Skocz do zawartości

Polecane posty

rogas    16

 

 

 

A nieraz zdziwiłbyś się walorami smakowymi wcale niedrogich trunków ;)

Co do wytykania do tam u mnie był uśmiech w wypowiedzi... Co do istotnych szczegółów to oba podane przez Ciebie trunki należą raczej do tych słabych średniaków :P

Dodatkowo dodam, że może i owszem Ballantines jest whisky to już Daniels to "Tennessee Whiskey"

 

P.S. też pijam z colą i lodem ale whiskey nie whisky B)

 

Ja robię tak, że pierwszy raz zawsze piję bez dodatków. Później to zależy jak mi zasmakuje. Whisky z wodą to nawet Szkoci pijają. Wszystko zalezy od tego co komu jak smakuje. Uważam, że picie czegoś z czymś jest barbarzyńswem lub nie to wymysły pseudoznawców. Ja piję takie mieszaniny jakie mi smakują i w d*pie mam opinie "znawców".

 

Gozno próbowałeś Glenfiddich? Bardzo ciekawa sama, z sokiem jabłkowym jeszcze lepsza.

 

Bardzo dobra jako bez dodatków jest Gentelman's Jack, ale to już jak napisałeś whiskey..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

czyżby to unia i dotacje?-teraz to chłopi "whiskej"popijają :lol: :lol: :lol: -za wysoko nosa nie zadzierajcie,co zwykła czysta już podniebieniu nie podchodzi.

 

"nie nasze mi szkodzi"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SOKAN    12

Przecie te wszystkie whisky-acze to normalny bimber i to mało który można przełknąć. Jak się dobrze zrobi swój bimberek to jest o niebo smaczniejszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miroM1984    6

bimber czy nie bimber ja czystej nie przelkne , a jak wypije chocby cwiartke to mnie muli i zwrot VAT-u gwarantowany,nawet drinki wodka z pepsi czy czymkolwiek innym mnie odpycha, a drinki whiski z cola mi smakuja i kiedys zrobilismy z kumplami w delegacji 0.7 na leb jacka i nic mi nie bylo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    988

zrobilismy z kumplami w delegacji 0.7 na leb jacka i nic mi nie bylo

 

Może było tylko nie pamiętasz... ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72
A nieraz zdziwiłbyś się walorami smakowymi wcale niedrogich trunków ;)

Raz jakąś z TESCo piłem to była nawet niezła. Ale te Lidla czy Biedronki to nie wiem jak można pić.

 

 

Co do wytykania do tam u mnie był uśmiech w wypowiedzi... Co do istotnych szczegółów to oba podane przez Ciebie trunki należą raczej do tych słabych średniaków :P

No właśnie. Na polskie warunki to są dość drogie alkohole bo za jednego Jacka można mieć dwie 0,7 Finlandi albo 4 Zołądkowe ale żeby zaraz tworzyć do tego rytuał picia? Co innego gdy kupujemy jakąś 12 letnią whisky za 1000$ butelka, to wtedy ok, bo byłoby mi szkoda go mieszać z Colą.

Edytowano przez StasiekS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

niema to jak wyrób regionalny śliwowica łacka whisky prz niej to jak kiepski bimber

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

tak wogóle już koniec tematu. nic nie chce drążyć :)

następna dziewczyna uciekła na prywatny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gofiaczek    74

Bo niektórzy faceci szukają ideału, przebierają, nawet nie do końca wiadomo co chodzi im po głowie i w dodatku ranią przy tym dziewczyny umyślnie. Nie wmawiajcie nam, że to my jesteśmy trudne, dziwne albo nigdy nie wiadomo o co nam chodzi i musicie się domyślać. Wy wcale nie jesteście lepsi, tak źle, tak niedobrze. I nawet powiedzieć o co Wam chodzi nie potraficie, ba nawet odpowiedzieć na proste pytanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Migotka    22

ja troche poza tematem :

 

* do któregoś z moich sąsiadów/ znajomych , który śledzi to forum :

---> jeśli masz jakieś pisanki w spodniach, to niej na tyle odwagi by rozmawiać jak człowiek ze mną , a nie dzwonisz z zastrzeżonego i męczysz człowieka ... Dziękuję ;)

 

miej *

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

@gonzo-jeżeli jesteś fanem Glenfiddicha to spróbuj Tullamore Dew...-a wrażenia opisz :D .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

@Migotka-pisanki to może i on ma-tyle że je ugotował w łuskach-też bym słowa nie wydusił :lol: jest również możliwość że zamiast pisanek posiada ikrę :D -trudno żeby był głośny-raczej piskliwy :lol:

Edytowano przez wiesmag

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

witam Kolegów i nowe Koleżanki, troche mnie nie było w tym temacie, ale starałem się go śledzić w miare moich możliwości.. :) Wieć pozwólcie że zapytam jaki temat teraz przoduje w rozmowie... bo trochę nie łapię.. no i czy przyjmiecie do rozmowy , aby sie nie wcinać zbytnio, bo nawet nie wiem na jaki temat pisac... ;) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Migotka    22

Widzisz ... już masz cichego wielbiciela :D

 

taak, też wielbiciel, dzwonic z zastrzeżonego ? to nie można poo ludzku, ja naprawde nie gryze i nie połykam w całości ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×