Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
suzuki21l    5

Migotka ja o tym wiem , żarty, nigdy bym ci nie zarzucił że jesteś materialistką i lecisz na ha, masz siostry i ja również , jestem ja i moje 3 siostry(przydał by się brat) które uciekły czym prędzej do większego miasta, teraz przyjeżdżają od święta do święta, i są zaskoczeni że kiedy tylko chcą pożyczyć ja zawsze mam jakąś kasę, i na nic nie brakuje, co rusz jakieś maszyny dokupuję, nawiązuję że one w głowie również miały przeświadczenie jak wyżej pisałem że rolnictwo to bród, syf i ubóstwo, powiedz migotka czy w twoim otoczeniu młodzi również żyją tylko imprezami , piszesz że my lecimy na spalone po lifcie blondyny,by mieli się czym pochwalić i widzisz są wyjątki jak przedmówcy, ja również takiej nie szukam, bo nie miał bym o czym z taką rozmawiać, i prędzej czy póżniej, raczej prędzej bym się z taką zamęczył

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    992

@marcos a nie zauważyłeś takiej tendencji że na wsi nie ma pracy? Albo że dużo dziewczyn z naszych okolic dojeżdża do miasta pracować i wieczorem wracają na wieś by na drugi dzień z powrotem o 5 rano wsiąść w BUSa i pojechać do pracy, albo że dziewczyny z miasta są już na ostatnim levelu i nie mają gdzie emigrować za pracą (że chyba za granicę)

 

lecimy na spalone po lifcie blondyny,by mieli się czym pochwalić i widzisz są wyjątki jak przedmówcy, ja również takiej nie szukam, bo nie miał bym o czym z taką rozmawiać, i prędzej czy póżniej, raczej prędzej bym się z taką zamęczył

Czy jeśli ktoś chodzi na solarium, to świadczy o nim źle (jest inny i nie znajdziemy wspólnego tematu)? I może jeszcze żadna z Twoich sióstr nie była na solarium? Albo Twoje siostry są ładne i im to wystarczy, nie robią nic więcej, nie ubierają się ładnie, nie chodzą do fryzjera nie używają kosmetyków bo boją się być określane jako ,,blondyny po lifcie,, ? Nie wierzę że tak jest, więc nie mów że nie szukasz ładnej dziewczyny która chodzi na solarium.

 

P.S. Że chyba chodzi Ci o ,,blondyny,, tak opalone, tak poubierane w różowe i panterkowe ubrania, noszące torebki hello kity i zielone włosy a to wszystko w dużo większym stopniu niż ustawa (normalność) przewiduje.

 

Jest też kwestia upodobania, bo np. ja, wolę jasną karnację, nie znaczy że dziewczyna np. z Hiszpanii (jeśli jest ładna) nie spodoba mi się, ale siedząc przy piwie prowadząc luźną rozmowę z kolegą powiem ,, wole białe, zero opalone,, jednego kręci to, drugiego tamto. Tak już jest.

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki21l    5

tak jak piszesz, kwestia gustu, i chyba ja żle opisałem , albo ty żle zrozumiałeś, właśnie chodzi mi o ten twój opis, niczym blachara, których u nas na dysce jest multi, nie interesują mnie panie na krótki lans, jakoś zawsze podobały mi się te skromne, kilka razy(ale to było kiedyś)wyrwałem z pod VEGI taką, jak to wyżej ktoś pisał pasuje do motocykla , takie wypicowane panienki(w skrajność) trochę mnie śmieszą, i sam zauważyłeś jest ta granica,

zauważyłem że u nas na dysce nie długo nie będą przychodzić normalni ludzie, i bez kumpli to strach, by w mordę nie dostać bez powodu

Edytowano przez suzuki21l

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

jak w dzisiejszych czaszch,forme rozrywki stanowi komputer,a szare myszki się wstydzą wychylic ;)

taka "rozrywka" jak się nie zna umiaru może wyrządzić wiele szkód,okazać się opłakana w skutkach i ucierpią jeszcze całkiem obce osoby trzecie :(

Edytowano przez Profil usunięty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Binladen    10

Teraz panienki to tylko na małego wejść ,13 lat na zabawę ,w jednym ręku fajka w drugim browar, albo sie sprzeda za jakiś prezencik, takich na wieś jest coraz mniej , a jak się ochajta to rozpieprzy to co 2 pokolenia budowały, siedzą bez ślubu Bóg wie z iloma fagasami przez kilka lat a potem biały welon zakłada jak dziewica, na wieś to jak jest gdzieś z bliska i zna się jej pochodzenie a te nieznane to łaaadne przebiegi mogą mieć

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endzit    26

Idźmy w drugą stronę - gdzie znaleźć tą jedyną ??

