Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
agrouki    8

spac poszli na impreze żeby isc to trzeba miec wyglad i pieniadze

Edytowano przez agrouki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    994

a mnie wlasnie dziwi to ze po dwoch zdaniach oceniasz czlowieka ktorego nie znasz.

 

Po dwóch zdaniach? Wystarczyło to jedno bardzo wulgarne:

 

chyba cie poj...lo gosciu.wodke to ty pewnie pijesz ale sex to odpada :rolleyes:

 

Śmieszy mnie ten wasz kult sex-u. Uważacie że ten co z nim obcował jest lepszy i dla tego za wszelką cenę przypisujecie się do grupy doświadczonych? Sex to nie zabawa, ma poważne konsekwencje dzieci, choroby, gdyby ludzie uprawiali sex tylko by mieć dzieci z tym z kim chcą je mieć i wtedy kiedy mogą i chcą je mieć nie było by sierot, zdrad, rozwodów, gwałtów, prostytucji, zboczeń.

 

Dobrze chociaż, że z waszego spektrum lansu powoli zostaje wypychany alkohol, lecz niestety zastępują go inne zachowania, być może znacznie gorsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cinek1808    27

spac poszli na impreze żeby isc to trzeba miec wyglad i pieniadze

nie trzeba mieć ani kasy ani wyglądu aby się dobrze bawić na imprezie nie wiem czemu tak uważasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tedizetor56    94

Po dwóch zdaniach? Wystarczyło to jedno bardzo wulgarne:

 

 

 

Śmieszy mnie ten wasz kult sex-u. Uważacie że ten co z nim obcował jest lepszy i dla tego za wszelką cenę przypisujecie się do grupy doświadczonych? Sex to nie zabawa, ma poważne konsekwencje dzieci, choroby, gdyby ludzie uprawiali sex tylko by mieć dzieci z tym z kim chcą je mieć i wtedy kiedy mogą i chcą je mieć nie było by sierot, zdrad, rozwodów, gwałtów, prostytucji, zboczeń.

 

Dobrze chociaż, że z waszego spektrum lansu powoli zostaje wypychany alkohol, lecz niestety zastępują go inne zachowania, być może znacznie gorsze.

widze ze jestes rozsadnym czlowiekiem tak jak ja.pozdrowil! sorki jesli sie poczules urazony. Edytowano przez tedizetor56

Zetor Team.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ziolka1224    0

takie życie co my zrobimy bez dziewczyn one są nie do zastąpienia

 

właśnie... niezastapione... ale my dziewczyny, bez was facetów jesteśmy ,jak żagle bez wiatru... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    164

jak was zrozumieć ? nie wie nikt...

Wystarczy zacząć myśleć że facet kieruje się logiką ( i nie kobiecą :D ) tylko taką zwykłą pszenno-przaśno-buraczaną.Facet jeżeli mówi "nie" to ma na myśli właśnie "nie" a nie "być może nie","nie","tak", "tak ale" i co tam jeszcze.Widząc was obcinających paznokcie nie potrafi się domyśleć że powinien zabrać kobietę do kina a przymierzających sukienkę (jedną z dwudziestu) że już najwyższy czas(biegusiem,biegusiem) do H&M :D .Mówię wam-proste toto jak nie przymierzając pręt leszczynowy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    24

Więc jaki morał z tego: dziewczyny mówicie co chcecie mieć czy robić, a mężczyźni nie myślcie że jesteśmy wymagające. Mówmy do siebie o wszystkim, a na prawdę nie będzie potem problemów. Mówię z własnej autopsji po ostatnim związku. Dużo nie domówień bo to bo tamto i to z obu stron i skończyło się jak się skończyło...

  • Like 1

Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    462

Śmieszy mnie ten wasz kult sex-u. Uważacie że ten co z nim obcował jest lepszy i dla tego za wszelką cenę przypisujecie się do grupy doświadczonych? Sex to nie zabawa, ma poważne konsekwencje dzieci, choroby, gdyby ludzie uprawiali sex tylko by mieć dzieci z tym z kim chcą je mieć i wtedy kiedy mogą i chcą je mieć nie było by sierot, zdrad, rozwodów, gwałtów, prostytucji, zboczeń.

