Skocz do zawartości

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ale zawsze jest nadzieja, że ta jedna Ci się trafi :P najlepiej jak chcesz ją sprawdzić, to jedź do niej rowerem, jak będzie chciała się przejechać to weź ją przed siebie na "ramę" i po krótkiej przejażdżce powiesz jej - Słuchaj a Ty nie zauważyłaś że ten rower nie ma w ogóle ramy? :P jak powie, że nie, to nie chodziło jej o kasę, ani o nic więcej i na pewno będzie to ta setna. ;)

 

Bo innych teorii nie przyjmujesz do wiadomości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@MAT mówisz o rowerze bez ramy tak jak w dowc*pie;

-Marysiu,w jaki sposób tak szybko wrociłaś do domu z miasta?pyta zciekawiony chłopak

-Franek wracał z miasta na rowerze,więc podwiózł mnie na ramię-odpowiada dziewczyna

Aha,na ramię.....zaraz,zaraz przecież on ma damkę.......zastanawia się chłopak

Moze ten rower sprawi że uwierzy w siebie,gorzej jak znowu dzieczyna będzie z nim dla jego roweru :D

I tak zle,i tak nie dobrze :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maciejo    33

I na to się znajdzie sposób niech rower pożyczy sobie od kolegi. wtedy to już pewność że trafił na właściwą :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

na 100 kobiet (towaru) 99 leci na kase

Bardzo optymistyczne obliczenia. Mi wyszło, że 99,5 kobiet na 100 to materialistki. Pozostałe 0,5 to osoby z zaburzeniami psychiczny czyli transseksualiści itp. Nie zastanawiałeś się w takim razie zostać homoseksualistą, skoro czujesz obrzydzenie do kobiet? A może nim jesteś ale próbujesz to ukryć przed sobą i innymi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

na 100 kobiet (towaru) 99 leci na kase

Kolego więcej szacunku do ludzi . Żałosny jesteś :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@spokokoko to wez mi powiedz jedną rzecz,mówisz ze kazda leci na kase,jak wiadomo powszechnienie nie kazdy jest magistrem w garniaku zarabiającym 10 patyków mięsiecznie.bo gdyby tak było to chłopak pracujący przykładowo na budowie,czy w supermarkecie,czy innym zawodzie,to populacja męska byłaby sama.A zarowno jak i jedni tak i pozostali mają partnerki i zakładają rodziny,no więc jak to jest?

I co myślisz ze kobiety z nimi wiązące się lecą na kase,na tą najniższa srednią krajową,chyba,wiesz ile ona wynosi ,czy mam Ci napisać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spokokoko    6

@stasiek może ty jestes homosiem skoro o tym wspominasz ? @ania ci bez kasy faceci maja towar poselekcyjny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
ci bez kasy faceci maja towar poselekcyjny

To teraz już nie wiem, czy Ty boisz się o swoją kasę,że Cię któraś spłucze, czy Masz taki towar? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@spokokoko dla mnie to Ty jesteś poselekcyjny,a kim przepraszam Ty jesteś,no chyba synkiem bogatego tatusia raczej nie,bo byś nie miał takich problemów,co masz do zaoferowania?

A co inni są gorsi bo nie mają pięniedzy?moze ich nie mają,ale są szczęsliwi z tym poselekcyjnym towarem ,a Ty płaczesz w poduche i takim ludzią psujesz humor takimi bredniami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Siwy7406    46

Gość Was podpuszcza a wy się nadnim spuszczacie. Czyta wasze posty i szczy w majty ze śmiechu. OLEJCIE GO i będzie święty spokój . Będzie dalej spotykal się z Renią Rączkowską i będzie git, szkoda naszej energii na takie bzdury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Wiesz co Ci powiem @spokokoko ,Ty jeszcze to wszystko kiedyś odszczekasz jak jakaś kobieta Cię potraktuje jak towar i pamiętaj jaka miarką dajesz taką dostajesz ... Dla mnie pieniądze mają najmniejsze znaczenie ,bo co mi z kasy jakby mi się trafił taki zacny i dobrze wychowany kawaler :blink: :wacko: :o

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A ja jeszcze powiem ze @spokokoko ani nie jest spoko,a koko to już wogóle :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

A Wy dalej wałkujecie ten sam temat?? Ile można...??!!

 

Na podsumowanie powiem tak, bo widzę, że nikt nie ma na to odwagi... trudno pewno mi się oberwie... ;)

A,więc...

Ja powszechnie jest wiadomo w kobiecym świecie, Facet myśli przeważnie tą "głową" którą nie powinien... i jest postrzegany jako tulipan co uwodzi, wykorzystuje i porzuca, łamie jak suchary kobiece serca itp... Wymieniać można do jutra... ALE!! to są wyjątki czyli nie każdy ze 100 mężczyzn jest taki...

I jak wiadomo, w męskim świecie krążą takie same opinię na temat co nie których kobiet, które myślą du...pą anie rozumem.. Czyli... bawią się mężczyznami, uwodzą , sprawiają że faceci im ufają, a jak pojawia się coś ciekawszego na horyzoncie, który ma więcej do zaoferowania wiadomo,że ten "gorszy" dostaje eksmisję w trybie natychmiastowym... bo przecież ten drugi jest "lepszy"... itp... tak samo w tym przypadku można wymieniac bez końca...ALE!! to są wyjątki, nie każda ze 100 kobiet jest taka...