I nie proszę tutaj o uwagi tego typu: nie siedź przed komputerem, to oczywista oczywistość.

Życie to taki dziwny splot różnych okoliczności który (wiem z autopsji) czasem daje nam w życiu w ciągu 2 dni poznać 3 ciekawe i fajne dziewczyny, by znów potem przez 5 kolejnych lat jakby gilotyną odciął- pustynna susza!

Szkoła średnia - fajny czas ale oprócz zauroczeń , prób związków to nie był ten czas na poważne decyzje i związki, Studia na podobno ---SŁOŃCE ---- najlepszym uniwersytecie rolniczym w PL - na kierunku rolnictwo oprócz W-wy i kilkunastu osób które nie złapało się w rankingu na wybrane kierunki i zostały nie z własnego wyboru umieszczeni na rolnictwie, to osoby na wspólne wojowanie na roli nie uświadczyłem.

Po studiach- No tak imprezownia na wsi - mordownia dla dziecinady z gimnazjum :-( albo może nie wiem w firmie handlującej środkami do produkcji nagle spotkasz tę jedyną i Cię olśni. Albo podczas składania wniosku o dopłaty rolne - spojrzy na Twoje deklarowane hektary i powie Ci musi Pan zostawić nr telefonu jakby były jakieś poprawki .. .

Albo podczas składania wniosku o zwrot akcyzy - miałem tak :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Migotka    22

Do FILIPOO -> CYTAT : „Migotka - mnie te zderzaki nie interesują, ani piłki do kosza mi musi pasować w dłoń nie za duże nie za małe, ale jędrne”

odp : – coraz częściej słyszę takie porównanie, choć i tak piłeczki zawsze w modzie … ;)

 

 

DO DOMINIKZIEMNIAK : CYTAT -> „A Ja odnośnie "zderzaków" dorzucę, że im większe za młodu to tym dłuższe na starość... I wszystko na ten temat”

odp : – masz rację – nic dodac nic ująć … :)

 

DO Damianzbr CYTAT : -> „Czy jeśli ktoś chodzi na solarium, to świadczy o nim źle (jest inny i nie znajdziemy wspólnego tematu)? I może jeszcze żadna z Twoich sióstr nie była na solarium? Albo Twoje siostry są ładne i im to wystarczy, nie robią nic więcej, nie ubierają się ładnie, nie chodzą do fryzjera nie używają kosmetyków bo boją się być określane jako ,,blondyny po lifcie,, ? Nie wierzę że tak jest, więc nie mów że nie szukaszładnej dziewczyny która chodzi na solarium.”

 

odp :

Ja mam 22 lata i jakos nigdy w solarium nie byłam, fakt mam jasną karnację (po tacie i w żniwa jestem czerwona jak burak , tylko wtedy mam mozliwośc opalania- i to przymusowo bo nie lubie leżeć i nic nie robić , a opalam się tylko jak przygotowujemy kombajn i to przez przypadek … )ale nie mam sody z mózgu i nie muszę wyglądać jak czekoladowa pralinka, i żyję,

 

Inna kwestia jest to że jakby nie było to szukacie lalki barbi, bo powiedzcie szczerze czy którys z was spojrzałby z wielkim zachwytem na dziewczynę w gumakach, dresie , czy spodniach ?? ja wiem sama po sobie, wczoraj musiałam się bawić w „karczowanie pola, bo działka którą kupiliśmy była porośnięta drzewkami i trzeba było je powycinać – chodziłam w dużej kurtce i spodniach roboczyc , założe się ze nikt nawet nigdy na taka dziewczynę nie spojrzy, a jak chodze w sukience czy spodenkach , wtedy jest zupełnie odwrotnie, więc w kwestii tego gdzie znaleźć ta fajną / jedyną – może trzeba zauwazac to co mamy koło siebie a nie skreslac od razu ,

 

DOMINIKZIEMNIAK - widzisz chyba powoli jednak zaczynam Cię słuchać, może jeszcze będą ze mnie ludzie ... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    992

Gdzie znaleźć?? Nie ma na to poprawnej definicji.

