Skocz do zawartości

Polecane posty

Kipek1    2

Temat umiera bo zagadac niepotraficie :D :D :D

 

Zgadzam się z @banan575,mimo że jestem już 8 lat w szczęśliwym związku małżeńskim ślędzę tematy Agrorandki i muszę Wam powiedzieć że swoimi wypowiedziami niektórzy albo się popisują albo pokazują charakterek.Ale znaczna więkrzość nie umie przełamać nieśmiałości,podejść do dziewczyny,chłopaka zagadać,przecież ani jedno ani drugie nieugryzie.a My Polacy nie gęsi i też swój język mamy.Jak chcecie znależć tę jedyną,jedynego kiedy boicie się tak prostych rzeczy jak rozmowa (na różne tematy nie tyko rolnicze)przez którą już po części można ocenić czy dana osoba jest godna naszej uwagi.Przecież taka rozmowa do niczego nie zobowiązuje a z każdej nawet tej nieklejącej się można dyplomatycznie wybrnąć nie obrażając drugiej osoby.Panie i Panowie niebać się rozmów z płcią przeciwną,nikt z Nas niewie w którym momencie życia spotka nas ta druga połowa :) z reguły lepsza połowa B) .To tyle ode mnie,życzę powodzenia w podbojach serc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrenalina    10

Panowie co tu sie uzalac trzeba ruszyc w miasto na balety ubrac sie porzadnie pare głebszych na odwage i poznawac kobiety to nie boli jak kobieta czasem odmowi Lecz trzeba byc wytrwalym i wwalczyc o swoje a kobieta sie znajdzie nie kisisc sie w domu z dala od ludzi. Ja juz znalazlem Pania z miasta ktora zakochala sie we wsi i nichce wracac do miasta chyba ze w odwiedziny rodzicow.Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cinek8541    75

Racja tylko małe ale...post jest :ph34r: Z tym miastem to trochę jak rosyjską ruletką.Wszak można celować w odpowiedni dla siebie wiek,odsiać te wszystkie plastikowe-nastki.Tylko,że na takich baletach to one w przewadze królują bo porządne panie (takie co to mają poukładane w głowie) raczej tam nie goszczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrenalina    10

Oj mylisz sie tam idzie tez znalez takie i nieznaczy ze lalka to glupia nie wszystkie takie sa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Naiwązując do Waszych wypowiedzi, że normalną - wartościową dziewczynę można poznać w dyskotece - ok zgadzam się, ale ...

to z pewnością będzie typ kobiety, która nie przyszła tam szukać męża jeśli ma w głowie poukaładne ale dlatego bo lubi takie miejsca. To jej świadomy wybór, lubi spędzać czas ze znajomymi przy drinku, lubi potańczyć i głośną muzykę. Lubi w domu posiedzieć przy lustrze kilka godzin żeby na parkiecie wyglądać zjawiskowo, chętnie poznaje nowych ludzi - zawiera nowe znajomości. Impreza może dawać jej relax i odreagowanie po całym tygodniu pracy.

 

No więc czy taka kobieta będzie czuła się spełniona i szczęśliwa mając u boku takiego mężczyznę jak Rolnik - ja osobiście śmiem twierdzić, że nie :unsure:

Nie mówię że gospodarstwo to dla Was jakieś brzemi - kara Boska i nie zasługujecie na miłość, ale.. Musicie wziąć pod uwagę ile Wasza praca i tryb życia wymaga poświęceń ( zależy jeszcze od typu gospodarstwa ale odniosę się do hodowców). Nie ma ani czasu ani sił na imprezowanie rano trzeba wstać i zająć się zwierzętami. Ozywiście ja wiem wyjdziecie z siebie żeby ją zadowolić, ale jakim kosztem ? I zaczyna się błędne koło, ciągłe narzekania, żale, rozczarowanie, złość, kłótnie - że nigdzie nie wychodzicie razem, ze musicie wrócić wczesniej a inni sie jeszcze bawią, a urodziny u koleżanki, czemu znowu muszę być sama- . Sylwestrowy wypad w gór odpada, bo zwierząt nie można zostawić, romantyczna walentynkowa KOLACJA odpada bo to czas opasania i dojenia, a lato to już w ogóle zapiernicz po całym dniu marzycie tylko żeby głowę przyłożyć do poduszki. A w czasie żniw to i w niedzielę rolników widuje się w polu.

 

No niestety dziewczyna na gospodarkę to kobieta, która musi lubieć ciepło ogniska domowego, to kobieta której szczęście da uśmiech partnera jak mu podsunie placek i obiad przed nos, która będzie spełniała się w roli gospodyni czyt. Pani domu a nie imprezowiczki - oczywiście miłosć to poświecenie mozna się zmienić ale czy o to chodzi żeby ta osoba zmieniła całe swoje życie? Niestety żeby później nie było - zniszczyłeś mi życie i młodosć - nie wyszalałam się itp

 

A zresztą 52 Dębiec - Bejbi i wszystko na ten temat

 

