Skocz do zawartości

Polecane posty


7891Firefox    52

panowie, jeżeli chcecie mieć dobrą partnerkę w życiu, dobrą żonę, matkę dzieci, to jako kobieta odradzam takiego podejscia do kobiet typu: "przyszłaś/wepchałaś się z niczym i rządzic mi tu nie będziesz, wszystko moje!" i te Wasze powiedzenia "wziąć sobie dziewczynę".... pytam się jakie "w z i ą ć" ????? co to, kobiety to nie rzeczy, krowe se można WZIĄĆ, i sobie ją doić. Zresztą, jak mądra dziewczyna to sobą manipulować nie pozwoli. A jak głupia, to na korzyść chłopa, wtedy on ma sie na kim rzeczywiście dorobić.

Edytowano przez 7891Firefox
  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lemysz1    96

Bo większość tutaj szuka chyba wielofunkcyjnego sprzętu AGD do domu a nie partnerki na dobre i złe chwile :D

Taka co posprząta, ugotuje, opierze, dzieci urodzi i w polu zrobi a ponadto jak wolna chwila- to zagoni ją do wyra

 

Nawet sie zrymowało :rolleyes: :rolleyes:

Edytowano przez lemysz1
  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Cinek8541    75

Jest XXI wiek a stereotypy z XIII i co się potem dziwić...wiele jeszcze wody musi w Wiśle upłynąć zanim ta mentalność ulegnie poprawie oooo tak ze dwa pokolenia.Już dziś to powolutku się zaczyna dziać także to chyba nie wszędzie z tym "sprzętem AGD"

Przypomniał mi się dowcip o tym jak powinien wyglądać ideał kobiety w kontekście właśnie tegoż sprzętu ale nie chcąc tu nikogo urazić przemilczę to...natomiast zacytuję ten o teściowej bo podobny."Ile teściowa powinna mieć zębów?Odp. 2-1żeby ją bolał a drugi żeby było czym piwo otworzyć" :ph34r:

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lemysz1    96

To tak jak z tym zwyczajem po ślubie, że panne młodą wnosi sie przez próg do domu-tak samo jak sprzęt AGD też sie wnosi do domu... :D :D

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

panowie, jeżeli chcecie mieć dobrą partnerkę w życiu, dobrą żonę, matkę dzieci, to jako kobieta odradzam takiego podejscia do kobiet typu: "przyszłaś/wepchałaś się z niczym i rządzic mi tu nie będziesz, wszystko moje!" i te Wasze powiedzenia "wziąć sobie dziewczynę".... pytam się jakie "w z i ą ć" ????? co to, kobiety to nie rzeczy, krowe se można WZIĄĆ, i sobie ją doić. Zresztą, jak mądra dziewczyna to sobą manipulować nie pozwoli. A jak głupia, to na korzyść chłopa, wtedy on ma sie na kim rzeczywiście dorobić.

zaraz a przysięga małużeńska to jak brzmi "biorę sobie ciebie..." wszystko tu pięknie idealizujecie, a życie swoje, z dziewczynami to jest tak że może i dziewczyna ma swój rozum a jest jeszcze taka instytucja jak teście a konkretniej teściowa która swoje 3grosze zawsze ma do powiedzenia i dziewczynę steruje, a tak bardzo idealizujecie, a znam takie przypadki gdzie np. chłopak bardzo chciał na gospodarkę do dziewczyny tyle że ojciec dziewczyny kręcił nosem że gołod*piec, a rolnik miał mieszkanie w miescie to chciał z tą dziewczyną tam mieszkać i szybko się żenić, no i szybko znusziło mu się pomaganie w gospodarstwie bo chciał na osobno no i rozpadło się, piszecie że wszystko moje, że dostał na talerzu, a są takie gospodrstwa niektóre duże gdzie pracują całe rodziny tzn rodzeństwo i co wtedy dziewczyna na to, ja wiem że na gosp chętne i z miasta by sie znalazły ale wszystko ma byc podzielone rozpisane, osobno zyć rozliczać się z teściami osobny dom, idealizujecie a ile jest takich co lecą tylko na kasę bo rolnik bogaty ma dopłaty to kupią mieszkanie, lub dom, lub będą pomagać całe życie bo mają z czego a jak będzie bieda to sprzedadzą kawałek ziemi i tak pomogą bo mają z czego, może to przykre ale coraz cześciej można odniesć wrażenie że chłopak/dziewczyna ze wsi takie tylko ma zalety, poudaje się że się lubi wieś gospodarkę może coś przepiszą albo będą pomagać, czasy mamy bardzo paskudne, a ludzie w ogóle nie mają zasad i tylko to co najważniejsze to majątek pieniądze, większość w mieście ma takie nastawienie że na wsi na pieniądzach śpią i że jak trzeba będzie na jakieś wesele czy na mieszkanie to "co nie dadzą muszą dać mają z czego najwyżej coś sprzedadzą"

