Skocz do zawartości

Polecane posty

Sadek    446

Nie wiem dlaczego tak jest że dziś chcemy mieć samych magistrów którzy powinni zarabiać po 4 tyś , same uśmiechnięte twarze, pogodnych ludzi, kraj bez długów i problemów... realia są takie że kształci się dziś 60 % młodzieży na Bóg wie jakich tam uczelniach wyższych i kierunkach nikomu nie potrzebnych, po których pracy nie ma ( ale przynajmniej 5 lat budżet nie płaci zasiłku) a brakuje specjalistów z rożnych dziedzin- elektryków, hydraulików spawaczy i in .

 

 

Bo był taki okres że każdy szukał lżejszej pracy a nie ukrywajmy te zawody są ciężkie ale też idzie z ich wyżyć. Sam jestem elektrykiem (nie pracuje w zawodzie jestem rolnikiem) i jak zdawałem egzaminy do technikum elektrycznego to do technikum spawalniczego było tylko 8 chętnych a resztę dobrali z zawodówek. Na kierunek spawalniczy nie było chętnych i został skasowany tak samo jak elektryczny i pozostałe same licea i zawodówki, dziś się obudzili że na rynku potrzeba spawaczy i taki kierunek stworzyli jak i elektryczny (żony brat pracuje jako spawacz-ślusarz i dostaje 15 zł/h do ręki i jest ubezpieczony) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alamo    812

Odnoszę wrażenie że ten temat sprowadza przyszłą małżonkę farmera do jednego,ma służyć jako dodatek do gospodarstwa lub do nabijania portfela pana farmera.Coś najistotniejszego co powinno być na pierwszym miejscu zostało utracone,zostało gdzieś daleko w tyle,myślenie takimi kategoriami,stawianie swojego dobrobytu na pierwszym miejscu sprawia że ma się nie lada problem z samym sobą.Każda dziewczyna wyczuje co jest najważniejsze dla takiego faceta

 

Meg..nie będzie tak skoro dokonała świadomego wyboru,bez nacisku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344
Meg..nie będzie tak skoro dokonała świadomego wyboru,bez nacisku.

Ty pisałeś wyżej o rolniku który jak się zakocha może iść na kompromis ,a nie o kobiecie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Artykuł beznadziejny ale bezwzględne komentarze Polek pod nim nie dają zbytnich nadziei na to aby kobiety przekonały się do rolników

 

facet.wp.pl/kat,70996,wid,12914399,wiadomosc.html#opOpinie

 

cytuję:

"Moje małżeństwo z rolnikiem trwało

tylko a, może aż 6 lat.Ja po studiach z otwartym przewodem doktorskim i podczas jednej z wizyt na wsi poznałam Kazika -typowego rolnika z podstawówką. Przystojnego jak cholera tak ,że już pierwszego dnia kochaliśmy się i tutaj też był bezkonkurencyjny.To ja prosiłam skończmy już co było przeciwieństwem kolegów z którymi zdarzyło mi się przespać tych z miasta.Kochaliśmy się jak szaleni ,kilka razy dziennie i wszędzie nawet na sieczkarni co dodatkowo mnie podniecało. Zaszłam w ciążę no to ślub .Urodziłam ale coraz bardziej oddalaliśmy się ,on prosty jak uczestniczył w spotkaniach z moimi znajomymi to wstydziłam się za jego wypowiedzi i zachowania,w końcu zaczęłam zyć swoim życiem ,poznałam innego człowieka ,obytego,wykształconego i odeszłam od męża.Dzisiaj patrzę na ten epizod jak na bajkę ,co ja zrobiłam i dlaczego właśnie z nim.Dziewczyny 100 razy zastanówcie się bo to jednak dwa światy,oni najlepiej czują się w gumnie i ten smrodek"

 

No cóż nic mi nie pozostaje dodać od siebie poza pytaniem cóż to jest za miejsce ta sieczkarnia :P

Edytowano przez Heidi88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alamo    812

Ty pisałeś wyżej o rolniku który jak się zakocha może iść na kompromis ,a nie o kobiecie ...

I co w związku z tym?Czy ona coś na tym traci?wiesz,to tylko lepiej dla niej skoro ma tak kochającego faceta.