 

,,osoby na wspólne wojowanie na roli,,

 

dziwne podejście... A czy mąż nauczycielki matematyki z okolicznego gimnazjum jest także matematykiem, albo chociaż bankowcem? Czy żona mechanika samochodowego prowadzi obok warsztat lakierniczy, czy mąż fryzjerki musi pracować w salonie piękności? NIE!!! Więc żona rolnika nie musi być rolnikiem!!! Zatem może zmieńcie podejście i nie szukajcie osoby do wojowania na roli. Tylko osoby na całe życie, opiekuńczej i kochającej, reszta sama się ułoży.

 

,,Ja mam 22 lata i jakos nigdy w solarium nie byłam, fakt mam jasną karnację (po tacie i w żniwa jestem czerwona jak burak , tylko wtedy mam mozliwośc opalania- i to przymusowo bo nie lubie leżeć i nic nie robić , a opalam się tylko jak przygotowujemy kombajn i to przez przypadek … )ale nie mam sody z mózgu i nie muszę wyglądać jak czekoladowa pralinka, i żyję, ,,

 

może nie jest Ci do twarzy w mocnej opaleniźnie uzyskanej po seansie miesięcznym w solarium i nie widzisz potrzeby z tego korzystania...

A masz może jakieś nowe buty? Nową sukienkę? Czy też nie czujesz potrzeby zakładania jakiegoś fajnego ubranka w którym świetnie się czujesz?

Chodzisz do fryzjera? Chociażby przed jakąś imprezą np. weselem w celu uzyskania jakieś fryzury która Ci sprawi frajdę.

Czy nie, czy jednak się mylę bo Ty nie masz sody z mózgu i jesteś na tyle konserwatywną dziewczynką a w celu podtrzymania tradycji używasz buraka zamiast szminki?

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lechu1602    5

Etam Migotka pewnie że będą z ciebie ludzie, w sumie to już są.

Ale z tym że jak dziewczyna nie jest ładnie ubrana to jej nikt nie zauważy to masz rację,sam się łapię często na tym że zauważam tylko te odstrzelone laski, ale zazwyczaj się okazuje że są ,, puste w środku" ale jak to mówią ,, Ładna miska jeść nie daje"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endzit    26

damianzbr Może i racja , ale uzależnione to jest od konkretnej sytuacji i wielkości gospodarstwa. Może i 10 hektarów sam chłop obrobi i się nie narobi a i zapewne z kumplami gorzałki się napije. A żona niech tam sobie pracuje poza - logiczne

Ale niech ktoś mi wyjaśni jak facet ma dobrze zgodnie z intensywną technologia i przy hodowli bydła załatwić te kilkdziesiąt ha. Nieważne czasem głupie podczepienie maszyny gdy jest druga osoba lub na polu podniesienie znacznika jak ma sie na drodze przejazdu 5 słupów energetycznych..

Jeżeli ktoś ma możliwość zatrudnienia myślącego pracownika to ok lub jak ma za miedzą bloki dawnych PGR ów i tam do wyboru miłośników tanich trunków też ok. ale jak ma się parę tych hektarków to uważam że żona nie musi szukać rozrywek na posadce w mieście nawet za 3 tysiące bo to w ogólnym bilansie gospodarstwa kropla w morzu potrzeb.. Czasami nawet wystarczy jak ktoś jest w siedzibie i nadzoruje czy ktoś obcy sie nie kręci po terenie gdy sprzęt wyjeżdza na dalsze pola.. gdy przypilnuje dowowego ogniska i gromadki rozwrzeszczanych dzieciaków :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Przyjme pomoc do goepodarstwa

teraz mnie oświeciło

PRZECIEŻ TO TEN TEMAT

Edytowano przez GoRAL1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Migotka    22

do LECHU1202 - jeden mądry, hah i wie o czym piszę ;)

 

CYTAT :może nie jest Ci do twarzy w mocnej opaleniźnie uzyskanej po seansie miesięcznym w solarium i nie widzisz potrzeby z tego korzystania...

A masz może jakieś nowe buty? Nową sukienkę? Czy też nie czujesz potrzeby zakładania jakiegoś fajnego ubranka w którym świetnie się czujesz?

Chodzisz do fryzjera? Chociażby przed jakąś imprezą np. weselem w celu uzyskania jakieś fryzury która Ci sprawi frajdę.