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

7891Firefox    52

Ferdek07 dobrze piszesz kolego, nawet dałam Ci punkty za to. Wszystko co piszesz to poprostu życie, ciężkie, trudne. O teściach wiem troche i z własnego życia.

Mój mąż nie miał nic jak sie pobraliśmy. To ja miałam gospodarkę, ale nigdy nie wypominam tego meżowi.

 

Nam kobietom tu na tym forum chodzi o to abyście nie wrzucali wszystkich kobitek do jednego worka, bo naprawdę są fajne dziewczyny z którymi można i gospodarzyć i życie dzielić.

 

A rodzina? Rodzina Ferdziu to najlepiej tylko na zdjęciu i głęboko w szufladzie. Jak ktoś nie potrafi żyć samodzielnie, odciąć pępowinę mamusi czy teściowej to co ja Ci na to poradzę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

endzit    26

Zawsze twierdziłem ze biorąc kobietę bez majątku ale z chęcią do pracy mozna się czegoś dorobić. Najgorsza cholera to gołod*piec z aspiracjami na księzniczkę.

 

No chyba jednak gorsza jest księżniczka której rodzice są bogaci... że tak powiem, ale to zależy od człowieka oczywiście nie wrzucając wszystkich do jednego worka, żeby nie było.. Księżniczka - ogólnie nie, zresztą piep..ony Kopciuszek to tylko w bajce był, a ja w bajki juz nie wierzę, za duży jestem.

Prawdą jest że razem działając można więcej zrobić i nie tylko wliczając w ten bilans tylko fizycznie spalone kalorie przez Panią domu, ale również wszystko co jest ponadto - wsparcie, zrozumienie, współdziałanie, czasem poprostu nie psucie nerw, gdy jest ciężko i nie dolewanie oliwy do ognia.. Albo poprostu zwykły uśmiech, czy podczepienie tej przysłowiowej przyczepy gdy mężowi zależy na czasie i sam sie męczy niemiłosiernie.. nie sam czyn a już chęć się liczy i pomaga bardziej niż setki innych rzeczy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nikolajjj    54

Firerox mądra kobietka z ciebie.

 

Ferdek masz rację różne są sytuacje.

Niedaleko nas facet hoduje sporo świń i dużo ziemi ma. Nawet przystojny, tak koło 40-tki, poznał dziewczynę z 10 lat młodszą od niego. Przyjeżdżała, pomagała mu, każdy chwalił że pracowita, po jakim czasie przeprowadziła się do niego i specjalnie zaszła w ciążę żeby go usidlić (czym się osobiście chwaliła). Jak już w tej ciąży była tak przestała cokolwiek robić bo ciąża to choroba i partner ma jej jeszcze usługiwać, a chop zarobiony. Nie miał czasu się z nią użerać, to poszła do babki swojej mieszkać i ta babcia za nią wszystko robiła. Powiedział że się żenić z nią nie będzie, jak chce to niech mieszka z nim i razem będą pracować. Z tego co wiem to jej tu nie ma. Szkoda tylko dziecka.

