Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Filipoo    14
Napisano (edytowany)

jeden i drugi się wypiera, wiec obydwoje flirtowaliście :D

jak co to ja jej nie podrywałem :D trochę za daleko mieszka -_-

Edytowano przez Filipoo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

nie ma chętnych <_<

wiesz jakby te szukanie było takie łatwe jak posmarowanie bułki bo juz bym nie szukał :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Chyba Tobie ciężko. Może warto przewartościować swoje wymagania albo samemu podnieść się o level? Czy może jednak lepiej żyć w wyidealizowanym świecie i mieć pretensje do niewiadomo kogo, że świat jest brutalny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976
Napisano (edytowany)

niom ale teraz ciężko o samiczke

 

Po co ci ,,samiczka,,? Załóżmy że ją masz i co dalej? Sądząc po nicku ,,mlody,, nie jesteś 40 paro letnim kawalerem więc po co ci kobieta?

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

Chyba Tobie ciężko. Może warto przewartościować swoje wymagania albo samemu podnieść się o level? Czy może jednak lepiej żyć w wyidealizowanym świecie i mieć pretensje do niewiadomo kogo, że świat jest brutalny.

 

a kto tu napisał ze ja lub młody4564 mamy wysokie wymagania?? na pewno nie ja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smieszka111    3
Napisano (edytowany)

Wiesz, ale ja sobie nie wyobrażam, aby być z facetem, który mówi mi, ze ma niskie wymagania co do kobiety, to poniżające, to tak jakbyś powiedział, że mogę z Tobą być, bo nie muszę mieć super laski, wystarczysz mi TY...

Edytowano przez smieszka111

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czacha17   
Gość czacha17
Napisano (edytowany)

Wiesz, ale ja sobie nie wyobrażam, aby być z facetem, który mówi mi, ze ma niskie wymagania co do kobiety, to poniżające, to tak jakbyś powiedział, że mogę z Tobą być, bo nie muszę mieć super laski, wystarczysz mi TY...

 

Filipoo nie napisał że mówi dziewczynie prosto w oczy że ma niskie wymagania i wybiera właśnie ją bo jest "łatwa" do zdobycia .

 

Ale śmieszka ma rację że jak sam chłopak nie będzie miał dla siebie szacunku to nie ma się co dziwić później że żadna dziewczyna go nie chce .

 

Wyobraźcie sobie taka sytuację że chłopak z dziewczyna byli ze sobą x czasu , w pewnym momencie dziewczyna odchodzi do innego faceta , jest z tym facetem x czasu (powiedzmy pół roku ) i rozpada jej sie ten związek , dziewczyna próbuje nawiązać kontakt z tym pierwszym chłopakiem i chce do niego wrócić ,i co powinien zrobić ten chłopak ?, dać im kolejna szansę i znowu związać się z tą dziewczyną? ,czy powiedzieć jej od razu że on może tylko i aż być jej kolegą ,przyjacielem ? Ja uważam że jeśli chłopak zgodził by się na związek z tą dziewczyna to nie miał by sam dla siebie szacunku ,a koniec końców dziewczyna i tak by od niego odeszła do innego bo była by przekona że skoro raz jej wybaczył odejście to dlaczego ma jej nie wybaczyć po raz drugi .

 

Szanuj sam siebie a inni bedą szanować i ciebie .

Edytowano przez czacha17

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlody4564    12

@Czacha 17 na tym przykładzie co podałeś to bym już do niej nie wrócił po tym co mi zrobiła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

czacha17 jak laska już raz poszła z innym to wiadomo co ona jest warta..., więc gdyby taki chłopak by Ją przyjął z powrotem to nie miałby kompletnie szacunku do samego siebie i by się tylko ośmieszył :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :) .To czy on przyjął by ją z powrotem zależało by od tego czy naprawdę ją kocha i ona jego ,czy potrafił by jej wybaczyć,szacunek dla siebie i ośmieszenie w oczach innych wtedy nic nie znaczy. Duże znaczenie ma dlaczego rozpadł sie ten drugi związek i dlaczego ona chce wrócić do niego,niekiedy trzeba coś stracić sparzyć się aby docenić to co sie miało .W miłości nie ma gotowych teorii i reguł ... niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

oj mylisz się andrzej, stare przysłowie "nie wchodź dwa razy do tej samej rzeki" jest jak najbardziej słuszne jeśli chodzi o związki :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

a mnie czytając kilka postów co do wymagań i ambicji przypomniało się inne powiedzenie:"to się nada co na drzewo i do rzeki nie spier....li" :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlody4564    12

czacha17 jak laska już raz poszła z innym to wiadomo co ona jest warta..., więc gdyby taki chłopak by Ją przyjął z powrotem to nie miałby kompletnie szacunku do samego siebie i by się tylko ośmieszył :P

Dobrze gadasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Wiesz, ale ja sobie nie wyobrażam, aby być z facetem, który mówi mi, ze ma niskie wymagania co do kobiety, to poniżające, to tak jakbyś powiedział, że mogę z Tobą być, bo nie muszę mieć super laski, wystarczysz mi TY...

Ale czy związek trochę na tym nie polega? Osoba która ma najwięcej pozytywnych cech wygrywa w wyścigu z innymi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

andrzej miłość to bzdura, nie wiesz o tym? Bo przecież nie można nazwać miłością tego jak pary ją okazują sobie od "święta" a na co dzień są dla siebie "okrutni" :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

Ale czy związek trochę na tym nie polega? Osoba która ma najwięcej pozytywnych cech wygrywa w wyścigu z innymi?

gdy nie chodzi o miłość to może jest inaczej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dominik co ty w miłość już nie wierzysz czyżby Stasiek cie przekonał. Jak już mówisz o okrucieństwie to w mojej okolicy było małżeństwo okrutne wobec siebie w specyficzny sposób każdy o tym wiedział ,lecz przeprowadzili sie do innej miejscowości.Kiedyś ojciec spotyka przypadkiem ich sąsiada i sie pyta o nich, ten gościu odpowiada panie co to za ludzie i opowiada dalej jak pewnego dnia pracują razem nagle słychać krzyki, wyzwiska rzucają w siebie czym popadnie ogólnie wielka zadyma uciekają razem do domu i kłótnie tam kontynuują w pewnym momencie zostaje wybita szyba w oknie nastaje cisza ,gościu mówi pewnie sie pozabijali ale nie po 15 minutach on wychodzi pierwszy idzie do stajni wyprowadza konia zaprzęga do wozu wtedy wychodzi ona wyjmuje to potłuczone okno i razem jadą do szklarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

andrzej dokładnie tak jak mówisz, Ja nie wierze w miłość od pewnego czasu ale z tą różnicą, że nie przez staśkaS tylko przez inną osobę. Ale fakt, stasiek ma w wielu sprawach racje jeśli chodzi o miłość i tym podobne bzdury. A co do twojego przykładu to pewnie oni muszą co jakiś czas się "wyszumieć" tylko robią to w dziwny sposób z tego co piszesz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×