 

Konkluzja..w dzisiejszych czasach rolnik musi starać się o dziewczynę a nie myśleć tylko aby jemu było dobrze,ustawiać ją pod swoje dyktando ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fartrac675dt    89

Bo czasem może ona go ustawić tak że wypłatą będzie rządzić ona a nie ONI razem nie da się człowieka ustawić jak maszyny prędzej czy później pęknie i nie wytrzyma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Max1987    19

Hmmmm mnie jak dziewczyny pytaja czym sie zajmuje to odpowiadam prost :-) " Jestem prezesem a zarazem właścicielem firmy mieszczącej sie na najnizszym szczeblu sektora rolno-spożywczego" wiecej pytań nie maja:-)

  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endzit    26

Mój znajomy (po 30tce) prowadzi gospodarstwo około 15 ha - da sie z tygo żyć...Jakby nie patrzeć. Dokupił jeszcze w tamtym roku 4 hektary. Ma narzeczoną, no dziewczyna jak Grycanka.. Dochodzi do zaręczyn i spotkanie w domu u niego przy herbatce:

Narzeczona,podkreślam narzeczona mówi nagle, że M... musi jechać i to najlepiej jutro do miasta gdzie się uczył i odebrać papier iż ukończył szkołe ( nie wiem jakaś zawodówka, czy technikum zaoczne bez matury) Matka jego się pyta: A po co?

N: Bo jak się pobierzemy to się to wszystko sprzeda, tzn ziemię i maszyny , dom się wyremontuje i M.. pójdzie do pracy,a jak go przyjmą bez papierów. Co on tu będzie grzebał w tej ziemii... On nic nie odparł, a rekacji matki nie trzeba przytaczać. To ja się pytam go kim ta "młoda" jest skoro daleko jeszcze suka od zająca, a ta dzieli skórę na nieswoim niedźwiedziu..

On nie wie co odpowiedzieć, wzruszył ramionami i poszedł

Edytowano przez endzit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojt    23

Chyba bym podziękował takiej narzeczonej gdyby mi kazała wszystko sprzedać :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344
Chyba bym podziękował takiej narzeczonej

 

Chyba ...? Ona jakby niewolników skupowali toby i tego narzeczonego sprzedała ,bo przecież jak nie ten to inny... :rolleyes:

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matingus    107

Chyba bym podziękował takiej narzeczonej gdyby mi kazała wszystko sprzedać :huh:

pognaj taką,ja tak zrobiłem i nie żałuję.masz racię meg5

Edytowano przez matingus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dylek    2

Ja tam taki przypadek znam że żona kazał sprzedać wszystko bo jak nie to od niego ucieknie i tak zrobił frajer i teraz biede klepią :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

To co opisał endzit to najgorsze co może być.. Dziewczynę/kobietę/narzeczoną trzeba znaleźć taka, dla której bedzie się cały światem. Pójdzie z Wami wszędzie nawet jeśli trzeba zaczynać od nowa.. Taka, która kazala by facetowi sprzedać spuścizne ojcu dziadku to nie dziewczyna i lepiej dać sobie z nią spokój - wiem, łatwo się mówi. W sumie nie mam zbyt wiele do powiedzenia, bo Moja mieszka na wsi, i jest nauczona, prowadzenia domu, ale wioski od strony obory, świń i pola to nie zna. Jak mi to nie raz znajomi mówili, "ona wyglądem nie pasuje na wieś, a do miasta" :D ale nie boi się niczego. Z chęcią dziadkowi pomaga przy takich lekkich drobnych pracach, aż w szoku byłem z początku, ale ta radość i uśmiech przy wyciunaniu prosiakom zębów w jej oczach była taka jakby dostała złoty łańcuszek :) . Dziewczyna na gospodarkę to taka, która na serio kocha faceta i zrobi i pójdzie za nim wszędzie..

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madzia20    16

To co powyżej kolega pisze to prawda, ale tak jest i powinno być nie tylko ze względu na gospodarkę ale i wszędzie

 

Ja ze swoim też nie raz rozmawiałam i jestem pewna że gdyby było tak że musze zostać na gospodarce i się nią zostać on zostaje ze mną i pomaga.

Zresztą jestem teraz w takiej sytuacji że nie wiem gdzie mnie poniesie i wiem że jak się zdarzy że mój będzie musiał wyjechać na drugi koniec Polski (a tak może być) to i ja jadę z nim :) gdzie on - tam ja i na odwrót :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

Mój znajomy (po 30tce) prowadzi gospodarstwo około 15 ha - da sie z tygo żyć...Jakby nie patrzeć. Dokupił jeszcze w tamtym roku 4 hektary. Ma narzeczoną, no dziewczyna jak Grycanka.. Dochodzi do zaręczyn i spotkanie w domu u niego przy herbatce:

Narzeczona,podkreślam narzeczona mówi nagle, że M... musi jechać i to najlepiej jutro do miasta gdzie się uczył i odebrać papier iż ukończył szkołe ( nie wiem jakaś zawodówka, czy technikum zaoczne bez matury) Matka jego się pyta: A po co?

