Skocz do zawartości

Polecane posty

banan575    104

Banan, znaczy się pod kołderką? :D

 

 

Czy pod kolderka czy pod nim w kazdym badz razie :Dpod

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Zycie jest trudne więc gdzieś trzeba baterie naładować

Raczej chyba rozładować. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

MAT912

 

w pewnym wieku to raczej naładowac

 

Masz na myśli te niebieskie wspomagacze, ale chyba jeszcze nie musisz ich używać. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

heh największa tragedia to jest jak chłopak z gospodarki zakocha się w dziewczynie co z tym do czynienia nie miała czy z miasta czy ze wsi, ale takiej co hodowli nie zna, chłopak taki bierze prysznic po kazdymwyjsciu z obory 7 razy dziennie, stara się a i rtak obrywa cały czas że cos tam zaleci oborą że w niedziele musi isc że w nocy że cos tam się cieli czy dzieje, oj istna tragedia,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Nic z tych rzeczy

 

To jest ładowanie baterii na kolejny dzień

 

Ferdek07

 

różnie to bywa czasem z miasta nie boi sie krowiego ogona , a wychowana na wsi ,,,,,

Edytowano przez GoRAL1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

To o mnie mowa, bo krów się boję, choć takie małe cielaczki są urocze, ale to pewnie przez to, że nie miałam z nimi nigdy do czynienia, bo nigdy nie mieliśmy zwierząt tylko produkcję roślinną. Wolę się do tego teraz przyznać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

A Ja to się boje świni... Bo jak sobie pomyślę jakby mnie taka ugryzła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie ma powodu do wstydu, że ktoś się boi zwierząt, lepiej być ostrożnym niż zbyt co to nie ja, zarówno krowy jak i nawet świnie mogą przyczynić się do jakiegoś nieszczęścia, jednak na co dzień obcując z nimi nawet ludzie nie mający wcześniej kontaktu przyzwyczają się do nich i strach mija, jednak obowiązuje ograniczone zaufanie, nawet do kury, bo też może np. w oko dziobnąć.

 

Panowie nie dogryzajcie koleżance, nie wszystkie są zaraz odważne, ale to nie przynosi żadnej ujmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
razor275    279

W sumie to ja tez nie mam u siebie świń i gdybym miał wejść do chlewa w którym jest maciora to tez bym miał lekkie obawy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96

Ja jestem z miasta ale jakoś nie mam obawy przed zwierzętami gospodarskimi, ale wiadomo trzeba uważać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Mnie kiedyś babcia opowiedziała (do dziś nie wiem czy to rzeczywiście mogło się tak stać czy chciała mnie nastraszyć), że komuś kiedyś z jej wsi koń odgryzł rękę.

Nie miałam do czynienia z takimi zwierzętami typu krowy czy świnki więc to oczywiste, że mam obawy. Zwierzęta potrafią być przecież nieobliczalne. Zawsze można je poznać bliżej.

Jak pogoda u Was? Bo u mnie jest słońce, ale niestety i mróz:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pig    5

u mnie słońce i niestesty mróz, zima się nie poddaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×