Skocz do zawartości

Polecane posty

marcinffff    10

W najbliższą sobote mam wesele w rodzinie, jakoś niedawno chciałem tam tako znajomo wziaść na weselicho ale stwierdziłem "po co do lasu drzewo wozić", kierowce bede miał, mam nadzieję że nie jedna dziewczyna będzie singielką na przyjęciu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
truskafka    5

zgadzam się z lechem, powodzenia :) o kurczę, jak ja uwielbiam wesela! Żadna impreza nie mogę się równać z porządnym, wiejskim weselem :) mówię wiejskim, bo raz byłam na nowobogackim weselu w najlepszym toruńskim hotelu i w życiu się tak źle na weselu nie wybawiłam.

 

A z tym, że trzeba do ludzi wyjść to się zgadzam, nie można ciągle w czterech ścianach siedzieć :)

 

nie oszukujmy się w gospodarstwie tak nie jest " pola nie da się oszukać " zwykle na roli pracują uczciwi i dobrzy ludzie którzy żyją w zgodzie z Bogiem... W mieście zazwyczaj jest pełno cwaniaków i szulerów którzy szukają łatwego chleba...

A ja się z tym zgodzę. Wiem, że nie zawsze tak jest i można zarzucić tej wypowiedzi uogólnianie, ale według mnie też zazwyczaj tak jest :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72
.. Niestety świat nie jest już taki prosty dużo młodych ludzi patrzy przez pryzmat pieniędzy i ich łatwego posiadania... a nie oszukujmy się w gospodarstwie tak nie jest " pola nie da się oszukać " zwykle na roli pracują uczciwi i dobrzy ludzie którzy żyją w zgodzie z Bogiem... W mieście zazwyczaj jest pełno cwaniaków i szulerów którzy szukają łatwego chleba..

Zapraszam do miasta szukać łatwego chleba i życia. Ciekawe po jakim czasie będziesz uciekał na wieś do swoich trudnych hektarów.

Miasto także nie jest dłużne i uważa, że na wsi zostają zwykle nieudacznicy którzy co najwyżej skończyli zawodówkę. Trochę jeżdżąc po Polsce, mogę się w pewnym procencie z tym zgodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

@marcinffff, tak dzisiaj mi się przypomniało o tym" drzewie do lasu... " Polecam od 1:15 do 1:40 ;) "... jak wyleci bąk to wiem z kąt..." więc te drzewo do lasu brać czasami warto... ;)

http://youtu.be/64vB_rrmZMY

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lechu1602    5

oj młody nie ty jeden sobie takie pytanie zadajesz.... trzeba kombinować, nikt nie mówił że będzie lekko. Ale ja mam w tych sprawach jedną zasadę:nie udawać kogoś kim się nie jest.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@lechu1602 masz rację najlepiej byc sobą,a nie udawać kogoś kimś się nie jest,i nigdy nie będzie.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dobra może i laske łatwo wypatrzyć ale jak jej zaimponować ,poderwać :)

 

No Wiesz co, teraz to Ty mnie po prostu załamałeś, :( jak Ty tego nie wiesz, to kto ma wiedzieć. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

No Wiesz co, teraz to Ty mnie po prostu załamałeś, :( jak Ty tego nie wiesz, to kto ma wiedzieć. :P

Ale po to jest forum żeby czegoś się dowiedzieć.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gofiaczek    74

Wydaje mi się, że nie musicie niczym imponować ani tym bardziej się popisywać jak dzieci :D wystarczy, że po prostu zagadacie. :)

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ale po to jest forum żeby czegoś się dowiedzieć.

Oczywiście że jest po to, chodziło mi tylko o to, że @mlody4564 to bardzo bystry chłopak w tych sprawach :P no i muszę powiedzieć, że takim pytaniem trochę mnie zawiódł, że nie wie. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

Ech ale to nie jest takie proste, jak znasz lub zapoznaje cię z nią ktoś ze znajomych to żaden problem, ale jak np. widzisz zaje... dziewuchę gdzieś np. tramwaju to weź ty zagadaj ? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@samczyk1991 wystarczy więcej wiary i pewności w siebie,i będziesz potrafił zdziałać więcej niż Ci się wydaję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

Roltech, ma racje... kolegów lepiej zostawić na boku, a samemu podejść... :)

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lechu1602    5

Dokładnie, więcej wiary w siebie, i koledzy na boku. Myślę też że trzeba mieć poczucie właśnej wartości (oczywiście nie przesadne) bo bez tego nigdy to się nie uda, i wiara, bo wiara czyni cuda;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Pewnie, że wiara czyni cuda, bo jak się wierzy to się czegoś chce, pragnie i działa. Zatem Panowie jak macie w sobie odwagę ruszać tyłki i się odzywać. To się tyczy nie tylko tych mężczyzn co nikogo nie mają, bo jak zdobędziecie swoje Panie to dbać o nie i nie trzeba mieć na myśli prezentów, czasem to co bezcenne jest najcenniejsze. Nam pozostaje bacznie obserwować i wyciągać wnioski....

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

artur10021 zgadzam się z Tobą, że każdy kiedyś trafi na tą jedyną :) Czasem można poznać fajne dziewczyny zupełnie przypadkiem :P Ja dziś sobie jadę samochodem przez miasto i widzę fajną dziewczynę idącą chodnikiem i biedaczka tak się zapatrzyła na mnie, że przywaliła w słup :) :) :) no i jak tu taką "sierotkę" zostawić samą na ulicy? No to się zatrzymałem i jakoś gadka szmatka się elegancko potoczyła :P

Edytowano przez dominikziemniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@dominikziemniak gadkę szmatkę to Ty nam tu puszczasz,skąd ta pewność że zapatrzyła się na Ciebie,a może na auto :P ,bo jak to mówią byle wóz aby d*pę wiózł :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×