Skocz do zawartości

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Popieram... biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Trzeba być chrześcijaninem najpierw... O tam jedna. Mam zbyt wysokie wymagania więc nigdy nie znajdę takiej które je spełnia. Ale kilka już je będzie spełniać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Pytanie czy Tu spełnisz ich wymagania. biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamlupus    2

1. StasiekS więc w życiu na niczym ci nie zależy...nie jesteś osobą uczuciową, nie przywiązujesz się- jak sam to powiedziałeś...tak więc nie masz celu w życiu?

 

2. Ja o "dziewicy" nic nie mówiłem. Jak kogoś w życiu spotykamy, to ta osoba nie ma na czole wytatuowanego: JESTEM DZIEWICA, JESTEM MORDERCA, itd. Ja do ludzi nie mam uprzedzen.

 

3. Skoro dla ciebie związek jest jak poker...hmmm. Nasza reprezentacja piłki nożnej ma zapewne taki stosunek do tego co robi- dla nich tez to pewnie poker, i efekty widac.

 

4. Bobek Farmer popieram twoj tok myślenia.

Europa została zbudowana na podwalinach chrześcijaństwa (haha uprzedzam, nie mowie tego jako katolik; to ze chrzescijanstwo mialo wplyw na historie Europy i w zasadzie stworzylo zachodnia cywilizacje- to fakt). A dziś jest tendencja do poluzowywania sobie w zasadach. Mam kolege, który jest Pakistanczykiem,ma 24l, muzulmanin, jego rodzice pracuja w Niemczech jako urzednicy. W Niemczech mieszka od 10 roku zycia. Biorac status spoleczny rodzicow, to jaka prace wykonuja, i to ze on tam wiekszosc zycia spedzil, wydawaloby sie, ze jakos ten "zachod" na niego wplynal. Tymczasem facet konczy studia, alkoholu nie pije bo islam mu zabrania, a zone wybiora mu rodzice.

I co sie dziwic, liberalizacja zycia spolecznego w Europie prowadzi tak czy owak do jej powolnego upadku. Chociażby niz demograficzny, dorzucmy do tego aborcje, eutanazje, wzrost liczby rozwodów, preferowanie modelu rodziny "2+1".

Europejczycy ida na latwizne- łATWIEJ NIE MIEC ZASAD, NIZ JE MIEC.

 

...ok ;[ koniec tego wywodu bo się czuję jak na wykładzie o ludzkiej moralności :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MECHANIZATOR    156

adamlupus to ja powiedziałem o tym chrześcijańskim podejściu - ale nie chodziło mi już nawet o jakieś formalne sluby czy coś jak ktoś nie chce ślubu niech sie na siłe nie zmusza lae jak juz sie z kimś zdecydował na wspólne życie (założenie rodziny) to niech bedzie w tym konsekwentny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamlupus    2

@MECHANIZATOR jestem tego samego zdania...ile w końcu wart człowiek, który słowa danego nie dotrzymuje. Konsekwencja i odpowiedzialność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    23

Ciekawy temacik tu macie ;) Musze przyznać racje @koniareczka@ że o faceta równie trudno. Ja za kilka lat przejmuje gospodarstwo rodziców i na prawdę nie wiem czy znajdę taka osobę która będzie mi na nim pomagać ;) Mam coraz gorsze myśli co do tego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

...a co portal z anonsami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

brzozak - a kto na to zarobi ???

no akurat rolnik jesli nie ma hodowli to przez te 3 miesiace moze sobie pofolgowac ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1piotr1    11

tak zapytam co ma bycie katolikiem do korzystania z życia ;) mechanizator a są takie ..... :) bo jak tak to ja mogę dwie nawet obrobić ........ ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Są... znam takie. biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    23

Ale wy szukacie dziewczyn które maja z 200 ha i to płasko na talerzu. A takich jak ja to nikt nie chce ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolu    1

Wiecie co, sądząc po wcześniejszych postach to te hektary tylko przeszkadzają - mi chyba też ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

tak zapytam co ma bycie katolikiem do korzystania z życia ;)

no jednak zdziebko ma ;) przynajmniej w moim rozumieniu korzystania z zycia i przestrzegania zasad religii, jedna z ktorych jest "nie zabijaj", gdzie nie wyobrazam sobie dobrej zabawy bez zabijania kawalka swojego organizmu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1piotr1    11

bobek to dajesz,,,,,, bo zauważ ,że tu dochodowym interesem by było jakieś biuro łączące zagubione serca:D

 

martina a ile masz , dogadamy się ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    23

Jak chcesz wiedzieć to wejdź na mój profil, tam w zakładce "o mnie" jest wszystko co do joty ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gelo707    20

Panowie i panie głowa do góry, teraz technika idzie naprzód, rolnictwo nie jest już takie zacofane jak kiedyś, że prawie wszystko trzeba było ręcznie obrabiać, czy to w polu czy w zagrodzie, praca jest lżejsza, więc i chętnych do zostawania, lub przychodzenie na gospodarkę jest więcej. Wydaje mi się że najważniejszym problemem jest znaleźć tą właściwą, jedyną ;) A to już jest ból tych co i ze wsi i z miasta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@1piotr1 na pierwszej randce też pytasz dziewczynę o to ile ma hektarów? laugh.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×