N: Bo jak się pobierzemy to się to wszystko sprzeda, tzn ziemię i maszyny , dom się wyremontuje i M.. pójdzie do pracy,a jak go przyjmą bez papierów. Co on tu będzie grzebał w tej ziemii... On nic nie odparł, a rekacji matki nie trzeba przytaczać. To ja się pytam go kim ta "młoda" jest skoro daleko jeszcze suka od zająca, a ta dzieli skórę na nieswoim niedźwiedziu..

On nie wie co odpowiedzieć, wzruszył ramionami i poszedł

 

Twoi znajomi mieli szczęście że uprzedziła wcześniej o swoich zamiarach.

Matka mojego kolegi, swojego męża postawiła przed faktem dokonanym. Było to zaraz po ślubie, pojechali WSK 3 na targ. I gdy ten oddalił się na zakupy, świeżo upieczona małżonka pilnowała motocykla. Po powrocie męża z zakupami, okazało się że WSKi nie ma. Sprzedała ją i w między czasie kupiła sukienkę. Po 20 paru latach małżeństwa wypomina jej to wciąż, ale ponoć dobre pieniądze wytargowała. I nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, w niedługim czasie od zajścia kupili sobie samochód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endzit    26

:unsure: Ogólnie przyjmując każdy człowiek wzrastając przechodzi kolejne etapy rozwoju fizycznego,umysłowego, ale także społecznego. Wraz z biegnącym czasem zmieniają się również wzorce odniesienia i hierarchia potrzeb. Przechodząc od ochronki do szkoły podstawowej tutaj najczęściej dochodzi do pierwszych zauroczeń czy to Panią Pedagog, czy też piegowatą koleżanką z ławki.. choć to jest komunikowane w różny sposób czy to poprzez pociąganie za warkoczyki czy też ciągłe opowiadanie o Pani jaka ona jest fajna i wogóle. Potem następuje etap kumpelstwa w grupie, czyli tworzenie zwartej struktury tej samej płci (dziewczyny osobno chłopaki osobno) a potem ten który jest solą tej ziemi czyli szukanie partnera życiowego. Poprzedzone to jest wieloma próbami i obarczone dużym błędem do momentu gdy przywódczą rolę mózgu przejmie układ hormonalny- stan umysłu, kiedy jest pod działaniem endorfin i serotoniny.. tyle teorii którą każdy zna.

 

Pytanie jest jedno w którym momencie naszego życia zostaje popełniony błąd? Jaśniej ? No cóż, życie to ciągły rozwój i zbieranie doświadczeń życiowych W zależności od tego na którym etapie życia każdego z nas następuje złamanie kanonu, schematu który wcześniej opisałem.? Im później człowiek zostanie doświadczony przez życie w inny sposób niż zgodnie z utartym schematem tym lepiej. Ludzie którzy przechodzą jakieś załamania lub sytuacje odbijające swe piętno w psychice mają duży balast, który bardzo często determinuje przyszłe postępowanie w dorosłym życiu... Znam osobę któej rodzice zgotowali piekło na ziemii, w końcu sie rozwiedli, ona wychowała sie z matką . Założyła rodzinę i po 3 latach rozwiodła się... Nie byłem zbyt blisko ale wiem że psychicznie ona nie była w stanie unieść roli żony i pomimo, że on sie starał..że ona chciała z całych swych sił ,niepotrafiła czy nie wychodziło jak chciała. skończyło sie jak się skończyło W pewnym momencie postanowili spróbować jeszcze raz i po zbliżeniu ( byli w separacji ) zaszła w ciążę.. Urodziła synka i złożyła papiery rozwodowe. Dziś są po rozwodzie.. Szkoda dzieciaka :mellow:

To ludzie których spotykamy na swojej drodze życia determinują to kim jesteśmy i kim będziemy. To jak rodzice nas wychowują, jakie wzorce osobowe nam wpajają i ile wymagają od nas wpływa na nasz charakter. Pierwsze zauroczenia i próby szukania bratniej duszy decydują czy ktoś ma łatwość w poznawaniu nowych ludzi i zdobywaniu tych "naj". To wreszcie nasze doświadczenia życiowe ( lista podbojów, znajomości ) determinuje czy potrafimy złapać luz w kontaktach z płcią przeciwną, czy potrafimy odpowiednio sie zaprezentować, pokazać swoje atuty i zalety.