Czy nie, czy jednak się mylę bo Ty nie masz sody z mózgu i jesteś na tyle konserwatywną dziewczynką a w celu podtrzymania tradycji używasz buraka zamiast szminki?

 

odp : chcesz mi podpaść czy sprawić by scyzoryk mi się otworzył w jeansach ? ... :P

ps. żartuję chłopców na odległość nie morduję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    992

endzit, utrudniasz sobie życie na siłę. Widzisz, ty szukasz połówki do podniesienia znacznika. Chłopaczek z miasta czyli z blokowiska może być nawet dresik, będzie szukał połówki do gotowania i stania w kolejce po zasiłek w zatrudniaku.

 

Co was łączy? macie tak banalne a zarazem nie osiągalne wymagania które budują wasz problem związany z znalezieniem drugiej połówki. Z takim podejściem każda napotkana osoba nigdy nie będzie idealna (że chyba będzie to robot)

 

Postaraj się zmienić tok myślenia i nie bądź tak zapatrzony w siebie i swoje ha czy inne zwirzatka. Pomyśl najpierw o tym co możesz zaoferować a dopiero później wymagaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

 

 

Inna kwestia jest to że jakby nie było to szukacie lalki barbi, bo powiedzcie szczerze czy którys z was spojrzałby z wielkim zachwytem na dziewczynę w gumakach, dresie , czy spodniach ?? ja wiem sama po sobie, wczoraj musiałam się bawić w „karczowanie pola, bo działka którą kupiliśmy była porośnięta drzewkami i trzeba było je powycinać – chodziłam w dużej kurtce i spodniach roboczyc , założe się ze nikt nawet nigdy na taka dziewczynę nie spojrzy, a jak chodze w sukience czy spodenkach , wtedy jest zupełnie odwrotnie, więc w kwestii tego gdzie znaleźć ta fajną / jedyną – może trzeba zauwazac to co mamy koło siebie a nie skreslac od razu ,

 

 

no i właśnie czaicie się, że coś robicie w gospodarstwie, jak ktoś idzie, to się chowacie, unikacie, bo brudna, czy "pachnąca", a co w tym złego?, ja kiedyś niestety już byłą dziewczynę 2 raz na oczy zobaczyłem na roboczo i jakoś jej to nie skreśliło

 

dochodzi potem do takich śmiesznych sytuacji, jak mojego poprzednika w firmie poszły dziewczyny do pola podrywać ubrane jak na disco w szpilkach, jak w okolicy prasował słomę :lol:

 

mi badzo zaimponowały córy znajomego, studiują, a jak przyszło pozamiatać stodołę, czy coś pomóc to dały radę, i to bez jakichś fochów, nie to co moje siostry ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lechu1602    5

Damianzbr dobrze powiedziane,, pomyśl najpierw o tym co ty możesz zaoferować a dopiero poźniej wymagaj" a ja powiem więcej - nie wymagaj od innych czegoś czego ty sam nie masz....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endzit    26

[Jestem jednym z tych którzy biorą życie na serio, twardo stąpając po ziemi. I żyję w dziwnych stronach gdzie jest w koło dużo dobrych gospodarstw , głód ziemii i nowe zjawisko. Co z tego że masz pieniądze, hektary , maszyny i inne pierdodły Dziś wieś to nie stodoła i kupa gnoju jak kiedyś sądzono w mieście. Dzis to duży kapitał, niezależność ale i problem bo coż z tego wszystkiego jeżeli robisz nie wiedząc dla kogo to wszystko robisz.

Mam wielu znajomych kumpli. którzy doszli do magicznej granicy wieku i cóż łączą sie z dziewczynami bo czas, bo biologia, bo samemu nie wypada, bo nie można żyć na wsi samemu - niewykonalne. I co łapią panny jak leci i co czy łatwa panna to skarb? Przychodzi dziecko i problem chciałeś to wychowuj, jak Ci się nie podoba to odchodze a Ty płać alimenty- A masz z czego!!

Lub moi znajomi zakochali sie ok Ale o czym myśli dziewczyna jak całe życie tylko inwestowano (rodzice) w jej wygląd, stroje itp aby wybrał ją tylko ten jedyny i dal wszystko jak w bajce. Czy ona myśli o tym wszystkim na serio skoro jej rodzice sprzedali te swoje 6 hektarów i przejedli. Nieważne że jej mąż na 80 czy 150 Ona ma to wszystko głęboko.. Byle miała Audi A6 kartę płatniczą i opiekunkę do dziecka. A on niech sobie gospodarzy.. Czy tak wygląda prawdziwe szczęsćie?

