Skocz do zawartości

Polecane posty

Migotka    22

Przynajmniej je mają i nie wylewają żalów na forum, że rolnikowi nawet w relacjach damsko-męskich jest wiatr pod oczy.

 

no więc weź sobie rady do serca i się zakochaj ... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

 

uwierz są jeszcze wyjątki ,wystarczy dobrze szukać :)

Ale oni mają na myśli ładne wyjątki.

 

no więc weź sobie rady do serca i się zakochaj ... ;)

Nie mogę. Jestem grubym nolifem który nosi pampersy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agrouki    8

Dobrze gada, polać mu :P ... Teraz panny prosto z mostu walą, że nie będą sobie życia na gospodarce marnowały... (a miałem się nie udzielać w temacie...) Gdzie wy widzicie jakąś miłość, liczy się kasa i status społeczny...

a najgorsze jest to ze to dziwczyny ze wsi niby tak dobrze wychowane katoliczki itp a takie same modliszki a nawet gorsze jak te z miasta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Mimo to wciąż próbujesz.

Ty także. To co? Dalej będziemy próbować udowadniać kto ma wyższe IQ czy uściśniemy sobie dłonie na zgodę a winę za próbę nas skłócenia zrzucimy na Ziółkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ziolka1224    0

Ty także. To co? Dalej będziemy próbować udowadniać kto ma wyższe IQ czy uściśniemy sobie dłonie na zgodę a winę za próbę nas skłócenia zrzucimy na Ziółkę?

 

pogodzić się możecie ,ale winy na mnie nie zrzucajcie,,

;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    992

Ty także. To co? Dalej będziemy próbować udowadniać kto ma wyższe IQ czy uściśniemy sobie dłonie na zgodę a winę za próbę nas skłócenia zrzucimy na Ziółkę?

 

Środa, myślałem teraz to już z górki... Miałem rację :-P Więc zgoda. Mam nadzieje że ziolka odpowie za incydent, a Ty osobiście tego dopilnujesz. Pomógł bym Ci lecz nie będę miał zbyt wiele czasu do końca tyg. na pisanie tu.

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Migotka    22

jak pan S, kuli ogonek to lekko zadziwiające... haha

 

D. ---> wiem, że jestem wredną jędzą, jeśli będzie konieczne to kupie oid Ciebie te opony ... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@Migotka takie rzeczy na PW,bo Ci ktoś je podkupi :lol: :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Migotka    22

haha bo nie wiesz czy wogole wstaniesz ... :P

 

GORAL1 - co masz do Muminkow haha ?

 

ps a tak wogole to masz (prze...), bo szczepiona nie jestem ... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×