 

Bardzo mądrze napisane (tylko z tymi rozwodami to różnie bywa nieraz przez zdradę a nieraz z innych powodów) , to jest tak jak chwalenie się kto szybciej jechał nie myśląc o konsekwencjach (nie mam na myśli finansowych bo to jest najmniejszy problem).

 

Gdzieś ktoś napisał: Że facet jak "zaliczy" dziewczynę to ma powodzenie, a jak dziewczyna się "odda" facetowi to jest lekkich obyczajów --- gdzie sens, logika ???????

 

Pisząc swoje posty co niektórzy niech spojrzą przez pryzmat czasu jak będą rodzicami , czy chcieli by aby ich dzieci tak się zachowywały.


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
globus512    17

Marta szkoda, że skończyło się jak się skończyło, ale to samo życie i nie zawsze jest jak my tego chcemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
globus512    17

Popieram poprzednika. Droga to nie piaskownica i to należy zapamiętać. Dużo osób jeździ szybko dla szpanu i byle by się popisać a czasami kończy się tragicznie i jak to ojciec mówi ( jest strażakiem) siedzą i płaczą później na rowie lub krawężniku co oni zrobili, a życie już nie wrócisz. Myśleć trzeba na drodze za siebie i za innych. Nie mówie że jestem przykładowym kierowcą bo też lubie czasami jeździć szybko, ale przede wszystkim staram się jeździć z głową i rozwagą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karolcia    36

Więc ja popieram Was obydwu ;) To, że ktoś szybko jeździ nie znaczy że dobrze jeździ i każdą sytuację na drodze opanuje. U mnie norma to 100km/h i nie znoszę ''dyskoteki na kółkach'' dla mnie to głupie szpanerstwo i nic mądrego.

 

Dawno mnie tu nie było widzę, że bardzo ciekawe wątki były poruszne i nie zabrakło sprzeczek. Pozdrawiam :)


Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    994

Hipokryzja w naszym kraju sięga zenitu. roltech, wyjdź na drogę i jako pierwszy rzuć kamieniem w kierowcę który przekroczył prędkość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

nie no wszyscy jesteśmy aniołkami za kierownicą :lol: -wyprzedzamy tylko beznadziejnych "pierdołów ","zawalidrogę",a jeśli już jesteśmy wyprzedzani to przez kompletnego wariata,szaleńca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    462

Spójrzcie tu na Statystykę dnia : http://www.policja.pl/ lub http://dlakierowcow.policja.pl/portal/dk/807/47486/Bezpieczenstwo_w_ruchu_drogowym__w_ujeciu_miesiecznym.html i nie mówmy że drogi są złe itp. prędkość trzeba dostosować do istniejących warunków na drodze.

Edytowano przez Sadek

"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    164

Hipokryzja w naszym kraju sięga zenitu. roltech, wyjdź na drogę i jako pierwszy rzuć kamieniem w kierowcę który przekroczył prędkość.

Ale to tylko gdzieś w górzystym terenie-na nizinach szybko zabrakłoby kamieni :D .

@Sadek-drogi nie są złe ?-daj spokój chłopie-drogi są tragiczne (przynajmniej po tej stronie Wisły)-swoją drogą fajnie jest wyjechać na zachód od Wisły-jeżeli chodzi o drogi to inny świat....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    999

Więc jaki morał z tego: dziewczyny mówicie co chcecie mieć czy robić, a mężczyźni nie myślcie że jesteśmy wymagające. Mówmy do siebie o wszystkim, a na prawdę nie będzie potem problemów. Mówię z własnej autopsji po ostatnim związku. Dużo nie domówień bo to bo tamto i to z obu stron i skończyło się jak się skończyło...

 

Dobre słowa, Marto. Ale to nie tylko morał do Dziewczyn, do chłopaków również... Szczerość na pierwszym miejscu, i nie bójcie się mówic prawdy drugiej osobie, bo jesli ta prawda ją urazi lub sprawi , że od was odejdzie. To znaczy, że ta osoba nie była warta waszego czasu... Lepiej powiedziec prawdę i otwarcie mówić o swoich oczekiwaniach wobec drugiej osoby... i niech się dzieje co ma sie dziać... nie ma sensu tego skrywać w sobie, bo wtedy tylko to jeszcze bardziej nas przytłacza, a wtedy wystarczy tylko kropla, aby się przelało, a wtedy to już nie ciekawie się robi....


"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    999

i powiedz, że to dostajesz od razu...


"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×