Skocz do zawartości

Polecane posty

Cinek8541    75

Rozbił mnie ten odcinek....szkoda tylko,że po jego obejrzeniu potencjalne "miastowe"kandydatki na żonę będą mierzyć wszystkich panów ze wsi miarką protestanckiego plantatora czosnku i hodowcy kóz zarazem.Smutna prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

A niech mają nawet za mniej niż zero, to tylko świadczy o tych panienkach, bez rolników nie przeżyły by 2 tyg. zdechły by z głodu, pewnie nie wiedzą z czego jest i z kąd się bierze chleb, cukier, mleko, mięso piwo czy papierosy, a o bawełnie na te mini różowe wdzianka nie wspomnę... albo i wiedzą :D ze sklepu :D i tu powinien być wstawiony śmiech DODY :D

 

 

Ja chciałbym bardziej rozwinąć pytanie @wlkpldmr (se wymyśliłeś trudny nick) :D co zrobilibyście gbybyście dostały bukiet kwiatów, a ja bym zapytał a raczej prosił :D agrofotowiczki rzecz jasna :D o wasze sugestie co mamy zrobić aby się nie narobić przy podrywaniu, zagadaniu, uwodzeniu, zwał jak zwał, przecież nie chcecie by rolnicy byli kawalerami :D to tacy porządni i sumienni ludzie :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cinek8541    75

 

 

co mamy zrobić aby się nie narobić przy podrywaniu, zagadaniu, uwodzeniu, zwał jak zwał

 

Obejrzeć kolejny odc. "Rozmów..."bo akurat w temacie... :ph34r:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

raczej muszę ciebie zmartwić... bo jesli przyjdzie Tobie to za łatwo... to raczej nie będzie to wartościowa dziewczyna... no chyba że lubisz takie... z tym jak z praca na roli... im więcej włożysz serca, tym więcej będziesz miał z tego radości i zadowolenia... więc lepiej się staraj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stables    13

Żeby coś mieć trzeba sie narobic,nie ma tak łatwo ;P

Kazda kobieta lubi byc adorowana,ale przesadzanie z tym na prawde bywa irytujace.Komplementy sa ważne, ale nie mozna przesładzac albo używac oklepanych i tandetnych tekstów w stylu:"Bolało jak spadałas z nieba aniołku" bo wierzcie mi drodzy Panowie łatwo odstraszyc kobiete w ten sposób..;)

Myśle ze trzeba byc zawsze z boku,kimś w charakterze przyjaciela ale tez dawac do zrozumienia ze zalezy nam na niej,ze w razie potrzeby zawsze jestescie ale nie oczekiwac od razu nie wiadomo czego tylko spokojnie czekac;) ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

"ale nie mozna przesładzac albo używac oklepanych i tandetnych tekstów w stylu:"Bolało jak spadałas z nieba aniołku" bo wierzcie mi drodzy Panowie łatwo odstraszyc kobiete w ten sposób.. ;)"-tak że pamiętajcie Panowie-od dziś mówimy-"przypie...liło się w glebę co kufa...aniołku" ? :D -nieoklepane i na czasie... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macias611    15

ale temat idzie uuuuuuuuu :) ale mądrze niektórzy mówią. przyszła żona nie ma ze mną robić nie ma być nawet kurą domową, ma być jak to koleżanka określiła przyjaciółką, partnerką i osobą na której mi zależy o którą będę się martwił i z nią podejmował decyzje :) a panienki z miasta niech myślą co chcą... bo taka prawda dla nich mleko bierze się ze sklepu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Levis    10

 

Myśle ze trzeba byc zawsze z boku,kimś w charakterze przyjaciela ale tez dawac do zrozumienia ze zalezy nam na niej,ze w razie potrzeby zawsze jestescie ale nie oczekiwac od razu nie wiadomo czego tylko spokojnie czekac;) ;)

 

 

Taa a później trafia się arogancki typ maczo w kilka godzin owija sobie laskę wokół palca wykorzysta i zostawi w cholerę, a Ty głupi, dalej słuchaj żalów i bądź nadal dobrą dusza przyjacielem.

