Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
rolstudent    99

ja nigdy nie narzekałem na brak zainteresowania dziewczynami, co innego ze jestem wybredny i nie chodzi mi o wygląd zewnętrzny

i większość logicznie myślących kumpli których znam raczej ma fajne dziewczyny,

wyznaję zasadę ze trzeba się rozwijać na różnych płaszczyznach, wiadomo praca na roli jest ale można ja pogodzić i z innymi rzeczami, jesteśmy młodzi wiec z niej korzystajmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

StasiekS. "Samozwańcza" absolwentka medycyny którą tak wysoko oceniłeś, potrzebowała na decyzje o rozstaniu 4 lata i pomocy publiczności z forum. Martinie wystarczyło tylko pół roku a Ty się czepiasz.

 

Albo aż pół roku. Dlaczego niektórzy mimo wad przewyższających zalety partnera potrzebują tak dużo czasu na rozstanie? Łudzą się nadzieją że się zmieni, nie mogą bez niego żyć? Bo nie rozumiem tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    237

bo oprocz samej ilosc wad vs zalet, trzeba jeszcze wprowadzic wage danego parametru, i tak dobry sex czy wyglad moze miec dla jednego wage 10, a gotowanie czy dialog tylko 2, wiec na 5 cech odpowiadajacych wadom, w zakresie gotowania, itp o tej samej wadze wystarczy jedna pozytywna cecha np. wyglad ;) pozniej wziac kalkulator policzyc i wyjdzie, tylko ze ciezko matematycznie okreslic taka wage i stad to zajmuje tyle czasu :o

 

 

jednym slowem ten owy rolnik moglbyc po prostu szalenie przystojny, albo miec niezwykle sprawny narzad strategiczny ;) i stad tak dlugo trwala walka wewnetrzna naszej bohaterki.


Do zobaczenie na innym forum dla profesjnonalnych rolnikow, portal spolecznosciowy to nie dla mnie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

Albo mieć 500ha i dwa mieszkania w stolicy. Ale skoro tak szybko zasypiał to wątpię w ten sprawny narząd. Chyba że był wykorzystywany bez wiedzy właściciela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    24

Ojej ale wy tezy wyciągacie :o Mimo że byliśmy razem pół roku nie byliśmy aż tak blisko. Więc co do jego sprzętu nie mogę się wypowiadać ;)

Co do wyglądu był niższy ode mnie o 20 cm, buzie miał nawet niezłą. A gospodarstwa to w końcu nie dowiedziałam się ile miał.


Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

To faktycznie niewiele rozmawialiście... ;). 20 cm niższy? Jesteś przeciętnego wzrostu? Tak pytam z ciekawości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    24

NIe nie jestem należe do tych wyższych dziewczyn. Mam 180 cm wzrostu ;)


Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

To ok. Mnie byś w kompleksy nie wprowadziła ;). 160 dla chłopaka to faktycznie niewiele. Może jeszcze urośnie...??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
versus    16

Matkooooooooooo.... Czemu oceniasz człeka po 1 czy 2 cechach.... Może miał dobrą zajawkę i początkowe wrażenie było imponujące xD

A wzrost słuszny Martina masz:p

Znam kilka par gdzie panie są dużo większe od swoich panów i muszę powiedzieć że są to wręcz kabaretowe pary:D Chyba taka cecha tego typu związków :lol:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@StasiekS drogi Stanisławie, nie oceniaj ludzi, a oni nie będą oceniać Ciebie. smile.gif Swoją drogą nowopoznane dziewczyny też tak analizujesz, oceniasz, porównujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

Jak mogę kogoś ocenić jak go nie widzę ani nawet nie znam. Teraz to sobie tak piszemy żeby pisać, mieć temat do rozmowy.

I nie bądźcie hipokrytami. Każdy ocenia ludzi po wyglądzie, zachowaniu zanim ich dobrze pozna . Czasami nasze przypuszczenia się sprawdzają a czasami je dalsza znajomość weryfikuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

Coś czepił tej "lekarki". I byłem na profilu Martiny i czytałem wszystko to co napisała o sobie.

Znasz Martinę z reala że tak ją bronisz? Wiesz coś o niej więcej niż to co tu sama napisała? Może i Martina też ma bujną wyobraźnię ale że jest to kobieta która lubi rolnictwo to trzeba ją bronić przed takimi jak ja. I skąd wiesz że ta lekarka nie jest lekarką? Bo tego to i ja nie wiem. Do Martiny nic nie mam i szanuję ja za to że lubi to co lubi, że ma pasję a takich dziewczyn nie ma zbyt dużo. Nie owijam w bawełnę, nie klepię kogoś po ramieniu jak sam zawinił, nie współczuję jak przez własną głupotę coś stracił lub zniszczył. Nie mówię miłych słówek na pocieszenie i że lubię dopiec to już jest taki mój charakter.

 

Roltech, po co mamy o tym gadać? Nikt nie zna się osobiście, nie wiemy prawie nic o sobie, nie wiemy jak wyglądamy i nigdy się nie spotkamy więc o co ci chodzi? To jest wirtualna rzeczywistość i nikt nie powinien przejmować się tym co powiedzą o nim inni. Wyjdzie to każdemu na zdrowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

Czego spodziewałeś się po tym temacie? Na początku były rady, wnioski i podsumowania dlaczego tak mało dziewczyn chce przyjść na gospodarkę i chyba już wszystko było napisane. Teraz mamy tu każdemu na tacy wyłożyć sposób na znalezienie dziewczyny, podać adresy do nich? Tak się nie da. Ten temat jest do luźnych pogawędek o kobietach na wsi. Jeśli masz jakiś problem to pisz a przestaniemy zajmować się Martiną i jej adoratorami. Albo zarzuć coś związanego z tym tematem.

 

"To jest wirtualna rzeczywistość" -żone też chcesz mieć wirtualną?

A co ma wspólnego AgroFoto ze znalezieniem partnerki w rzeczywistości?

 

I tak broniłem tej lekarki i według mnie słusznie. Mam przez to opuścić to forum?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maks    83
A co ma wspólnego AgroFoto ze znalezieniem partnerki w rzeczywistości?
Przepraszam ze wtrącę, we wspomnianej wirtualnej rzeczywistosci mozesz kreowac siebie takim jakim chcesz byc, niekoniecznie takim jakim jestes. W "realu" sa w tej kwestii duzo duzo mniejsze mozliwosci.

Poza tym nie masz bezposredniego kontaktu z kobietą, a wiadomo ze dla wielu mezczyzn taki bezposredni kontakt bywa paraliżujący i nie potrafią się wtedy 'wygęgać' :lol:


Zapraszam również do odwiedzenia mojego profilu: www.youtube.com/user/maksikk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

Tak i jest dużo takich panów ale to oni już powinni sami wziąć się za siebie i przełamać. My możemy jedynie im trochę podpowiedzieć ale czy nas posłuchają, wezmą nasze rady do siebie? Część może i tak, i będzie próbować, cześć nawet nie spróbuje i będzie dalej swoje niepowodzenia zwalać na kobiety a reszta uzna że piszemy tu głupoty. To jest tylko forum które służy pomocą lub zabiciem wolnego czasu a nie wyrocznia. Każdy ma mózg, każdy jakoś tam myśli(niektórzy gorzej, niektórzy lepiej) i powinni sami uznać co jest dla nich lepsze, co sprawdzi się a co jest bzdurą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×