pomalowac pofarbowac i kobicie dac sprobowac jeszcze trzeba je poswiecić zeby bardziej chciały nęcić

zeby potem nie gadala ze na swieta jaj nie miala

Wesołych Swiat niech choinką pachnie kąt

Edytowano przez nikolas29

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macias611    15

ja wam powiem że dzisiaj takie wartości jak tradycja, rodzina, jak domowe ognisko zanikają bo wszędzie najważniejszy jest pieniądz.... to jest straszne,ale takie czasy, co zrobić.

Ci dla których ważne są inne wartości niż pieniądz dla tych wielki szacunek.

 

z okazji Świąt życzę wszystkim forumowiczom smacznego jaja i mokrego (śnieżnego) dyngusa :D i żebyśmy nie dali się zwariować ówczesnym czasom :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

W tym temacie jest wiecej ludzi kumajacych o co chodzi wiec mam pytanie ma ktos z was nokie lumia 610 ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Nie posiadam.

Ponieważ będę mieć gości i sama się wybieram więc jeszcze raz życzę Wam jutro mokrego Dyngusa, oby tylko nie w postaci zamarzniętej i miłego dzisiejszego popołudnia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

Nie posiadam.

Ponieważ będę mieć gości i sama się wybieram więc jeszcze raz życzę Wam jutro mokrego Dyngusa, oby tylko nie w postaci zamarzniętej i miłego dzisiejszego popołudnia:)

fajnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KULAWA_KOZA    88

Od siebie dodam tylko tyle że jak szukacie dziewczyny na gospodarkę to nie szukajcie laluni z miasta , tylko prostych dziewczyn ze wsi bo takie są najfajniejsze.

Mają 100% wiecej oleju w głowie niz te lafiryndy z miasta.

Miałem dziewczyny z miasta to brak słów!!

Do ruiny gospodarczej i nerwowej by mnie doprowadziły.

Tylko myślą o imprezkach i "ciupaniu"

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

O kolego, widzę,że nie próbujesz zrozumieć dziewczyn i nie starasz się wyszukać jakiejś dla siebie, Szukasz pracowitej - to znajdziesz a lak "zabawki" to z tym też nie będziesz miał problemu.

Pochodzenie nie ma absolutnie znaczenia, są na forum kobiety, które pokochały pracę na wsi i nie myślą tak jak Ty to opisujesz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroko    3

o proszę jaki ciekawy temat :) , @ kulawa_koza - zgodzę się z tobą, ale w mieście też są zaradne, fajne dziewczyny, może po prostu miałeś pecha. Jest jeszcze inna kwestia - bynajmniej ja takie mam ostatnio spostrzeżenia. Jeżeli facet jest pracowity, to przeważnie trafia na ''leniwą'' dziewczynę - i na odwrót.

Wesołych świąt.

Aha - a jakie macie doświadczenia, znaczy co myślicie o tzw. związkach na odległość - czy to może się udać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Czy może to się udać? Tak, może to wypalić, ale do tego są konieczne spotkania, zaufanie i wizja wspólnego i zgodnego życia, inaczej ten związek padnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×