"...To niegrzeczne dziewczynki idą tam, gdzie chcą,

Wolą iść pod prąd, niż mieć dom, pospolity rząd,

To święte prawo szukać i znaleźć szczęście,

Więc ona tym bardziej chce mieć więcej i lepiej,

Jest kobietą wyzwoloną z jarzma codzienności,

W której bycie matką, żoną jest powodem do litości,

Nie chce normalności, bo normalność jest szara,

Nie chce widzieć szczęścia z tobą w domu, przy garach,

Wieczorem przed telewizorem zaczyna ją to boleć,

Że całe życie widzi jak świat ucieka za rogiem,

Kolory bledną w prozie co dzień,

A złodziej kradnie czas i szkodzi urodzie,

Poemat był, ale napisany palcem na wodzie,

A książę na rumaku zostawił malucha pod blokiem,

Pochowaj mrzonki, złóż kwiaty na grobie,

Wdowie po sobie, przystoi chodzić w żałobie,

Nie ma komedii i nudy, jest dramat,

Jego nie ma ty jesteś w domu sama,

Krótki łańcuch ci pozwala, na ruch od kuchni do spania,

Wystawne życie, przeszło w życie z wyprzedaży,

Po gwarancji z przeceny, sprzedane bez marży,

Po przyjęciu, za przyjęciem pozostało jedno zdjęcie,

Nic śmiesznego, zostało życie wewnętrzne,

Pranie jest zrobione, danie też gotowe,

Ubiorę coś na głowę, bo dłużej już nie mogę

Śmierdzi ognisko domowe tym kuchennym odorem,

Jak w komorze gazowej, śmierdzę tym a nie Diorem,

Tego już nie dopiorę, monogamia to chore,

A bachory horrory,

Wszystkie szczęśliwe kobiety to żałosny kury domowe..."

 

Oczywiście jak już zaznaczyłam są różne typy gospodarstw, jeśli jest tylko produkacja roślinna to nie ma tylu poświeceń, ja mówię o zaawansowanych Rolnikach - hodowcach - nie o takich na pół gwizka, którzy o 20-stej siedzą na forum zamiast w oborze :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie rozumiem kilku kwestii.

Jak ktoś szuka imprezowiczki to wie gdzie szukać i znajdzie, a jak dziewczyny dojrzalszej i statecznej to też nie problem.

Jak się stawia konkretne wymagania przyszłej żonie to nie jest miłość a wyrachowanie lub wynik bilansowy zysków i strat.Gdzie tu miłość i otwartość??

W końcu nigdy nie kocha się ZA COŚ ale MIMO WSZYSTKO i ZA NIC. Zgadzasz się?

 

, ja mówię o zaawansowanych Rolnikach - hodowcach - nie o takich na pół gwizka, którzy o 20-stej siedzą na forum zamiast w oborze :P

Takim stwierdzeniem godzisz w wielu hodowców i myślisz, że skoro u Twojego chłopaka tak jest to tak musi być na całym świecie. Wielki błąd.

Co powiesz wa Wielkich hodowców, którzy zainwestowali potężne pieniądze w roboty udojowe, automaty paszowe itd.

To Oni mają czas na wszystko i dla wszystkich i o tej 20- stej siedzą razem z rodziną przy kolacji nie martwiąc się czy aby jutro się z pracą wyrobię.

Edytowano przez KRISTOFORn
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Proszę Cię, skoro mowa o kawalerach to myślę o chłopakach przed 30, więc który z nich dorobiłby się tak zmodernizowanej obory, w której nic nie musi robić i może sobie wyskakiwać na całe dnie :rolleyes: (choć może i odziedziczył ową... ale to inna kwestia) Miałam na myśli polskie realia, gdzie zapracowany rolnik nie ma czasu komp. włączyć a co dopiero siedzieć na agrorandce, nie chcę nikogo oczywiście obrazić to tylko moje zdanie, które wynika z obserwacji nietylko mojego partnera ale i innych poznanych rolników. Choć biorę pod uwagę że każde gospodarstwo jest inne, bo jeśli w domu jest 5 braci, doświadczony ojciec no to nie ma porównania, można zawsze na kogoś zaufanego liczyć.

 

A jeśli Wasze obory są super-turbo zmodernizowane to należy się tylko z tego cieszć i pozazdrościć :P

Edytowano przez Heidi88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Prawie wszyscy rolnicy otrzymują gospodarstwa po rodzicach lub teściach, nie spotkałem rolnika kawalera co zaczynał by pracę na gospodarstwie od zera, przynajmniej nie w mojej okolicy.Realia są takie, że każdy rolnik, hodowca, plantator stara się robić tak, aby praca stała się przyjemnością i mieć nie tylko czas dla siebie ale też dla dziewczyny i przyszłej rodziny.

Jak nie ma czasu na rozrywkę to taki kawaler nie znajdzie wolnej chwili nawet dla bliskich.Jest wówczas niewolnikiem, hodowcą bardziej uwiązanym do obory od krówki.