 

To wreszcie miejsca w których przebywamy decydują o szerokości wachlarza potencjalnych kandydatek/kandydatów.. Słuszność wyborów i chęć wyjścia z domu to kolejny czynnik detrminujący "tworzenie" się związków. Człowiek przechodząc kolejne etapy edukacji , czy potem pracy ma możliwość uspołeczniania i zdobywania doświadczenia także tego matrymonialnego. Pytanie tylko jak ten czas wykorzystuje i czy właściwie wybiera takie miejsca. Ja np. powiem że mój wybór uczelni nota bene rolniczej spowodował, że mimo iż to był najfajniejszy jak do tej pory okres w moim życiu, ale nieudany pod względem znalezienia tej jedynej.. Magiczne słowa panny z miasta, która jest tobą zachwycona, imponuje jej inteligencja, sposób bycia i in. ale no właśnie Gospodarstwo??! O ten jeden szczegół za dużo.. Specyfika "naszej" pracy powoduje że poznawanie nowych ludzi jest tutaj bardziej oporne, bo jeżeli nie szkoła, studia to potem co - Zostaje dyskoteka... no może szczęsciarze mają jeszcze kontakty z firmami dostarczającymi środki do produkcji, może urzędnicy nizszego szczebla... nie wiem.

 

Wreszcie - Czas ...

Wiadomo, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość.. Z drugiej strony carpe diem - chwytaj dzień, ciesz się każdą chwilą.. Wszystko jest ulotne jak uroda nastolatki tak i docelowa grupa, z której mozna "wybrać" z każdym dniem się zawęża. Problem czasu jest bardzo ważny ale i zarazem trudny, gdyż każdy z nas ma swoje 5 minut, trzeba wiedzieć tylko kiedy ono trwa, czy juz było i co gorsza czy jeszcze będzie.. Czy ktoś zacznie za wcześnie bawić się w dorosłego wiemy czym może się skończyć.. Jak ktoś prześpi swój sen nocy letniej... również.

 

problem jest jeden którego rozwiązaniu ma służyć to forum - składowych wiele To Ty, to Twój charakter, to miejsce, to czas, to ludzie których spotykasz, i wiele innych ..

Edytowano przez endzit
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Ostatnio byłem na dysku jako powiedzmy przyzwoitka.. Kuzynka z niemiec przyjechała na ferie do dziadków ma 18 lat i no chciała na dyskoteke jechać, więc no kierunek Krapowice A4 pietnia. Panowie, uwierzcie na słowo ile na dyskotekach nadal jest lasek.. Wiadomo na porządna i normalną ciężko trafić, ale jest w czym wybierać.. Aż normalnie przez kilka chwil żałowałem, że mam dziewczynę już na stałe xD Laski takie łatwe, 3 laski podeszły zagadać (a zagadywały ciekawie) siedze przy barze z colą, bo prowadziłem i trzeźwy żeby młodą pilnować, ale jest tam w czym wybierać.. Wiadomo WC oblężane jako zajęte i jęki od bzykania jak w filmach, trafiają sie też normalne z którymi da się zapoznać. Mi tam z tego poznania tych 3 lasek nic nie przyszło, bo z miejsca pożegnałem każdą, ale dużo trudu by nie było xD

Więc na takim dysku napewno trafi się jaka dziewczyna i bardzo możliwe, że na gospodarstwo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

Mi tam z tego poznania tych 3 lasek nic nie przyszło, bo z miejsca pożegnałem każdą, ale dużo trudu by nie było xD

Pewnie tak piszesz bo Twoja kobieta lubi czytać AF ;)

Więc na takim dysku napewno trafi się jaka dziewczyna i bardzo możliwe, że na gospodarstwo ;)

Ta, a można ją poznać po tym że ma trudności z wysławianiem się. Albo rozmowę zaczyna od: ,,Ty stary ciebie też dotknęła modulacja?'' ?

Sam wcześniej napisałeś że właściwa kobieta to taka, która na serio kocha faceta i zrobi i pójdzie za nim wszędzie.

Nie rozumiem tego rozróżniania kobieta na gospodarstwo, kobieta mechanika, kobieta hydraulika. Czy jest w tym sens by one kolejno umiały doić krowę, dokręcać koła, zmieniać kran? Raczej nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cinek8541    75

Kumpel nie dawno był i mówił,ze dał ogłoszenie do jakiejś stacji ITV czy jakoś???(mało oglądam TV to się nie orientuję) "Szukam kobiety do trwałego związku..."takie tam i numer tel.Opędzić się teraz nie może... :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbych0987    0

Kolego do jakiej telewizji dał to ogłoszenie ? Ja chętnie skorzystałbym z takiej formy szukania kandydatki na żonę :)

A tak serio to w mojej okolicy wszystkie kobiety ciągną do miasta i żadna nie ma w głowie ciężkiej pracy na gospodarkach. No i to trochę boli bo z każdym rokiem pojawia się więcej kawalerów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaskurp    7

witak. Kurcze, pare lat na forum jestem i niewiedziałem, że agrofoto ma taki sektor, szacun. Panowie nie ma sie spinać, rolnik dopiero koło 30 znajdzie jakąć ciakawą osobę,(nie mam tu na myśli traktora), taki zawód.