Wiem związek to chemia, to poznanie to wspólne bycie jak jeden organizm Ale w dzisiejszych czasach coraz częściej diabeł tkwi w szczegółach - ekonomii. Za dużo jest kłamstwa i egoizmu..

Ja też byłem zakochany - super stan i wogóle ale jak to mówi moja babcia miłością ( tym chemicznym dopalaczem ) żyjesz rok dwa no może pięć , ale chlebem całe życie...

Znam wiele rozwalonych małżeństw w wieku 25 - 30 lat tych młodych i co stracone życie dla obojga lub co gorsza dla małych szkrabów z tych związków....

Edytowano przez endzit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

@Migotka a wiesz ze mój wzrok przyciągnęła już dziewucha w gumofilcach :) pojechaliśmy za byczkami do sąsiednich wiosek, wchodzę na podwórko do pewnego gosp. pukam do drzwi otwiera je 25 letnia dziewucha, gadu gadu, woła ojca, dogadałem się wstępnie, no to idziemy poszukać okazu (cielaka) który by nam pasował, a ojciec woła córeczkę ja patrze a ona gumofilce bluze na siebie i za nami zaskoczyła mnie :) wchodzimy do obory i nie ojciec a ona do mnie/nas którego złapiecie to tego kupujecie, no to z powodu ze ona nie łapała to ja mówię do wujostwa idzcie łapać :D poszli, wtedy z nią mogłem porozmawiać, cielakami ona rządziła, papierkami ona sie zajmowała,studia rolicze robiła, i teraz szykuje się na przejęcie gosp. pojęta, ładna, rozmiary nie małe nie duże :) nadal mam z nią kontakt ale nic więcej prócz znajomości nie idzie od niej wycisnąć -_- dziewucha w gumofilcach- widok nie do zapomnienia :) i taka by mi pasowała jak w more szczelił :) bo nie dość ze papierkami się zajmuje to i robotna, ja tez w miare pojęty i robotny :D no ale hmm cos nie da się a chłopaka nie ma z tego co wiem... i dlaczego???

a no i piłki nie są potrzebne bo piłki zazwyczaj są okrągłe a jak wszyscy wiemy kobieta nigdy nie będzie miała w kształcie piłki/kuli, według mnie może mieć nawet małe(eks tez była z przodu płaska) (jak się dużo masuje to rosną- tak mi powiedziała mojej byłej mama :lol: )mnie zazwyczaj przyciąga twarz, następnie krótko patrze na całość jak się podoba wszystko gra to próbuje jakoś się zakręcić (na chyba ze jest to na targowisku gdzie przez pól minuty ją widzę i nagle znika to wtedy sie raczej nie zakręcę) długo by jeszcze pisać...

Edytowano przez Filipoo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Migotka    22

filipoo - no to widzisz jednak sie chyba myliłam skoro jestes jednym z tych nielicznych nie patrzących na gumaczki ;p

cos jeszcze z ciebie może wyroścnie ;)

 

ENDZIT - ja mam A4, karty płatniczej - brak po co mi ?, tłumu wariatów wlewających się przez okno brak, a mimo to na wsi chce zostac , fakt :piłek nożnych ADIDAS nie mam z przodu , no ale jakos przezyje, - o co mi biega ? - nie każda dziewczyna taka jest, jeśli szukasz dziewczyny w największych dyskotekach, gdzie :cycki za przeproszeniem wylewają sie na stolikach, brak majtek itp , to może ale na wsi niektore dziewczyny sa ok, nie wiem moze to tylko mi sie tak wydaje bo nie chodze porozbierana i nie imprezuje co tydzien

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

migotka który raz już piszesz ze się chyba myliłaś co do mnie?? :) chyba parę razy mi to na gg pisałaś :P panno B. ja zapomniałem ze to ty ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale myślenie wg. Was imprezujący ludzie to jacyś debile i nie nadający się do dalszego życia. Jak siedzicie zamknięci w 4 ścianach domu, i gosp to może i tak jest. Można na wszelkie rodzaje imprezować. Ale wg was na takich dyskotekach bawi się hołota, a patrząc na frekwencje to prawie wszyscy nie nadają się do dalszego życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×