A jak mieszka dużo ludzi w jednym miejscu to zawsze będą jakieś problemy, taka natura ludzka. Z tymi pieniędzmi na wsi to bym nie przesadzała. Jakby w mieście robić na trzy etaty naraz (bo tyle się pracuje na wsi szczególnie latem) to też by się trochę kasy uzbierało. A wydatków takich nie ma.

 

Nie zauważyłam żeby któraś z dziewczyn coś tu idealizowała.

 

endzit Amen. Święta prawda.

Edytowano przez nikolajjj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mariuszd93    489

Jeśli już to siebie idealizują niektóre :ph34r: .

Jestem żonaty kilkanaście lat , moja żona jak trzeba to pojedzie traktorem , pomaga np słomę czy siano zwozić , kupi jakieś części jak trzeba , ale bez przesady żeby łapała zerwane byki :o czy sama woziła i rozładowywała zboże ,

A domem i dziećmi też ktoś musi się zająć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

endzit    26

Hm może zmienić temat na : Dziewczyny na gospodarce, bo proporcje się zmieniły i Panowie pokażmy że mamy też swoje racje i swój punkt widzenia, bo jak się rozkręci płeć piękna i zfeminizuje ten temat to już przepadliśmy... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

siemka wszystkim.; )

jestem tu nowy;p

ja uważam jeżeli w związku męszczyzna i kobieta pasują do siebie i kochają sie to nie ma różnicy czy bedą prowadzić gospodarke czy nie to bedą ze sobą i to nie będzie im sprawiało problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nikolajjj    54

O przepraszam bardzo już znikam.

 

Dziewczyny zapraszam do Internetowego klubu Agrofowiczek, dziwna nazwa ale jest tam już kilka pań.

 

mariusz nie wiem czy trzymacie bydło uwiązane, ale jak jesteś w polu i urwie się byk to kto go łapie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tomasz78    321

z miasta i zadowolona na pewno nie masz hodowli ;) i może jeszcze napiszesz że z tesciami mieszka i zadolona ;) nie wierzę ;)

I tu Ciebie rozczaruje mam hodowle ,hoduje trzode i mieszkamy z matką wiadomo czasem są jakieś zgrzyty bo gdzie ich nie ma ,ale ogólnie jest pozytywnie :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mariuszd93    489

Duże byki na uwięzi trzymamy , czepiam za szyję łańcuchem i za rogi postronkiem więc jak jedno urwie to trzyma jeszcze drugie .

Raz tylko zdarzyło się że byk z 800kg wyrwał haka ze ściany a ja w polu byłem to żona z moim ojcem próbowali go uczepić , ale ledwie bramę zdążyli zamknąć i uciec .... Żona zadzwoniła po mnie, przyjechałem i go uczepiłem też nie bez problemów bo się rozchodził trochę ,ale jak mnie zobaczył to spuścił z tonu znacznie :P od tamtego doświadczenia zakładam bykom kółka metalowe w nos , łatwiej sobie poradzić .

Byki to niebezpieczne zwierzęta i robota przy nich nie dla kobiety

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

banan575    104

No to powoli sie rozjasnia ze kobieta to nie sprzet AGD i niemozna sobie tak o wziasc.

 

Tylko ci co maja gospodarke ktora dostali od rodzicow to pewnie tak mysla ze panna na gotowe przyjdzie, bez niczego.

 

A najgorzej jest jak synus slucha mamuni i tatunia, wtedy taka mloda zona panna ma prze... pcone.

 

No po 7latach Ja to prawie jak AGD sprzatam, gotuje, piore, do pracy chodze i jeszcze brzdacem musze zajac.

 

Pieknie bylo tylko przez 3lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mariuszd93    489

prze... pcone.

