Skocz do zawartości

Polecane posty

WHATEVER


hola, hola. Po pierwsze to jechałem busem więc na pewno nie na auto. A co do prędkości to kolego Leszku właśnie wyjątkowo jechałem powoli bo byłem załadowany :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Leszek raczej o co się potkła? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Massey1993    15

ania25 wracając do wcześniej twojej wypowiedzi naprawdę wierzysz w to że dziewczyny patrzą `na to co jest w środku` ? :D

bardzo ciekawy, kreatywny i śmieszny temat chyba zacznę go w miarę możliwości śledzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lechu1602    5

heh dokładnie Aniu, ciekawe o co się potknęła i czy było warto ?? ;)

Edytowano przez lechu1602

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@dominikziemniak a czego tu zazdrościć, że bidulka by się połamała,raczej trza współczuć :D

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

banan575    104

hehehehe Leszku i Aniu przemawia przez was zazdrość, że to mnie spotkało a nie żadnego z Was :P

 

A co Ciebie takiego spotkalo??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



truskafka    5

haha o tym potknięciu to dobre, dobre ;P no i jak, że tak z ciekawości zapytam, znajomość się rozwija? :)

 

Ha! a co do dziewczyn, które lecą na pieniądze, opowiem wam historię mojego bardzo dobrego kolegi, też rolnika. Poznał on parę lat temu dziewczynę, ale podejrzewał, że to nie on się jej podoba, ale jego BMW :P. Postanowił to sprawdzić i wyciąć jej numer. Siostra przyprowadziła mu malucha na podwórko, a w międzyczasie kolega umówił się z nią na imprezę. Nie jakąś w wielkim klubie, tylko zwykłą, wiejską, w wiosce gminnej, gdzie wiadomo, zbiera się cała okolica i dużo znajomych :) Więc wyobraźcie sobie moi drodzy, kolega podjechał po nią tym maluchem zamiast swoim E46 :) Dziewczyna speszona jak diabli, ale wsiadła, pojechali na imprezę w godzinach wieczornych, kiedy jak wiadomo, miejscowa brać stoi w większości na zewnątrz i się nastraja ^^ i, jako że chłopina uczynny, podwiózł ją pod same drzwi :) i doprawdy nie wiem dlaczego, ale więcej dziewczę się do niego nie odezwało :D do dzisiaj nie możemy ze śmiechu, jak wspominamy tą historię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



Filipoo    14

no to co ze starsza?źle? :) ja bym się ucieszył :D sam mam koleżankę w wieku 34 lat a wygląda na max 25 i jeszcze podobna do innej koleżanki w wieku 19 lat(czyli młodszej odemnie) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


FINN    989

@truskafka, cenna rada dla chłopaków, którzy maja wątpliwości co do uczucia swojej partnerki.... ;) Dla tego ja nie mam zamiaru zmieniać samochodu, moje B4 80 mi wystarczy :D a jak bedzie rodzina to się wtedy bedzie mysleć o lepszym aucie

 

@dominik, to co z tego że strasza, jak nie dużo to jaki problem.... zawsze możesz spróbować co z tego wyjdzie... bo jak teraz odpuścisz to może być tak ,że potem będziesz żałował i pluł sobie w brode , że nie spróbowałeś... ja bym zaryzykował... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@dominikziemniak na Twoim profilu pisze "poszukuję dziewczynę "poznałeś starszą i co ?strach w oczach ,widocznie potrzeba Ci dojrzałości,chyba że była to emerytka,która zważając na jej wiek miała prawo się potknąć z wrażenia :D

Tak jak powyżej post @rewuluszyn napisał ,nie jest pewne ani znikome ,czy się uda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


rewoluszyn    10

widzę ania25 że podobnie myślimy o tej sprawie :) wiek nie ma aż takiego znaczenia liczy się odpowiednia osoba i dlatego zawsze jest warto próbować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Filipoo    14

a co zrobić jak mi się podobają starsze?? mało tego ze starsze (to akurat nie byłby problem) to już po ślubie -_- coś pecha mam <_< nie mówię tu o kobietach powyżej 30-tki, tylko 22-26 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lechu1602    5

dominikziemniak musisz próbować, to co że starsza, może to właśnie ta jedyna, którą los ci zesłał a ty odpuszczasz....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hehehe ania25 zapewniam Cię, iż ową emerytką Ona nie jest :) Jest ode mnie 5 lat starsza.... No a to zależy kto jakie ma upodobania. Ja na razie nie jestem tak zdesperowany żeby "brać to co w ręce wpadnie" :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mlody4564    12

a co zrobić jak mi się podobają starsze?? mało tego ze starsze (to akurat nie byłby problem) to już po ślubie -_- coś pecha mam <_< nie mówię tu o kobietach powyżej 30-tki, tylko 22-26 lat

mi też się starsze podobają np 16,17 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×