Tak tak drogie kobiety, taka wasza natura, zawsze Wam mało i szukacie grom wie czego.

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Tyle że przez to gadanie podpadnie kobietom ,oj podpadnie :D .Z perspektywy czasu mogę jedynie podpowiedzieć młodszym kolegom iż zdecydowanie bardziej opłaca się kłamać kobietom niż mówić prawdę :P .

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Levis    10

Szczerze to zlewam to, podpadnę czy nie podpadnę, ich sprawa.

Kłamać - nie, mówić to co chcą usłyszeć - tak.

Nie mów nigdy kłamać, to złe słowo które dla Pań jest jak ostrzeżenie, że temu panu już dziękujemy,

Edytowano przez Levis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Ja tam nazywam rzeczy po imieniu-kłamcie jak najwięcej-a jak owe kłamstwo nazwiecie "mówieniem tego co chcą usłyszeć" to już wasza sprawa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

a ja powiem tak... mówcie tylko prawdę.. nawet tą najgorszą... wtedy nigdy wam nie zarzucą że ich oszukiwaliście... wiem to ze swojego doświadczenia...

Kiedyś mi ktoś powiedział po rozstaniu z innym, tak: "Ty jesteś inny, nigdy nie obiecywałeś mi tego czego nie mogłeś dotrzymać.... a on?? naobiecywał mi wiele a nic nie zrobił" Róbcie tak, aby żadna dziewczyna nigdy wam niczego nie zarzuciła, ze ja okłamaliście i oszukaliście... jak dla mnie to jest najgorsze co może być, jesli wam powiedzą, że jsteście kłamcami... ale jak kto woli.... kazdy ma swoje zasady...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

No i jak na tym wyszedłeś ???Pamiętaj że dziewczyny po rozstaniu tracą pamięć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

Szczerze?? Bardzo dobrze :D nie mam powodu do narzekania ;) nawet jest lepiej jak było ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Tyle że przez to gadanie podpadnie kobietom ,oj podpadnie :D .Z perspektywy czasu mogę jedynie podpowiedzieć młodszym kolegom iż zdecydowanie bardziej opłaca się kłamać kobietom niż mówić prawdę :P .

Nie zawsze się z Tobą zgadzam ale teraz dowaliłeś ostro do pieca, i popieram. Robiłem odwrotnie tzn tak jak mówi @FINN i wyszedłem fatalnie. Jak widać każdy przypadek jest inny :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fartrac675dt    89

Trzeba być wymierzonym mówić prawdę ale czasami lepiej czasem oszukać zataić żeby nie było później czegoś niechcianego przez szczerośc aż do bólu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

a to masz zamiar robić coś złego, nie fer wobec swojej wybranki, że chcesz zatajać pewne sprawy?? ja zawsze na początku mówię, że jestem szczery aż do bólu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fartrac675dt    89

Chłopie ja tez jestem szczery ale jeśli mi sie podoba i sie zakocham to co mi z tego bedzie jak jej powiem cos co ja za boli ma sie głowę i rozum wiec trzeba kombinować a myslisz że ona do końca jest szczera nie wierze miałem kilka dziewczy jedna ideał i co na boku drugiego dowiedziałem sie jak widziałem ich i co szczera była chyba nie za bardzo i tak wgl jesli komus zależy na kimś to sie stara z całych sił i woli cos ukryc by nie stracić tego na co sie pracowało długo długo przychodzi szybko odchodzi można powiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
tak wgl jesli komus zależy na kimś to sie stara z całych sił i woli cos ukryc by nie stracić tego na co sie pracowało długo długo przychodzi szybko odchodzi można powiedzieć

Tylko co jeżeli kłamstwo wyjdzie na jaw, to co z zaufaniem? w tedy tym bardziej można stracić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DEMON79    1

Najlepiej to czasem ugryżc się w język i nie mówić nic,bo i kłamstwo,i prawda nie jest dobra.Czasem i jedno i drugie może zaszkodzić.Ale kłamstwo zawsze ma krótkie nogi ,i prędzej czy pózniej wyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×