Trudno, przyszło nam żyć w takich czasach , gdzie człowiek z uczuciami jest traktowany jak ktoś nie normalny... gdzie szczerość, zaufanie, wierność, oddanie i wszystkie szlachetne cechy człowieka giną w tym całym syfie który nas otacza... a prawdziwa miłość nie istnieje... nie którym się wydaje że potrafią kochać... ale oferują tylko wyrób miłościo podobny...który jest jak wyrób czekoladopodobny.. ładnie opakowany, a jak spróbujemy to wtedy pozostaje nie smak....

Kiedyś wymyśliłem pewną teorię, teorię którą oparłem na samym sobie; "mężczyzna jest jak nie oszlifowany diament, i to od kobiety zależy jaki bedzie po oszlifowaniu. Ale większość kobiet zaprzestaje "obrabiania" kamienia kiedy natrafia na drobne rysy, pęknięcia i skazy..." A co z tego wynika kolejne partnerki mają coraz gorzej... bo pewnych "obróbek" nie można poprawić juz nigdy... Tą teorie też można opisać kobiety... że one też stają się takie jakie się stają w wyniku kontaktu z mężczyznami... Bo każdy z nas ma takie doznania i przeżycia, które wpływają na dalsze jego postrzeganie świata i ludzi jego otaczających...

Ja np. powoli tracę zaufanie do kobiet... kiedyś byłem otwarty na kontakty z kobietami podchodziłem do nich pełen nadziei i z ufnością... Ale na podstawie swoich doświadczeń z przykrością stwierdzam że trace te zaufanie do kobiet... i boje się otworzyc tak jak otworzyłem pierwszy raz... to po prostu juz nie wróci, a to stwarza trudności w dotarciu do mnie kolejnej partnerce...ALE.. nie trace nadziei, że kiedyś znajdzie się taka, której nie będą przeszkadzać te wszystkie nie doskonałości, rysy i pęknięcia... a wtedy może jeszcze bedzie mi dane zaufać i otworzyć się tak jak kiedyś...

Wiadomo, że nie można miezyć wszystkich jednakową miarą... bo każdy człowiek jest inny... jedna dziewczyna/ chłopak może mieć 15 partnerów i zmieniac ich co pół roku , a może byc taki/ taka który/a bedzie miała tylko jednego partnera, dla czego?? bo sa ludzie którzy wiedzą czego szukają... a i są tacy którym liczy się tylko dobra zabawa... i to nie ważne czyim kosztem...

Ale się rozpisałem... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Siwy7406    46

@Finn Ty jakieś masz komleksy eź się ogarnij chłopie. Gdzie Twój charakter faceta gdzie siła psychiczna, byle jakie problemy mieszaja was z błotem tak, że grzęźniecie na calego. Co bedzie jak dosięgna Was Prawdziwe kłopoty i problemy? Powiększycie grono samobójcow. Przecież to zwykła szkola życia trzba brać poprawki i iśc na przód nie poddawać się i nie załamywać zawsze mogło być gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

kompleksów nie posiadam... ;) ale każdy ma inne spojrzenie na życie i to co go w koło otacza... każdy ma inne problemy, cele, pryjorytety... i nie można na siłe komuś narzucać swojego spojrzenia na świat.... bo on i tak tego samego nie zobaczy... A ja mam swoje zdanie, na różne tematy i jego nie zmienię... Trudno;)

A jak ktoś przedstawi sensowne argumenty to i krytykę pod swoim kątem wysłucham i się zastanowie... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maciejo    33

@ania i @meg ale mi pojechałyscie po psychice teraz sie zamkne w sobie przez was

dobrze Ci pojechały. Mam nadzieję że dotrzymasz słowa i zamkniesz się w sobie i nie będziesz takich pierdół pisał ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

kompleksów nie posiadam... ;) ale każdy ma inne spojrzenie na życie i to co go w koło otacza... każdy ma inne problemy, cele, pryjorytety... i nie można na siłe komuś narzucać swojego spojrzenia na świat.... bo on i tak tego samego nie zobaczy... A ja mam swoje zdanie, na różne tematy i jego nie zmienię... Trudno;)

A jak ktoś przedstawi sensowne argumenty to i krytykę pod swoim kątem wysłucham i się zastanowie... ;)

Tu nie chodzi o kompleksy, tylko dwoje ludzi albo potrafi się z sobą dogadać i ewentualnie dojść do jakiegoś kompromisu jak im naprawdę na sobie zależy i chcą być razem, albo nie i jeśli każde uparcie postawi na swoim, to nic z tego nie będzie i nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Kompromis się liczy, a nie "no sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" bo inaczej bardzo szybko może dojść do złamania praworządności. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
truskafka    5

Czyli podsumowując: nie ma co wkładać wszystkich kobiet do jednego worka i wszystkich mężczyzn... Ludzie są różnie, a pisanie że "każdy facet jest taki a taki", albo "każda kobieta jest taka" jest dla mnie głupotą.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

[

-Marysiu,w jaki sposób tak szybko wrociłaś do domu z miasta?pyta zciekawiony chłopak

-Franek wracał z miasta na rowerze,więc podwiózł mnie na ramię-odpowiada dziewczyna

Aha,na ramię.....zaraz,zaraz przecież on ma damkę.......zastanawia się chłopak

Moze ten rower sprawi że uwierzy w siebie,gorzej jak znowu dzieczyna będzie z nim dla jego roweru :D

I tak zle,i tak nie dobrze :P

W tym dofc*pie jaet cała prawda o kobietach

 

Chłopakom sie wydaje że gziewczyn zależy na kasie ,ale to tylko pozornie

Z WIEKIEM ODKRYWAMY ŻE CHODZI O TE RAME OD ROWERU

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

No nareszcie Ktoś ( mężczyzna ) odkrył prawdę o nas kobietach :ph34r: :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×