Skocz do zawartości

Polecane posty

banan575    104

To ten pan niech sam się do mnie odezwie, ja się narzucać nie chcę, bo będzie klapa na starcie:)

 

 

Tylko ten pan ma jedna wade. Jest poprostu niesmialy. A reszta jest na plus. :rolleyes: :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja Ci polecam Jedrusia.

 

Jest z Twoich okolic i jest robotny. I funkiel nowka nominalny sprzet. :D :D :D

Co to w swatkę się bawimy? :lol: a skąd ta pewność, że to nominał? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endzit    26

Ale jest takie powiedzenie i nie wychodźmy tutaj przed szereg:

"W styczniu konie, w lutym słonie, w marcu koty, w kwietniu psy, a w maju MY..."

Edytowano przez endzit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

bo to jest kobieca intuicja Jak mowie ze nominal to wiem co mowie :rolleyes: idealny na meza tylko ze niesmialy. Potrzebna jest mu kobieta zeby sie otworzyl na swiat. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

No właśnie, w sumie to nawet lepiej, żeby był nieśmiały, gorzej jak z czasem mu odbije i za bardzo śmiały się stanie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

bo to jest kobieca intuicja Jak mowie ze nominal to wiem co mowie :rolleyes: idealny na meza tylko ze niesmialy. Potrzebna jest mu kobieta zeby sie otworzyl na swiat. :D

Coś za bardzo go zachwalasz, jak ideał, to zamień go na swojego :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

@niebieskooka, a ten kawaler to pewno ma byc albo mało rolny, albo najlepiej aby był bez ziemi??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Coś za bardzo go zachwalasz, jak ideał, to zamień go na swojego :P

 

 

Ja mam juz ideala, ale z tego co mi intuicja podpowiada on tez jest niesmialym idealem

:rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
west    45

Cicha woda brzegi rwie, może być niezła jazda

ponieważ sama mam ziemię więc wolałabym, żeby kawaler był z moich okolic, czyli Płońsk, Nowy Dwór.

Dużo tej ziemi? może warto spieniężyć i udać się do przyszłego kawalera na jego gospodarkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Niech ma ziemi jak najwięcej, ale lepsze byłyby dobre maszyny, to będziemy u mnie gospodarzyć:)

Koleżanko Banan możesz mi na priv wysłać link do jego profilu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cinek8541    75

I jeszcze jak nieśmiały to już całkiem nie będzie miał odwagi się teściom przeciwstawić...tylko widły :ph34r: <_< taki żart bez urazy ale różne rzeczy sie widzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek0303    50

eunuchow i gimbazy tu nie brakuje wiec latwo nie bedziesz miala hehe a tak powaznie to moze chociaz zdradzisz ile masz lat skoro dopuscilas sie tego desperackiego kroku i umiescilas tu swoj anons

 

Nie za dużo sobie pozwalasz czasem kolego piękny? +1 punkt ostrzeżeń za obrażanie użytkowników

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endzit    26

Sama już sobie z nim poradzę :)

 

 

Żal chłopaka, a mógł mieć normalne nieskomplikowane życie.. a tak przepadł. I po co mu było logowanie sie na AF? Pytam sie po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Po to, żeby nie miał w życiu za dobrze:)

Spokojnie, jeszcze do 30 sporo mi brakuje i zdespewrowana też nie jestem, ale lepiej im wcześniej tym lepiej szukać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Niech ma ziemi jak najwięcej, ale lepsze byłyby dobre maszyny, to będziemy u mnie gospodarzyć :)

A co będzie jak on powie to samo ? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

@niebieskooka, i tu pojawia się Twój problem... maszyny ma mieć, ale gospodarzycie u Ciebie... coś mi się zdaje że to kiedyś przerabiałem... ;)

Edytowano przez FINN

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Podejrzewam, że każdy/a chcieliby takie rozwiązanie jak moje. Stąd też dlatego nie szukam z nie wiadomo skąd, ale z bliskich mi okolic. Łatwiej będzie się ewentualnie dogadać jak gospodarstwa będą bliżej prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@FINN, do trzech razy sztuka :P próbuj drugi raz :lol:

 

Podejrzewam, że każdy/a chcieliby takie rozwiązanie jak moje

To gdzie tu kompromis? :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×