Sam od niedawna mam gospo. wcześniej studiowałem chwilę z wynikiem inż-a i szczerze powiedziawszy prędzej w mieście bym sobie"coś" znalazł niż, jak się okazuje, na wsi. Niewiem czemu jest taki paradoks na wsi, ale moim zdaniem, złota robota, zarobki dobre, praca w umiarkowanej ilości. Śmieszna rzecz, ale jeżeli w biznesie ktoś ma bańke kapitału to już coś, rolnik mający pare ha i troche gratów ma więcej, wiec nie ma co ubolewać tylko walczyć o swoje, z wyjądkiem kolegi ENDZITA, bo to chyba nie o to chodzi, che che :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endzit    26

A o co chodzi? Chodzi o to by wybrać tą najwłaściwszą, tą jedyną, albo wróć oby to ta właśnie raczyła Ci się dać zdobyć . Bo w świecie tak jest że to samiec stara się o partnerke, a ta mając możliwość wyboru z całej populacji pozwala na zbliżenie temu jedynemu- samcowi alfa.Nie mówię już tu o takich pannach co to same proponują, bo dla mnie to nie ta półka.. więc o co kaman? Każdy by chciał mieć kobietę nietuzinkową, inteligentną, pracowitą, uroczą, taką co to by wszyscy się za nią oglądali, a ona jedyna w swoim rodzaju tylko jego widziała...i nic poza tym ;)

A życie koryguje te plany i stawia nas w sytuacji wyborów. . Więc niech każdy sobie swoją miarą mierzy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrkrk    31

Mój znajomy (po 30tce) prowadzi gospodarstwo około 15 ha - da sie z tygo żyć...Jakby nie patrzeć. Dokupił jeszcze w tamtym roku 4 hektary. Ma narzeczoną, no dziewczyna jak Grycanka.. Dochodzi do zaręczyn i spotkanie w domu u niego przy herbatce:

Narzeczona,podkreślam narzeczona mówi nagle, że M... musi jechać i to najlepiej jutro do miasta gdzie się uczył i odebrać papier iż ukończył szkołe ( nie wiem jakaś zawodówka, czy technikum zaoczne bez matury) Matka jego się pyta: A po co?

N: Bo jak się pobierzemy to się to wszystko sprzeda, tzn ziemię i maszyny , dom się wyremontuje i M.. pójdzie do pracy,a jak go przyjmą bez papierów. Co on tu będzie grzebał w tej ziemii... On nic nie odparł, a rekacji matki nie trzeba przytaczać. To ja się pytam go kim ta "młoda" jest skoro daleko jeszcze suka od zająca, a ta dzieli skórę na nieswoim niedźwiedziu..

On nie wie co odpowiedzieć, wzruszył ramionami i poszedł

 

 

 

Mnie denerwuje, wywyższanie się ludzi po "studiach" "doktoratach" itd. Oczywiscie nie neguje studiów, bo trzeba sie kształcic i rozwijac, ale jak ktoś tępym jest, to mgr nie pomoże przed nazwiskiem, a raczej wypierze resztki mózgu. Mam kolege po technikum mechanicznym, i gośc potrafi tylko olej w samochodzie wymienic. Wiec co z takiej edukacji ? To jest wlasnie poziom wiekszosci szkół w Polsce. Sama teoria, i 1% praktyki.

 

 

A co do tej historii, to ciekawie.... Ja jestem z okolic Krakowa, tutaj rolnictwa jest mało, wiekszosc ludzi szuka normalnej pracy której prawie już nie ma. Za to wszystko możemy podziękować oczywiscie władzy, ktora "sprywatyzowała" i zniszczyla caly przemysl, zaklady itd. Więc taka paniusa nie wie co mówi.... Dziś znalesc stała prace jest ciezko, ze swoim interesem jeszcze gorzej. A rolnictwo ? Hm napewno stabilniejsze od niejednej roboty gdzie dominuje wyścig szczurów i kablowanie jeden na drugiego. W czym niby gorsza jest ta praca ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×