Skocz do zawartości

Polecane posty

Karolcia    36

Wybaczcie, ale takie chamstwo czy spaczenie fundują też mężczyźni. I to nie prawda że dziewczyny lubią chamów, bo takie z zasadami na pewno nie.

Jak wytłumaczyć to, że jest się z kimś bardzo długi czas, on zapewnia że kocha, że nie zostawi, tylko ja się licze a potem nagle zostawia z dnia na dzień bez konkretnej przyczyny.

Czy to nie jest chamstwo? Jednak nie należy wsadzać wszystkich do jednego wora tylko dlatego, że ma się uraz do konkretnej osoby.

Nie bronię kobiet bo i one często takie świństwa robią, ale nie znaczy że każda.

A to jest najgorsze, gdy jest się przekonanym, że trafiło się na tą odpowiednią osobę a ona okazuje się chamem i to co mówiła wcale nie było szczere tylko ot tak klepane.

  • Like 1

Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    34

Z tym spaczeniem chodziło mi o to że o obecnych czasach to chamy i gbury mają łatwiej a my tylko po tyłku dostajemy od życia... tylko że ja jeszcze nie tracę nadziei i czekam aż znajdę kogoś kto ma takie samo spojrzenie na życie jak ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ależ skąd, nie jest na wymarciu, po prostu ci niekulturalni bardziej rzucają się w oko.Jak uważasz,że jest romantyków za mało to dołącz do tej grupy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal225    13

No niestety faktem jest ze wiekszość fajnych dziewczyn wiąże sie z palantami :) . I odwrotnie jak koleś całkiem spoko to siedzi z jakimś pustakiem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

I często jest tak, że są z kimś, i faceci i kobiety, po to, aby kogoś mieć, bo nie wypada być samemu/samej. A potem jest placz, że na taką osobę trzeba do końca życia patrzeć jak zapadła decyzja o małżeństwie.

Ja na chamów nie zwracam uwagi, bo mam jeszcze instynkt samozachowawczy:P

Karolcia bardzo podobają mi się Twoje wypowiedzi i właściwie nie mam nic do dodania od siebie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
justysa    0

wracając do kwestii ślubu w sierpniu mamy zamiar wziąć ślub cywilny . kochamy się i czujemy że ta decyzja będzie odpowiednia. po za tym nie chciałaby już innego chłopaka mój rolnik mi odpowiada jest wspaniały więc uważam że decyzja jest dobra :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
justysa    0

nom po żniwach :) ale w czasie żniw mam zamiar mu pomagać i wspierać jak tylko będe potrafiła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrenalina    10

Jak weźmie ślub to jej pogratulujemy Jak narazie plany sa a wszystko moze ulec zmianie:) Takie jest życie:) Ale Oby sie udalo Rolnik najlepszy kandydat na Meza:) Kołomnie 3 rolników bierze ślub w tym roku:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrenalina    10

Kobiety z miasta tez nadaja sie na żone Rolnika i nie wolno oceniac kobiety z zewnatrz ze jest jakas Lala czy Miss poniewaz w środku moze siedziec Prawdziwa kobieta a tu musi udawac tylko. Znam pare takich które nosily wysoko głowe do góry a teraz na kolanach w ogródku robia i są Szczęsliwe:)

 

Gdybym byl wczesniej madrzejszy to juz dawno mialbym Żone i dziecko :) Kandydatek nie brakowalo ale cóz myslalo sie inaczej szlo sie na Ilosc nie Jakosc:)A teraz juz sie nie spiesze czekam na odpowiednia która bedzie miala to cos i na 1 spotkaniu nie bedzie nóg (rozkladala) bo taka znaleź to jak dlamnie nie Problem .

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
justysa    0

oj ja wiem że w życiu różnie bywa ale tego jestem bardzo pewna . naprawdę podoba mi się to co on robi i szanuje jego pracę i chcem z nim spędzić całe życie . i naprawdę podoba mi się rolnictwo :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisma    11

Justysa masz racje. Rolnictwo trochę się zmieniło, biorąc pod uwagę jak było np. 30-40 lat temu. Ale niektóre Panie nie chcą o tym słyszeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Tak na dobrą sprawę jeśli pan rolnik jest w miarę obrotny to jego żona w gospodarstwie nic nie musi robić, trochę jak żona biznesmena - może leżeć i pachnieć:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25

Nie na dobra sprawe... jak tylko udzwignie sprawy formalne nowoczesnych gospodarstw to nic nie musi robic ;)


Czujniki (nowe zamienniki) do kombajnu buraczanego stoll sprzedam
Kontakt 661995047

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisma    11

Oczywiście, że tak. Ale obiad ugotować i dziećmi się zająć to chyba może zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×