@ banan co to znaczy bo nie mogę rozszyfrować a znam chyba wszystkie przekleństwa :D

Na początku zawsze jest fajniej a potem więcej obowiązków - dzieci , no i rutyna w łóżku i nie tylko :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


agulka    21

droga nikolajjj oj brakuje i to cholernie. już nawet samego zapachu..widoku..rżenia...ich dotyku :wub:

i tak mi się wydaje, że mamy podobnie. obie z miasta, ale od młodości dużo z wsią połączone(tu miało u nas widać znaczenie to przebywanie z końmi. praca za jazdę i tak dalej). naprawdę możemy rękę sobie podać pod wieloma względami.

co do wiązania byków. jeszcze nie miałam okazji. ale jak będzie trzeba. konne chyba tak mają :rolleyes: skoro zajeżdżają/przyuczają młodziaki to i na byka metode znajdą.

gorzej jak to w chwili obecnej dla będących w stanie spoczynku, kondycji i formy fizycznej odpowiedniej nie ma.

 

co by nie było idealnie. ja na co dzień nie pasę zwierzaków (choć bym chciała), nie wyrzucam gnoju (choć też bym mogła i chciała), nie jeżdżę na pola (jeszcze ciągnika nie opanowałam, ale i na to czas przyjdzie). ale kolczykowanie jest to lecę (i się cieszę). papierki zostają na mojej głowie (trzeba to je robię, głowę do tego mam). domem się zajmuję (czasem lubię bardziej czasem mniej). ogródkiem się zajmę. no i dziecio trzeba odchowywać do tego. gdyby było pod czyją odpowiedzialną opieką małego zostawiać, to i więcej bym z siebie dawała... choć jak już wspominałam i to planujemy zmienić, co bym miała czym się jeszcze zająć :)

na razie mąż ma do pomocy swojego ojca. więc we dwóch sobie ze żniwami itd radzą.. jak tylko zajdzie takowa potrzeba jestem ja. i cieszę się jak murzyn blaszką, jak tylko mogę coś poza domem jeszcze porobić.. taka prawda.

 

cieszę się, że już przestaliście generalizować, że kobieta z miasta to "zuo wcielone" i na wieś ni chu chu nie pasujące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaro    163

@banan-"No po 7latach Ja to prawie jak AGD sprzatam, gotuje, piore, do pracy chodze i jeszcze brzdacem musze zajac.

 

Pieknie bylo tylko przez 3lata. "

Przypomniała mi się stara zagadka-co to jest ?-tańczy ,śpiewa ,recytuje,daje d..y i gotuje ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

I tu Ciebie rozczaruje mam hodowle ,hoduje trzode i mieszkamy z matką wiadomo czasem są jakieś zgrzyty bo gdzie ich nie ma ,ale ogólnie jest pozytywnie :) .

o nie kolego nie rozczarowałeś mnie, raczej pokrzepiłeś, jak pannie od początku śmierdzi oborą to chyba taka do wsi się nie przekona ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

GoRAL1    63

Ja tak trochę z boku z racji wieku i stażu zadam pytanie jak koleżanki widza upływ czasu przejście od fascynacji ,miłości do codzienności , czasem szarości , troski o dzieci , problemów i niepowodze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

banan575    104

Ja powiem tak, gdy sie przyjezdza i spotyka co jakis czas to wszystko pieknie i bajecznie wyglada, wtedy wad sie nie widzi czlowiek jest zauroczony kazda spedzona chwila.

 

A wystarczy zamieszkac razem przed slubem to odrazu wszystkie wady i szydlo z wora wychodzi. Wtedy na codzien sie widzi jaka ta druga (on, ona) jest.

 

No ale nikogo nie namawiam do mieszkania razem przed slubem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

a co jeśli dziewczyna chce mieszkać razem przed ślubem żeby się przekonać ;) piszecie że super że praca praca praca a co z relaksem jak spędzacie wolny czas wychodzicie gdzieś wyjeżdzacie nie brakuje tego dziewczyny pewnie narzekają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mariuszd93    489

Boisz się że ksiądz czyta? :P@banan

Bez przesady rutyna ,szara codzienność to po kilku latach dopiero i wtedy ważne staje się zaufanie , pewność że ta druga osoba wesprze w trudnych chwilach , a nie fascynacja i zauroczenie

Edytowano przez mariuszd93

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×