 

Najgorzej jak ktoś sobie wmówi, że jest niezastąpiony i sam wszystko robi bo nikomu nie ufa, to nie dziw, że przebywa i w dzień i w nocy w oborze i na nic nie ma czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Zgadzam się z kolegą wyżej ,bo jak będąc kawalerem nie ma się już czasu na rozrywkę, to kiedy będzie ten czas ...? Bez przesady z tą pracą na okrągło w gosp. ,bo życie przeleci koło nosa i w późniejszym wieku przyjdzie rozczarowanie . Gospodarstwo ,to przede wszystkim obowiązkowość ,bo pewne prace muszą być zrobione na czas ,ale można to sobie tak zorganizować ,że znajdzie się chwile na swoje przyjemność . Nie samą pracą człowiek żyje ,bynajmniej nie powinno tak być . ;)

 

Najgorzej jak ktoś sobie wmówi, że jest niezastąpiony

Nie ma ludzi niezastąpionych !

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Popieram Meg5 i KRISTOFORn nie dajmy się zwariować, że osoba ze wsi to nie ma prawa do rozrywki, bo facet powinien siedzieć cały dzień w oborze lub na polu a dziewczyna w domu przy garach. Można jakoś zorganizować czas żeby mieć wolny wieczór i wybrać się na imprezę, przecież młodość ma swoje prawa. Wiadomo w żniwa czy inny okres gdy jest dużo roboty nikt nie ma czasu ani siły na imprezy, ale są okresy gdy poza codziennymi obowiązkami jest mało pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

bo niektórzy lubia sobie życie utrudniać, zamiast upraszczać, aby było więcej czasu dla siebie i dla dziewczyny( jeśli takową posiadają) u mnie praca jest podzielona... i juz o 18 jestem po robocie... i ma czas dla siebie i nie tylko.. ;) wiadomo teraz jest zima i mniej roboty... więc panowie trzeba kożystać z tego, zamiast do garażu to wyrwać się z tego domu gdzieś do kina, na jakąś impreze... ogólnie wyjść do ludzi... nie zachowójcie się jak byście mieli klapki na oczach... że gospodarka to wszystko i nic poza nią nie widzicie... to że to jest waszą pasją, hobby i pracą za razem ( tak jak i u mnie) to mimo to trzeba umieć rozgraniczyć dwie ważne sprawy... gospodarkę i własne życie osobiste... jesli tego nie będziecie potrafili zrobić to marny wasz singielski los... pamiętać trzeba, że gospodarka to nie wszystko...

 

A zima się kończy i niedługo zacvznie się robota... i co za tym idzie znowu bedziecie narzekać, że żadna was nie chce... a to będzie tylko i wyłącznie wasza wina... więc ogarniać się panowie i do ludzi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dezmond_    0

Osobiście uważam, żeby znaleźć dziewczyne wystarczy odeprzeć nieśmiałość ja od 3 lat jestem w zwiaku małużeńskim i wcale nie polegałem na podobnych zainteresowaniach ! Moja żona pracuje w domu na komputerze jest informatykiem i kompletnie ją nie interesuje gospodarstwo. Ja nie wtrącam sie do jej pracy ona do mojej i moge prowadzić spokojnie gospodarstwo po swojemu a ona jest zadowolona bo realizuje się w swojej pracy. Ważne jest aby nie szukać na siłe dziewczyny ze wsi co była od mała na gospoarstwie. Jeżeli znajdziemy dziewczyny z innym zainteresowaniami ona nauczy nas czegoś nowego a my ją (jezeli będzie odważna można ją nauczyć naprzykład jeździć ciągnikiem lub kombajnem).

Edytowano przez dezmond_

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Powiem tak, czasy się zmieniły, a niektórych poglądy zostały takie same, mam namyśli wizję rolnika "zima, lato, but gumowy".

@Heidi88 Tak w ogóle, to rolnik wcale nie hoduję zwierząt, nie mylmy pojęć, oraz ich nie uogólniajmy. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrenalina    10

Kobiety wola zaradnych rolnikow niz leni z miasta co tylko gadac potrafia:) Tylko trzeba umiec do nich podejsc i zasiac Bajere na Rolnika hehe to dziala jak masz gadane:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Jak kobiety sa wymagajace to jest beeeee. Jak rolnik siedzi przed kompem to tez beeeee.

 

@Heidi chlop ma byc do tanca i do rozanca tak jak i baba, a nie siedziec caly czas w oborze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Właśnie, bo jak już robota zaczyna górować i w dzień i jeszcze w nocy, to się nazywa "obóz pracy".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja miałem na myśli pracę na okrągło w gospodarstwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrenalina    10

Chlopak ma znalez czas na prace w polu i czas dla kobiety a gdy czasu niema za duzo to kazda chwila z kobieta wiele znaczy a ona wtedy to zrozumie i bedzie wspierac :) Nauczyc trzeba Kobiete jezdzic Ciagnikiem i wtedy sie szybciej skonczy i bedzie czas na mile spedzenie nocki w sypialni a nie na polu :)

 

Praca nie ucieknie zboze z pola tez a Kobieta moze zawsze Cie zostawic .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ucieknie nie ucieknie, to już nawet nie o to chodzi, ale co niektórzy, to by robili na okrągło, piątek świątek i niedziela, a spać najlepiej by spał przy jedzeniu, bo szkoda czasu na spanie. A potem siedzi je obiad i nosem zupę co chwilę miesza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×